środa, 29 marca 2017

Marcowy wypad do Lanckorony






Sfrunął skądś od Wadowic, Przysiadł na ryneczku...
Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku
Musnął skrzydłem staruszka, Dał całusa dziecku...
Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku
Sprawdził czy miłość, Mieszka tu w każdym domeczku...
Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku
Napomniał lanckoronian, Żyjcie po sąsiedzku!...
Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku
Nawiedził strzelista wieżę, Ołtarz, Matkę, Dziecko...
Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku
Braci zawołał i teraz, W każdym ogródeczku...
Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku
 (Jacek Wojs)







Przypuszczam, że każdy z nas ma jakieś swoje ulubione miejsca na ziemi, które dobrze mu się kojarzą i do których bardzo chętnie wraca... Dla mnie takim miejscem jest Lanckorona... Położona w południowej Polsce wygląda jak ze snu...  Przed kilku laty do niej trafiłam i pokochałam... Co jakiś czas do niej wracam... Lanckorona, mimo swojej małomiasteczkowej zabudowy jest wsią pełną swoistego uroku... Jestem nią oczarowana bo to coś niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju... Inspirowała artystów, dawała ludziom odetchnąć... O jej urodzie decyduje niewysoka, stara, drewniana architektura, wąskie, brukowane uliczki, urokliwy ryneczek... Z wielu miejsc można podziwiać malownicze, niepowtarzalne krajobrazy i nawet hen w dali, przepiękne Tatry otulone śniegiem i masyw Babiej Góry...
Lanckorona gościła już na moim blogu:

* TAM MIESZKAJĄ ANIOŁY
* CAFE ARKA W LANCKORONIE






Wczorajszy wyjazd od Lanckorony był bardzo spontaniczny... Musiałam zrobić sobie wolne, musiałam odpocząć... Bardzo tego potrzebowałam... Od wielu dni byłam spragniona słońca, dłuższego, relaksującego spaceru... Tutaj miałam to wszystko... Przede wszystko ciszę, spokój, cudowne powietrze,  słoneczną pogodę, urzekającą okolicę... Piękno tego miejsca przyciąga ludzi szukających wytchnienia od codziennej bieganiny... I chociaż był to zwykły dzień tygodnia to mijałam sporo osób spacerujących... W wielu miejscach podziwiałam oznaki wiosny... W maleńkich ogródeczkach kwitły kolorowe krokusy, bratki, prymule, na krzewach, wierzbach pojawiły się zielone pąki...






Mój spacer  z wielu okiem obserwowały anioły... One szczególnie upodobały sobie Lanckoronę, a jeden przysiadł nawet przy ryneczku... Pochyły ryneczek jest chlubą tej miejscowości... Pochodzi z czasów lokacji, jest na planie kwadratu z wychodzącymi  z jego ramion uliczkami... Rynek założono na stoku i wg pomiarów ma on 9,5% spadku co czyni go jednym z najbardziej stromych ryneczków... Lanckorona to świetne miejsce wypadowe do pobliskiej Kalwarii Zebrzydowskiej, Brodów w których znajduje się kościół zwany "Grobkiem"... Wracając do domu odwiedzę drewniany kościółek w Barwałdzie Dolnym oraz dwór w Graboszycach... Te miejsca przedstawię w kolejnych postach... Miałam nadzieję, że jak zawsze w ulubione Cafe Arka wypiję filiżankę pysznej kawy i zjem kawałek domowego ciasta... Niestety, kawiarenka była zamknięta... Na kawę
i  na kremówkę papieską pojechałam do kawiarni klasztornej w Kalwarii Zebrzydowskiej...






Zabytkowe, drewniane  domy są nie tylko w ryneczku ale wystarczy skręcić w każdą boczną uliczkę można zobaczyć niskie domeczki z oknami otwieranymi na zewnątrz... Na ganeczku przysiadł ceramiczny kotek, po drewnianym balkonie biegną jaszczurki, na płocie przysiadły dwa gołębie a na balustradzie kremowy ptak...







Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



64 komentarze:

  1. Taki spacer chyba każdemu pozwoliłby "naładować baterie" na dłużej :) Bardzo pozytywne miejsce :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Ten spacer był mi bardzo potrzebny. Owszem, "naładowałam baterie".
      Wszystko dopisało: cudowna, słoneczna pogoda, malownicze krajobrazy i oznaki wiosny.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Jaka cudowna jest ta nasza Polska.
    Łucjo zaserwowałaś nam piękne, swojskie klimaty, no i jak widzę na Twoich ślicznych zdjęciach wiosna idzie już do nas wielkimi susami:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze powtarzam, cudowna jest nasza kraina ojczysta. Piękne są góry, morze, jeziora, Wisła. Na kalwaryjskich łąkach zobaczyłam malowniczą wiosnę. Kwitły krokusy, zawilce, miodunki, kokorycze, złocie, ziarnopłony.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. To ta słynna miejscowość znana jest także z osuwisk? Podobna jest do Pruchnika w powiecie jarosławskim, ze względu na zabytkowa zabudowę drewnianą i położenie, ale góruje tymi aniołami i innymi ozdobami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. To była powódź w maju 2010 roku. Osuwiska powstawały w wyniku ulewnych deszczów. Dramatyczne spustoszenia uczyniła tamta powódź.
      Zaciekawiłeś mnie Pruchnikiem. Miasto leży przy drodze z Rzeszowa do Przemyśla. Gdy będę w tamtych stronach, oczywiście odwiedzę go i ponieważ wygląda bardzo malowniczo.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Pięknie tam jest, a ja dzięki Twojemu spacerowi podziwiałam domy, anioły i ciekawy ozdoby oraz wiosnę. Jestem zła na siebie, bo do Lanckorony jeszcze sama nie dotarłam :(. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko,
      w Lanckoronie jest bardzo sielsko, uroczo. Malownicze drewniane domy okalają pochyły rynek i przyległe uliczki. A przecież Lanckorona jest niewielką, śliczną wsią.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Piękny wiersz o aniołach, a Lanckorona jest niesamowita.
    Tak jakby czas tam nie istniał.
    Cudowne zdjęcia jak zwykle u Ciebie ;-)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Krysiu.
      Lanckorona jest niesamowita.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Magiczne miejsce w marcowym słoneczku! !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam kilka razy w Lanckoronie ale nigdy w marcu.
      Cieszę się, że zdecydowałam się na ten wyjazd.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Pięknie pokazałaś Lanckoronę. I te wiosenne akcenty. Dobrze mieć takie miejsce, gdzie wiesz, że odżyjesz, nacieszysz oczy znajomymi widokami i nie trzeba daleko jechać. Pogoda wspaniała a i zdjęcia wyszły bardzo ładnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Good and interesting place, where your camera has stopped, to give us the best images.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiosna, wiosna, razem z Tobą ją witam!
    Piękne miejsce wybrałaś na taki wiosenny wypad.
    Serdecznie Cię pozdrawiam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Alez cudowny wypad! Lanckorona pełna uroku, zazdroszczę takich wrażeń. Cudne anioły i cudny ten klimat...
    W moich stronach takim miejscem pełnym uroku jest Kazimierz nad Wisłą. Niestety w weekend nie należy tam jeździć, jest tłum ludzi. W zwykły dzień jest pusto i przyjaźnie:) serdeczności wiosenne zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bonjour chère amie,

    J'aurais bien aimé pouvoir visiter ce lieu magique avec vous. J'ai apprécié chacune de vos belles photos où tout était surprise, où l'art se mêlait. Merci pour ce délicieux moment !

    Gros bisous 🌸

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowicie klimatyczne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lucia, wonderful photos of a nice place!

