piątek, 12 grudnia 2014

Sarny na łące





 Pragnę podzielić się z Wami tym co dzisiaj zobaczyłam...
Kiedy w sobotę spojrzałam w okno... zobaczyłam na łące trzy żerujące sarny... Nagle pojawia  się jakiś pies... Przestraszone zwierzęta błyskawicznie uciekają i ukrywają się daleko w krzakach... A kiedy dzisiaj popołudniu wróciłam do domu zobaczyłam sarnę (kozę) pasącą się na łące... Nawet się nie rozbierałam... Szybko pobiegłam po aparat... Wtedy pojawiło się koźlątko... A gdzie jest kozioł? wypatrywałam go. Niestety nie pojawił się... Oby tylko nic złego mu się nie stało... O sarnach pisałam Tutaj





Lubię obserwować te piękne, pełne uroku, elegancji i gracji zwierzęta o długich nogach i delikatnej budowie ciała... Wystarczy popatrzeć na ich pyszczek... Czyż nie zachwyca?  I co ciekawe w zależności od sezonu przywdziewają inne okrycie... Sarny są bardzo czujne... Skubiąc trawę cały czas obserwując teren... Brrr teraz jest sezon na polowania... Przeraża mnie zabijanie tych pięknych zwierząt...





W ostatnich dniach byłam bardzo zajęta i nie odwiedzałam Waszych blogów... Bardzo przepraszam... To wszystko wina przedświątecznych porządków...
I chociaż mam zawsze  posprzątane to jednak w okresie przedświątecznym przez mój dom przechodzi... tornado. Muszą być wymyte okna, zmienione zasłony i firanki... I to nie ważne, że na świeżo umytych oknach deszcz pozostawił ślady...  Zastawa stołowa musi być przygotowana na kolację wigilijną... Pościel wyprana i oczywiście wykrochmalona... Nic nie poradzę na to, tak zawsze było w moim rodzinnym domu...  I tak mam dobrze, że nie muszę pastować godzinami podłóg. Chociaż? bardzo lubiłam zapach pasty w tym okresie przedświątecznym... Najważniejsze, że  porządki przedświąteczne  zakończone... W przyszłym tygodniu pojawią się dekoracje... Ale te będą robione już na pełnym luzie...




84 komentarze:

  1. the deer are just beautiful! they look in good condition. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're right, these animals are very beautiful.
      Have a nice weekend.

      Usuń
  2. Cudne zdjęcia, ale i "obiekt" bardzo wdzięczny:) Polowania mnie przerażają!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakazałabym wszelkich polowań. A za kłusownictwo, kara ciężkich robót.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Kauriit ovat niin söpöjä. Meillä on myös niitä paljon.
    Kauniita kuvia olet ottanut.
    Hyvää Jpulun odotusta.♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za widok, wspaniałe zdjęcia. Przed świętami zawsze moc pracy. Mnie jeszcze trochę sprzątania zostało, niby wszędzie porządek trzyma człowiek cały czas, ale przetrzepać wszystko trzeba ;) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że należy wszystko odświeżyć, umyć, wyprasować.
      Tak było zawsze w moim rodzinnym domu.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Piękne zwierzęta, mogłabym się na nie gapić w nieskończoność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mogłabym je godzinami oglądać. Jednak żerowanie nie trwa aż tak długo.
      Pojedzą i układają się w wysokiej trawie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  6. Yo lo máximo que he llego a ver son alguna perdiz, conejos y naturalmente los pájaros.
    Los ciervos son animales preciosos.
    Lo importante que tengas un hogar que se respire ambiente navideño.
    Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lovely deers! They are so cute, but I am glad they not are in my garden :)

    I wish you a peaceful weekend, Lucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marit, the deer are not in my garden.
      They are in the meadow, behind the fence.
      Have a nice weekend.

      Usuń
  8. Beautiful photographs dear Lucia, the deers are so pretty, a tragedy that they have to be hunted.
    Best wishes and love
    Dianne xoxoxo ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unfortunately, the hunters hunt for these beautiful animals.
      I do not like it.
      Have a nice weekend, Dianne.

      Usuń
  9. Great photos of cute deers!

    Have a lovely weekend, Lucia!
    Greetings!

