czwartek, 29 czerwca 2017

Norymberga - relikty niechlubnej przeszłości








Nie miałam zbytniej ochoty aby poznać Norymbergę... Być może dlatego, że nie lubię literatury, filmów o II wojnie światowej, tematu nazizmu, holokaustu i tego całego koszmaru wojny... Rozumiem, że są to bardzo interesujące fakty i  jeszcze teraz historycy znajdują odpowiedzi na nurtujące pytania... Nam Polakom, to miasto kojarzy się z hitlerowskim faszyzmem i procesami norymberskimi...
W pamięci mam zakodowane biało-czarne kroniki filmowe puszczane
 w telewizji,  każdego 1 września... Ukazują fanatyczny tłum, skandujący Sieg Heil... Przed oczyma mam obraz  Hitlera wygłaszającego swoje tyrady do zgromadzonych nazistów... Mówił bardzo głośno to, co ludzie myśleli po cichu... Od 1927 roku Norymberga było świadkiem organizowanych wieców nazistowskich...  Tu  ogłaszano słynne ustawy norymberskie, obradował  trybunał, pozbawiono Żydów obywatelstwa Rzeszy i właśnie tutaj Adolf Hitler  wygłaszał swoje charyzmatyczne, wrogie antysemickie przemówienia... To właśnie w tym mieście w 1933 roku świętowano jego dojście  do władzy...
 Eryk jest miłośnikiem tego okresu... Namiętnie czyta literaturę, ogląda filmy... Jego pasje i marzenia traktuję poważnie i  wspieram go w ich realizacji... Pragnął  poznać historyczne miejsca i  po prostu poczuć  atmosferę tamtych lat... To byłby ogromny błąd gdybym nie zobaczyła Norymbergi... Teraz wiem, że jest to miasto niezwykłe i bardzo chętnie bym tam wróciła,  ponieważ nie zobaczyłam tylu rzeczy wartych uwagi... Tylko półtora dnia poświęciłam na poznanie Norymbergi... Zbyt mało... Zamieszkaliśmy w hotelu w Fürth...  Stąd mieliśmy doskonałe połączenie metrem do Norymbergi...






W południowo-wschodniej części Norymbergi były  ogromne tereny sportowo- rekreacyjne... Wokół dwunastu stawów urządzono plaże, przystanie kajakowe,  kawiarnie, restauracje... Jednak w latach 30 -tych XX wieku  tereny posłużyły  nazistom do corocznych zjazdów, parad wojskowych... Na obszarze  25 km kwadratowych  zaczęły powstawać potężne budowle architektury hitlerowskiej... Zasypywano stawy i na ich miejscu miały powstać i powstawały największe obiekty na świecie... Naloty dywanowe sprawiły, że większość budowli nie zachowała się, ale można  sobie wyobrazić ówczesny rozmach...  Z zachwytem patrzę na jezioro... To nic innego tylko ogromny wykop pod Deutsches Stadion... Jego budowę ledwie rozpoczęto... Stadion miał być największym na świecie i miał  pomieścić 400 tysięcy osób...






W wodach jeziora przegląda się  Hala Kongresowa (Kongresshalle)Koloseum...  Gdy patrzę na bryłę, od razu kojarzy mi się z arenami rzymskimi... To największa, zachowana  budowla z czasów nazistowskich... Potężna  Hala Kongresowa w kształcie podkowy inspirowana rzymskim Koloseum, miała pomieścić 50 tysięcy osób... Tutaj miało być centrum spotkań, dowodzenia, defilad... Wojna przerwała  budowę gigantycznego dachu... Obecnie, w części tej budowli znajduje się Muzeum Dokumentacji Nazistowskich... Uwielbiam odwiedzać muzea,  w tym przypadku nie miałam najmniejszej ochoty aby tutaj wstąpić...






Elewacja zewnętrza Hali Kongresowej jest  obłożona jasnym granitem pochodzącym z  różnych "prowincji imperium"...  Natomiast wnętrze zbudowano z czerwonej cegły...  Granitowa elewacja to szeregi łuków większych w parterze i mniejszych, umieszczonych w niszach, na dwóch wyższych poziomach...Mury wznoszą się na wysokość 39 metrów, z polecenia Hitlera miały być podniesione do 60 metrów... Halę budowano na terenie bagnistym a więc  niepewnym, niestabilnym dlatego w grunt wbito 22 tys. pali 16 -metrowych, betonowych...  Od 1937 roku stale na tutejszej budowie pracowało 1400  robotników przymusowych...


