czwartek, 1 grudnia 2016

Tajemniczy portret kobiety






Wenecja nigdy mi się nie znudzi bez względu na tłumy turystów, upał i co tam jeszcze... Tak, tego jestem pewna... To miasto ma wiele do zaoferowania... Tym razem udałam się do Gallerie dell'Accademie, położonej nad Canale Grande, przy Campo della Carita, w dzielnicy Dorsoduro... W Galerii prezentowana jest wspaniała kolekcja malarstwa weneckiego... Na wystawę w Wenecji przybył Portret Kobiety - Bartolomeo Veneto...  Obraz ma stałe miejsce  w Muzeum Städel we Frankfurcie nad Menem...  Zobaczyć  go na własne oczy było moim cichym pragnieniem...


Bartolomeo Veneto włoski malarz, znany również jako Bartolomeo Veneziano... Różne źródła podają, że urodził się w Wenecji w 1470 inne 1502 roku... Zasłynął  za sprawą niezwykłych portretów i obrazów o tematyce religijnej... W jego wcześniejszych dziełach można zauważyć wpływy  Giovanniego Belliniego...
W Mediolanie,  w jego późniejszych pracach, które najczęściej były zleconymi  zamówieniami, wskazują na wpływy Leonarda da Vinci... Pragnę przedstawić wg mnie  jeden z najpiękniejszych obrazów - Portret Kobiety, który przyciąga uwagę, wprost hipnotyzuje i wywołuje spore emocje... Nosi on  również nazwę Flora, rzymskiej bogini kwiatów, usposobienia wiosny...  .


Przedstawiona na obrazie bardzo piękna, młoda kobieta, której tożsamość nie jest znana identyfikowana jest ze sławną Lukrecją Borgią,  nieślubną córką papieża Aleksandra VI... Przyjmuje się również, że jest to portret nieznanej kurtyzany...


Około 1507 roku Bartolomeo pracował w Este, na dworze księcia Ferrary, Alfonsa I d'Este, który był mężem Lukrecji Borgii... Artysta w ciągu trzech lat  projektował urządzenie pałacu i namalował kilka obrazów... Przypuszczam, że Lukrecję widział i spotykał wielokrotnie... Jednak ten portret został  namalowany dopiero 1525 roku... Kobieta z obrazu cały czasu utrzymuje ze mną kontakt wzrokowy... Przedstawiona jest na czarnym tle... Ubrana w białą tunikę o niepowtarzalnym kroju, który obnaża jej lewą pierś... Tkanina jest miękka, opływa i podkreśla jej ciało... W uniesionej prawej ręce trzyma bukiecik delikatnych, wiosennych kwiatów... Są w nim stokrotki jaskier i   zawilec... W jej urodzie zauważa się delikatną alabastrową cerę, zgrabny nosek, piękne depilowane brwi, czarne oczy, wysokie, gładkie czoło, białą szyję, kształtne piersi i piękne  ręce...


Ma wyszukaną fryzurę... Czyż jej włosy nie są piękne? Złote, delikatne loki niczym kaskada spływają w dół, do ramion... Niebieska, jedwabna opaska, zdobi
i ściśle przylega do czoła... Głowę oplata biały, muślinowy turban, którego końce przykrywają jej ramiona... Turban ozdobiony jest mirtowym wianuszkiem symbolem wiecznej miłości...


Malarz zadbał o każdy szczegół... Bardzo oryginalny złoty, ozdobiony perłami diadem zdobi jej czoło... Kolejny klejnot... Na bardzo cienkim łańcuszku subtelny, elegancki wisiorek zwisa między piersiami... Zastanawiałam się dlaczego Portret Kobiety tak bardzo przykuwał nie tylko moją uwagę... Jest faktem, że piękno kobiety z obrazu jest posągowe i ponadczasowe...
A dodatkowo Bartolomeo Veneto w każdym elemencie nakreślił jej; niewinność, naturalność, skromność, delikatność i kobiecość... Znamy historię Lukrecji Borgii, czy te cechy do niej pasują? Czy kobieta z portretu jest  córką papieża Aleksandra VI? No cóż,  czy jest to Lukrecja czy nieznana kurtyzana nie było to dla mnie zbyt ważne...  Znalazłam się  z Kobietą z Portretu oko w oko... Wywołało to niesporne emocje i pozwoliło w pewnym sensie poruszyć głęboko  moją wyobraźnię...



