niedziela, 3 listopada 2013

Glanum, antyczne miasto...








 
                          








Dzisiejszy, niedzielny poranek przywitał mnie jesienną mgłą... Od kilkunastu dni to pierwszy taki pochmurny, mglisty dzień, bez najmniejszego promienia słońca... Nie wiem dlaczego jestem zdziwiona? Mamy przecież LISTOPAD... Tam gdzie Was dzisiaj zabieram przez  większą część roku, świeci słońce z wyjątkową intensywnością i godnymi pozazdroszczenia temperaturami...









Do Prowansji oprócz lawendy przywiodły mnie ślady rzymskich zabytków... Lubię spacery po wykopaliskach... Myślami przenoszę się do starożytnych czasów... Będąc w Prowansji, chciałam poznać kolejne,  ciekawe miejsce... W niewielkiej odległości od Saint-Remy-de-Provence znajduje się stanowisko archeologiczne - ruiny Glanum... Wybraliśmy się tutaj z samego rana.. .Około 1 km na południe od miasteczka, po prawej stronie drogi widać ogromną kępę drzew... Stamtąd  dolatywał ogłuszający, wprost nieznośny dźwięk cykad...  Do tej pory lubiłam te stworzenia jednak w Prowansji były bardzo uciążliwe... Dosłownie wszędzie nam towarzyszyły... Ich wysoki, brzęczący dźwięk  niósł się nieprzerwanie z każdego napotkanego drzewa... Wśród platanów zauważyłam dwie rzymskie budowle; Łuk Triumfalny Kajusa  i  Mauzoleum Lucjusza... Jedno z ich  przeznaczeń to, miejsce kultu zmarłych w młodości dziedziców cesarza Augusta... A inna...








Jak podają tablice stojące przy każdym zabytku, Łuk Triumfalny pochodzi z czasów panowania Oktawiana Augusta... Powstał w około 14 r. n.e. Znajdował się przy biegnącej Via Domitia z Rzymu do Pirenejów... Łuk Triumfalny stał u wjazdu do rzymskiego miasta... Upamiętnia zwycięstwo Juliusza Cezara nad Grekami i Galami...
Mauzoleum Jules jest trzypoziomowe i upamiętnia ojca i dziada ze znanego rzymskiego rodu... Budowla powstała w latach 30 p.n.e. Jest świetnie zachowana... Ma dach spiczasty... Poniżej znajduje się rotunda z wąskimi kolumnami korynckimi... Na drugim poziomie możemy zobaczyć sceny wojenne oraz gryfy, smoki, morskie potwory, Trytony... Podstawę ze wszystkich stron zdobią płaskorzeźby z bitwami i scenami myśliwskimi...


Wychodząc z platanowego "lasku", droga kieruje się w górę... Po obu jej stronach rośnie gaj oliwny... To miejsce jest mi  znane dzięki Van Gogh'owi... Domyślam się, że przechodził tędy wiele razy i podziwiał gaje oliwne, strzeliste cyprysy i kwitnące oleandry... Kiedy znalazł się w szpitalu psychiatrycznym namalował słynne obrazy; "Drzewa oliwne w Alpilles" i "Gwieździstą noc"






 (Internet)







(Internet)


Wokół uzdrawiającego źródełka przez Celtów liguryjskich około IV w p.n.e.  zostało założone Glanum ... Jednak oficjalnie w latach 30 p.n.e. stało się miastem rzymskim... Przed wejściem, na teren wykopalisk znajduje się kamieniołom skąd wydobywano surowiec na rzymskie budowle... Cały teren chroniony jest przez otaczające  skaliste wzgórza... Starożytne miasto położone jest w dolinie gór Alpilles... Od rana słońce dosłownie prażyło... Od niego w sercu doliny płyty kamienie, skały, głazy były nagrzane do granicy wytrzymałości... I co z tego, że rośnie tutaj mnóstwo drzew piniowych i strzelistych cyprysów...one nie chłodziły, jedynie dawały trochę cienia ... W powietrzu unosił się przyjemny, żywiczny zapach sosen...










Rzymianie rozbudowali  miasto w sposób typowy dla wszystkich swoich metropolii.. W dolnym mieście były wille i termy, w średnim świątynie, w górnym forum... Przez miasto biegła rzymska droga... Wzdłuż ulicy był kanał wodny który zbierał deszczówkę i ścieki... Przyszedł 260 r n.e. miasto napadli Germanie... Złupili i zniszczyli go... Dalszych zniszczeń dokonało spływające z gór błoto i okoliczni mieszkańcy... Glanum zostało zapomniane na szesnaście wieków...







Glanum było kwitnącym, starożytnym rzymskim miastem... Jeszcze dzisiaj mogłam oglądać imponujące ruiny... W wielu miejscach leżą porozrzucane kolumny... Na terenie wykopalisk oglądałam łaźnie, fontanny, baseny, forum, świątynię Gemini, teatr, fragmenty agory, skarbiec, studnie... Archeolodzy są przekonani, że to co dotychczas odkopali jest zaledwie 1/6 dawnego  rzymskiego miasta...  Było już popołudnie, na terenie wykopalisk przybywało coraz więcej turystów... My zobaczyliśmy wszystko... Czas było wracać gdyż byliśmy coraz bardziej głodni a tutaj nie było możliwości aby coś zjeść...









Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz...
Serdecznie pozdrawiam...


sobota, 2 listopada 2013

Cmentarz łemkowski w Ropicy Górnej...


W dniu Zaduszek, w czas jesieni,
odwiedzimy bliskich groby,
zapalamy zasmuceni,
małe lampki - znak żałoby.

Światła cmentarz rozjaśniały,
że aż łuna bije w dali,
lecz i takie są mogiły,
gdzie nikt lampki nie zapali.    

 Wł. Broniewski   




Dzisiaj jest Dzień Zaduszny tzw. Zaduszki... To piękna polska tradycja...  W tym dniu także odwiedzam cmentarze na których pochowani są moi bliscy... Lubię  spacerować po nekropoliach... 

Dzisiaj nie muszę się spieszyć bo jest wolna sobota... Będę miała czas na chwilę modlitwy, zadumy, zapalenie zniczy... Zaduszki, to czas w którym  chociaż na chwilę należy zatrzymać się i powspominać tych, którzy odeszli... To święto, jest współczesnym odpowiednikiem Dziadów, pogańskiego święta  zmarłych... Dzisiaj jest odpowiedni moment aby pokazać pozostałości niezwykłego, bardzo starego cmentarza łemkowskiego...




Lubię stare cmentarze... Jest w nich jakaś tajemniczość, powiew historii, i...pokora. W ostatnią sobotę sierpnia odwiedziłam Ropicę Górną,  niewielką wieś w Beskidzie Niskim położoną w dolinie Sękówki... Przywiodła mnie tu chęć zobaczenia dawnej cerkwi greckokatolickiej... Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam z daleka na południowym, łagodnie nachylonym zboczu, fragmenty starego cmentarza... Nie było do niego drogi ani żadnej ścieżki... Szłam przez łąkę...  Był ogrodzony płotem z poziomych sztachet... Przede mną był stary cmentarz łemkowski...






Nie ma tu żadnej bramki, która wyodrębniła by strefę sacrum od strefy profanum... Wchodzę  pomiędzy sztachety... To co zobaczyłam, przyprawiło mnie o szybkie bicie serca... Cmentarz był dziwnie pusty... Nie było mogił... Może je ktoś zaorał? Czy to możliwe by czas tak wyrównał ziemię?  Nagrobki i krzyże, które pozostały chyliły się ku ziemi... Wiele było pokruszonych... Elementy metalowe sypały się, były pordzewiałe, pogięte...  Stojące, odnowione nagrobki można policzyć na palcach jednej ręki... W pewnym momencie dostrzegam postument porośnięty mchem... O niego oparty jest krzyż prawosławny... Widzę zastygłe w kamieniu rysy cierpiącego Chrystusa...






Na tej starej łemkowskiej nekropolii zauważam kolejny, kamienny krzyż... Jest połamany... Porastają go  małe krzewinki i bluszcz... Taki widok chwyta za serce... Jest też kilka odnowionych nagrobków... Nie wiem czyje to dzieło... Na  jednym rzeźba Maryi, która depcze węża... Na innym, Maryja z Dzieciątkiem... Na kolejnym, płaskorzeźba świętego Mikołaja... W tych nagrobkach widzę wysoki kunszt kamieniarski... Stare nagrobki, krzyże budzą mój podziw i zachwyt... Ten cmentarz na szczęście jest wykoszony w miarę zadbany... Jest jednak wiele takich gdzie w wysokiej trawie leżą połamane krzyże... Widząc to, serce boli...

Dzisiaj Łemków na Łemkowszczyźnie jest niewielu, trudno im zaopiekować się każdym cmentarzem... My turyści i mieszkańcy tych ziem a przede wszystkim władze powinni zainteresować i wszelkimi sposobami znaleźć środki na renowację cmentarzy... Takie miejsca wzbogacają ten region i przyciągają turystów, którzy pragną poznać prawdziwą historię tej ziemi...




Ten  cmentarz  to  oaza  ciszy  i  spokoju... Dziwne,  nie  słyszę  nawet  ptaków...  Może  ucichły  przed  zbliżającą  się  burzą... Ciszę  przerywa  szum  ogromnych,  starych  drzew... One  są  niemym  świadkiem  historii  tego  miejsca  i  historii  Łemkowszczyzny... Nie  mogę  tam  być  w  tych  ważnych  dniach  ale  wierzę,  że  w  Dniu  Zadusznym  zapłoną  światełka  dla  tych  co  spoczęli  w tej  ziemi... W  komentarzach otrzymałam link wskazujący gdzie można również zobaczyć ten stary cmentarz łemkowski...

Jest to blog  Lemkowyna

Serdecznie zapraszam !




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...