Liczyliśmy, że zobaczymy Wielką Trybunę... Niestety,  aby zobaczyć obiekt należało wykupić bilety wstępu, ponieważ w tym czasie przygotowywano się do organizowania wyścigów:  trajków, Harley -Dawidsonów...  Wielka Trybuna to jeden z pierwszych obiektów wykonanych przez nazistów... Była wzorowana na pergameńskim Wielkim Ołtarzu Zeusa...  Miała 390 metrów długości... Führer (Wódź)  znał wymiary piramid i wysokość Statui Wolności, więc zlecał by jego projekty były o wiele większe... Budowlę wieńczyła swastyka wpisana w okrąg a naokoło było mnóstwo flag i sztandarów... Wokół Wielkiej Trybuny zamontowano 150 reflektorów przeciw lotniczych... We właściwym momencie, snopy światła tworzyły Katedrę Światła... Na płycie tworzyły się spotkania na 300 tysięcy uczestników... Jedna z ciekawostek informuje, że w 1909 roku na tutejszym placu wylądował swoim powietrznym sterowcem Ferdinand Graf Zeppelin... Na szczęście Hitler przegrał wojnę, historia potoczyła się dalej... Pojawił się dylemat ponieważ  budowle zaczynają się rozpadać... W Niemczech trwa dyskusja czy obiekty powinno się zburzyć czy je odnowić... Na szczęście,   to nie mój problem...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


70 komentarzy:

  1. Monumentalny budynek Hali Kongresowej robi wrażenie.
    Jest bardzo ciekawie zaprojektowany. Katedra Światła, 300 tys. uczestników i inne atrakcje - to wszystko wypada bardzo interesująco. Najważniejsze, że jesteście zadowoleni.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na budynek Hali Kongresowej od razu widzi się Koloseum albo słynne amfiteatry rzymskie. Z kronik filmowych mam obraz Zeppelinhaupttribüne. Przypuszczam, że każdy ją pamięta i przemawiającego Hitlera. Kolumny na trybunie na terenie zjazdów w Norymberdze wysadzono w roku 1967.Przez lata były bardzo zaniedbywane i w każdej chwili mogły runąć. W nieco lepszym stanie przetrwała tylna ściana trybuny i wielkie kamienne schody, na których gromadzili się hitlerowscy dostojnicy przyglądający się perfekcyjnie przygotowanym "parteitagom". Bardzo jesteśmy z tego wyjazdu zadowoleni. Szkoda, że moja choroba pokrzyżowała plany i musieliśmy wracać jak najszybciej do domu.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Rzeczywiście Norymberga nie kojarzy się zbyt dobrze i chyba nie pomyślałabym, żeby tak pojechać. Ale w każdym miejscu na ziemi można znaleźć coś wspaniałego. Hala Kongresowa robi ogromne wrażenie. Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo,
      Norymberga jest przepięknym miastem. Staram się wyobrazić jak oszałamiająco wyglądała przed nalotami dywanowymi, w wyniku czego zniszczono 90% zabudowy. Teraz jest wspaniale odrestaurowana i jest to efektowna metropolia.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Takie budowle moim skromnym zdaniem powinny być zachowane, by uzmysłowić ludziom ogrom nazizmu.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie. Uważam, że nazistowskie budowle należy zostawić ku przestrodze przyszłych pokoleń. Odwiedziłam Pałac Sprawiedliwości w którym odbył się proces zbrodniarzy wojennych - słynny Proces Norymberski i byłam pod niesamowitym wrażeniem.
      Dosłownie czułam dreszcze na całym ciele.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Burning place! Stunning motorcycles;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motorbikes were fantastic.
      Ridersi very handsome.
      Greetings.

      Usuń
  5. No nie wiem. Nie wiem czemu ma służyć zachowanie budowli Nazizmu. Bo dla mnie to nie jest przestroga. Dla mnie to wciąż wychwalanie nazizmu niemieckiego. A co z milionami ofiar tego "wspaniałego" systemu?
    Co z nimi? Owszem , mają zbiorowe czy symboliczne mogiły, ale nigdzie nie są wymienione ich nazwiska i imiona. NIGDZIE! Zginęli anonimowo! Za co? "za darmo", za to tylko, że nie byli "rasą panów"!
    Niewielu udało się uniknąć ostateczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz Lusiu, ale nie mogłam się powstrzymać! W mojej rodzinie było zbyt wiele ofiar tego "wspaniałego" systemu.

