czwartek, 13 sierpnia 2026

Puszczykowo - Muzeum Arkadego Fiedlera

 









Najlepsze chwile w życiu to te, które spędzamy,
podziwiając świat u boku bliskiej osoby.

(Henry David Thoreau)


Urodzony w 1894 roku w Poznaniu Arkady Fiedler był wybitnym prozaikiem, reportażystą i jednym z największych podróżników, ale także porucznikiem Wojska Polskiego... Odbył 30 dużych wypraw i podróży, które stały się inspiracją dla jego twórczości literackiej... Podróżnik odwiedził m.in. Amazonię i Peru, Brazylię, Kanadę, Madagaskar, Meksyk, Indochiny, Tahiti, Afrykę Zachodnią...

Swoje przeżycia  i doświadczenia  zapisał  w trzydziestu dwóch książkach... Wśród nich są m.in. Dywizjon 303, Ryby śpiewają w Ukajali, Kanada pachnąca żywicą, Orinoko...

Ze swoich licznych podróży przywiózł mnóstwo cennych eksponatów przyrodniczych, dzieł sztuki i przedmiotów etnograficznych... Przywiezione skarby i zbiory możemy zobaczyć w Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera, które prowadzone jest przez rodzinę pisarza... Wybitny podróżnik i pisarz zmarł 7 marca 1985 roku...














Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera znajduje się w Puszczykowie przy ulicy Słowackiego nr. 1... Po powrocie z emigracji wojennej w 1946 roku Arkady Fiedler kupił od państwa przedwojenną willę...  Tutaj mieszkał z rodziną, stąd wyjeżdżał na kolejne wyprawy, tutaj pisał swoje książki... Już po przekroczeniu bramy, znalazłam się w zupełnie innym świecie, w cichym miejscu pełnym drzew, krzewów i kwitnących kwiatów... Tu prezentowane są przeróżne  kopie sławnych budowli, posągów, eksponatów archeologicznych... 

Ogród zachwycał  niesamowitym spokojem, naturalnością i sprawiał, że człowiek od razu zwalniał i przemieszczał się w różne strony świata... 

Przy schodach willi wita nas symboliczne wyobrażenie boga (wiatru) Quetzalcoatl... Według mitu bóg przybył do Meksyku pod postacią białego, brodatego męża, obdarzył Indian kulturą po czym pożeglował na wschód...









W ogrodzie oglądamy  m.in. miniaturę piramidy Cheopsa... Obok, znajduje się replika słynnego pogańskiego posągu Światowida wyciągniętego z Zbrucza na Ukrainie... Jest też bardzo ciekawa rzeźba z 2015 roku,  autorstwa ormiańskiego artysty - Vahan Bego p.t. Współczesna Wizja Europejskiej Kultury... Prace tego artysty są mi już znane, oglądałam je w Jeleniej Górze...

Moai - słynne, gigantyczne i  tajemnicze głowy z Wyspy Wielkanocnej budzą fascynację... Tutaj możemy zobaczyć replikę monumentalnego posągu... Brama Słońca słynny, megalityczny monolit przenosi nas do Boliwii... Znajduje się przy południowym krańcu jeziora Titicaca...  Monument został wykuty z jednego bloku skalnego... Jego wymiary 3 x 4 metry i waży 40 ton... W centralnym miejscu monolitu - Viracocha, półlegendarny król Inków i ósmy Sapa Inca... Był najważniejszym bóstwem  w mitologii Inków i ludów andyjskich... Uznawany za twórcę wszechświata, słońca, księżyca i ludzi...

Stałam i ze zgrozą patrzyłam na nieznaną mi rzeźbę... Z tabliczki informacyjnej dowiedziałam się, że jest to kamienna statua Bogini Ziemi, Stworzenia i Śmierci - Coatlicue... Ta   przerażająca bogini aztecka  wyobrażana jest jako kobieta w spódniczce z węży grzechotników i naszyjniku z ludzkich dłoni i głów, o stopach zakończonych pazurami jaguara...