    Happy Thursday!
    Greetings.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło wracać do ulubionych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne miejsce.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne miejsce,jedno jest pewne można tam odpocząć.Zdjęcia piękne.Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Peculiar but so lovely !!!
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest to cudne, urokliwe miejsce, marzę, by tam znów pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne miejsce i cudowne zdjęcia. Nigdy tam nie bylam.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam i wróciłam zachwycona. A słyszałaś Łucjo taką legendę, która mówi, że pewnego razu podczas burzy Mikołaj Zebrzydowski wyjrzał przez jedno z okien w zamku w Lanckoronie i w tym momencie piorun uderzył w jedno z pobliskich wzgórz. Zebrzydowski odebrał to jako znak, że właśnie w tym miejscu ma powstać "polska kalwaria". I faktycznie, z zamku widać kalwaryjskie wzgórze. A w kalwaryjskiej kawiarence polecam ciasto malinowe, które przez lokalną ludność nazywane jest lokalną wizytówką. Na pewno będzie Ci smakowało. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba każdy mieszkaniec Lanckorony prześciga się w ozdobieniu swego domku. Gdybym tam mieszkała i miała drewniany domek, też tak bym robiła.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkańcy są dumni, że mieszkają w Lanckoronie. Wielu dba aby ich domy utrzymane były w dawnym stylu. Rażą mnie jednak plastikowe okna, dachy z blachy. W czasie ostatniej wizyty zauważyłam odremontowany dom. Jest z grubych ciosanych beli, kryty gontem, drewniane okna. Jest piękny.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Wiele razy zachwycałam się tym fantastycznym miejscem:))w tym roku dopilnuję aby tam pojechać:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      nie mam pojęcia gdzie mieszkasz ale może w niedalekiej odległości Twojego zamieszkania jest podobna miejscowość. Hmm, teraz coraz trudniej o takie cacka.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Hello dear Lucia!
    A charming place, I really like your photos, thanks for sharing!
    Have a nice evening and a great weekend!
    Hug with love and thanks for visiting!

    OdpowiedzUsuń
  24. Just a lovely place! Amazing old houses. A quiet evening Lucja-Maria;-) Greetings

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, Anne.
      This is a beautiful place and the wooden houses are a nice atmosphere.
      Greetings.

      Usuń
  25. ech, też tak mam, że gdy już jestem bardzo zmęczona potrafię rzucić wszystko i gnać przed siebie, by złapać oddech zmienić klimat, choć na chwilę wyłączyć się z tego szaleńczego biegu, Lanckoronna piękna i taka ciepła miejscowość,anioly cudne a kot rozkoszny
    uściski Lusiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko
      bardzo potrzebowałam tego relaksującego dnia.
      Złapałam oddech spacerując po świeżym powietrzu. Był czas na relaksujące chwile.
      Muszę się przyznać, że potrzebowałam chwili ciszy, skupienia i modlitwy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Great photos. A magnificent place that you have visited. Greetings.

    OdpowiedzUsuń
  27. A pleasure to watch your photos. They are so stunning. Greetings.

    OdpowiedzUsuń
  28. Un precioso paseo. Muchos besos.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dear Lucia Maria - Perfectly lovely! I’m so attracted by Lanckorona. The quiet and beautiful atmosphere is perfect setting to relax yourself. The wooden architectures, interesting sculptures, birds and lizard objects, casually decorated flowers…all are so nice. I could feel angels smiling here and there.

    Yoko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yoko,
      Thank you very much for the beautiful and long comment.
      I send greetings.

      Usuń
  30. A charming place, wonderful pictures, thank you for sharing my dear.
    Blessed day
    Enjoy the weekend
    Hug and kiss Crissi

