niedziela, 18 czerwca 2017

Ukochana Bellusia


* 8.08.2006            12.06.2017 *

Śpij piesku, śpij...
już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma...

Śnij, piesku śnij...
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy...

Ukochana Bellusia odeszła za Tęczowy Most...
Nie było dla Niej ratunku...
Teraz biega wesoło po bezkresnych, zielonych łąkach...
Zostaliśmy sami... Sami z wielką pustką...


69 komentarzy:

  1. Wierność i oddanie psa jest jedną z najpiękniejszych ,,rzeczy" jakie może otrzymać na tym świecie człowiek. Powinnam sobie to zapisać, bo sama mam swoją starowinkę i każdego dnia, kiedy szczeka do mnie wiem, że mówi mi, że jeszcze jest. Bardzo mocno Cię przytulam.
    Wiem, że kiedy człowiek potrafi dać miłość zwierzęciu to powinien zaoferować swoje serce kolejnemu ale wiem, że to łatwo się mówi. Ale jest co raz mniej ludzi kochających psy.
    Bardzo mocno przytulam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, bardzo dziękuję.

      Hmm, mieliśmy nadzieję, że po operacji będzie cieszyć się życiem.
      Na stole operacyjnym okazało się, że nie ma dla Niej ratunku.

      To była trudna, ale konieczna decyzja:)

      Usuń
    2. Odejście przyjaciela a w tym przypadku członka rodziny jest zawsze bardzo trudne.

      Usuń
  2. Przykro mi ,wiem jak to jest kiedy odchodzi nasze kochane zwierzątko,nasz domownik,nasz przyjaciel ...
    Niech biega szczęśliwa za Tęczowym Mostem,po kolorowych łąkach...
    Przytulam mocno Lusi

    OdpowiedzUsuń
  3. Lusiu, współczuję z całego serca ! Wiem jak boli strata kochanego zwierzaka bo dwa lata temu straciłam staruszkę suńkę ! Dla mnie lekarstwem na ten ból była adopcja biednej suni ze schroniska...po prostu schorowana sunia odeszła aby inne biedactwo znalazło kochający domek...!
    Pozdrawiam i mocno przytulam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem ten ból, moje psymteż odchodziły, a żyję już na tyle długo że było ich kilka

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi Łucjo. Wiem jak boli strata takiego przyjaciela...

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam to przeżycie ale życie biegnie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Luciu ściskam Cie mocno, bo wiem jak sama przeżyłam odejscie naszej 14 letniej Kory, pamiętasz.....pustka jest ogromna, ale na pewno znajdziecie ukojenie♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo wam dziękuję.
    Tak bardzo trudno pogodzić się z jej odejściem:

    Psia wierność psu nie daje odejść,
    bo cóż bez psa ma robić człowiek?
    Więc kiedy się samotnie błąkam,
    ona mnie mokrym nosem trąca.

    Pod ręką czuję łeb kudłaty,
    ze schodów wciąż zbiegają łapy,
    a gdy się kładę na kanapie
    przy mnie psa cień leciutko chrapie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi. A dear friend's loss is never easy. I'm sorry for your loss.

    OdpowiedzUsuń
  10. Łucjo, tak mi przykro... naprawdę brakuje mi słów, aby napisać Ci coś mądrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolinko. Mnie też brakuje słów...

      Usuń
  11. Łucjo Kochana, współczuję Ci najmocniej jak potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  12. A great loss, which I am very sorry. Now he is playing with the clouds, and protecting from the height, those who loved him.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  13. Opowiedziałem dziś Dyziowi o Waszej miłości do Bellusi. Kotek przytulił się do mnie i poczułem na ręku jego łzę. A zaraz za Dyziową łezką spadła moja... Miłość do zwierząt pokazuje jakimi jesteśmy ludźmi. Śpij Bellusiu... Bardzo mi przykro Lusiu, współczuję Wam :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. To bardzo przykre kiedy nasze kochane zwierzątko odchodzi....

    OdpowiedzUsuń
  15. Very interesting post! Thanks for sharing! ������

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, współczuję bardzo. Zawsze mnie takie informacje mocno poruszają... Ja też pożegnałam moja ukochaną psiną, rozumiem Twój żal... i ból. Ja stale tęsknie za moją boksią...
    Są nasze piesunie u św. Franciska już... i na nas czekają.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo Ci współczuję... Niby taka jest kolej rzeczy, ale ciężko o tym mówić...
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam pieska, ale kiedyś miałam. Musieliśmy uśpić i byłam przy tym. Już nigdy potem nie zdobyłam się na odwagę, by przygarnąć drugą psinę. Potem przybłąkał się kotek i zginął. Znam tą tęsknotę i bardzo mi przykro, że musiałaś pożegnać swoją. Przytulam mocno Lusiu:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  19. On surullista menettää rakas Jäljelle jää suuri suru.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo Ci współczuję Łucjo! Bardzo nas boli odejście naszych kochanych przyjaciół...

    Pozdrawiam serdecznie i uściski przesyłam!