Spacer po tym ogrodzie wśród bujnej zielni to czyta przyjemność... Tym bardziej, że był to piękny słoneczny dzień w wokoło wiele ciekawych eksponatów i kwitnących kwiatów...

Zatrzymałam się przy popiersiu wodza plemienia Siuksów, Szalonego Konia... Autorem rzeźby jest poznański artysta-rzeźbiarz Adam Jezierzański...Swoje dzieło przekazał  puszczykowskiej placówce... Szalony Koń był jednym z najwybitniejszych wodzów i duchowych przywódców Indian z plemienia Oglalów...

Dla mnie sporym zaskoczeniem była półleżąca figura z głową zwróconą w bok i misą na brzuchu... Przeczytałam, że jest to Chac -Mool kamienny ołtarz, występujący w kulturach prekolumbijskiej Mezoameryki, głównie u Majów i Tolteków... 

Moją uwagę kolejny raz przykuwa ciekawy eksponat, to płaskorzeźbia Ofiara krwi Majów... Widzimy jak wdowa przeciąga sobie przez język sznur nabijany kolcami... Poddaje się  tej torturze aby wprowadzić się w trans i nawiązać kontakt ze zmarłym mężem...  Tę kopię wyrzeźbił Zygmunt Konarski... Yaxchilan, znajdujące się w Meksyku słynie z mistrzowskich wapiennych płaskorzeźb, oraz ozdobnych nadproży i steli z tekstami hieroglificznymi...   

W ogrodzie stoi też posąg Buddy z doliny Bamian w Afganistanie... Były tam dwa monumentalne  posągi, wykute w skałach klifu... Ich wysokość to  53 i 36 metrów... Niestety dla pomników islam fundamentalistyczny okazał się religią zniszczenia... Talibowie w 2001 roku wysadzili je w powietrze...

W Ogrodzie Kultur i Tolerancji możemy zobaczyć Kalendarz aztecki - tzw. Kamień  Słońca... Aztekowie precyzyjnie odmierzali czas, używając Słońca i gór  jako punktów orientacyjnych... Kamienny dysk został odnaleziony w XVIII wieku w Meksyku... Mierzy 358 cm średnicy, 98 cm grubości i waży 24 tony... To prawdziwa księga kosmogonii... Znajdują się na nim wizerunki czterech słońc i czterech zaginionych epok... Według kalendarza, żyjemy w piątej epoce...

Wśród zieleni dostrzegłam dwie postaci... Jedna to Montezuma II  najsłynniejszy władca Azteków... Był dziewiątym cesarzem Tenochtitlanu, rządząc państwem w okresie jego największej potęgi, a jego losy splotły się z przybyciem hiszpańskich konkwistadorów... Drugą postacią jest  Hernan Cortes, który  na czele hiszpańskiej  wyprawy wkroczył do stolicy Imperium Azteków i zdobył ją bez walki, ponieważ Montezuma był przekonany, że gości wysłanników boga Quetzalcoatla...








Nagromadzenie eksponatów z podróży było ogromne... Na początku lat 70.XX wieku zapada decyzja stworzenia muzeum  w rodzinnej willi... W tym czasie obaj synowie Fiedlera: Arkady Radoslaw i Marek również podróżowali i przywozili pamiątki z różnych stron świata...

1 styczna 1974 roku zostaje otwarte muzeum... Mieści się w trzech salach... Możemy tu zobaczyć fascynujące zdjęcia z Madagaskaru, Peru, Boliwii, Wyspy Wielkanocnej... Zgromadzone eksponaty to mieszanka wielu kultur i przedmiotów... Są tu eksponaty i dzieła sztuki z obu Ameryk, Azji oraz Afryki...

















Wśród eksponatów widzimy maski i rzeźby obrzędowe, łuki, włócznie, myśliwskie dmuchawki, tam-tamy i inne instrumenty muzyczne, kolekcję motyli tropikalnych, ogromne pająki ptaszniki, w ogromnym akwarium jest też pirania weganka...

Ściana głównego pomieszczenia jest wypełniona wydaniami książek Arkadego Fiedlera z różnych stron świata...

