Powstań znękany Narodzie,
Z letargu, zrywaj twe pęta,
Pomyśl o dawnej swobodzie,
Niech ginie przemoc zawzięta.
Szczęście jest prawem człowieka,
Gdy złość temu nie wierzy,
Niech się z nami pomierzy,
I niech nam wróci lub ucieka.
Męstwo w sercu Polaka,
Z krwią Przodków wieńczone,
I sprawa dziś jest taka,
Być nie mogą być zwyciężone.
(Wiersz do narodu polskiego 1794 rok)
Miejsca historyczne zawsze we mnie budzą głębokie emocje, refleksję i muszę przyznać, że i ciekawość... Pozwalają namacalnie dotknąć przeszłości, poczuć ducha dawnych epok, jeszcze bardziej zrozumieć korzenie naszej kultury...
Pewnego słonecznego czerwcowego dnia odwiedziłam Racławice, słynną wieś historyczną położoną w województwie małopolskim, na lekko pofałdowanej Wyżynie Miechowskiej... Miejscowość słynie z Bitwy pod Racławicami...
Początki Racławic sięgają średniowiecza... Na wzniesieniu Górka Kościejowska, zwanym także Zamczyskiem, w XIV wieku stał niewielki gródek... Nazwa miejscowości pojawia się po raz pierwszy w Kronikach Długosza... Znajduje się tam informacja, że w roku 1410 chłopi z Racławic przywieźli pod Sandomierz, do obozu Jagiełły wołowinę i dziczyznę soloną w beczkach...
U podnóża Kopca Kościuszki w Janowiczkach znajduje się asfaltowy parking... W jego bezpośrednim sąsiedztwie jest naprawdę zadbane miejsce wypoczynku z alejkami, ławkami, placem zabaw, ścieżką zdrowia... Cały tutejszy teren był dla mnie dużym i bardzo miłym zaskoczeniem... Tuż przy parkingu znajduje się mostek nad potokiem Racławka i utwardzona ścieżka spacerowa prowadząca na Kopiec Kościuszki... Kwitnące lipy są wszędzie... Powietrze przesyca ich wyjątkowy, miodowy zapach... Tu Racławicach i Janowiczkach znajduje się historyczny zespół pomnikowych lip drobnolistnych... Drzewa te, często liczą 200 - 300 lat...
Kopiec Kościuszki został usypany przez społeczeństwo polskie w latach 1926 -1934 dla upamiętnienia stoczonej tu bitwy... Pomysł jego utworzenia powstał podczas patriotycznego wiecu zorganizowanego w setną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki... Na szczycie 13-metrowego kopca znajduje się okazały drewniany krzyż...
Tadeusz Kościuszko jeden z najwybitniejszych dowódców i inżynierów wojskowych XVIII wieku... Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej podczas insurekcji kościuszkowskiej... Niezłomny bojownik o wolność, wybitny człowiek i patriota...
Tadeusz Kościuszko, bohater dwóch narodów: Polski i Stanów Zjednoczonych... Jako postać o niezwykle postępowych poglądach zapisał się na kartach historii jako orędownik równości społecznej... Wyprzedził epokę przynajmniej o 100 lat... Był za zniesieniem niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych i pańszczyzny w Polsce, był również przeciwnikiem walk z Indianami... Mógł spokojnie żyć w Ameryce, a wolał walczyć o wolną, niepodległą Polskę...
4 kwietnia 1794 roku na polach pomiędzy wsiami Racławice, Janowiczki, Dziemięrzyce, Imbramowice oraz Wrocimowice rozegrała się Bitwa pod Racławicami... Działania wojenne toczyły się na pofałdowanym terenie zdominowanym przez wzniesienia, w tym kluczowe dla przebiegu walk wzgórze zwane Zamczyskiem... Tereny walk są objęte ochroną jako Pomnik Historii i obejmuje obszar o powierzchni 520 hektarów...