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne sarenki... też je widzę u siebie ale niestety z dalszej odległości...
    pozdrawiam Lusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, mnie też się bardzo podobają.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  11. Wczoraj napisałam komentarz i chyba Aleksandra go wywiała:(
    Zdjęcia piękne! Polowanie uznaję tylko z aparatem;)
    Zazdroszczę Ci Lusiu, ja dopiero dziś zabieram się za porządki, ale podobno od Łucji to tak w sam raz;) A co do Łucji, to obchodzisz może dziś imieninki? Jeśli tak to wszystkiego co najlepsze dla Ciebie:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jak mogłaś robić porządki kiedy w domu miałaś remont.
      Lubię wcześniej zrobić porządki, wtedy nie jestem zmęczona.
      Mówiąc szczerze, to nawet zadowolona.
      Teraz dekoracje, pieczenie pierniczków, zlewanie świątecznej nalewki.
      W środę popołudniu robienie kiełbasek a w czwartek popołudniu Eryk wędzi wszystkie wędliny.
      A w tygodniu świątecznym przygotowanie potraw. A w Wigilię rano wyjazd na cmentarze a potem dokańczanie kolacji. Oczywiście plany będą jeszcze korygowane.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Masz szczęście! Takie widoki?
    Mnie, taki sam kaktus, nigdy nie zakwitł i nie wiem dlaczego?
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kaktus kupiłam dwa tygodnie temu. Pięknie kwitnie.
      Mam nadzieję, że do świąt jakoś wytrzyma. To chwilówki, te wszystkie kwiaty.
      4 grudnia kupiłam kremową gwiazdę betlejemską. Już się kończy.
      A czerwona? jako tako.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. I love your photos of deer, Lucja!
    They're so gracious. I also liked the white vase with decorated dry branches, it's very pretty!
    Happy weekend!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę Ci takich widoczków przez okno. Cudowne zwierzęta. Obserwuje je często w lesie, ale nasza Kasta skutecznie je odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza Bellusia zawsze do lasu chodzi na smyczy. Raz tylko była spuszczona. Szukaliśmy jej przez pół dnia. Psy tak mają.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Son preciosos Lucia. Me encantan. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny widok.U mnie często widzę sarenki przy ogrodzie i łace ale wystarczy tylko otworzyc okno i znikają.Nie cierpię myśliwych a że tereny łowieckie to często odwiedzają moje okolice.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko
      każdy ruch je wypłoszy.Okna nie można otworzyć bezszelestnie.
      Ja też się martwię o moje "sarenki". Od listopada trwa sezon łowiecki na kozy, kozły a nawet na koźlęta.
      Okropność. Nie mogę tego zrozumieć dlaczego zabijają leśne zwierzęta. Tak doprowadzili, że w moim terenie nie uświadczysz zająca. Te zwierzęta mogę oglądać w internecie albo encyklopedii.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  17. Płochliwe zwierzatka :-)
    Miałaś szczęście ,że udało Ci się zrobić takie piękne zdjęcia :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, zdjęcia były robione przez zamknięte okno. Nawet nie próbowałam otworzyć.
      Sarny zaraz by uciekły.Mają przecież doskonały słuch.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Mam wrażenie patrząc na Twoje zdjęcia, ze nie tylko uchwyciłaś piękno tych płowych i płochych zwierząt, ale też uczucie niepokoju i obawy, a może oczekiwania na koziołka, który się gdzieś zagubił, oby tylko.
    Łucjo, zdolna bardzo jesteś w rękoczynach, tworzysz bardzo ładne dekoracje, np świeczka z Mikołajem, prosto i z wdziękiem. Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. sarenki cały czas obserwują tern. Są bardzo czuje.
      Może wyglądają kozła? a może widziały coś co je przeraża?
      Nie sądzę aby się zgubił.
      Kiedy je ostatnio obserwowałam kozioł chodził na początku, koźlątko w środku a matka koza na końcu.
      A co do moich dekoracji? chociaż jeszcze nieudolna ale cieszy mnie każda rzecz zrobiona własnymi rękami. Te dekoracje są naturalne.
      Mogłabym pojechać na giełdę i bez problemu kupić ale nie cieszy mnie chińskie rękodzieło.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  19. Też czasami mam szczęście je obserwować:) Piękne zdjęcia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Czasami mamy szczęście obserwować sarenki.
      Jak bardzo chcemy to gdzieś się ukrywają.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Aká si ty poriadna gazdiná :-) Ja veru ešte nemám uprataný byt.
    Tvoje srnky sú nádherné. Už minule som nechápala, z akej vzdialenosti ich asi fotíš, že sú tie fotky tak perfektné.
    Prajem pekný predvianočný víkend!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Danielo, bardzo dziękuję za komplement.
      A co do saren. Faktycznie to bardzo piękne zwierzęta.
      Pytasz z jakiej odległości robiłam zdjęcia. Z mojego okna do miejsca żerowania jest około 30 metrów.
      Ja Tobie również życzę miłego weekendu:)