Muzeum Arkadego Fiedlera to miejsce, które zachwyca, inspiruje i zaskakuje... Możemy tutaj zobaczyć, że podróże były treścią życia i największą pasją Arkadego Fiedlera... Jego podróże łączyły ogromną miłość do przyrody, ciekawość innych kultur oraz pracę badawczą... Warto zobaczyć muzeum z bogatymi zbiorami przywiezionymi z różnych stron świata...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknych sierpniowych dni...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...



36 komentarzy:

  1. Tam jeszcze nie byłam, ale te motyle są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Puszczykowie możemy zobaczyć bogatą kolekcję spreparowanych owadów z różnych zakątków świata. W gablotach eksponowane są barwne motyle tropikalne – w tym m.in. lśniące i duże gatunki Morpho z Ameryki Południowej o charakterystycznych, błękitnych skrzydłach oraz niezwykłe motyle z rodzaju Caligo (tzw. sówki).
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe miejsce, poznałam zawodowo i prywatnie, a w Puszczykowie jest także świetna cukiernia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam zielonego pojęcia o cukierni w Puszczykowie. Może kiedyś?
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Uwielbiałam czytać książki Fiedlera. W latach szkolnych poznawałam daleki świat właśnie dzięki nim. Pasja podróżnicza i poznawcza pozwoliła Fiedlerowi opisywać podróże jak przygody nie tylko w sensie geograficznym, ale i intelektualnym, emocjonalnym. Ileż kultur można w ten sposób poznać, ile historii!
    Świetnie, że rodzina zachowuje pamięć i stworzyła to muzeum. Kto czytał książki Fiedlera może tam znowu zanurzyć się we wspomnienia z lektury i zobaczyć wiele egzotycznych eksponatów, świadectwo kultury innych narodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczytywałam się książkami Arkadego Fiedlera. Jego książki urzekają plastyką opisu, pasjonująco, barwnie przybliżają ludzi o różnych kolorach skóry, uczą szacunku dla innych kultur i obyczajów, opiewają piękno przyrody. Tym prywatnym muzeum opiekuje się rodzina pisarza: synowie Arkady Radosław i Marek wraz z żonami oraz dziećmi. Muzeum nie otrzymuje żadnych dotacji od miasta, dlatego bliscy prowadzą je sami, oprowadzając gości i prezentując pamiątki z egzotycznych podróży.
      Serdecznie Cię pozdrawiam:)

      Usuń
  4. This museum seems to transform a quiet Polish garden into a miniature globe, where every sculpture, artefact and story echoes the spirit of adventure, curiosity and discovery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I like your words: This garden is a miniature globe.
      Copies of interesting monuments from the Americas, Africa, Asia, and Easter Island have been collected.
      Hugs and greetings.

      Usuń
  5. A beautiful museum ! Inside and outside ! He manage to collect beautiful piece of art !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indeed. This is a wonderful museum. All the exhibits were collected by the Fiedler family. They are great travelers. Hugs and greetings.

      Usuń
  6. Aunque no he aprendido a tocarlo, me llama mucho la atención el piano. Gracias a tu publicación, he podido conocer ese buen Museo.
    Saludos.