    OdpowiedzUsuń
  31. Wcale Ci się Lusiu nie dziwię, że to Twoje ulubione miejsce. Jest pięknie i jak w bajce.
    Mam jedno pytanie: jak do Ciebie można się zwracać zdrobniale Lusiu cz Luciu? Cały czas mi tu podkreśla na czerwono.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marylko!
      Większość osób nie przepada za swoim imieniem. Ja go bardzo lubię.
      Podoba mi się zarówno Lusia, Lucia jak i Łucja.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  32. Dziekuje Ci za te zdjecia i post!!! Nawet nie wiesz jak czuLa strune poruszylas w moimsercu, ile tesknoty sie wylalo... Kocham takie krotkie wypady i takie klimatyczne miasteczka poludniowo-wschodniej Polski, lecz nie tylko. Mam nadzieje, ze jeszcze kiedys bedzie mi dane tak podrozowac i odpoczywac. Pozdrawiam serdeczne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto,
      doskonale rozumiem jak wiele przeszłaś w ostatnim czasie. Służyłaś pomocą osobie kochanej, czułaś się może bezsilna. Płynąca stąd bezsilność sprawiała, że stres stał się nie do zniesienia. Uratowała Cię wiara i miłość do Boga.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  33. Witam! Dawno nie zaglądałam, a tu taka niespodzianka!
    Właśnie jutro wybieram się do Lanckorony, ale na pewno nie nazwę tego wypadem, raczej wyprawą, do przejechania mam ponad 400 km! Mam nadzieję, że jest warto.
    Pozdrawiam
    Wioleta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znałam wirtualnie pewną Violę. Jednak nasze kontakty urwały się. Utraciłam jej adres blogowy przez perypetie na Bloggerze.
      400 km aby zobaczyć tylko Lanckoronę? W pobliżu masz Wadowice, Brody, Kalwarię Zebrzydowską, niedaleki Kraków, Beskidy. Domyślam się, że jedziesz na kilka dni. A zatem miłego podróżowania, relaksowania się i odpoczywania. W tych terenach znajdziesz wiele ciekawych rzeczy i coś dla ducha. Szerokiej drogi i wielu wrażeń.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  34. Nic się nie starzeje ta miejscowość. Znam od lat, od dzisięcioleci, jezdziliśmy tamtędy odkąd pamiętam, do rodziny. Potem jeździłem sam, teraz z rodziną.
    Chciał bym tam dojść piechotą, w pielgrzymce do św Macieja w Andrychowie. ale to kilkadni nieobecności w domu, a ciągle jeszcze jestem w nim bardzo potrzebny, odkładm więc plany na "za lat kilka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc i Ty masz miejsca, które zapadły w Twojej pamięci i do których wracasz.
      Piękny cel, odwiedzić kościół swojego patrona. Chociaż znam Cię krótko to wiem, że spełnisz swoje marzenie. To nic, że odwlecze się. Byłam w tym kościele jakiś czas temu. Niestety, przez swoją głupotę utraciłam wszystkie zdjęcia.
      Prawdę mówiąc "wywołałeś mnie do tablicy". Mam zdjęcia z kościoła świętego Macieja Apostoła ale w Siewierzu. Przedstawię go na blogu za jakiś czas.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ten w Siewierzu też jawi się ciekawie - zwłaszcza że w okolicach zamek - więc pewnie niedługo zaglądniemy tam z Żoną.
      Ale jednak pieszo to przez Beskidy...

      Usuń
    3. W tej chwili kościół w Siewierzu jest już po renowacji i najważniejsze by był otwarty w czasie Waszych odwiedzin. A co do zamku, wzbudzi zainteresowanie Twoich chłopców.
      Prezentowałam go na swoim blogu.
      http://czarownyswiat.blogspot.com/2015/06/zamek-biskupi-w-siewierzu.html

      Usuń
  35. Piękne są te stare drewniane chaty niedaleko rynku. I mnóstwo aniołów w różnych miejscach.
    W ciepłych promieniach słońca Lanckorona wygląda uroczo.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam słabość do starych drewnianych domów, dlatego z taką pasją odwiedzam skanseny.
      A co do Aniołów?
      Kocham anioły, to wiem.
      Ich skrzydeł szum przynosi ukojenie,
      Spokój i wyciszenie.
      Zawsze gdy jest mi źle,
      Wodospad białych piór
      Przynosi mi nadzieję,
      Przez chwilę znów się śmieję,
      I wtedy znika ból.
      One mnie chronią.
      Kocham anioły, to wiem...
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  36. Zachwycająco! Drewniane chaty mają swój urok... Nie przepadam za różnymi "zwierzakami" w ogrodzie, ale kotek mnie oczarował :-) Serdeczności Lusiu!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kilka lat temu po raz pierwszy przeczytałam o tej malowniczej miejscowości w jakimś czasopiśmie i zakochałam się w niej. Chciałabym tam mieszkać. Uwielbiam drewniane zabudowy!
    Pozdrawiam Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Lovely spring and bright light:)
    I wish you a nice weekend and new week.
    Grettings:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowną,malowniczą miejscowość pokazałeś Łucjo.Parę lat temu przejeżdżałam w pobliżu tej miejscowości,a teraz patrząc na Twoje pełne uroku zdjęcia żałuję, że tam nie byłam. Takie miejscowości to moje klimaty. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. nigdy nie słyszałam o tej miejscowości ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.