      Usuń
  21. Czas przygotowań świątecznych to miły czas choć pracowity.
    Jak fajnie, że możesz podglądać naturą, sarenki to urocze zwierzęta, ale bardzo płochliwe.
    Bardzo ładne zdjęcia, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że czas przygotowań przedświątecznych jest miły. Mnie nastraja wspomnieniowo.
      Sarny to bardzo płochliwe zwierzęta. Mnie to cieszy. Najgorsi są kłusownicy i myśliwi.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  22. Postąpiłabym podobnie widząc zwierzaki przez okno. Zdjęcia wyszły fantastycznie a zwierzaki zupełnie nie bały się Twoich ruchów. Widocznie sarenki były głodne albo ktoś je już trochę oswoił. Życzę Ci wielu takich obrazków do fotografowania. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie otwierałam okien. Zdjęcia robiłam zza szyby. Sarny nie widziały moich ruchów.
      Myślę, ze skusił je zapach jabłek, które wyrzucone były dla kosów i bażantów.
      Jak się okazało wszystkie jabłka zniknęły. Jestem pewna, że sarny je zjadły. I bardzo dobrze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Pamiętam sarny z czasu jesieni.
    Dzisiaj miałaś naprawdę szczęście móc je tak dokładnie sfotografować. Piękne zdjęcia, wspaniałe zwierzęta.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarny podeszły dosyć blisko ogrodzenia dlatego mogłam je lepiej sfotografować.
      To piękne zwierzęta i dobrze, że są takie płochliwe. Są przez to bezpieczniejsze.
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  24. Hello dear Lucia!
    Lovely photos, I like!
    I wish you a nice weekend full of joy!
    Kisses and hugs!

    OdpowiedzUsuń
  25. Te sarenki są obłędne...U mnie też już po przedświątecznych porządkach, a i ja czekam z utęsknieniem na dekorowanie domu...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cały dzień wypatrywałam sarenek. Nigdzie ich nie było.
    W warzywniku rosną jeszcze kalarepy i marchewka. Wyniosłam im na łąkę.
    Jutro sprawdzę czy coś zjadły. Dzisiaj zaczęłam dekorowanie.
    Dalszy ciąg od poniedziałku.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, jakie piękne sarenki ! Lusiu, masz cudne widoki za oknem !
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, dzisiaj "polowałam" z aparatem na moje sarenki. Niestety, nie zjawiły się.
      Wiem, że ukrywają się w wysokich trawach. Mam nadzieję, że znowu pojawią się niespodziewanie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  28. Piękny widok z okna pod moj dom też przychodzą ale wieczorem w dzień chyba się boją może dlatego że przy drodze cudownie zrobione zdjęcia świeca na parapecie bardzo pomysłowa i kaktus zakwitl czuć magię świąt serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wandziu, sarenki nocą również żerują. Mój kaktus rozkwita zbyt szybko.
      Mam nadzieję, że jego kwiaty będą mnie cieszyć jeszcze w czasie świąt.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  29. Udało Ci się Lusiu zrobić śliczne zdjęcia sarenkom! Ja też często obserwuję je z okna. Czasami całe stadko spaceruje sobie wzdłuż naszego ogrodzenia. To piękne i pełne gracji stworzenia.
    Szybciutko uporałaś się ze świątecznymi porządkami, ja jestem dopiero w połowie. Podobnie jak Ty lubię gdy dom na Święta jest odpowiednio przygotowany. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewusiu, porządki zawsze robię wcześniej. Ja też lubię gdy dom na święta jest odpowiednio przygotowany. Moje stadko liczyło trzy sarenki a wczoraj były tylko dwie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  30. Jakie cudne zdjęcia, sarenki jak żywe. W mieście nie mamy takich widoków.
    Łucjo wszystkiego najlepszego w Dniu Imienin życzę. Zdrowia dobrego i szczęścia pełnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko w mieście podobno pojawiają się dziki. O sarnach nie słyszałam.
      Dziękuje bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  31. Cudne zdjęcia....cudne. Musi być fajnie mieć takie widoki za oknem......
    Serdeczności ŁUCJO ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, takie widoki nie zdarzają się codziennie.
      Miałam nadzieję, że pojawią się dzisiaj. Niestety, były jak zwykle tylko bażanty i kurki.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  32. Bardzo przystojny chłopcy. Dobre zdjęcia, Lucia.
    Gratulacje Stª Lucia dziś;))
    Udany weekend.
    pocałunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lauro, sarny to faktycznie piękne stworzenia.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  33. Hei Lucia rakas !
    Peurat ovat kauniita söpöjä hyviä kuvia On hyvä näkymä ikkunasta Kiitos Lucia terveisiin :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A u mnie porządki przede mną niestety. Nie będę jednak z nimi szaleć. Sarny uwielbiam, ale nie mam okazji ich widywać, no chyba, że jestem w mojej "budce" w Szczyrku. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prace porządkowe robiliśmy oboje z Erykiem. Był ich podział, zrobiliśmy wszystko w ciągu tygodnia.
      Trudno w tak dużym mieście jak Twoje. podglądać zwierzęta leśne.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  35. Pretty deer and wonderful series of photos.. I always enjoy see the wildlife.. Have a happy weekend!