poniedziałek, 28 listopada 2016

Zamek w Pieskowej Skale w promieniach zachodzącego słońca





Zamek w Pieskowej Skale to prawdziwa renesansowa perełka... Góruje nad Doliną Prądnika... Już z daleka widać jego nowe,  jasne tynki ponieważ przeszedł gruntowną renowację... Wspaniale prezentuje się odnowiona elewacja korpusu głównego, bastiony, mury... Zamek w Pieskowej Skale położony jest w samym sercu Jury Krakowsko - Częstochowskiej... To najlepiej zachowana rezydencja obronna na tym terenie...






Zamek w Pieskowej Skale pierwotnie gotycki zbudowany w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego... W drugiej połowie XVI wieku zostaje przebudowany przez Szafrańców w monumentalną rezydencję renesansową... Ród Szafrańców to bardzo zamożna, niemal magnacka rodzina odgrywająca dużą rolę w polskim życiu politycznym w XVI wieku... Byli tutaj indywidualiści, którzy często byli na bakier z prawem, parający się nawet rozbójnictwem a także magią i alchemią...
W XVII wieku zamek przechodzi w ręce Zebrzydowskich... Oni to zbudowali dwa bastiony obronne, wzbogacili zamek o elementy barokowe... W czasie potopu szwedzkiego zamek został złupiony i zniszczony... Osiemnastowieczna przebudowa za czasów Wielopolskich spowodowała zatarcie renesansowego charakteru zamku... Nękają go późniejsze pożary i dewastacje... Od ruiny uratowała go spółka akcyjna, która w 1903 roku wykupiła zamek...
W  latach  1948 - 1963  roku  zamek  odzyskał  elementy  zabytkowe  z doby renesansu...  W czterech pomieszczeniach prezentowane są eksponaty z Zamku Królewskiego na Wawelu...





Ogrody parterowe usytuowane są na trzecim, południowym dolnym bastionie  na miejscu nie istniejącego, budynku wozowni i stajni... Chociaż są niewielkie to  wzbudzają podziw i zachwyt każdego kto je zobaczy... Budynek oficyny jest porośnięty pnączem i pięknie się prezentuje o każdej porze roku... Do XVIII wieku znajdowała się tutaj północna kurtyna barokowych fortyfikacji... Obiekt został przebudowany na oficynę... Mieściło się tutaj mieszkanie burgrabiego i pokoje dla gości...  Na dziedzińcu zewnętrznym zamku ustawiono jego makietę... Zbudowana w odpowiedniej skali zachęca do odwiedzenia prezentowanego obiektu... Fantastycznie prezentują całą budowlę jej architekturę i położenie... Lubię  makiety... Oglądając,  zwracam uwagę na wiele detali... W tym przypadku doskonale widać, że zamek zbudowano na wysokiej, stromej skale u podnóża której znajdują się głębokie stawy... 






Nie mam szczęścia do Zamku w Pieskowej Skale... Miałam nadzieję, że dołączę do jakiejś grupy i zobaczę odnowione krużganki i sale wystawowe... Niestety,
w  tym  czasie  nie  było  nikogo, kto  chciałby  zobaczyć  zamek...  Odeszłam
z  kwitkiem...

W listopadzie i grudniu wystawy zamku będą dostępne dla zwiedzających:
w soboty i niedziele.
Wejścia o godz: 9.00, 10.30, 12.00 , 13.30, 15.00

Po dokonaniu z jednodniowym  wyprzedzeniem
zgłoszenia dla grupy min. 15 osób