Nie obiecuję ci wiele...
Bo tyle prawie co nic...
Najwyżej wiosenną zieleń...
I pogodne dni...
Najwyżej uśmiech na twarzy...
I dłoń w potrzebie...
Nie obiecuję ci wiele...
Bo tylko po prostu siebie...
(Bolesław Leśmian)
Marzec to wyjątkowy miesiąc, ponieważ stanowi fascynujący pomost pomiędzy zimą a wiosną... Przyroda po zimowym śnie powoli budzi się do życia, a dni stają się coraz dłuższe... Zaczynamy rozglądać się za oznakami wiosny... Kierujemy wzrok pod nogi, szukając przebiśniegów i krokusów... Potem nasze oczy i uszy kierują się ku niebu, gdzie wypatrujemy pierwszych skrzydlatych przybyszy z południa... Tak, to właśnie w tym miesiącu wracają nasi skrzydlaci migranci...
Jako jeden z dwóch miesięcy ma nazwę łacińską, pochodzącą od Martiusa, miesiąca poświęconego bogu wojny, Marsowi, który jednocześnie był opiekunem rolnictwa...
Dawniej marzec był nazywany brzezień, od brzóz, które zaczynają odżywać po zimie, co dawniej oznaczało początek zbiorów oskoły, soku brzozowego...
W marcu obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet święto siły, odwagi i niezłomności kobiet na całym świecie... Obchodzone jest od 8 marca 1921 roku... W Polsce ten wyjątkowy dzień początkowo nie cieszył się dużym zainteresowaniem... Zyskał na znaczeniu dopiero w okresie PRL-u... Jednak stał się tematem żartów... Przez kilkanaście lat wręcz wstydzono się tego święta... A w ostatnich latach? Mężczyźni w tym dniu namiętnie kupują kobietom kwiaty...
Jak już z pewnością wiecie kocham kwiaty i uwielbiam je dostawać... W tym roku 8 marca nie było mnie w kraju więc na żadne nie liczyłam... A jednak dostałam kwiaty, mój E sprawił mi miłą niespodziankę... Ten dzień również bardzo miło spędziliśmy we dwoje...
Po powrocie do domu kolejny bukiet tulipanów otrzymałam od Eryka... Mój Brat zjawił się z różami... Niespodziewaną radość sprawili mi mężowie moich chrześnic... Wiesław przyjechał się z przepięknym bukietem składającym się z anturium i goździków... Od Mirosława i Dariusza dostałam bukiety goździków... Oni wiedzą, że je uwielbiam ponieważ występują w przepięknych kolorach, mają wyjątkową trwałość...
W marcowych wazonach pojawiły się również gałązki leszczyny i forsycji... Tym samym wprowadziły do domu wiosenny klimat... W ogrodzie zakwitły przebiśniegi i krokusy...
Czeka się na wiosnę,
na coś słonecznie żółtego i jasnego,
na świeżo zaorane pola z lśniącą poświatą
i na mewy, i na miękki horyzont.
(Hjalmar Ahlberg)
Po mroźnym i zimnym lutym zawitał słoneczny marzec i wyczekiwana wiosna... Warto przy okazji przypomnieć ile możemy wyróżnić typów wiosny... Na początku należy wymienić wiosnę meteorologiczną, która obejmuje na stałe miesiące: marzec, kwiecień, maj... Rozpoczyna się 1 marca i trwa do 31 maja...
Następnie mówimy o wiośnie astronomicznej, która początek uzależnia od ruchu planet i od gwiazd, a więc jest to związane z pewnym przesunięciem, dlatego czasem nastaje o dzień wcześniej lub później... W tym roku astronomiczna wiosna zawitała 20 marca o godzinie 15:46, w tym momencie Słońce przeszło przez punkt Barana, co oznaczało początek równonocy wiosennej na półkuli północnej...
Krótko po astronomicznej wiośnie nastaje 21 mara wiosna kalendarzowa... Wiosnę fenologiczną wyznacza kwitnienie ściśle określonych roślin... Zaranie wiosny (przedwiośnie) jest związane z kwitnieniem leszczyny pospolitej, natomiast wczesna wiosna (pierwiośnie) zwiastuje rozwijanie się liści brzozy brodawkowatej... Pełnię wiosny rozpoczyna kwitnienie kasztanowca zwyczajnego...
Pozostaje jeszcze wiosna termiczna, która jest wyznaczana przy pomocy temperatury... Jeśli średnia dobowa temperatura wynosi umowną wartość co najmniej 5°C przez okres pięciu dni, wówczas mamy do czynienia z termiczną wiosną...
Na balkonie też już pojawiły się pierwsze wiosenne kwiaty: bratki, prymulki, stokrotki, żonkile, forsycja... Te kwiaty są wytrzymałe na niskie temperatury, a rośliny do tego długo kwitną... Te kompozycje cieszą nasze oczy, ze względu na bogactwo kolorów... A przecież po szarej zimie nic tak nie cieszy oczy, jak kolory...





















Effettivamente anche qui in marzo cominciano a vedersi le prima foglioline di betulla!
OdpowiedzUsuńTi auguro una buona primavera colorata!
Cudowne bukiety marcowe.
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten comiesięczny post o Twoich bukietach. Widzę, że w marcu jak co roku zostałaś szczodrze obdarowana kwiatami. Oglądam Twoje zdjęcia i uśmiecham się, bo ta Twoja radość udziela się.
Pozdrawiam - Małgorzata N.
Cudne, cudne, a goździki najcudniejsze. Uwielbiam te bukietowe posty.
OdpowiedzUsuń