środa, 4 września 2019

Rejs po Kanale Elbląskim







Poświęcaj  tyle czasu na ulepszanie siebie,
byś nie miał go na krytykę innych.

(Christian Daa Larson)








Kanał Elbląski to jedno z tych miejsc na mapie Polski, które od jakiegoś czasu, chciałam nie tylko zobaczyć ale i udać się po nim w rejs statkiem... Ten kanał to unikalna, żeglowna droga wodna na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, łącząca kilka zachodniomazurskich jezior z Zalewem Wiślanym... 

Tego dnia już od rana była przepiękna, słoneczna pogoda... Już przed godziną ósmą wyruszamy z  hotelu w Ostródzie, aby nie spóźnić się na statek  wypływający o godzinie 9-tej z Buczyńca do Elbląga... Dojazd na Pochylnię w Buczyńcu w pewnym momencie wiedzie przez gęsty, trochę tajemniczy, liściasty las... Na miejscu jesteśmy kwadrans przed odpłynięciem statku, spokojnie odbieramy zarezerwowane wcześniej bilety i zaglądamy do Izby Historii Kanału Elbląskiego...

Statek już czeka przy kei...Taki rejs  trwa ponad cztery godziny...  Owszem, trochę długo ale w czasie tak pięknej pogody nie było czasu aby się nudzić bowiem cały czas radowałam oczy pięknem tej wspaniałej krainy... Podziwiałam malownicze krajobrazy, piękną przyrodę  i pokonywałam kolejne wzniesienia... Cała trasa jest świetnie utrzymana, zadbana a sam Kanał Elbląski to prawdziwa perełka inżynierii, unikat na skalę światową, który chociaż raz należy zobaczyć...







Kanał to dzieło  inżyniera  George Jacoba Steenke urodzonego w Królewcu... To on zaprojektował pięć  pochylni z suchym grzbietem, dzięki którym statki po szynach, na specjalnych wózkach mogą pokonywać bardzo duże różnice poziomów wody pomiędzy różnymi częściami kanału...

Pochylnie zniwelowały różnice poziomów pomiędzy Buczyńcem a Jeziorem Druzno, które wynoszą 99,52 metry... W Buczyńcu, pokonując spad 20,62 m, na długości 490,30 m pochylnią poprowadzono dwa torowiska do przewozu statków... Pod względem długości torowiska jest ona najdłuższą pochylnią na Kanale Elbląskim...  Są one napędzane siłą wody spadającej z wyższego poziomu na niższy... Prąd używany jest jedynie do oświetlenia...

W Buczyńcu przy pochylni  znajduje się prosty, niewielki obelisk upamiętniający  twórcę Kanału Elbląskiego... Ustawiono go już w 1872 roku, jednak po II wojnie  został usunięty... Dopiero w 1987 roku został odnowiony i wtedy okazało się, że George Jacob Steenke nie był pochodzenia niemieckiego jak dotąd sądzono lecz holenderskiego...








Budowę Kanału Oberlandzkiego/Elbląskiego rozpoczęto w 1844 roku... Miał on za zadanie połączyć drogą wodną Prusy Wschodnie z Bałtykiem... Budowę zakończono 31 sierpnia 1860 roku  przy ostatniej, wówczas czwartej, pochylni  Buczyniec... Każda pochylnia jest dwukierunkowa, czyli podczas jednego "zjazdu"  można jednocześnie wciągnąć jeden statek a opuszczać drugi...

Koszty jego budowy wyniosły 4 mln marek...  Kanał uruchomiono dla żeglugi towarowej... Ze względu na walory przyrodniczo-krajobrazowe i oryginalność jako dzieło techniczne kanał szybko awansował do rangi obiektu ściągającego ruch turystyczny...

Oprócz pochylni na Kanale znajdują się liczne urządzenia hydrotechniczne, jak jazy, wrota bezpieczeństwa, śluzy, kanały obiegowe i wiele innych... Kanałem pływają jachty motorowe, żaglowe  i kajaki... 