    OdpowiedzUsuń
  36. I love these photos, and the deer are so sweet! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj super! Bardzo fajna foto relacja. Też lubię te zwierzęta ale nie często je widuję z racji tego że mieszkam w mieście. Choć raz przez moje osiedle przebiegło małe stadko a był to komiczny widok biorąc pod uwagę stojące wokoło 13, 18 i 20 piętrowe budynki i masę samochodów. Spodobał im się parking pod Lidlem! Ostatnio je mijałem w autobusie kiedy do Wrocławia jechałem. Stały blisko drogi i skubały trawę przy bramkach nie zwracając uwagi na korek samochodów.

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne kadry, urocze zwierzęta. Polowanie to paskudne hobby i powinno być zakazane.Widzę że grudnik obficie kwitnie,mój jeszcze śpi ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. It's lovely to "shoot dear" with a camera! The Christmas cactus has such wonderful color. I hope that you are enjoying the holiday season. Merry Christmas Tom The Backroads Traveller

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczne zwierzątka, jakie masz szczęście, że możesz obserwować sarenki.
    Wczoraj w drodze do Wrocławia też widziałam pięć sztuk na polu przy autostradzie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękne zdjęcia sarny i koźlątka, cudne otoczenie masz w siebie :)
    A co do porządków ... to ja rownież próbuję "doporowadzić" mieszkanie do wzorcowego : )

    OdpowiedzUsuń
  42. Może tylko schował sie tata i z ukrycia pilnował swoją rodzinkę.Piekne sarenki pod Twoim oknem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Chciałam napisac na priv ale nie ma adresu mailowego, podasz?

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękne! Szkoda, że ja już dawno żadnych nie spotkałam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo piękne zdjęcia Lusiu, a sarenki są cudowne. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudowności! Ależ mialaś szczęście! Co do porządków to jestem w połowie drogi haha

    OdpowiedzUsuń
  47. Sympatyczne zwierzątka.Piękne fotki.Droga Lusiu jesteś perfekcjonistka i niezmordowana,świetna Pani domu.Ja też lubiłam zapach wypastowanych podłóg,w domu rodzinnym mieliśmy parkiet dębowy,najpierw było czyszczenie wiórkami metalowymi,podobnymi do obecnych zmywaków,tyle,że większe,a potem pastowanie i froterowanie filcem.Kiedy przyszła moda na lakierowanie podłóg,wszystko zalakierowano.To też poczyniliśmy z mężem w naszym nowy mieszkaniu:(
    Zapach świeżości firanek,zapach choinki,świec i pierników i szczęśliwa rodzina wokół stołu,to prawdziwe święta.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Magicznych,Szczęśliwych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  48. Urocze widoki:)))i domek już się przystraja:))))Pozdrawiam serdecznie:))0

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja myślałem, że tylko moja żona tak ma, że sprząta nawet to co czyste. Natomiast uwielbiam zapach pieczonych pierników i innych słodkości. Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt i trochę odpoczynku w te Święta :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Lusiu można zazdrościć takich widoków, wdziecznych obiektów , Urocze sarenki i takie jakby radosne z tajemniczym uśmiechem:)
    Gorączka przedświąteczna!!! Tak właśnie jest mimo utrzymywania domu w porzadku , jest co robić przed Świętami:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja babcia kiedyś przygarnęła malutką sarenkę i wykarmiła z butelki. Mieszkała z nią kilka lat i zachowywała się jak wierny pies towarzysząc w spacerach, karmieniu zwierząt domowych i zabawie. Bardzo fajne zdjęcia pięknych zwierząt. Pozdrawiam Cię serdecznie Lusiu

    OdpowiedzUsuń
  52. To niesamowite szczęście móc obcować z przyrodą każdego dnia :-) Jestem zachwycona Twoimi zdjęciami Lusiu, chyba pisze to po raz tysięczny ale co tam :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tylko pozazdrościć,takie cudne widoki za oknem,dobrze mieć taką enklawę .Sarenki śliczne,napatrzeć się nie mogę,ciągle powracam.Czasami i u mnie zobaczyć można sarenki,ale trzeba mieć szczęscie:)
    Pozdrawiam w świątecznym rytmie Lusi:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jakie te zwierzęta są piękne... zawsze mnie wzrusza ich delikatność. Lubię wypatrywać saren, kiedy jedziemy w trasę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.