piątek, 6 czerwca 2014

Spacer po Kutnej Horze...




                    







Niebo zaczyna się na ziemi.
Tam gdzie ludzie stają się przyjaciółmi,
a dobroć jest przekazywana.
Phil Bosmans 






Jadąc do Czech miałam zaplanowane odwiedzenie Kutnej Hory... Po dwóch dniach spędzonych w Pradze, potrzebowaliśmy spokoju i ciszy... I to był dobry moment aby na jeden dzień wyjechać do malowniczego, średniowiecznego miasteczka Kutnej Hory... To wyjątkowe miejsce... Spacerując, pragnę pokazać tutejsze zabytki i  odkryć historię miasta, które niegdyś ustępowało rangą jedynie Pradze... Niewielkie, skromne domy przy średniowiecznych uliczkach obecnie nie dają wyobrażenia o dawnej potędze tego miejsca... Są jednak prześliczne i mają wiele uroku...





Kutna Hora położona jest jakieś 60 km na wschód od Pragi... Spacer rozpoczynamy od prowincjonalnego ryneczku kierując się ku najbliższej uliczce... W oddali widzę wieżę najstarszego kościoła św. Jakuba... Kutná Hora na drogę przepychu, bogactwa i dobrobytu weszła pod koniec XIII wieku wraz odkryciem pokładów srebra. Do eksploatacji złóż sprowadzono gwarków niemieckich... Na przełomie wieku król Wacław II założył tutaj królewską mennicę... Ogromna część dochodów z wydobycia srebra była przekazywana na upiększanie Pragi. To co pozostawało sprawiło, że miasto stało się jednym z najbogatszych miejsc w Europie...






Na wzgórzu króluje unikatowy, późnogotycki kościół świętej Barbary... To jeden z najpiękniejszych kościołów w Europie Środkowej. Posiada niezwykłe rozwiązanie architektoniczne - z dachu wyrastają trzy wieże przypominające namioty tureckie, które zwieńczone są ostrymi iglicami... Idąc do kościoła Barbary podziwiam monumentalny, wcześnie barokowy budynek Kolegium Jezuickie...






Ulica dojazdowa ozdobiona jest szpalerem rozgestykulowanych barokowych rzeźb świętych i cherubinków. Przypomina to rzeźby na Moście Karola w Pradze... Jest tutaj przepiękna, wielokątna fontanna, która pełniła rolę zbiornika na wodę... Tutejsze studnie zatrute były ołowiem dlatego woda była sprowadzana z odległych stron... W dolnej części miasta stoi Kolumna zarazy. Postawiona w podzięce dla Opatrzności za ocalenie od epidemii... Jest Włoski Dwór z XIV wieku, który pełnił funkcję zamku miejskiego...






Kutna Hora, to miasteczko wyjątkowej atmosferze, która tchnie z każdej uliczki, każdego zaułku, kościoła,  domu, kawiarenki, sklepiku... Tworzy niezwykły obraz przeszłości i chociaż wygląda na senne miasteczko to skrywa królewski splendor... Kutna Hora zachwyciła mnie swoimi zabytkami, wąskimi, krętymi, brukowanymi uliczkami,  zabytkami, nastrojowymi knajpkami, przytulnymi kawiarniami... Dlatego pojawią się kolejne posty o tym mieście... Dzięki bogatej historii i wyjątkowości Kutna Hora została wpisana na Listę UNESCO...


Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, słonecznego weekendu...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie....


środa, 4 czerwca 2014

Wszystko co dobre...


  



                        




Przez burzę życia idź prosto i śmiało.
Z drogi wybranej nigdy nie zbaczaj
i choćby Ci serce czasem ustało
lecz Ty wciąż kochaj i przebaczaj...




 
Wszystko co dobre ... szybko się kończy. Tak, i to jest prawda... Niestety, wszystko co miłe, zdecydowanie za szybko się kończy... Około godziny 16-tej po ośmiu dniach upragnionego urlopu, luzu i beztroski  wróciliśmy do domu... W Czechach spędziliśmy cudowny, chociaż trochę krótki urlop... Mimo że, pogoda była w "kratkę" to udało nam się zobaczyć wiele ciekawych miejsc i bardziej poznać ten piękny kraj, zabytki,  kulturę, mentalność ... Najszybciej jak to tylko możliwe odwiedzę Wasze blogi... Oj, mam spore zaległości... Pragnę obdarzyć Was naręczem praskich róż... Te piękne kwiaty kwitły obficie w wielu zakątkach Pragi rozsiewając przyjemną, słodką woń...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę samych słonecznych i miłych dni...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...