Czas rozedrgany pszczół brzęczeniem,
pole wyzłaca się orkiszem,
drzewa upalne kładą cienie,
piaszczystym traktem stąpa lipiec.
Ogród zróżowił się floksami,
słowiki już nie sławią nocy,
w wieczornej ciszy upał zamilkł -
czy można urok jej przeoczyć?
Gwiazdy wsypały się do wierszy,
zasiane w ciemne nieba płótno,
miedzianą tarczą wzeszedł księżyc -
chodź, noc nam nie da dzisiaj usnąć...
Za nami lipiec... Zapisał się jako miesiąc ekstremalnych upałów ale też chłodu i deszczu... Za nami też połowa lata, mojej ulubionej pory roku... Pomimo niestabilnej pogody kwiaty kwitną na potęgę, urzekają swym wyglądem, zachwycają całą paletą barw i aromatycznym zapachem... Kwiatów w ogrodzie jest mnóstwo, nic tylko rwać i robić bukiety...
Z małych radości splećmy bukiet
szczęśliwych dni i lat szczęśliwych,
jesień niech zapowiedzą wiosny
będzie, tej wiosny, co zadziwi nas,
jak zadziwia nas od zawsze...
Z małych radości splećmy bukiet.
Z okruchów szczęścia zlepimy szczęście.
Jak młoda trawa wczesną wiosną,
niech w nas nadzieja wzejdzie.
(Mariusz Parlicki)
Wśród lipcowych piękności w ogrodzie prym wiodły róże, lawendy, słoneczniki, dalie, cynie, floksy, kosmosy, rudbekie, lilie, jeżówki... Wszystkie przecudnej urody i doskonale nadają się na bukiety...
Cieszy mnie gdy ogród zachwyca pełnią barw, letnim ciepłem i bujnym kwitnieniem kwiatów... Kontakt z przyrodą i podziwianie piękna kwiatów, dla mnie to doskonały sposób na relaks i czerpanie radości z każdej chwili spędzonej na świeżym powietrzu...
Uwielbiam kwiaty gdyż mają w sobie cichą magię, która wykracza poza ich fizyczny wygląd... Ich żywe kolory, delikatne kształty i słodkie zapachy mają niezaprzeczalną zdolność do poprawiania mojego nastroju i dodawania odrobiny radości w szarej codzienności... Przyznaję, ich piękno sprawia, że życie jest po prostu cudowniejsze...
Do moich lipcowych bukietów wykorzystałam złocień marunę znaną jako wrotycz marunę, małą stokrotkę z wielką osobowością... Jest cennym ziołem, które pomaga organizmowi poradzić sobie z migrenowym bólem głowy, a także z bólami innego pochodzenia, takimi jak bóle stawów oraz menstruacyjne...
Lipiec to szczyt sezonu dla większości lilii... Uwielbiam je za cudowny zapach, ponadczasową elegancję i symbolikę... Tymi przepięknymi kwiatami cieszyłam się przez cały miesiąc i dlatego wielokrotnie gościły w moim domu...
Fascynacją człowieka z lilią trwa blisko od 4000 lat... Jej ślady odkryto na freskach w pałacu w Knossos na Krecie oraz starożytnym Egipcie, gdzie cebulki wkładano do grobowców... Lilia odgrywała ważną rolę w mitologii greckiej, wyrastając z kropli mleka Hery, matki bogów...
Jednak widok białego, czystego kwiatu tak obraził Afrodytę, boginię miłości, pożądania i rozkoszy, że przeklęła lilię słupkiem, który miał na zawsze wyrosnąć z jej środka... Ku wielkiemu rozczarowaniu Afrodyty, symboliczne znaczenie lilii tylko wzrosło, stając się symbolem zarówno czystości, jak i płodności...
Dni zaczęły się skracać zaraz po czerwcowym przesileniu letnim, jednak z końcem lipca ubytek stał się już bardzo wyraźny, a od świętej Anki, jak głosi ludowe przysłowie: zimne wieczory i ranki... Oznacza to, że po 26 lipca przyroda zaczyna powoli przygotowuje się do jesieni, a poranki i wieczory stają się wyraźnie chłodniejsze...
Mgły rankiem jeszcze takie wiotkie,
sny rankiem jeszcze takie słodkie,
i jeszcze letniość wód,
choć już w powietrzu chłód,
choć już w powietrzu chłód.
Słońce jak z zakurzonej szyby,
w wilgotnej ściółce lasu - grzyby,
a śliwki niczym miód,
choć już w powietrzu chłód,
choć już w powietrzu chłód.
Róża wciąż rodzi młode pąki,
zielone znów skoszone łąki
i oznak lata w bród,
choć już w powietrzu chłód,
choć już w powietrzu chłód.
(Mariusz Parlicki)
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego, udanego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...






















Wszystkie piękne, ale najbardziej podobają mi się z żółtymi liliami ze złocieniami oraz te ze słonecznikami.
OdpowiedzUsuńMuszę Ci powiedzieć, że bardzo lubię kwiaty w żółtym kolorze.
UsuńŻółte kwiaty symbolizują radość, słońce i optymizm, wspaniale rozświetlając dom oraz ogród. I w każdym miesiącu w moim domu są kwiaty w tym kolorze.
Pozdrawiam serdecznie:)
Tak, żółte kwiaty są takie słoneczne, radosne. Mało mam kwiatów w ogrodzie, nie mam za dużo na nie czasu i miejsca, ale co roku sieję aksamitki niemal we wszystkich kolorach. Te żółte, takie cytrynowe wyglądają cudownie. Muszę też w przyszłym roku odnowić rabatę nagietków, też są w kilku odcieniach, bardziej pomarańczowych i bardziej żółtych.
