czwartek, 21 marca 2019

Krokusami wiosna się zaczyna






Z nową wiosną kwiaty wrócą, znów zakwitną klomby róż,
lecz twój dawny zachwyt dla mnie nie powróci nigdy już.
Z nową wiosną świat się zbudzi cudnie piękny wszerz i wzdłuż,
Tylko wzrok twój czarów moich nie dostrzeże już.

Z nową wiosną słowik wróci zza dalekich gór i mórz,
ale w duszę pieśń ma dawna, nie powróci nigdy już.
Ledwie jedna  wiosna minie, wnet i nowa wiosna tuż,
tylko życia dzień wiosenny nie powróci już.

(Czesław Jankowski)






Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku... Długo wyczekiwana, wreszcie zagościła... Przyroda z pewną nieśmiałością budzi się do życia... Ta cudowna pora roku powoli zaczyna rozpieszczać nas  promieniami  ciepłego słońca... Pojawiają się pierwsze pąki na drzewach... Po zbyt długiej zimie w ogrodzie zakwitają zwiastuny wiosny... Kwitną  przebiśniegi, przylaszczki, krokusy...

Uwielbiam krokusy, kolorowe zwiastuny wiosny... Gdy zakwitają to znak, że mamy wiosnę i dlatego ich widok bardzo mnie raduje... Szkoda tylko, że tak krótko kwitną i zbyt  krótko cieszą nasze oczy...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam..












piątek, 1 marca 2019

Monumentalny zamek Czocha










Nie otrzymujemy krótkiego życia:
lecz go takim czynimy.
Nie brakuje nam czasu,
lecz trwonimy go.

(Seneka Młodszy)













Dolny Śląsk to jeden z najpiękniejszych regionów w Polsce... Jest miejscem z przebogatą, czasem nieprawdopodobną   historią,  wieloma tajemnicami, niesamowitymi walorami przyrodniczymi, ze zjawiskowymi pejzażami, z największą ilością pałaców i zamków...

W ostatni weekend czerwca, zamiast siedzieć w domu postanowiliśmy pojechać na Dolny Śląsk... Miało być bardzo pięknie, jednak pogoda zrobiła nam niemiłą niespodziankę... Po przejechaniu 200 km niebo zasnuło się chmurami i zaczęło padać... Tylko przez chwilę zastanawialiśmy się czy nie zawrócić do domu... Od dosyć dawna planowaliśmy poznanie zamku Czocha w Suchej w gminie Leśna i nawet deszczowa pogoda nie zraziła nas do tego pomysłu...

Około 40 km od Jeleniej Góry ponieważ były objazdy, tuż nad doliną zalewu rzeki Kwisy, na potężnej skale został zbudowany monumentalny zamek Czocha... Kamienna twierdza powstała  w połowie XIII wieku... Prawdopodobnie jej fundatorem był Wacław I lub jego syn Przemysław II Ottokar... Niektórzy naukowcy przypisują jej zbudowanie Bolkowi I Surowemu, księciu świdnicko-jaworskiemu... Losy zamku są bardzo burzliwe... Przechodził z rąk do rąk, na krótko przeszedł  w posiadanie Piastów śląskich... Ostatecznie był w posiadaniu książąt czeskich i niemieckich...










Po wykupieniu bilety z określoną godziną zwiedzania, przechodzimy do holu gdzie czekamy na przewodnika... Prowadzi nas do dwukondygnacyjnej Sali Rycerskiej, w której znajduje się ogromny, neogotycki kominek z symbolizującymi rzeźbami: dobra i zła... Uwagę przykuwa ciemna, dębowa boazeria i szafa, która jest jedynym oryginalnym meblem z wyposażenia... Jak to w zamku bywa, umieszczono liczne trofea myśliwskie...

Jedną z atrakcji zwiedzania jest przechodzenie tajnymi przejściami do podziemia gdzie znajdował się skarbiec... Przed wojną, w zamku zgromadzono przebogatą kolekcję dzieł sztuki, wspaniałe meble i klejnoty... Po wojnie z tego skarbu, odzyskano tylko jego niewielką część... Pomieszczenie z najcenniejszymi zbiorami było puste... Krętymi schodami schodzimy do zbrojowni w której znajduje  się makieta zamku oraz repliki uzbrojenia... Z zamkiem  związany jest też ślad szpiegowski, szkolono tutaj szyfrantów Abwehry... W tym  pomieszczeniu  znajdowała się niemiecka maszyna do łamania szyfrów...







Zamek skrywa niejedną tajemnicę, co przyciąga turystów  głodnych emocji,  poszukiwaczy skarbów i opowieści z dreszczykiem... Wiele osób w dramatycznych okolicznościach skończyło życie w tych monumentalnych murach... Tutaj rozgrywały się mroczne, rodzinne dramaty... Rezyduje tutaj kilkanaście duchów z różnych epok... Jednak jednym z najbardziej interesujących aspektów zamku są legendy...

Miejscowa legenda wspomina o niewiarygodnej historii Białej Damy... Ukazuje się ona w każdą setną rocznicę śmierci swego brata, zabitego przez wojska husyckie, które nocą do zamku sama sprowadziła... Brat ów w chwili śmierci przeklął ją... Klątwę zdjąć może osoba urodzona w niedzielę, która obłaskawi towarzyszącego jej groźnego psa... Nagrodą będzie skarb, którego oboje strzegą...

Jednym z właścicieli zamku był Joachim von Nostitz... Kiedy przebywał w dwuletniej misji dyplomatycznej, jego żona Ulrika dopuściła się zdrady małżeńskiej... Jej owocem było dziecko... Joachim wrzucił żonę do studni, a jej nieślubne dziecko żywcem zamurował w kominku wielkiej komnaty... Od tamtej pory, gdy ktoś o północy nachyli się nad studnią, podobno usłyszy jej jęki i wołanie o pomoc... Jest jeszcze kilka historii mrożących krew w żyłach...








Sekretnym przejściem przechodzimy do Biblioteki... Nie zachowały bogate zbiory właścicieli zamku... Część książek, starodruków spłonęła w pożarze w 1793 roku... Odzyskane zbiory trafiły do Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu...

Kolejnym pomieszczeniem jest Komnata Książęca, w której znajduje się ogromne łoże z baldachimem... Łoże posiadała zapadnię przeznaczoną dla niewiernych małżonek i  kochanek księcia... Na wyposażeniu jest piękny kominek, krzesła a w oknach witraże z czasów, gdy  rzucano tu klątwy... Po zakończeniu zwiedzania z przewodnikiem, można indywidualnie wejść na wieżę zamkową skąd rozpościerają się na malowniczy zalew i okolicę...

Dodatkową atrakcją jest rejs stateczkiem po Zalewie Leśniańskim... Mimo, że padał deszcz nie mogliśmy odmówić sobie tej przyjemności...  Z jeziora można zobaczyć pięknie położony zamek, skały, plażę, zaporę oraz piękne okazy przyrody...








Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę szczęśliwego, słonecznego weekendu...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...