Poniżej Kopca Kościuszki znajduje się pole słynnego natarcia chłopskich kosynierów na rosyjskie baterie, które zdecydowało o zwycięstwie powstańców... Rośnie też pięć lip posadzonych w 1874 roku, w setną rocznicę bitwy racławickiej dla uczczenia jej dowódców: Naczelnika Tadeusza Kościuszki oraz generałów: Józefa Zajączka, Antoniego Madalińskiego, Ludwika Mangeta oraz Jana Slaskiego...
Najbardziej znaną postacią bitwy stał się Wojciech Bartos... Wsławił się brawurowym atakiem na rosyjskie armaty i zgaszeniem palącego się lontu własną czapką (krakuską)... Jego bohaterski czyn uwieczniono w historii jako kluczowy moment, który otworzył drogę polskim oddziałom do zdobycia dział i odwrócenia losów bitwy... W nagrodę otrzymał wolność, szlachectwo i nazwisko Głowacki...
W dwusetną rocznicę Bitwy pod Racławicami, w Janowiczkach odsłonięto pomnik Bartosza Głowackiego, autorstwa Mariana Koniecznego... Pomnik o wysokości 10, 5 metra przedstawia uczestnika bitwy w pozie zwycięscy... Kosę ma uniesioną wysoko nad głową nie do ciosu, lecz w geście triumfalnym... Wskoczył na armatę, a ciężkim buciorem przygniata jej lufę ku ziemi... Przy okazji depcze dwugłowego carskiego orła... W prawej ręce ma swoją czapkę krakuskę... Bartosz Głowacki jest symbolem waleczności insurekcji kościuszkowskiej...
Niedaleko pomnika Bartosza Głowackiego, gdzie odbyła się historyczna bitwa pod Racławicami, w 2023 roku w Janowiczkach możemy podziwiać miniaturę Kopii Panoramy Racławickiej... Ulokowany na specjalnym stelażu obraz jest wierną, choć pomniejszoną kopią oryginału, znajdującego się we Wrocławiu...
Racławicka kopia znajduje się na otwartym terenie i nie tworzy kształtu zamkniętego walca, a półkola... Oryginalna Panorama Racławicka powstała między sierpniem 1893 a majem 1894... Jej dwaj główni autorzy Jan Styka i Wojciech Kossak...
Krzyż, widoczny na obrazie Panorama Racławicka stoi przy skrzyżowaniu dróg na Wzgórku Dziemięrzyckim... Z tego miejsca Jan Styka i Wojciech Kossak szkicowali teren do swojej Panoramy Racławickiej... Pod tym krzyżem jest też mogiła kosynierów...
Dotarłam do Dziemięrzyc, wsi naturalnego piękna, "bajkowego patchwork'a"... Mozaika tutejszych pól mieniła się mnóstwem polnych kwiatów, zbóż i warzyw... Mogłabym tak stać i patrzeć na te sielskie krajobrazy, falujące zboża i niebo w chabry.... Moich zachwytów nad pięknem tej ziemi nie było końca...
Dziemięrzyce są miejscem upamiętniającym zwycięską bitwę wojsk polskich, dowodzonych przez Tadeusza Kościuszko, nad wojskami rosyjskimi... Po bohaterskim starciu, poległych kosynierów chowano na okolicznych polach i łąkach... Z czasem ślad mogił znikał z pól i pamięci ludzkiej... Dziś jednak uległy zatarciu...
Tu w Dziemięrzycach pozostały tylko dwie oznakowane zbiorowe mogiły w kształcie kopców z tablicami inskrypcyjnymi...Charakterystyczny rozłożysty jesion rośnie nad jednym z grobów... Urokowi i powagi dodają charakterystyczne ażurowe, żeliwne krzyże oraz czarne granitowe tablice... A w około pola ze złocącym się w popołudniowym słońcu zbożem...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę pięknego lata i pogodnego lipca...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...































