niedziela, 10 czerwca 2018

Włochy i Sycylia - ciekawe miejsca






Jeśli ktoś kto będzie mógł tylko jeden dzień spędzić na Sycylii
i spytałby cię, co trzeba zobaczyć, odpowiedź mu bez zastanowienia;
TAORMINĘ:

(Guy de Maupassant)












Kochani !

Już jestem!!!
W ostatnim czasie pokonałam kilkanaście tysięcy kilometrów chociaż nie wybrałam jakiejś egzotycznej wycieczki...  W tym okresie  dużo się przemieszczałam, intensywnie zwiedzałam, wiele oglądałam... Wróciłam wczoraj bardzo zmęczona, lecz bardzo szczęśliwa i zadowolona... Dzisiejszy post będzie bardzo długi i mam nadzieję, że wytrwacie...

Serdecznie Wam dziękuję za wyrazy troski płynące w  komentarzach...



Marzenia warto mieć i warto po nie sięgać... Każdy z nas o czymś myśli, o czymś marzy... Jednak czasem życie lub los płata figle i marzenia muszą być odsunięte na dalszy plan... Tak było i w naszym przypadku... Od jakiegoś czasu miałam w planach poznanie Petersburga... Tym razem miał to być wyjazd z Biurem Podróży... Dwa miesiące temu otrzymałam informację, że impreza nie będzie realizowana... 

Sprawy wzięliśmy w swoje ręce... Hmm, w Notesiku Marzeń od dawien dawna czekała na realizację - Sycylia... Zaczęły się poszukiwania dobrej oferty lotów do Palermo... W końcu udało się... 
Kolejną niespodzianką było kupienie za niewielkie pieniądze (prawie grosze) biletów do Bari...  Ehhh, taka promocja, grzechem byłoby nie skorzystać z takiej oferty... 

Oczami wyobraźni widziałam jak spaceruję po Bari, położonym tuż nad obcasem włoskiego buta... Odwiedzam bazylikę świętego Mikołaja z nagrobkiem królowej Polski Bony, klimatyczną Starówkę, zamek (Castello Svevi di Bari) i wiele urokliwych zakątków...

Przy okazji tego wyjazdu spełniło się kolejne marzenie - Alberobello... Trulli, niezwykłe, a właściwie  unikatowe, okrągłe domy z kamienia ze stożkowatym dachem z wapiennych klepek... Ich historia sięga XVI wieku... Alberobello oczarowało mnie, to prawdziwa perełka, którą polecam każdemu miłośnikowi niesamowitych miejsc godnych podziwu...

Dotarliśmy do Matery, jednego z najbardziej wyjątkowych  i spektakularnych miejsc jakie poznaliśmy we Włoszech,  miasta wykutego w skałach... Schodząc po bardzo stromych schodach pogrążyliśmy się w magicznym świecie, który nie wydaje się być realny...

W końcu docieramy do Jaskiń Frasassi...  Pierwszy raz ten wspaniały świat stalaktytów, stalaktytów i stalagnatów zobaczyłam  na włoskim blogu u * Enrico *...  Wówczas zamarzyłam, by je zobaczyć na własne oczy... Spełniło się moje marzenie... Szczęśliwi wracamy do domu aby za dwa dni polecieć na Sycylię...







Znaleźliśmy się w Palermo, mieście pamiętającym czasy Fenicjan i Greków... Muszę przyznać, że  sycylijska stolica jest nietuzinkowa, pełna kontrastów, prawdziwy tygiel  różnych kultur, jest trochę hałaśliwa ale i bardzo ekscytująca... Niemal na każdym kroku obserwowałam  prawdziwą mieszaninę wpływów Wschodu i Zachodu...

Koniecznie należy pojechać do Monreale, oddalonego zaledwie o 8 km od Palermo...To własnie tutaj zobaczyłam najpiękniejszą  normańską katedrę, wybudowaną w latach 1170 - 1189 przez Wilhelma II Wielkiego... I chociaż z zewnątrz wygląda niepozornie to jej wnętrze pokrywają wspaniałe, bizantyjskie  mozaiki, które przykuwają uwagę... To skarbnica sztuki wczesnochrześcijańskiej wpisana na Listę UNESCO...







Wieczorem, kolejnego dnia płyniemy promem do Neapolu... Wcześnie rano jesteśmy w mieście położonym u podnóża Wezuwiusza... Na kawę i cornetto sfogliato wpadamy do Gambrinusa... Posileni idziemy w miasto by odświeżyć  wspomnienia,  które powoli już się zacierają... Niespiesznie spacerujemy po Neapolu gdyż to miasto ma niesamowity klimat i ciekawe zakamarki... Jedni to miasto kochają, inni nienawidzą a mnie ono po prostu  podoba się... Wieczorem znowu wracamy do Palermo...

