niedziela, 12 sierpnia 2012

Ulubione odcienie fioletu...











Oto jest fiolet drzewa, cień idący żwirem
Fiolet łączący miłość czerwieni z szafirem -
Tam brzóz różowa kora i zieleń wesoła
a w jej ruchliwej sukni nieba błękitne koła
A we mnie biało, cicho, jednostajnie -
bo noszę w sobie wszystkich barw skupioną tajnię -
O, jakże się w białości mojej bieli męczę -
chcę barwą być a któż mnie rozbije na tęczę...?    

Maria Pawlikowska Jasnorzewska





Niektórzy uważają, że fioletowe kwiaty  mają  szkodliwe znaczenie w życiu człowieka i nie należy sadzić ich w ogrodzie... Nie mam pojęcia skąd takie przekonanie? Trudno mi to zrozumieć... Ja bardzo lubię wszystkie odcienie tego koloru... W połączeniu w żółtym, różowym, zielonym tworzy on radosny klimat, a nie nastrój żalu i smutku... Panuje też przekonanie, że kolor ten nie sprzyja miłości, mało tego symbolizuje jej koniec... Z tym założeniem wcale nie zgadzam się... To całkowity absurd...




Któż z nas nie zachwyca się lawendą, która coraz częściej gości w naszych ogrodach... Przypomina nam wesołe wspomnienia  z urlopów spędzanych na Południu Europy... Wystarczy wspomnieć wiosnę, czyż nie zachwycamy się krokusami, hiacyntami, fiołkami... Bardzo dobrze, że coraz częściej melancholijny fiolet kolor króluje na naszych balkonach, tarasach... Te miejsca stają się bardziej charakterystyczne i piękniejsze...





W końcu przyszedł upragniony czas, czas urlopu... Jutro wyjeżdżam... Mam nadzieję powrócić około  28 - 29 sierpnia... Tam gdzie jadę, niestety nie będę miała możliwości korzystania z komputera, a tym samym czytania Waszych postów i umieszczania komentarzy... Dam znać jak wrócę...

Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


sobota, 11 sierpnia 2012

Kwiaty Adonisa...




Każdy żyje, kocha i przemawia cudownym językiem...
Peter Rosegger


Od kilku tygodni w moim ogrodzie kwitną przepiękne kwiaty Adonisa - Amenmone coronaria... Dlaczego tak są nazywane ? Mity greckie opowiadają o wielkiej miłości Afrodyty do Adonisa, pięknego myśliwego... Bogini miała cudowną przepaskę, która sprawiała, że wszystkie serca stawały się uległe i jej posłuszne... Afrodyta była  boginią miłości... Sama się też w Adonisie zakochała i poznała uczucie słodyczy ale i cierpienie... Piękna bogini bardzo często razem z nim uczestniczyła  w polowaniach... Pewnego razu, Adonis wyruszył sam... Wtedy pod cedrami na szczytach gór Libanu, zaatakował go dzik... Kiedy Afrodyta przybyła mu z pomocą, Adonis skrył swą głowę w ramionach ukochanej i skonał... Z rany wypłynęła krew... Bogini polała ją nektarem i krew zamieniła się w piękny kwiat zwany anemonem... Tyle legenda...


Kwiaty Adonisa, to zawilce koronowe... Często nazywane są królewskimi lub wieńcowymi... Pochodzą z Basenu Morza Śródziemnego, występują również w Azji Mniejszej... Zawilce fantastycznie prezentują się w ogrodzie. Bardzo długo kwitną i cieszą nasze oczy... Niestety, są zbyt delikatne by ich cebule  mogły zimować w gruncie... Trzy lata temu eksperymentowałam... Późną jesienią nie wykopałam cebulek i zimą wymarzły... Bardzo żałuję,  ponieważ zawilce były w kolorach; białym, błękitnym, jasnoróżowym, kremowym... Teraz mam kłopoty z ich kupnem...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...