poniedziałek, 7 października 2013

Astry jesienne...

    
Przyjaciel - to zdumiewający dar, drogocenny klejnot,
     Ty i ja możemy pomagać słońcu,
     aby wschodziło każdego poranka...



W ogrodzie zaczyna rządzić szara, pochmurna jesień...a mimo to mieni się on feerią barw... To zasługa astrów jesiennych,  nazywanych potocznie Marcinkami... Mam kilkanaście gatunków... Każdej jesieni kupuję kolejne, niskie odmiany... Jakże jestem zaskoczona gdy w następnym roku, oglądam wysokie rośliny... 




Marcinki, to przepiękne kwiaty... Zawsze  kojarzone z jesienią... To prawdziwe gwiazdy ogrodowe...bo z greckiego Star, to gwiazda. Łaciński Aster to również gwiazda... Zachwycają ich różnorodne kolory... Są białe, różowe, fioletowe, niebieskie, purpurowe, bordowe, fioletowe...Te kwiaty są urocze a ich koszyczki kwiatowe wyglądem przypominają ...stokrotki. Kolejne moje ulubione kwiaty...



Pragnę serdecznie podziękować za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Przepraszam, za nieobecność na Waszych blogach, tym samym brak u Was moich komentarzy...
Miałam pewne problemy i bardzo ciężko było mi pozbierać myśli...
Nie potrafiłam napisać sensownego, krótkiego zdania...
Przez ten okres nie zaglądałam do komputera...
Przesyłam Wam z serca płynące pozdrowienia...



wtorek, 1 października 2013

Zamek Makbeta?- Inverness


                   





     Gwiazdy, zgaście swe ognie promienne !
     Skryjcie pragnienie mroczne i bezdenne.
     Niech oko na dłoń nie zerka, lecz widzi,
     Co dłoń uczyni, choć się czynu wstydu...   

     Makbet - Szekspir





Inverness, to niewielkie miasteczko, wysunięte najbardziej na północ Szkocji... Położone  nad brzegiem rzeki Ness wypływającej z Jeziora Ness... Miasto śmiało można nazwać kwitnącym... Gdzie się nie spojrzy, wszędzie są kwiaty... I co mnie najbardziej zaskoczyło? mimo deszczu i mżawki  wyglądają bardzo pięknie i atrakcyjnie...

Jak mówi historia już w VI wieku powstała tutaj starożytna osada... Na dość wysokim wzgórzu wznosi się różowy zamek zwieńczony blankami... Podoba mi się jego architektura... Na  szczycie zamku powiewa flaga Szkocji - krzyż świętego Andrzeja, zwany Saltire. Dlaczego świętego Andrzeja? ponieważ jest on patronem Szkocji...






Wspinając się na Górę Zamkową w kilku miejscach dostrzegłam narodową roślinę Szkocji - popłocha pospolitego... To symbol tego kraju... Popłoch często mylony jest z ostem...  Jedna z legend mówi, że ocalił wojsko szkockie przed Wikingami... Śpiących rycerzy obudził przeraźliwy krzyk Wikinga, który nadepnął gołą stopą na krzak popłochu... 

Szłam powoli, podziwiając wszystko,  co wokół mnie otaczało...  A kiedy w końcu doszłam na wzgórze, moim oczom ukazał się  zachwycający widok...  Malowniczy zamek zbudowany z piaskowca w stylu neonormandzkim a przed nim pomnik z postacią kobiety ...






W tym miejscu w XI wieku stała twierdza obronna... Zbudowana w 1057 roku... Nieodwołalnie związana zarówno dramatycznie jak i historycznie z życiem Makbeta... W zamku, podstępnie przez Makbeta zostaje zamordowany  sprawiedliwy, rozsądny król Duncan... Jego syn Malcom III niszczy zamek w odwecie za morderstwo  ojca... Opowieść o morderstwie i waśni jest znacząca... Zamek jednak zostaje odbudowany przez Malcolma... Zamieszkał tutaj z drugą żoną Margaret Wessex, którą po śmierci  beatyfikowano... Zamek  Malcolma miał bardzo burzliwą historię... 

Szekspir słyszał o morderstwie Duncana ... Napisał tragedię Makbet... To najczęściej wystawiana i adaptowana sztuka szekspirowska... Postaci z tragedii Makbet drobiazgowo przedstawiane są na różnych obrazach... I tak obraz Williama Rimmera ukazuje trzy wiedźmy, które wyczarowują zjawę z Aktu IV...


Wiele obrazów z "Makbeta" wyszło spod pędzla Johana Henrey'go Fuseli... Na jednym z nich przedstawił Lady Makbet... Obraz znajduje się w paryskim Luwrze...


      "Pojawienie się podczas uczty ducha Banko" - obraz Henry'go Fuseli


Podeszłam w pobliże pomnika... Teraz dopiero poznałam kim jest kobieta na postumencie... To wielka, szkocka bohaterka narodowa, dzielna jakobitka Flora MacDonald...






Flora MacDonald to szkocka bohaterka...  Kiedy w czerwcu 1746 roku wybuchło powstanie, jakobitka miała 24 lata... Mieszkała na wyspie... Tutaj schronił się książę Karol Edward Stewart... Flora umożliwiła mu ucieczkę w przebraniu kobiety... Flora za ten czyn została uwięziona w Tower of London... Po pewnym czasie została z  więzienia zwolniona...  Wraz z mężem wyjechała do Ameryki... Pomnik Flory pochodzi z 1899 roku... U jej stóp jest pies... Niestety nie wiem jaką rolę odegrał w jej życiu... Jej odwaga i lojalność zyskała sympatię narodu szkockiego...






Obecny zamek został zbudowany w 1836 roku przez Williama Tajne... Mieści się tutaj Sąd Najwyższy i Samorząd Inverness... Kiedy już nasyciłam oczy wspaniałymi widokami wybrałam się na zwiedzanie miasta Inverness... Tutejsza architektura budzi prawdziwy podziw...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...