Warto wspomnieć, że w lipcu i sierpniu 1959 roku po Kanale Elbląskim oraz wodach Jezioraka i jego odnogach pływał kajakiem Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej - Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Jego pobyt upamiętnia tablica: "Pilnujcie mi tych szlaków"








Bardzo miło wspominam rejs gdyż był nie tylko bardzo przyjemny ale i relaksujący, odprężający... Płynąc podziwiałam malownicze, ukwiecone łąki, pola i lasy... Z zachwytem patrzyłam na brzegi kanału porośnięte przeróżnymi drzewami owocowymi... Ich gałęzie  uginały się pod ciężarem soczystych owoców... Uwagę przykuwały czerwone owoce dzikiej róży i głogu...

Ten rejs to coś niesamowitego, jedynie ciszę przerywał pomruk maszynerii pod pokładem... Na moment przymknęłam oczy i wyobraziłam sobie wiosnę i tę eksplozję kwitnących drzew... W tym czasie musi tutaj być wręcz nierealnie, jak w bajce... Widoki zapierające dech, nie mogłam od nich oderwać oczu bo gdzie okiem sięgnąć widać cudowną zieleń i unoszące się piękno nad kanałem...







Kanał kończy się przy Jeziorze Druzno, które bardzo często nazywane jest "perłą Żuław"... Jest deltowate, silnie zarastające... Jezioro Druzno należy w Polsce do  zamierających... Roślinność zarasta je powoli... Jezioro, podobnie jak rozpoczynające się tu Żuławy Wiślane, leży poniżej poziomu morza... Depresja jest pozostałością po wchodzącym niegdyś znacznie głębiej w ląd, niż dzisiaj Zalewie Wiślanym, z biegiem czasu odciętym od głównego basenu morza, i zamienionym w samodzielny zbiornik wodny...

Powierzchnia lustra wody wynosi 1790,1 ha długość 9,7 km a szerokość 2,0 km... Jest bardzo płytkie od 0, 80 m - 1,50 m głębokości i silnie dotknięte eutrofizacją - brzegi są zabagnione, porośnięte  rozległymi trzcinowiskami, szuwarami, sitowiem i olsem... Bardzo bogata jest roślinność wodna zanurzona i pływająca... Ogromne połacie lustra wody porastają grzybienie białe potoczne lilie wodne czy nenufary...  Jakże  zjawiskowo muszą wyglądać wody jeziora latem, kiedy zakwitają tysiące białych nenufarów i żółtych grążeli... Teraz widoczne są jedynie pojedyncze kwiaty... 







Rezerwat ornitologiczny Jezioro Druzno został utworzony w 1966 roku... Ma na celu ochronę miejsc lęgowych ptactwa wodnego i błotnego... Jest to miejsce wyjątkowe  w skali kraju, a może i całej Europy bardzo często nazywane "Polską Amazonią" lub  * Deltą Dunaju *

Rezerwat praktycznie zamknięty jest dla turystów... Można go podziwiać w czasie rejsu Kanałem Elbląskim... Występuje tutaj wiele gatunków ptaków wodnych, zarówno w okresie lęgowym jak i w czasie wędrówek...  W czasie rejsu mogłam zobaczyć niezliczone ilości czapli białej, siwej, czarnej, rybitwy białowąsej, kaczek, łysek, mew, łabędzi...







Opuszczamy wody jeziora i dalej płyniemy rzeką Elblążką (Elbląg)... Po pewnym czasie widzimy pierwsze mosty elbląskie, wieżę katedry świętego Mikołaja... Płyniemy wzdłuż Bulwarów Zygmunta Augusta by w końcu zatrzymać się na przystani...

Kanał Elbląski jest najdłuższym kanałem żeglownym w Polsce... Wraz odgałęzieniami jego długość wynosi 144,3 km... Wybraliśmy jego 30 km odcinek, który stanowi  niezapomnianą atrakcję turystyczną... Współcześnie, czyli ponad 150 lat od jego budowy, jest on żeglowny i doskonale utrzymany na całej swej długości... Czynne są wszystkie urządzenia techniczne, mimo iż niektóre z nich działają nieprzerwanie już od ponad wieku...







Po czterech godzinach  rzeką Elbląg dopływamy do Elbląga... Rejs był ogromną przyjemnością, w czasie którego  podziwiałam niemal dziewiczą, bardzo piękną przyrodę, malownicze krajobrazy, rezerwat ptactwa wodnego na jeziorze Drużno... Teraz mogę powiedzieć, że był to niezwykły rejs i niezwykły kanał...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...