niedziela, 25 września 2016

Przyszła jesień kolorowa








 






- Przyfrunę do ciebie w jesienny poranek.
  Czy chcesz?
- Chcę.
  Bardzo chcę.
- Więc przyfrunę by cię objąć ciepłym dotykiem 
   musnąć szeptem słów niewypowiedzianych
   objąć rękoma pełnymi marzeń
   przytulić w przestworzach nieba
   i zanucić kołysankę pragnień.
- A jeśli nie przyjdziesz?
   Jeśli noc cię zatrzyma?
- Rozproszę mrok silnym podmuchem
   słońcu wykradnę promienie
   przemknę po różanych autostradach poranka
   poszybuję z ptakami
   wzrok utkwiwszy w błękicie
   odnajdę cię pośród innych obłoków
   choćbyś odpłynęła daleko
   dosięgnę ogromnym sercem
   zbudowanym z miliona powiewów...
     BASIA WÓJCIK




Jesień  przyszła  nieubłaganie,  a  wraz  z  nią  chłodne  i  coraz  krótsze  dni...  Na szczęście jest cudowna, słoneczna pogoda... Może tym razem uda się  to jesienne piękno  jak  najdłużej  zatrzymać...  Powtórzę  za    OZONKĄ

Lubię jesienią mgły poranne,
zamglone krajobrazu krańce,
Lustro jeziora, kwiaty barwne,
wszystko zaklęte w mgielnej bańce.

Dzisiaj, tuż przed godziną dziewiątą spojrzałam w okno... Hen daleko, dostrzegłam sarenkę robiącą toaletę... Wzięłam aparat do ręki i zrobiłam  pierwsze zdjęcie... Wtedy zobaczyłam, że to Basia i w pobliżu leżą  przytulone do siebie jej dzieciaczki... Po chwili zaczęła biec do korytka, widząc to małe popędziły za nią... Pamiętacie, że koźlątka urodziły się 20 maja? mają już skończone 4 miesiące... Są niemal takie duże jak Basia, tylko pyszczki mają mniejsze... Cała trójka posiada wyjątkowy apetyt... Uwielbiają jabłka, kukurydzę, pszenicę i ziemniaki... Są karmione 3 razy dziennie... O szóstej rano już patrzą w okna... One wiedzą, że zaraz dostaną jedzenie... Sporo jedzenia bo kolejne dożywianie dopiero około siedemnastej... Przed zmrokiem, ostatnia porcja jedzenia...







Korzystając z pięknej pogody wyszłam do warzywnika po fasolkę szparagową, sałatę i zieleninę (koperek, pietruszkę) do niedzielnego obiadu... Z aparatem oczywiście, bez niego nie wychodzę... Nagle nad głową coś zaszumiało... Cała chmara ptaków zakołowała i przysiadła na łące... Po chwili nadleciały kolejne ptaki... Te przysiadły na świerkach... Zdążyłam zrobić im zdjęcia...





W warzywniku jest jeszcze bardzo kolorowo... To dzięki aksamitkom i cyniom meksykańskim, które rosną w bazylii, selerach, pietruszce... Pierwszy raz zasiałam cynie meksykańskie i jestem pewna, że zagoszczą u mnie na dłużej bo są wyjątkowo piękne... Zerwane do wazonu długo zachowują świeżość... Warzywnik w wielu miejscach zieleni się, wzeszło  żyto, doskonały nawóz zielony -  poplon...








Lubię w warzywniku kwitnące słoneczniki... Do pierwszych przymrozków rozwijają swe żółte kwiaty... A w pochmurne, deszczowe jesienne dni ożywiają ogród... Aż trudno uwierzyć, że słoneczniki 2600 lat p.n.e.  zostały udomowione w Meksyku... Inkowie, Aztekowie, Otomi  traktowali je jako symbol boga słońca... Do Hiszpanii w XVI wieku   zostały przywiezione nasiona i prawdopodobnie miały być zniszczone ze względu na związek z religią... Panowała przecież inkwizycja... Sadzę dla ptaków sporo słoneczników... Niestety, prawie wszystkie zniszczyła sierpniowa nawałnica... Rosną jakieś niedobitki w których buszują ptaki...





Zdjęć jest dużo... Wszystkim bardzo dziękuję za wytrwałość i dotrwanie końca postu... 
W podziękowaniu, jesienna róża...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę szczęśliwego, słonecznego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...





piątek, 23 września 2016

Obraz "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem"


W  Zaułku  Książąt  Czartoryskich  w  Krakowie  przy  ulicy  Pijarskiej  położony  jest  Arsenał  Miejski...  Obecnie  mieści  się  w  nim  ekspozycja  części  zbiorów  Muzeum  Czartoryskich...  Zwiedzającym   udostępniono  obraz   Rembrandta "Krajobraz  z miłosiernym  Samarytaninem"
Rembrandt  Harmenszoon  van  Rijn  jest  jednym  z  największych  artystów  europejskich...  Ten  genialny  artysta  nosił  dwa  imiona  i  jedno  nazwisko...  Rzadko  uświadamiamy  sobie,  że  Rembrandt  nie  jest  nazwiskiem  a  jednym  z  imion... Swoje obrazy podpisywał imieniem, tak jak czynili artyści renesansu; Michał  Anioł,  Leonardo,  Tycjan  czy  Rafael...   Ten  holenderski  malarz, grafik  i  rysownik   urodził  się  w Lejdzie  w  1606  roku...  Pozostawił po sobie ponad 300 obrazów, 300 grafik i około 2000 rysunków... Niezwykłym środkiem malarskim  Rembrandta  był  światłocień  czyli  połączenia  światła,  cienia,  zmroku,  z którego wyłaniają się postaci i  oraz niezwykle jasne promienie... I to wszystko można zobaczyć na prezentowanym obrazie... Tematów do swoich dzieł  poszukiwał w Biblii...  Fascynujący jest nie tylko  dorobek artystyczny Rembrandta ale i niezwykle barwne i jednocześnie pełne dramatów życie...




W sali muzealnej  na I - szym piętrze znajduje się jedno z najcenniejszych dzieł sztuki  europejskiej  w  polskich  zbiorach...  Chcąc  podkreślić  jego   wyjątkowość  i zwrócić na niego uwagę, obraz  jest  pięknie  wyeksponowany... Tło  dla  niego  stanowią   jedyne  w  swoim  rodzaju  starożytne  eksponaty...  Obraz  namalowany w 1638 roku  na desce dębowej metodą olejną,  przedstawia fascynujący krajobraz... Rembrandt na pierwszym planie umieścił potężne, dębowe drzewo o poskręcanych konarach... W oddali trwa nawałnica... Na niebie kłębią się burzowe chmury,  przez które przebijają się promienie słońca... To metafora walki  dobra i zła... Gdy patrzę na obraz od razu rzuca się w oczy dramatyczne, bardzo niespokojne ujęcie przyrody.   "Krajobraz  z miłosiernym  Samarytaninem" jest ilustracją znanej przypowieści z Ewangelii św. Łukasza o człowieku z Samarii, który nie odwrócił się od potrzebującego człowieka... Gdy patrzę na obraz od razu rzuca się w oczy dramatyczne, bardzo niespokojne ujęcie przyrody... Ktoś może stwierdzić, że obraz jest ponury, ciemny, smutny... Mnie się jednak  bardzo  podoba  ponieważ wyraźnie ukazuje wybór przed którym stoi   każdy  z  nas...  Można  wybrać  postawę  nienawiści  i  obojętności...   Może  jednak  wybrać  miłość i  dobro... I   ta postawa  jest  godna  naśladowania...