UsuńUwielbiam aksamitki i nagietki. Są bezproblemowe, urosną wszędzie. Kwitną do przymrozków. Te urocze kwiaty mają specyficzny, mocny zapach, przez co bardzo często nazywa się je „śmierdziuchami”.
UsuńPozdrawiam:)
Gorgeous bouquets ! Lovely mix of flowers !
OdpowiedzUsuńHave a shinny week !
Anna
Thanks, Anna:)
UsuńKlimaty kwiatów są najpiękniejsze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Krzysiek.
Uważam, że kwiaty zawsze wprowadzają do domu wyjątkowy klimat.
UsuńPozdrawiam:)
The fragrance in your house must be amazing! Flowers enhance life, don’t they? Enjoy the week ahead, Lucja-Maria.
OdpowiedzUsuńThank you very much:)
UsuńTwoje comiesięczne bukiety są dla mnie kalendarzem pokazującym upływ kolejnych dni. I chociaż bardzo często mam wrażenie, że między kolejnymi bukietami upływa coraz mniej czasu to podziwianie kwiatów, które gościły w Twoich wazonach, łagodzi trochę to przemijanie... Mam wrażenie, że dosłownie przed chwilą czytałam o Twoich bukietach czerwcowych a tu proszę, już kolejne. I do tych sierpniowych coraz bliżej...
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci pięknych i radosnej sierpniowej codzienności, niech dopisuje Ci dobre samopoczucie i pogoda. Wrzesień przyniesie już końcówkę lata zatem teraz jest najlepsza pora, żeby się nim nacieszyć. Uściski.
To, że czas biegnie nieubłaganie, to każdy z nas dobrze wie. Jednak ostatnie siedem miesięcy roku zleciało, nie wiem nawet kiedy. Posty o moich bukietach pojawiają się cyklicznie od jakiegoś czasu. Zastanawiam się, że nie zakończyć tego tematu.
UsuńPozdrawiam:)
Bien decorada las estancias, por esa belleza de flores.
OdpowiedzUsuńDespués de una prolongada ausencia, estoy aquí de nuevo.
Thank you very much, Antonia:)
UsuńBeautiful!
OdpowiedzUsuńThanks, Anne:)
UsuńAleż obfitość bukietów u Ciebie w tym miesiącu, lipiec obdarował Cię wspaniałymi kompozycjami, które wypełniły wazony pięknem i zapachami. Lilie to moje ukochane kwiaty, zdecydowanie królowe kwiatów w moich oczach, nie róże, choć bezsprzecznie, piękne, a właśnie lilie :))
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę posadzić u siebie złocienia marunę, jakoś mi zniknął z rabat, a jest takim cudnym wypełniaczem :)
Ściskam serdecznie, Agness:)
Złocień maruna u mnie sam się rozsiewa. To urocze kwiatek. Zawsze rósł w babcinym ogródku. A lilie? one tez należą do moich ulubionych ciętych kwiatów.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Bukiety ożywiają wnętrze. Posiadasz bardzo ciekawe odmiany roślin. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKwiaty w mieszkaniu nadają wnętrzom przytulny charakter, poprawiają nastrój i oczyszczają powietrze z toksyn. Wprowadzają żywe kolory, naturalny zapach oraz harmonijny styl do każdego pokoju, od salonu po sypialnię.
UsuńPozdrawiam:)
Wśród tych kolorów i wzorów odkryłam coś nowego. To złocień maruna. Muszę sobie coś więcej poczytać na jego temat. Jak zwykle Lusia piękne zdjęcia cudowności lata i piękna poezja tematyczna.
OdpowiedzUsuńPięknych sierpniowych dni Ci życzę i pozdrawiam:)))
Usiu! W twoim ogrodzie nie rośnie złocień maruna? sądziłam, że można go zobaczyć w każdym ogródku. Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam:)
UsuńŁucjo kochana, jak zwykle Twoje bukiety oddają uroki każdego miesiąca, a lipiec chyba jest w nie najbogatszy.
OdpowiedzUsuńPodziwiam wiersze i teksty, które zamieszczasz, mi brakuje weny. Poza tym ostatnio zdarzyły mi się dwa okrutne błędy. U Anitki zamiast Minosa dałam Midasa, a u siebie zamiast wyspy sw. Katarzyny napisałam, że to wyspa Się. Heleny. Nie wiem, czy to tylko gapiostwo i pośpiech, czy słaby stan umysłu. Może to wina upałów, ale to tylko tak się pocieszam.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Cię serdecznie.:))
Ja też odnoszę takie wrażenie, że lipiec jest najbogatszy w kwiaty. teraz ich już będzie ubywać bo zbliżamy się ku jesieni.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Cudne są te twoje lipcowe bukiety.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję.
UsuńPozdrawiam:)
Piękne bukiety! :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, Urocznico:)
UsuńPiękne różnokolorowe bukiety. Cudowne lilie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFaktycznie! Lilie to wyjątkowe, okazałe kwiaty cebulowe, które zachwycają dużymi, barwnymi kielichami i silnym zapachem. Uwielbiam je.
UsuńPozdrawiam:)
Masz rękę do kwiatów. Naprawdę ładne kompozycje kwiatowe.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Niezwykle poetycki wpis. Twoje bukiety i miłość do kwiatów czarują letnim klimatem. Historia o lilii i Afrodycie fascynująca. Zasyłam pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńKwiaty to moja wielka pasja. Lubię, lubimy się nimi otaczać. Wnoszą do życia mnóstwo kolorów, spokoju oraz radości. Serdecznie pozdrawiam:)
UsuńLipiec jest kwiatowo hojny niezwykle.
OdpowiedzUsuńPomimo suszy, hojny w kwiaty.
UsuńPozdrawiam:)