sobota, 18 lutego 2017

Zima nie odpuszcza







Przeczuwałam, że zima pokaże jeszcze swoje pazurki... Styczniowe i lutowe mrozy dały się nam mocno we znaki... Wiem, że w ogrodzie i w kwiatach będą spore zniszczenia...  Śniegu było niewiele i cały czas panoszył się syberyjski mróz... Mimo panującej zimy nie było u mnie  godnych podziwu, takich spektakularnych, zimowych dni... I chociaż nie lubię zimy to skrycie marzyłam o zimowych, pamiątkowych zdjęciach... Nie było błękitnego nieba, pół metrowej warstwy śniegu a jedynie szadź na drzewach to jednak ten dzień był urzekający i bardzo piękny...






Czekam na przedwiośnie... Wszędzie go wypatruję...  Wtedy to zakwitną bazie, leszczyny, olsze, oczary...  Na rozmarzniętych łęgach pojawią się zawilce, w buczynach przylaszczki... Czekam na pojawiające się na niebie grupy powracających bocianów... Już teraz wcześnie rano słychać ogromne ożywienie wśród ptactwa... Pąki drzew i krzewów z każdym dniem stają się bardziej nabrzmiałe... Łąki, które od jesieni wyglądają na  jałowe z każdym dniem stają się coraz zieleńsze...  Na parapetach okiennych rosną już różne rodzaje pomidorów, sałat, selery, kalarepki... Lada dzień zacznę nasadzanie do większych pojemników by z nadejściem wiosny mieć już przygotowaną rozsadę... Och, ale się rozmarzyłam już na samo wspomnienie wiosny a przecież zima wciąż trwa...






BOGNO ! w ostatnim komentarzu pytałaś czy odwiedzają mnie jeszcze sarenki... Oczywiście... W którymś z postów chwaliłam się, że stadko się powiększyło do czterech zwierząt... Teraz przybyło kolejne... W sumie jest ich pięć: są dwie sarenki i trzy koziołki... Lecz coś mnie bardzo zaniepokoiło... Spójrzcie na kark Maciusia i Basi... Widzicie te rany?  Uwielbiam obserwować te przepiękne zwierzęta... Są bardzo płochliwe, wystraszą się nawet przelatującej sroki...  Uciekają w galopie... Po chwili wracają i cieszą moje oczy... Ciągle się o nie denerwuję... Którejś nocy zobaczyłam jak  idą poboczem drogi i liżą sól, którą wysypują drogowcy... Eryk zaraz kupił im 10 kg solną lizawkę... Zastanawialiśmy się czy ją na łące odnajdą... Kostkę soli ubraliśmy w czerwone jabłka i marchewki...  Gdy skusił je zapach pachnących jabłek to szybko zorientowały się jaki mają dodatkowy przysmak... Sobota i niedziela to dni kiedy bez ograniczeń mogę je podpatrywać...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę szczęśliwego i miłego weekendu...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

W poprzednim poście informowałam o utracie Listy Ulubionych Blogów... Wiem, że ten problem dotyczył też innych osób...Trochę to potrwa zanim dotrę do wszystkich moich wirtualnych znajomych i uzupełnię Listę.


78 komentarzy:

  1. Śliczne te sarny. U mnie zima odpuściła. Mamy mega błoto i deszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarenki są śliczne a ich duże, piękne, brunatno-czarne oczy z poziomymi źrenicami zawsze przykuwają moją uwagę. U Ciebie mega błoto i deszcz? u mnie ślizgawica.
      Miłego weekendu:)

