środa, 15 czerwca 2022

Kolumnady uzdrowiskowe w Karlowych Warach - część III

 







Jak tak dalej pójdzie,

to będę musiała w lecie jechać do Karlsbadu

i tam strudel pić!

(Moralność Pani Dulskiej Gabriela Zapolska) 













Karlowe Wary znane są nie tylko z wyjątkowego leczenia uzdrowiskowego, ale także z niepowtarzalnego zespołu budynków uzdrowiskowych... Na głównej promenadzie znajdują się piękne kolumnady, które słusznie należą do najbardziej podziwianych zabytków w w tym mieście... W dziewiętnastym stuleciu  dla wygody kuracjuszy zbudowano je nad kranami ze źródlaną wodą... 

Fundamentem tradycji lecznictwa uzdrowiskowego w Karlowych Warach jest unikatowe, a właściwie jedyne w swoim rodzaju  naturalne źródło - woda mineralna, której działanie lecznicze zostało sprawdzone w wielowiekowej praktyce...

Najbogatszym i najbardziej znanym źródłem wody mineralnej jest  Vřidlo w Vřidelni, które stało się symbolem Karlowych War... Od maja 2016 roku było zamknięte ze względu na uszkodzenie kopuły i podziemi... Oficjalne jego otwarcie miało nastąpić 6 maja 2022 roku...

Wokół Vřidla zaczęły powstawać kolumnady i altany, do których zaczęło dopływać Vřidlo... Kolumnady od początku swojego istnienia, chroniły gości uzdrowiska przed słońcem, deszczem i śniegiem... Kuracjusze mogli bez przeszkód cieszyć się leczniczym źródłem i połączyć kurację pitną z przyjemnym spacerem wzdłuż kolumnady...  Obecnie w mieście możemy zobaczyć pięć kolumnad uzdrowiskowych, w których woda mineralna jest dostępna dla zwiedzających w 14 źródłach... 

Źródła mineralne, to jedne z powodów dla których warto odwiedzić Karlowe Wary... Prawdopodobnie(nie miałam możliwości doświadczyć)  wody i zabiegi regenerują ludzkie ciało dając miłe uczucie odnowy i relaksu... Tutejsze wody doskonale wpływają na system przemiany materii, regulują gospodarkę mineralną organizmu, poprawiają odporność, chorób narządu ruchu a w ostatnim czasie chorób onkologicznych...

Spacerując ulicami Karlowych War pod naszymi stopami pulsuje potężna moc źródeł termalnych  z leczniczą wodą... Są one skryte są pod kolumnadami wybudowanymi na przełomie XIX i XX wieku...

Wg mnie najpiękniejszą jest: Kolumnada Sadowa (Sadová kolonáda), autorstwa wiedeńskich architektów  Ferdinanda Fellner'a i Hermanna Helmer'a zbudowana w latach 1880 -1881... Wykonano ją elementów żeliwnych, wyglądających niczym delikatna koronka... Północno-wschodnie wejście wzbogacił liryczny akt kobiecy...  Służyła pod koniec XIX wieku jako promenada pawilonu Blansko, który został zburzony w 1966 roku i na jego miejscu powstał park Dvořaká... W 2004 roku podczas  odkryto tutaj Źródło Węża z temperaturą 30°C oraz Sadowe z temperaturą wody 47,4°C...

 * Źródło *


Kolejną kolumnadą w Karlowych Warach jest - Kolumnada Zamkowa ( Zámecká kolonáda)... Niestety, z Górnego Źródła  obecnie jest nieczynna,  zaś z Dolnego mogą korzystać jedynie klienci Uzdrowiska zamkowego... Kolumnada Zamkowa została wybudowana w stylu secesyjnym w latach 1919 -1912... Autorem projektu był znany wiedeński  architekt Johann F. Ohmann... Aby pokazać jej piękno skorzystałam ze zdjęcia z internetu... 