Ciekawą wycieczkę do Racławic miałaś. Fajne zdjęcia. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBasiu! Byłam mile zaskoczona. Cały teren jest uporządkowany, zadbany, naprawdę piękny.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
O, znam! Byłam tu parę razy 🙂🤍♥️
OdpowiedzUsuńDomyślam się, że prezentowałaś na swoim blogu. Trudno mi znaleźć Twój post z Racławic.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Kolejne ciekawe miejsce na mapie naszego kraju. Niby niedaleko, a jeszcze nie byliśmy. Tu historia łączy się z pięknymi krajobrazami i spokojem sprzyjającym refleksji. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńMasz rację. Racławice to wyjątkowe miejsce historyczne na mapie Polski, szkoda, że mało znane i mało odwiedzane. A co do krajobrazów? byłam nimi zachwycona. Sielankowy krajobraz łagodnych pagórków, pokrytych barwną mozaiką pól uprawnych, łąk i lasów. Bajkowy "patchwork" uszyty z pszenicy, żyta, owsa, kukurydzy i kapusty. Udekorowany makami, chabrami i milionem innych polnych kwiatów.
UsuńBardzo serdecznie Cię pozdrawiam:)
Wars are terrible...
OdpowiedzUsuńThis place is beautiful and your pictures too !
Have a lovely week !
Anna
Thanks, Anna:)
UsuńHave a nice new week Lucja-Maria!
OdpowiedzUsuńThanks, Anne:)
UsuńIt is amazing how many monuments throughout the world celebrate battles, war, conflict, misery and death. Yet we never get over it. We just go on killing each other in conflict after conflict. Perhaps we really need artificial intelligence since we seem incapable of perfecting our own intelligence. Have a great week, Lucja-Maria.
OdpowiedzUsuńThank you very much, David:)
UsuńPiękny post! Szkoda, że to miejsce jest tak mało popularne. Dzięki temu wpisowi dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. O Dziemięrzycach to już w ogóle nie wiedziałam. Dziękuję!
OdpowiedzUsuńRacławice to faktycznie spokojny teren, rzadziej oblegany przez turystów niż popularne miasta. To jednak wielki atut, dzięki któremu można tam spacerować bez tłumów. Można podziwiać malownicze krajobrazy i przepiękna przyrodę.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Drzewa i kwiaty szumią nad mogiłami poległych i nie dają o nich zapomnieć, choć życie musi trwać dalej...
OdpowiedzUsuńCieszę się Lusia, że odwiedziłaś to miejsce i je pokazujesz, bo ja go nie znałam. A zapomnieć nie można...
Pozdrawiam Cię serdecznie:)))
Usiu! Masz rację. Drzewa i kwiaty na grobach teren historycznej bitwy tworzą żywy pomnik. Szum liści jest jak głos dawnych dni. Barwy kwiatów przypominają nam o tamtych bohaterach.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Witam.
OdpowiedzUsuńSuper post, pełen zadumy i ciekawych informacji z pięknymi plenerowymi zdjęciami.
W Małopolsce jest dużo ciekawych miejsc związanych z historycznymi zdarzeniami, ale są też takie, gdzie mało ludzi dociera.
Pozdrawiam - Małgorzata N.
To prawda. Pola bitew, pomniki i cmentarze to miejsca pełne ciszy i zadumy. Przypominają nam o bohaterach, którzy oddali życie za wolną Polskę. Miejsca walk i pamięci o powstaniu kościuszkowskim to ważne punkty polskiej historii. Boli, że zapominamy o tych dzielnych ludziach, którzy ginęli. Niestety, powstańcze oddziały stanowiły niewielką siłę w porównaniu z rosyjską armią, i dlatego powstania ponosiły klęski.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Your journey through Racławice beautifully captures how history, landscape, and memory intertwine, making the heroism of the past feel vividly present amid the quiet beauty of the linden trees and golden fields.
OdpowiedzUsuńThank you very much:)
UsuńPamiętam jak się wspinałam po tym kopcu z córkami...
OdpowiedzUsuńNatomiast w drugiej miejscowości nie byłam jeszcze.