      Usuń
  2. Łucjo, ja myślę, że mimo wszystko przedwiośnie już za progiem :). Zaraz będą się pewnie pojawiać żurawie, a ptaki w ogóle są faktycznie już teraz o wiele radośniejsze. A przy okazji może zwrócę uwagę na mały błąd - bociany nie latają w kluczach ;). Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty również zauważyłaś, że ptaki są już teraz o wiele radośniejsze, to znak, że przedwiośnie już za progiem. Nie znam się na ptakach, zaraz poprawiam swój błąd. Faktycznie, przeczytałam, że taka formację tworzą: gęsi, żurawie, kaczki.
      Patrycjo dziękuję, że zwróciłaś mi uwagę. Zaraz poprawiam mój błąd.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Piękne zimowe fotki! U mnie już przedwiośnie, śniegu ani grama, ptaszki bardziej ożywione, tylko słonka brak. Wspaniale że sarenki Cię odwiedzają.
    Pozdrawiam Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      czekam na przedwiośnie. Co do ptaszków to faktycznie są bardzo ożywione ale brak innych oznak zbliżającej się wiosny.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Witaj !
    Taką białą, pełną śniegu zimę lubię. Niestety u nas chlapa i szarość.
    Pozdrawiam refleksyjnie na miły dzień, tydzień cały;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzyła mi się zima zjawiskowa, piękna, pełna puszystego śniegu, nawet mroźna i przede wszystkim słoneczna. Gdy tak myślę o tej porze roku, to cisną mi się na usta słowa piosenki z Kabaretu Starszych Panów:
      Zima trudna, zima brudna, zima nudna - żaden bal.
      Zima ziębi, zima gnębi, ale zimy, zimy żal.
      Zima mrozi, zima grozi, nie dowozi, w zaspach tkwi.
      Ale mimo zmartwień z zimą - żal tej zimy, zimy mi.

      Usuń
  5. Dość już zimy, chociaż na zdjęciach ślicznie wygląda.Faktycznie Maciuś i Basia mają rany, mam jednak nadzieję, że szybko się zagoją. Z utęsknieniem czekam, jak i Ty, wiosny. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za ta porą roku. Niewiele zimy w tym roku było na moim blogu. W pewnym momencie zaczęłam zastanawiać się czy będę w stanie zrobić jakieś zimowe zdjęcia?
      Mam nadzieję, że rany szybko zagoją się. Jednak martwi mnie gdzie im się to stało. Gdy robi się ciemno zaczynają wędrowanie bo na tej łące nie mają schronienia. Gdy były wysokie trawy to nie były widoczne.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Przez kilka ostatnich dni cieszyłam się ciepłem i słoneczkiem na błękitnym niebie. Dalej jest ciepło, ale ani kawałka błękitnego nieba i słońca. Pochmurno i brzydko. Słonce częściowo roztopiło śnieg i lód, nocny deszcz trochę zmył piasek z chodników i ulic.
    Wiesz, że nie mogę doczekać się wiosny i z radością słucham porannego i wieczornego śpiewu ptaków, bo myślę, że to już zwiastuje wiosnę.
    Może Twoje sarenki wsadzają gdzieś łebki przez jakiś otwór i stąd wytarta sierść.
    Życzę miłego weekendu i pięknych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę doczekać się wiosny. Robię wszystko by ją sobie przybliżyć.
      Wsłuchuję się w poranny śpiew ptaków i jestem pewna, że zwiastują zbliżającą się wiosnę. Jednak synoptycy mówią coś innego. Mam nadzieję, że i tym razem się mylą.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Te sarenki są przecudne. Świetne zdjęcia zimowej scenerii.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pewnie wiesz, jestem w tych sarenkach zakochana. Zrobiłam zdjęcia by mieć pamiątkę tegorocznej zimy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia :) Ale chociaż zima tak ładnie wygląda, zdecydowanie czekam już na wiosnę. Myślę, że to kwestia tygodni.
    Co do sarnich ran, nie jestem ekspertem, ale może to był atak jakiegoś drapieżnika? Czasami nawet nie chodzi o dzikie zwierzę, ale włóczące się psy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z nas już nie może doczekać się wiosny, zwłaszcza, że tegoroczna zima mocno dała się nam i roślinom we znaki. W mojej okolicy nie ma włóczących się psów. Zdarzają się nieodpowiedzialni właściciele czworonogów, którzy spuszczają je ze smyczy. Tak zginęła jedna z sarenek (Kubuś)prawdopodobnie uciekając przed owczarkiem niemieckim wpadł pod koła samochodu.
      POzdrawiam:)