    OdpowiedzUsuń
  7. I would have been absolutely fascinated by this. He left an incredibly interesting legacy to be enjoyed by many people. This collection is a bequest to the whole world. Have a great weekend, Lucia-Maria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. David!
      It's a wonderful place! The Arkady Fiedler Literary Workshop-Museum in Puszczykowo delights with its homely atmosphere and unique exhibits from around the world. Worth seeing is the Garden of Tolerance, with its replica of the Santa Maria ship, and the exhibits showcasing the culture of ancient tribes.
      Best wishes for August :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawe miejsce chyba dla każdego kto lubi podróżować. Podoba mi się też to , że wiele z tych eksponatów znajduje się w ogrodzie. Taka wizyta skłania również do zastanowienia się się nad warunkami takich podróży. My w zeszłym roku odwiedziliśmy Muzeum Podróżników Tonego Halika w Toruniu, też polecam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum-Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie to jest niezwykły dom-muzeum.Ja tam autentycznie czułam ducha tego wielkiego podróżnika, który zgromadził setki autentycznych eksponatów z Afryki, Azji i obu Ameryk. Byłam tym miejscem zachwycona, a co się tyczy muzeum Halika w Toruniu? Zgadzam się z Tobą, że jest warte zobaczenia. Byłam w 2020 roku ale zdjęcia leżą w archiwum.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Mam niedaleko, ale jeszcze nie dotarłam. A ile tam historii zaklętej w przywiezionych zbiorach. Ileż opowiadań o świecie. Cieszę się, że je odwiedziłaś i mnie zainspirowałaś do odwiedzenia. Dzięki Lusia, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że dotrzesz tam w niedługim czasie. Arkady Fiedler w swoich 32 książkach opowiadał o dalekich podróżach, egzotycznej przyrodzie oraz życiu i obyczajach ludzi z odległych zakątków świata. Przybliżał nam Amerykę Południową, Afrykę, Azję i Kanadę w tamtych czasach, kiedy zwykły śmiertelnik nie miał możliwości tego zobaczyć a poza tym, uczył szacunku dla innych kultur.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Beautiful photos! So many things to see and enjoy! Thank you so much for sharing.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna willa, sama w sobie 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też spodobała się ta stuletnia willa. Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Witam.
    Nie byłam w tym miejscu i z ciekawością przeczytałam Twój post.
    Pozdrawiam - Małgorzata N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum – Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie jest mało rozpropagowane w blogosferze. Szkoda bo zgromadzone eksponaty to prawdziwa mieszanka kultur, przedmiotów i związanych z nimi wierzeń. Na ścianach wiszą indiańskie maski i galeria fotografii, będąca kompendium wiedzy o wyglądzie ludzi z "końca świata". Bardzo fajne miejsce.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Arcyciekawe miejsca, piękne, interesujące fotografie, tylko blogger coś szaleje z tekstem u Ciebie. Zauważyłam to od pewnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mój komentarz również został " pokręcony".

      Usuń
    2. I o dziwo, wrócił do formy, nie pojmuję.

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia co dzieje się z bloggerem. Znikają komentarze, posty publikują się z ogromnym opóźnieniem, znikają zdjęcia.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawie przedstawilas muzeum Arkadego Fidlera.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum Fiedlera jest warte zobaczenia. Sam pisarz był jest niezwykle barwną i ciekawą postacią. „Fiedler. Głód świata” autorstwa Piotra Bojarskiego, to świetna biografia.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Arkady Fiedler to wyjątkowa postać, a jego dawny dom świetnie oddaje pasję do podróży i odkrywania świata. Zgromadzenie tylu egzotycznych eksponatów i replik w ogrodzie robi wrażenie, zwłaszcza te nawiązania do kultur prekolumbijskich. Dziękuję za tę porcję wiedzy i fotograficzną relację. Udanych sierpniowych dni:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arkady Fiedler to wyjątkowa postać, to ikona polskiej literatury podróżniczej. J ateż byłam zachwycona i zaskoczona ilością zgromadzonych eksponatów i replik.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Ja też wychowałam się na książkach Fiedlera, takie to były czasy, ze bez telewizji i internetu świat poznawało się dzięki relacjom podróżników. To było piękne, bo poruszało wyobraźnię i pokazywało inne kultury. Zawsze chciałam zobaczyć to muzeum, więc cieszę się, że je pokazałaś, chociaż sam pisarz z dzisiejszego punktu widzenia jest postacią nieco kontrowersyjną. Jednak jest to w pewnym sensie niesprawiedliwe, bo był człowiekiem na miarę swojej epoki, a nie tej, w której teraz żyjemy. Lusiu serdecznie pozdrawiam i przesyłam moc uścisków! 🫶🫶🙂

    OdpowiedzUsuń
  17. Me parece un museo precioso, me ha encantado verlo. Muchos besos.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli rozpoznasz siebie na zdjęciach i nie chcesz być na tym blogu, proszę poinformuj mnie o tym.
Ja bardzo szybko usunę te zdjęcia..