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  21. Po 4 uśpieniach zdobyłam się na kolejną odwagę gdy przeczytałam artykuł Sumińskiej. Było w nim: "nasze życie liczy się ilościami uratowanymi istot". Przyznaję, że po dwóch odejściach kotów w ciągu jednego roku nie byłam w stanie brać kolejnego dachowca, a jedynym do wzięcia jak najszybciej (już wówczas wiedziałam, że to balsam na duszę)był syjam.
    Wszelkie inne słowa są tu zbędne, jednak wiem co to znaczy i ponownie się rozklejam.
    Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  22. Łucjo przykro mi. :( tulę mocno do serca. Mam dwa psiaki w podeszłym już wieku i sama nie wiem co będzie jak umrą.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam ten ból:(, przytulam mocno. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja rok temu odeszła, miała 13 lat. Miała na imię Tina i do tej pory wspominamy i zdjęcia oglądamy. Trzeba mieć nadzieję, że teraz są w jednym miejscu i bawią się razem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Współczuję, to bardzo trudne chwile :-(
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  26. Po powrocie z moich wojaży zajrzałam do Ciebie, a tu taka straszna wiadomość. Jest mi bardzo, bardzo, bardzo, ... przykro i serdecznie współczuję. Wiem jak to bardzo boli, ale musisz dać radę. Ona zawsze będzie w Twoim sercu. Przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Lusiu bardzo mi przykro, wiem że Bellusia była dla Ciebie kimś bardzo ważnym... mogę sobie wyobrazić jaką pustkę pozostawiła - prawdą jest że pies to najprawdziwszy przyjaciel człowieka, dobrze że mieliście kogoś tak wyjątkowego w swoim życiu, pozostaje nam wierzyć że Bellusia już nie cierpi...
    przytulam Cię bardzo mocno
    wyobrażam sobie co przeżywacie, w grudniu moi rodzice pożegnali Misia, ukochananego labka Gabrysia i pupila mojej mamy - zawsze gdy odwiedzaliśmy ich, młodego nie odpuszczał na krok, dom stał się bardzo smutny i pusty, mama do dziś nie pogodziła się z tą stratą, często widzę jak ukradkiem wyciera łzę gdy tylko coś o nim wspomnimy,

    Przytulam Cię Lusiu

    OdpowiedzUsuń
  28. Lo siento mucho querida Lucia, se les quiere tanto. Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  29. It is so sad. Sorry for your loss. She is pretty. She will live in your heart forever.

    OdpowiedzUsuń
  30. I'm so sorry for your loss dear Lucia ❤︎

    OdpowiedzUsuń
  31. Lucia, I'm sorry for your loss.
    Hugs.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przykro mi :(
    Kilka lat temu pożegnałam ulubionego golden retrivera...

    OdpowiedzUsuń
  33. Popłakałam się, bardzo Wam współczuję. :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Serdeczne wyrazy współczucia.
    Oby wszystko układało się pomyślnie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Lusiu, bardzo Ci współczuję ...

    OdpowiedzUsuń
  36. Całym sercem jestem z Tobą w tych trudnych chwilach.

    OdpowiedzUsuń
  37. It´s so sad, but she's good to be right now! Her memory lives.

    OdpowiedzUsuń
  38. Capisco perfettamente il tuo dolore, la vita dei nostri amati amici animali è troppo breve rispetto alla nostra e ogni volta la loro “partenza”è una tragedia che ci fa soffrire. Il ricordo però resterà per sempre.
    Ciao un abbraccio
    enrico

    OdpowiedzUsuń
  39. You have my sympathy...
    Hug
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  40. Serdecznie współczuję Łucjo! Tak bardzo żal.. Ciepłe myśli przesyłam dla Was w tym trudnym czasie..

    OdpowiedzUsuń
  41. Smucę się razem z Tobą Łucjo, wiem, że dla Ciebie Bellusia, była wyjątkową sunią.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  42. Pożegnałam nie dawno swojego ponad 16 kota. Trzymałam go właściwie do końca na rękach...
    Taki smutek, pustka i żal....
    Tam za tęczowym mostem naszym zwierzakom jest dobrze tylko nam tu nie.....

    OdpowiedzUsuń
  43. the loss of a beloved pet is always painful, Lucja. Let him be happy on rainbow. My sympathy dear...

    OdpowiedzUsuń
  44. So very sorry to hear about your beloved dog. I think he had a good life with you.

    OdpowiedzUsuń
  45. Miłość i ws;omnienia pozostają na w sercu...

    OdpowiedzUsuń
  46. Eh, wiem co to za ból i bardzo współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  47. Utrata kochanego czworonoga zawsze boli. Współczuję Wam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Oh, I am so very sorry for your loss of your beloved dog. I still miss the pets that have gone on before me.

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo mi przykro. a wiersz przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  50. Bien acurrucado en su sueño y descanso, feliz día.

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo wszystkim dziękuję za słowa otuchy i wsparcie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo mi przykro Lusiu, współczuję Ci z całego serca i mocno ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo mi przykro...You have touched me with your sharing, your beautiful writing and photos. I am so sorry...

    OdpowiedzUsuń
  54. Swego czasu... też pożegnałem przez kolejne lata trzy moje wspaniałe psy, wierne przyjaciele...
    Pustka, smutek, żal... zawsze pozostaje i trwa... Przykro mi...

    OdpowiedzUsuń
  55. Nasi czworonożni przyjaciete to członkowie rodzin, dlatego ich odejście tak boli. Wsółczuję Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  56. RIP - meus sentimentos Lucja-Maria.
    Sinta-se abraçada por mim.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...