      Usuń
  9. Las imágenes son preciosas del invierno. Besos y buena tarde.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zimowe zdjęcia !! Przyznaję, zimą jest fotogeniczna ale ja marzę o wiośnie !!
    Mam nadzieję że rany sarenek szybko się zagoją !! Biedactwa, dobrze że mogą liczyć na stołówkę u Ciebie, Lusiu !!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że rany na karku szybko się zagoją. Ptaki i sarny zawsze mają zapewnione pożywienie.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Ależ to stadko urocze:)))u nas zimno,mokro i wszędzie oblodzone:((((ja też czekam na cieplejsze dni:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to stadko. Mam jednak cichą nadzieję, że nie powiększy.
      Przypuszczam, że nikt by mi nie uwierzył ile zjadły kilogramów ziemniaków, jabłek, pszenicy, kukurydzy. A ile obgryzły w Małym Lasku drzewek? a przecież na bieżąco mają obcinane gałęzie sosnowe. Są tak słodkie i piękne, że wszystko mają wybaczone.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Ale widoki masz piękne. U nas już po śniegu, ale jest mróz, co mnie niepokoi. Zapewne będą straty. My jeszcze nie wysialiśmy pomidorów. Myślę, że już czas. Podziwiam Twoje sarenki. Jaka szkoda, że cierpią. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wielu miejscach kraju jest błoto, deszcz. U Ciebie podobnie jak u mnie jest mróz. Straty? u mnie będą spore. Wiem, że wymarzły wszystkie azalie i hortensje przecież to były syberyjskie mrozy. Rośliny były zabezpieczone włókniną. Przypuszczam, że zostały zniszczone wszystkie kwiaty cebulkowe.
      Nic na to nie poradzimy. Jeżeli masz ogrzewany tunel, to już czas by wysiać pomidory, papryki... Sarny cierpią, przecież to są rany z plamkami krwi.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Jakie wspaniałe zdjęcia sarenek!! Cudowne ujęcia, gratuluję :)) Reszta zdjęć też jest piękna!
    Również niecierpliwie czekam na wiosnę, bo to moja ulubiona pora roku. Ale słyszałam już śpiewające sikorki, a do marca już niedługo. :)
    Pozdrawiam, zapraszam też na swój blog: ptasieslady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny. Skorzystam z zaproszenia i odwiedzę Twój blog.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Gorgeous nature and photos !!!
    Have a cosy weekend !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  15. Hey Lucja-Maria! Wonderful,now you have a lot of beautiful deer which to follow! Is there a hard frost? What conifer it is which cones growing up? Is it Abies lasiocarpa? Greetings

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Anne!
      Yes. Now for me it is a lot of deer. The tree which you are interested in a Korean fir (Abies koreana)
      Greetings.

      Usuń
  16. Ech, u mnie dzisiaj było tak ślisko, że strach było iść. W ogóle przebywający na rekolekcjach ksiądz wikariusz z naszej parafii wywinął takiego orła, że złamał rękę. Urocze są te sarenki, szkoda tych ich karków. A i ptaszek uroczy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też było bardzo ślisko. Na szczęście obyło się bez złamań.
      Mam nadzieję, że rany te zaschną i nie będzie żadnych skutków ubocznych.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Hi. Deer are beautiful animals. You've taken really great photos. Happy weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I agree with you, Sami.
      Deer are beautiful animals.
      Greetings.