Kolejnym miejscem do którego docieramy jest Etna... Wulkan budzący poczucie grozy, trochę tajemniczy ale i bardzo malowniczy... I chociaż nie dotarłam do jego paszczy, to cieszę się, że spacerowałam po jego dolnych stokach...








Zawsze z podziwem patrzę na greckie i rzymskie świątynie, które przetrwały wiele wieków...  Do dziś możemy podziwiać wspaniałe  świątynie zbudowane z marmurów, zdobione rzeźbionymi kolumnami, tympanonami, gzymsami... Jednak by powstały takie cuda architektury,  wiele krwi musiało spłynąć na tutejsze drogi i na placach ich budowy... Najczęściej wznoszono je na wysokim podium ku czci najważniejszych bóstw greckich i rzymskich... W Dolinie Świątyń w Agrigento Grecy w VI i V w p.n.e. zbudowali siedem monumentalnych świątyń  doryckich poświęconych: Junonie, Zeusowi, Concordii, Herkulesowi, Kastorowi, Polluksowi...

Chociaż szczególną fanką baroku nie jestem,  gdy zobaczyłam miasteczko Noto, to natychmiast się w nim zakochałam... Spacerując jego uliczkami odniosłam wrażenie, że w mieście tym nigdy nie zachodzi słońce... Efekty gry światła i cieni są niesamowite... Noto, co to za miasto! Jest przepiękne, sądzę, że oczaruje każdego...







Taormina - powtórzę za Jarosławem Iwaszkiewiczem: " Kiedy słyszę słowo Taormina oczami wyobraźni widzę wysokie wzgórze, nisko rozłożone jedwabiste morze, w blasku słońca roztapiająca się jak kryształ Etnę, i w końcu całą czarodziejską scenerię grecko - rzymskiego teatru. Jest to jedyna taka scenografia na świecie.
To miasto  i nie jest to żadna przesada bardzo często nazywane jest perłą Sycylii... Malowniczo położona nad Morzem Jońskim rozłożyła się na stromych zboczach okolicznych gór... Nad miastem malowniczo góruje Etna...

Podczas pobytu w Taorminie postanowiliśmy  skorzystać z okazji i jeden dzień spędzić na Malcie... Teraz stwierdzamy, że był to doskonały pomysł ponieważ Valletta nas dosłownie zauroczyła... Stąd kolejne nasze marzenie aby kiedyś pobyć dłużej w tym przepięknym kraju... Stolica maleńkiego państwa dumnie króluje nad piękną zatoką... Jest tutaj romantyczna architektura, wspaniałe pałace, konkatedra, godne uwagi muzea, oszałamiające sanktuarium Pani z Góry Karmel i wiele interesujących zabytków...









Odwiedziłam jedno z najbardziej urokliwych miejsc, antyczne miasto Erice położone na szczycie Monte San Giuliano (Góra św. Juliana), która wyrasta niespodziewanie z płaskiej równiny trapańskiej... Miasteczko z kamienia tworzy niesamowity klimat, oczarowuje bardzo stromymi, wąskimi  uliczkami, tajemniczymi zaułkami...
Gustaw Herling Grudziński napisał: " Nigdzie może na Sycylii nie panuje tak głęboka cisza. Ludzie, nawet jak wychodzą z domów, poruszają się jakby na palcach, ocierają się o mury i szybko znikają".  

Będąc na Sycylii koniecznie chciałam zobaczyć Syrakuzy, którego patronka jest święta  Łucja... Tutaj się urodziła, wychowywała i poniosła śmieć męczeńską...  Syrakuzy, miasto Archimedesa znamienitego,  greckiego filozofa przyrody, matematyka wszech czasów. "Eureka"  (znalazłem) - ten słynny okrzyk przypisany jest Archimedesowi, gdy oszołomiony swym odkryciem, wyskoczył z wanny i goły pobiegł na ulicę... 

Selinunte to największy w Europie park archeologiczny, powstały na terenie starożytnego miasta  Selinus założonego około 700 roku p.n.e.... Tutaj na ogromnych przestrzeniach można zobaczyć zachowane świątynie doryckie i ruiny kilku sanktuariów poświęconych greckim bóstwom...

Uff, dzisiejszy post jest bardzo długi, chociaż tylko w zarysie przedstawiłam miejsca jakie poznałam w czasie urlopu... Mam jednak nadzieję, że wytrwaliście do końca...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę wspaniałego, słonecznego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...