Żyć znaczy okazywać okazywać wdzięczność
za słoneczny blask i miłość, za ciepło i czułość,
których jest tak wiele w ludziach i rzeczach.
(Phil Bosmans)
Fascynujące Ogrody Kapias położone są Goczałkowicach - Zdroju... Kto raz je odwiedzi będzie wracał ponieważ to miejsce przyciąga jak magnez... W sąsiedztwie Starych Ogrodów w 2008 roku na powierzchni 4 ha powstały Nowe Ogrody... Ciągle się rozrastają i powstają wciąż nowe zakątki tematyczne... Każdego zaskakuje tutejsza niesamowita dbałość o szczegóły, wszędzie panująca niezwykła staranność, uporządkowane przestrzenie, idealnie przycięte trawniki i żywopłoty... W Ogrodach można spędzić cały dzień i nikt się nie będzie nudził jeżeli lubi i docenia piękno roślin... Zrobiłam mnóstwo zdjęć dlatego jestem zmuszona czerwcowe odwiedziny w tym ogrodzie podzielić na kilka postów...
Jak pewnie zauważyliście jestem niemal uzależniona od tego ogrodu... To tylko część postów, które powyżej zaprezentowałam... Znajduję przyjemność przebywania w Ogrodzie Kapias, bo są wielką, cudowną oazą zieleni... Zawsze jest tutaj coś do zobaczenia, podziwiania... Lubię obserwować jak przyroda się zmienia i jak zachowuje się zależnie od pogody... Po przekroczeniu bramy witają nas pierwsze dekoracje w kolorach żółtych i zielonych... Kolejne ich skupiska w tonacjach niebieskich, szafirowych są przy restauracji... Dochodzimy do pierwszego zakątka Stawu z altanką...
Na stawie jeszcze dwa lata temu rosły ogromne ilości nenufarów (grzybieni)... Zachwycały swym pięknem i przyciągały uwagę... Prawdopodobnie padły jako pokarm jakiejś ryby, być może amura... Brzegi stawu obsadzone są różnymi roślinami: różami, liliowcami, tawułkami, trawami, azaliami, różanecznikami, narcyzami, drzewami liściastymi... Na stawie stoi drewniana altana kryta strzechą do której prowadzi kamienny pomost... W tym ogrodzie można zobaczyć dużo ptaków, które z przyjemnością obserwuję i fotografuję...
Dochodzę do Ogrodu Ciszy i Ogrodu Wiejskiego... Jednym z moich ulubionych zakątków jest właśnie Ogród Wiejski... Przenosimy się 100 lat wstecz by znaleźć się obejściu chłopskim... Ogród ogrodzony jest płotem z drewnianych sztachet...Wiszą stare, emaliowane garnki... Tuż obok suszy się pranie... Przed wejściem do ogrodu pięknie się prezentuje świerzbnica macedońska, gatunek występujący naturalnie na Bałkanach... Świerzbnica macedońska jest bardzo bliską kuzynką driakwi... Doskonale nadaje się do ogrodów naturalistycznych... Zaraz przy wejściu znajduje się tez zieminaka w której trzymano zapasy jedzenia... Tuż przy chałupie znajduje się stawik dla kaczek i wszędzie rosną wiejskie kwiaty, które pamiętam z ogrodu babci...
Po wejściu na teren zagrody przywitały nas ptasie śpiewy... Całego obejścia strzeże święty Franciszek, którego figurę umieszczono w wiejskiej kapliczce, która znajduje się w samym sercu ogrodu...
Jest też stara studnia z kołowrotem zamontowanym z boku... Na ławeczce poustawiane emaliowane i kamionkowe garnki, beczułki na kapustę... Jest tara do prania, wanienki, jakieś stare kadzie...Dużo tutaj różnych przedmiotów z przeszłości... Ogród wiejski to cudowne magiczne miejsce na ziemi gdzie czas zatrzymał się wiele lat temu...
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, pełnego słońca weekendu...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...