środa, 23 maja 2012

Byłam w kraju... tulipanów.

Cisza przyjacielu, 
rozdziela bardziej niż przestrzeń... 

( Halina Poświatowska)


Dzisiaj około 17,oo wróciłam  z krainy tulipanów... Tęskniłam za Wami...
Oczywiście zaraz przeczytałam wszystkie komentarze... 
Są bardzo miłe i sympatyczne... 
Za wszystkie serdecznie dziękuję... 
Dziękuję również za odwiedziny w czasie mojej nieobecności...




Czas spędzony w Holandii przebiegł bardzo szybko i oczywiście bardzo intensywnie...
Na szczęście nie było czasu na nudy.... 
Brakowało mi Waszych postów i komentarzy...
Teraz szybko do Was spieszę... Jeszcze raz bardzo  dziękuję !!!
Pozostawiam serdeczne pozdrowienia!!!


Meg, bardzo dziękuję za wyróżnienie mojego bloga !!!
W podzięce,  
wszystkie kwiaty zamieszczone w tym poście dl dla Ciebie...



piątek, 11 maja 2012

Wypatrzony z ...autostrady.


Ilekroć jadę autostradą A-4 do Krakowa, zawsze podziwiam majestatyczne ruiny zamku Tenczyn. Kilka kilometrów przed miastem, po lewej stronie, a wyniosłym stożku wulkanicznym widzimy ruiny, które od dwóch lat są rekonstruowane. Dwukrotnie byłam w Rudnie, aby z bliska zobaczyć posiadłość Tęczyńskich. Było to jesienią i zimą. Obecne zdjęcia zrobiłam podczas minutowego postoju na autostradzie. Zamek w otoczeniu zieleni, wg mnie, wygląda prześlicznie...Tereny na których stoi, należały do rycerza Nawoja, zwolennika króla Władysława Łokietka. Syn Nawoja, Andrzej był wojewodą krakowskim i "prawą ręką" króla Kazimierza Wielkiego. Ród Nawoja, od swojej wsi Tęczynek przybrał nazwisko Tęczyńskich. To wielki i sławny ród, który przez stulecia był polską elitą polityczną i możnowładczą. Zamek, za czasów królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły, był dobrze ufortyfikowany i bogato wyposażony. Nazywano go drugim Wawelem...


Częstym gościem tego zamku byli Mikołaj rej i Jan Kochanowski. Właścicielami, stawały się sławne, polskie rody: Opalińscy, Lubomirscy, Sieniawscy, Czartoryscy a w końcu Potoccy. W czasie"potopu" szwedzkiego w 1656 r, zamek został zdobyty, złupiony i zniszczony. Powoli popadał w ruinę. Potem, na skutek uderzenia pioruna, spłonęło zadaszenie baszt i wież oraz budynków. Zamek opuszczono, a po jego wnętrzach hulał wiatr. Zamek o każdej porze roku wygląda bardzo malowniczo i interesująco. Powoli przywracany jest jego dawny blask i piękno. Można zjechać z autostrady i z bliska go zobaczyć...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...