W czasie spaceru po Karlowych Warach dochodzę do Kolumnady  Młyńskiej (Mlýnská kolonáda)... Jest to kamienna neorenesansowa kolumnada zbudowana w latach 1871 -1881 według projektu wybitnego czeskiego architekta Josefa Zitka... Jest ogromna i ma formę trójnawowej sali kolumnowej i składa się ze 124 kolumn korynckich... Patrząc na nią, przywodzi na myśl świątynię antyczną... Na dachu ozdobiona jest alegoriami  12 miesięcy roku... Wewnątrz znajduje się pięć źródeł mineralnych o temperaturach: Młyńskie 56°C, Rusałka 60°C, księcia Wacława 58°C, Libusza 62°C oraz Skalne 53°C... Najstarszym źródłem jest Młyńskie... Już w 1705 roku z wody mineralnej korzystali kuracjusze...











Ostatnią kolumnadą jaką oglądałam i która  zdobi Karlowe Wary jest Targowa Kolumnada   (Tržni  kolonáda)...  Jest to biały, bogato rzeźbiony, drewniany budynek w stylu szwajcarskim... Jego przepiękną ozdobą są  wyrzeźbione w drewnie różne koronkowe motywy... Podobnie jak wiele innych budynków w Karlowych Warach, Targowa Kolumnada została zaprojektowana przez wiedeńskich architektów: Ferdinanda Fellner'a i Hermanna Helmer'a... We wnętrzu znajdują się trzy źródła: Wiosna Karola IV, Dolne i Targowe... Temperatura wód mineralnych 62°C...  Według legendy cesarz Karol był już leczony w tutejszych źródłach...

Jakże by inaczej... Kupiliśmy sobie dzbanuszki z napisem Karlovy Vary, i spacerowaliśmy z nimi po uzdrowisku, popijając wodę mineralną z różnych źródeł... W naszych uzdrowiskach za każdy kubek wody mineralnej trzeba zapłacić... W Karlowych Warach  można brać bez żadnych ograniczeń... Jak już wcześniej wspominałam woda mineralna miała różną temperaturę, ale ogólnie była ciepła  a nawet gorąca...


Będąc w tym mieście, niemal obowiązkiem jest skosztowanie Berechovki, 13 źródła karlowarskiego uzdrowiska... Oczywiście, tak też zrobiliśmy...




Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę  słonecznego i udanego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

niedziela, 12 czerwca 2022

Majowe i czerwcowe kolory w moim ogrodzie

 






Czy widziałeś ten krzew, co rubinem płonie?
To w ogródku Babci rozkwitły piwonie

Te pierwsze, majowe nie boją się chłodów
Stroszą wdzięczne płatki, kuszą swą urodą

Zapach ich łagodnie powietrze przesyca
Wprawia w dobry nastrój przed wschodem księżyca

To kwiecie cesarskie ma inne zalety
Oprócz tych, co cieszą zmysł piękna estety

W Chinach już od dawna znane z tego było
Że dolegliwości subtelnie koiło

Zanim więc dziś głowę na poduszkę skłonię
Pójdę przed snem jeszcze powąchać piwonie










Kończy się powoli wiosna, moja ukochana pora roku... Cały rok czekałam na ten niezwykły czas...  Wszak na wiosnę przyroda budzi się do życia ze snu  zimowego... Jednak w tym roku ta wyczekiwana pora roku była wyjątkowo kapryśna i długo kazała na siebie czekać... Było zimno, często prószył śnieg, padał grad, wiał zimny wiatr... W końcu zawitała, budząc do życia przyrodę, która zachwycała mnie na każdym kroku...

I przyszedł maj, który eksplodował barwami... Ten miesiąc powszechnie nazywany jest najpiękniejszym miesiącem w  roku... Kwitły w tym czasie moje ulubione bzy, konwalie, kamasje łubiny,  niezapominajki, smagliczki, orliki... Zapach kwitnących drzew i kwiatów unosił się w powietrzu...












I nadszedł czas kwitnących azalii i różaneczników... Wyglądają zjawiskowo, oszałamiają swym pięknem... Te przepiękne krzewy na stałe wpisały się w obowiązkowe rośliny naszych ogrodów, parków i zielonych oaz miejskich... Zachwycają całą paletą barw i odcieni malując świat w pozytywne, wiosenne kolory... Ostatnie deszczowe dni sprawiły, że  nie zachwycają już swoją urodą...