      Usuń
  18. Hi. Your winter photos are very beautiful. Deers are so cute. Happy weekend.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zima jest, ale do wiosny już bliżej, a przyglądając sie Twoim gościom, czas szybciej minie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko cieszy mnie, że do wiosny coraz bliżej.
      Hmm, moje sarny gdzieś zniknęły. Jedzenie też wyjedzone do ostatniej łupinki.
      W związku z takim sporym stadem mam więcej obowiązków. Przy płocie są tylko dwa karmniki do których wkładamy jedzenie od strony ogrodu. Teraz jestem zmuszona wychodzić na łąkę i tam w kilku miejscach rozkładać jedzenie by wszystkie mogły sobie pojeść. Oglądanie tych pięknych zwierząt wynagradza wszystkie trudy.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Uwielbiam twoje sarenki,mogę oglądać zdjęcia godzinami.
    A u mnie już przedwiośnie, bo dwóch gospodarzy w piątek wyjechało konnymi wozami w pole:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu
      aż trudno mi uwierzyć, że u Ciebie już przedwiośnie i gospodarze wyszli w pole.
      Byłam dzisiaj na łące aby rozłożyć pożywienie dla saren. Musiałam bardzo uważać ponieważ śnieg jest zlodowaciały.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Lusiu, pięknie Ci dziękuję za zdjęcia z sarenkami. Cieszą one oko i jakaś radość człowieka ogarnia, gdy się na nie patrzy. Dzień już coraz dłuższy, temperatury coraz wyższe. Też wypatruję przedwwiośnia, bo lubię patrzeć, jak przyroda budzi się do życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Bogno. Uwielbiam obserwować te jakże piękne stworzenia. Obserwuję przez lornetkę, jak hen daleko leżą, odpoczywają i przeżuwają. Jestem spokojna bo nic im nie grozi ale gdy ich nie ma? Niepokoję się. Chodzę od okna do okna i wyczekuję.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Sarenki piękne! Poza ZOO nigdy tak w realu nie widziałam tych delikatnych zwierząt. Te rany ....
    U mnie już po zimie, roztopy i mgły a u Ciebie pięknie! Marzę zieleni i słoneczku...
    Rozsady przygotowane, jesteś więc przygotowana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie już po zimie? jaka radość. Mam nadzieję, że i u mnie znikną oblodzone śniegi.
      Rozsady teraz muszą trochę urosnąć aby mogły być wsadzone do tunelu. Oczywiście, gdy nie będzie nocami mrozu.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  23. beautiful pictures of snow ..

    OdpowiedzUsuń
  24. Łucjo witaj ,widoki za oknem masz cudne,cóż też czekam na wiosnę z utęsknieniem :)
    Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,
      jestem szczęściarą bo za oknem mam takie widoki.
      Jest nas wiele, tych czekających na wiosnę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  25. Już za miesiąc kalendarzowa wiosna...codziennie staram się spacerować po lesie i widzę jej nadchodzące ślady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też codziennie wychodzę z Bellusią do Małego Lasku. Tylko śpiew ptaków oznajmia zbliżającą się wiosnę. Leszczyny, olchy, bazie jeszcze nie kwitną.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Hello dear Lucia!
    The photos are real pictures, I hope you like it as soon as winter!
    Sunday beautiful you want, darling!
    Kisses and hugs, welcome!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ach, brakuje mi takiej uroczej zimowej scenerii w mojej okolicy, niemal cały luty to szarość w koło, gdzieniegdzie z resztkami zmrożonego śniegu, a tak uwielbiam fotografować uroki zimy, które jakoś szczególnie i uporczywie mnie omijają. Trudno, mam nadzieje że może za rok będę miał więcej szczęścia. Wspaniałe zdjęcia, cieszę się że przynajmniej tu mogę się nią - zimą nacieszyć :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tegoroczna zima była jakaś nijaka. Podziwiałam na wielu blogach niemal baśniowe zimy z ogromną ilością śniegu, szadzią na drzewach i krzewach, błękitnym niebem.
      U mnie szarość i pochmurne dni. Dopiero w lutym udało mi się zrobić jako takie zdjęcia.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Śniegu u mnie już nie ma od tygodnia tylko błoto straszne.Słoneczko pięknie grzeje i w południe temperatura dochodzi do 10 stopni.Mam cichą nadzieję że zima nie wróci i wiosna tuż tuż.Piękne to stadko sarenek.Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko!
      faktycznie takie temperatury w dzień to znak, że zbliża się wiosna.
      dziękuję za odwiedziny.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  29. The snow looks so pretty and the Deer, well that's a WOW. Have a wonderful weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much, Margaret!
      Kisses and hugs:)

