piątek, 1 listopada 2019

Stare Powązki - zabytkowa nekropolia w Warszawie








Sic transit gloria mundi  -  Tak przemija chwała świata







Lubię odwiedzać stare, nastrojowe nekropolie pełne okazałych drzew i zabytkowych pięknych nagrobków... To miejsca o szczególnym znaczeniu, w których przeszłość spotyka z się teraźniejszością... Stare cmentarne wielokrotnie bardzo piękne  nagrobki stanowią zakutą w kamieniu historię...

 Cmentarze bardzo często to nostalgiczne parki, urokliwe ogrody, narodowe miejsca pamięci... Lubię spacery w atmosferze ciszy, skupienia, refleksji i zadumy... Odwiedzając cmentarze zatrzymuję wzrok nie tylko na wyglądzie nagrobka ale wczytuję się w wyryte inskrypcje, rozmyślam o ludziach których dotyczą... 

Miałam okazję odwiedzić słynne cmentarze m.in. w Wilnie: Na Rossie, Na Antokolu, we Lwowie: Łyczakowski, Orląt, w Paryżu: Montmartre oraz Pére-Lachaise... Niestety, nigdy nie byłam na Powązkach i z tego powodu czułam się nieswojo, wręcz głupio... Byłam pewna, że gdy odwiedzę Warszawę, to poznam również Powązki...








Stare Powązki to najstarszy, najsłynniejszy i najpiękniejszy z istniejących dziś cmentarzy warszawskich... Faktycznie,  trudno o drugi polski cmentarz, na którym  pochowanych jest tak wiele wybitnych postaci... Został założony 4 listopada 1790 roku, dokładnie w uroczystość świętego Karola Boromeusza... Ten święty jest również patronem świątyni stojącej przy cmentarzu... Nowy cmentarz poświęcono 20 maja 1792 roku... Architektem kościoła i Powązek był dobrze znany w Warszawie, królewski podopieczny Dominik Merlini, twórca Łazienek... Z biegiem czasu trzeba było cmentarz kilkakrotnie rozszerzać, dokupując sąsiednie  posesje... Dzisiaj  liczy 42,5 ha... Pochowano tutaj około miliona osób...

Cmentarz powązkowski został wpisany do rejestrów zabytków już 1965 roku... Niestety, nie uchroniło to pomników i kaplic przed dewastacją i zniszczeniem... W ratowaniu Starych Powązek zasłynął Jerzy Waldorff... Był inicjatorem Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami... Nazywał cmentarz muzeum dziejów miasta i pisał: "zabytki Powązek, dające świadectwo dawnej architekturze i rzeźbie, obyczajowi i strojom, przypominające urodę wymarłych pokoleń warszawiaków, a nawet ich sposób wysławiania się, co można odczytać z nagrobnych epitafiów...".

Nekropolia zajmuje ogromny obszar, spacer po niej mógłby trwać wiele godzin... Niestety, nie mogłam sobie na to pozwolić...  Zatrzymałam  się na moment obok bramy głównej świętej Honoraty z 1915 roku aby przeczytać napis, który brzmi: Gdy gaśnie pamięć  dalej mówią kamienie...

Zaraz po przekroczeniu bramy byłam  zachwycona i przeświadczona, że wkroczyłam do innej przestrzeni gdzie czas się zatrzymał... Spacerowałam niespiesznie cienistymi alejkami... Przechodziłam od jednego do drugiego zabytkowego nagrobka i z każdym krokiem  coraz bardziej byłam pod urokiem tego  niezwykłego, tajemniczego i godnego odwiedzenia miejsca...








Spacer wśród powązkowskich grobów to jak podróż przez historię Polski... Ten cmentarz to niezwykły stary park z wiekowymi drzewami, zacieniającymi zabytkowe grobowce... Wbrew pozorom  tętni życiem... Zaskoczył mnie widok tak wielu wiewiórek, które skakały z pomnika na pomnik, w koronach drzew chowało się wiele ptaków... 

Spacerując mogłam podziwiać  fascynujący zbiór grup rzeźbiarskich i kompozycji architektonicznych... Duże, rzeźbione figury wyglądały jakby na moment stanęły bez ruchu... Zabytkowe nagrobki są też pięknie zdobione motywami roślinnymi, czasem posiadają unikatowe piękne fotografie, dokument tamtych czasów, od których trudno oczy oderwać... Ze starych zdjęć patrzyły na mnie twarze ludzi uśmiechniętych, spokojnych zamożnych... Nie było w nich lęku, strachu jedynie zamyślenie, spokój...








Sławę Stare Powązki zawdzięczają przede wszystkim Alei Zasłużonych, miejscu spoczynku najwybitniejszych postaci teatru, filmu, polskiej historii, kultury, polityki... Leżą tu m.in. Ada Sari, Krzysztof Kieślowski, Czesław Niemen, Władysław Reymont, Nina Andrycz, Wioletta Villas, Jan Kiepura, Bolesław Leśmian, Hanna Bielicka, Danuta Rinn, Maria Dąbrowska, Leopold Staff...

Kochać i tracić, pragnąc i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz" i błagać "prowadź!"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...

Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Siady na piasku i kręgi na wodzie.

(Leopold Staff)








Cmentarz przetrwał okupację, choć w czasie powstania warszawskiego stojące w alejkach niemieckie czołgi zniszczyły wiele nagrobków...  Po wojnie, zrabowano wiele cennych przedmiotów, płyt, okuć, bezczeszczono zwłoki...

Odwiedzam grób Jerzego Waldorffa, którego określano - człowiekiem zagadką, człowiekiem, który umiłował  Polskę, Powązki i muzykę... To niezaprzeczalna prawda,  Jerzy Waldorff był wielkim, niezmordowanym restauratorem Powązek... Każdego roku organizowana jest kwesta na ratowanie Powązek... W ciągu 45 lat dzięki działalności Komitetu odnowiono ponad 1500 kaplic i grobowców...









Najstarsze pomniki, mieszczące się na niewielkiej przestrzeni utrzymane zostały w duchu klasycyzmu... Mają formy cokołów ze zwieńczeniami w postaci waz, krzyży, popiersi... Jednak najliczniejsze są groby i mauzolea z XIX wieku: neoromańskie, neogotyckie i neorenesansowe... Zdobi je obfita przesycona symboliką dekoracja, pełna kotwic, czaszek, serc gorejących, bluszczy aniołów śmierci, sów, gałązek laurowych, palmowych, dębowych liści... Jest też wiele pomników z czarnego granitu...

"... czas nasz przeminie, znicze bólem wypalą
krzyże w ramionach utula i ciszą zasną cmentarze,
Pan co jest Stwórcą Odwiecznym
przywoła przed swoje oblicze
... bo On... to Życie..."

W nastroju zadumy i wzruszenia opuszczałam Stare Powązki... W planie miałam zobaczyć również Powązki Wojskowe...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...