Dawno nie było na moim blogu zwierząt obserwowanych przez okno... Z pewnością pamiętacie sarnę Basię, która kilka razy w roku była bohaterką postów... Na tej dzikiej, trochę zaniedbanej łące żyła przez jedenaście lat... Co jakiś czas ciągnęło ją do pobliskiego lasu, a kiedy powracała, zazwyczaj była pokiereszowana bo wpadała w sidła... Dwa razy * została pogryziona przez psy * a teraz, na początku maj kolejny raz ją zaatakowały... Rana  wyglądała groźnie... W kolejnym dniu przeszukaliśmy całą łąkę i nigdzie jej nie było... Mamy nadzieję, że poszła do lasu i  pojawi za jakiś czas bo tak znikała od czasu do czasu...

W połowie maja pojawił się kozioł z trzema ciężarnymi sarnami... Jednak po dwóch tygodniach stado odeszło do lasu i na łące została jedna z saren ale ta prawdopodobnie nie była ciężarna... Widzimy ją jak spaceruje w wysokich trawach... Teraz obserwuję jedynie dwie pary bażancie, stado rybitw, dzięcioły i sójki...

Aktualizacja postu 16.06.2022 - czwartek... W środę rano około godziny 5 rano dostrzegłam sarnę na łące... Oczywiście w ruch poszła lornetka... Moje zdziwienie nie miało końca, po tym co zobaczyłam... Obok sarny stało małe koźlątko, które po chwili poszło pod matkę na pierwsze, poranne karmienie...  A dzisiaj?




Skończyliśmy jeść obiad, wstając od stołu spojrzałam w okno... Dosyć daleko od ogrodzenia, na wykoszonym pasie trawy zobaczyłam sarnę... Jednak w tym zielony gąszczu coś mnie zaciekawiło... Podeszłam do drugiego okna i wtedy z trawy wyskoczyło koźlątko... Obserwowaliśmy zza firanki jak szalało po wykoszonej łące... Tylko cztery zdjęcia zdążyłam zrobić... Matka widząc ruch przy oknie błyskawicznie wyprowadziła maleństwo w wysokie trawy... Teraz będziemy drżeli o malca... Mamy nadzieję, że tym razem lisy go oszczędzą... 










Maj i czerwiec to czas powojników, inaczej clematisów... Bardzo lubię te niezwykle dekoracyjne pnącza o cudownych kwiatach, niemal we wszystkich możliwych kolorach... Dodają ogrodowi wiele uroku i magicznej aury... Mam kilkanaście odmian, które kwitną od wczesnej wiosny a niektóre gatunki do późnej jesieni...











Czerwiec to czas kwitnących fuksji, dosyć często nazywanymi ułankami... Ich intensywne kolory  przyciągają wzroki i zachwycają... Bardzo je lubię za oryginalny kształt i kolor kwiatów... Kwiaty sprawiają niezwykłe wrażenie lekkości, a wyglądem przypominają spódniczkę baletową...  Mam  osiem odmian ale  nie wszystkie kwitną w obecnej chwili...














Czerwiec to miesiąc róż... Przez cały miesiąc będą mnie zachwycać kolorami i zapachami... W mojej rodzinie * róże są od wielu lat *... Uwielbiała je moja Babcia a potem Mamcia... Ja też je bardzo lubię i nie wyobrażam sobie aby nie było ich w moim ogrodzie... Poświęciłam im wiele postów, więc dzisiaj ograniczam się jedynie do zdjęć...



















Piwonie zwane peoniami, to niezwykle efektowne kwiaty, które zachwycają cudownym zapachem... Rośliny te, w ostatnich latach stają się coraz bardziej popularne... Na wielu blogach możemy podziwiać przecudne odmiany w urzekających kolorach... W Chinach piwonie są znane od tysiąca lat, a do Europy przybyła w XVI wieku... Każdego roku czekam z utęsknieniem kiedy zakwitną, a gdy nadejdzie ten czas, cieszę się ich widokiem i zapachem...

Wszystkim, którzy wytrwali do końca postu bardzo dziękuję!


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę słonecznego, niezapomnianego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...