      Usuń
  30. Lusiu... tak bardzo się cieszę widząc Twoje koziołki i sarenki na zdjęciach... kocham je ! od czego te rany ? nie wiem...
    u mnie jeszcze nic nie rośnie bo parapety zajmują kociaki < niestety >;
    u mnie zima w tym roku była niczego sobie a śniegu ile zechcesz...
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu
      u Ciebie jeszcze nic nie rośnie na parapetach a latem zbiory u Ciebie będą wcześniej niż w wielu regionach Polski. Wiem, wiem. Nie brakowało u Was śniegu. Taka pierzynka to świetna izolacja dla roślin.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  31. Jak cudnie mieć widok tak pięknych zwierząt koło siebie i móc tym widokiem napawać się codziennie. Piękne są te sarenki, koziołki i widać, że bardzo o nie dbasz. Zdjęcia zwierzątek i zimy są prześliczne i masz rację, mówiąc, że taka śniegowa pierzynka chroni roślinki przed samą zimą. Gorzej jak jej nie ma i po polu hula mroźny wiatr.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Bardzo dbamy o nasze zwierzęta. Zaraz muszę zejść do spiżarni i nakroić im kartofli, jabłek, marchewki. Przygotowuję dwie spore porcje: na wieczór i na rano. Wcześnie rano mam tylko tyle czasu aby im przełożyć jedzenie do karmników i wysypać pszenicę z kukurydzą. Żal mi ciemierników. Wymarzły prawdopodobnie wszystkie kępy.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  32. Splendide creature! Sei fortunata a poterle vedere così da vicino.
    Felice settimana, un abbraccio
    enrico

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciao Enrico!
      Sono così felice che io possa vedere attraverso la finestra bellissimo cervo.
      Baci e saluti:)

      Usuń
  33. Bardzo lubię oglądać zdjęcia oszronionych roślin, Twoje są piękne.U mnie jest szaro i buro. Szczęściarą jesteś, że możesz podpatrywać te po płochliwe, śliczne zwierzęta.Bardzo lubię o nich czytaç i oglądać zdjęcia.Rany na pewną szybko się zagoją. Obok mojego domu, także pojawiały się sarny, ale od paru miesięcy niestety ich nie widać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię oszronione rośliny, drzewa. Zastanawiam się kiedy mogłam podziwiać oprócz tej soboty, szadź na drzewach? Nie pamiętam. Na wielu blogach podziwiałam oszałamiające, bardzo intensywne szadziowe zjawisko.
      Nino, w Twoich stronach nawet kobiety są myśliwymi. Oglądałam program w telewizji.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  34. ach - jakie cuda pokazałaś Lusiu ...
    przy Twojej moja zima "wymięka " :)
    sarenki cudnie odpłacają Wam za serce ...
    a koziołek dumny, niczym samczyk alfa

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu
      nie będziemy się licytować. Wiem jedno, że zima u Ciebie była wprost zjawiskowa. A co do sarenek przyznaję Ci rację. Są cudne.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  35. Jestem zachwycona sarenkami, u nas jak się w lesie wiewiórka trafi to się cieszę, miło mieć takich sąsiadów za płotem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam moje sarenki.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  36. Preciosas fotografías invernales. Es curioso comprobar que, mientras usted fotografía nieve, yo, al otro lado del mundo fotografío desiertos y sufro por el calor.

    Un abrazo,

    OdpowiedzUsuń
  37. ależ one są urocze. :) i takie absolutnie niewinne, aż przyjemnie się na nie patrzy. :) też już mam dość zimy, czekam uparcie na wiosnę, chociaż roztopy jeszcze bardziej działają mi na nerwy, bo ubłocona po kolana jestem. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne te zimowe zdjęcia, ale czas wypatrywać wiosny.
    Urocze są Twoje sarenki. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. cudne stadko :) :) :) to się nazywa obcowanie z naturą, która u Ciebie zimowa i sroga i zła jest piękna :) my też z niecierpliwością czekamy na wiosnę, bardzo, bardzo! ja od października marzę o porzuceniu ciężkich ciuchów, no i może w końcu pozbędziemy się wszystkich gili, które tej zimy dokuczyły nam bardzo... :/ także powtarzam za większością, wiosno przybywaj!!!
    uściski Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  40. O inverno tem paisagens espetaculares, que aqui no Brasil não temos. Eu sou amante do inverno e os animais são lindos. Os pinheiros me encantam, Lucja.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.