Uściski ♥️
Bardzo żałuję, że na Twoim blogu nie ma etykiet abym poszukała ten post z Racławic.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
I completely agree with you. Such battles and many big events arouse quite big emotions.
OdpowiedzUsuńMy country lost its sovereignty after the Second Partition in 1793. The country was ruled by foreign troops and collaborators. Polish military and political activists who found themselves in exile, mainly in Saxony, began planning an armed uprising. Its goal was to reclaim lands from the Prussian and Russian partitions. Yes, wars evoke intense emotions. Many greetings:)
UsuńMiejsce znam tylko z lekcji historii, ale Panoramę Racławicką we Wrocławiu widziałam na żywo. Dziękuję Lusiu za przybliżenie następnego ciekawego miejsca. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJa też do tej pory Racławice znałam z lekcji historii i Panoramy Racławickiej we Wrocławiu. Dopiero w tym roku udało mi się dotrzeć do tego historycznego miejsca.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Janowiczki są moją rodzinną miejscowością, a do podstawówki chodziłam w Racławicach. Dla mnie to nie jest po prostu ciekawe miejsce na mapie, lecz krajobraz dzieciństwa. Pola bitwne, na których rozegrała się Bitwa pod Racławicami, ziemię, po której chodził Tadeusz Kościuszko znam od dziecka jak własną kieszeń. Wszystko o czym napisałaś jest częścią mojej własnej historii. Miło było spojrzeć na tak bliskie mi miejsca oczami kogoś, kto dostrzegł ich historię, piękno i wyjątkowy klimat.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)
P.S. W parku obok dworku Łąckich w Janowiczkach rośnie najstarsza lipa, pod którą-według legendy- Kościuszko odpoczywał po bitwie, jadł jajecznicę i rozmawiał z chłopami.
P.P.S. A czy odwiedziłaś też Bazylikę Grobu Bożego w Miechowie, zwaną 'polską Jerozolimą'?
Droga Pani Puszkowa! Ależ to zupełnie naturalne zjawisko psychologiczne. Bardzo często nazywamy je efektem "własnego podwórka". Kiedy dorastamy w jakimś miejscu, znamy je na pamięć. Nasz mózg traktuje codzienne otoczenie jako coś oczywistego i nudnego. Z tego powodu przestajemy dostrzegać jego piękno. Dopiero po latach doceniamy miejsce w którym spędziliśmy najpiękniejsze młodzieńcze lata. Tęsknota sprawia, że doceniamy spokój, naturę lub lokalną historię, których wcześniej nie zauważaliśmy.
UsuńJa byłam tymi terenami oczarowana. Spacerowałam wśród falujących, złocistych łanów zboża. Łapałam kontakt z naturą, podziwiałam kwitnące maki, chabry, wykę ptasią, które przez wielu traktowane były jak chwasty bo zagłuszały zboża i utrudniały żniwa, a tu się jeszcze ostały.
Serdecznie pozdrawiam:)
Przejeżdżając (żałuję, że nie zatrzymałam się) zauważyłam, że jakiś dworek jest w tej chwili remontowany. Czy to Dworek Łąckich w Janowiczkach ?
UsuńByłam jako dziecko, ale słabo to pamiętam. Muszę się kiedyś znów wybrać do Racławic. Piękne miejsce i relacja Lusiu. Miło się patrzy na twoje zdjęcia.
OdpowiedzUsuńWiem, że nigdy nie jest za późno, aby nadrobić zaległości i poczuć dumę z naszych dziejów. W Polsce mamy wiele wspaniałych miejsc. Odkrywanie ich to świetna lekcja dla każdego z nas i cieszę się, że w końcu tam dotarłam.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Nie byłam tam. Ładne panoramy i ładne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńJa też dotarłam tam po raz pierwszy. Żałuję, że tak późno bo to dla nas Polaków niezwykle ważne miejsce.
UsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Querida Lucía, me encantó conocer parte de la historia de Polonia. Tus fotografías como siempre son preciosas. Abrazos.
OdpowiedzUsuń