      Usuń
    2. I jeszcze. Ginęli tam również inaczej mślący Niemcy!

      Usuń
    3. "myślący" miało być!

      Usuń
    4. Co mam Ci wybaczyć? I bardzo dobrze, że nie mogłaś się powstrzymać. Ewo, masz prawo mieć własne zdanie. Masz prawo wyrażać własne myśli i opinie. Doskonale pamiętam, że w Twojej rodzinie było wiele ofiar tamtych czasów.
      Byłam w Pałacu Sprawiedliwości, tam gdzie sądzono tych oprawców. Mocno przeżyłam
      ten pobyt. I wiesz, co co ci zbrodniarze mówili? że o żadnych zbrodniach nie słyszeli.
      I co najdziwniejsze, sędziami Trybunału Wojennego byli przedstawiciele "czterech" mocarstw: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Związku Sowieckiego i Francji co było największym absurdem w dziejach Świata, aby za swoje francuskie grzechy wobec Świata, "być sędziami we własnej sprawie"** Bardzo dokładnie prześledziłam całą wystawę dot. tamtych procesów.
      Oczywiście nie wszyscy Niemcy należeli do NSDAP, i nie wszyscy popierali politykę partii.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
    5. A co z "megalitycznymi" budowlami komunizmu (taki sam socjalizm, jak ten niemiecki, tyle że internacjonalistyczny)? A co ze znacznie większą ilością ofiar tegoz systemu, równie anonimowych, a często nawet nie zamordowanyc ale zagnojonych na śmierć?

      Usuń
    6. Komunizm i ofiary to temat morze... A co do "megalitycznych" budowli komunistycznych to faktycznie Rosjanie uwielbiali je budować. Dla mnie zaskoczeniem były w Moskwie tzw. pałace kultury. Wyobrażałam sobie jak potężnie wyglądały w latach 70 -tych XX wieku, kiedy nie było jeszcze wieżowców albo pomnik Matki Ojczyzny w Kijowie.
      Obyśmy nigdy nie doczekali takich czasów i ogromnego okrucieństwa:)

      Usuń
    7. Ja wiem czy "megalityczne" budowle leżą w naturze Rosjan? Popatrzmy na Piotrogród czy Moskwę, owszem palace i kamienice bogate, wystawne ale przecież nie przytłaczające. Rosjanie to mili, gościnni fajni ludzie. Co innego bolszewia i obłędna zbrodnicza lewicowa ideologia.

      Usuń
    8. Masz rację. Rosjanie to mili ludzie. Nie byłam w Piotrogrodzie, ale widziałam Odessę i byłam nią oczarowana. Palace Nasz Pałac Kultury, kiedyś to była najwyższa budowla w Warszawie a teraz? takich ogromnych budowli w Moskwie było sporo. Teraz w porównaniu z wieżowcami też nie wyglądają imponująco. Rozumiem, zbrodnia, sadyzm, okrucieństwo wpisane było w sam system sprawowania władzy i czasy bolszewickie:)

      Usuń
  6. It is part of history and can serve as an example of what should not be done.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwiedziłaś i dobrze. Choć historia obeszła się z Nami brutalnie, nie należy winić całego narodu. Budynek powinien pozostać, by pamiętano o historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie winię całego narodu. Ja lubię tych ludzi i z ogromną przyjemnością odwiedzam Niemcy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Nevertheless, a magnificent building. Photo and text was very instructive. Motorcycles are awesome. Greetings.

    OdpowiedzUsuń
  9. Że wszystkich naszych sąsiadów kraj Niemców znam najmniej. Muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższa pora aby odwiedzić Niemcy. Jestem pewna, że będziesz zachwycona.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Rozumiem Cię Lusiu doskonale. Na szczęście nie żyłyśmy w tych strasznych czasach, ale wystarczy nam to co wiemy, by mieć awersję do wszystkiego co kojarzy się z nazizmem. Hitler, ten mały człowieczek, by wzmocnić swoje ego musiał mieć wszystko duże. Nie wiem co powinni zrobić z budowlami, ale powtórzę za Tobą - to nie mój problem.
    Pozdrawiam Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hitler miał 165 cm wzrostu i na swoje czasy był lekko powyżej średniej...

      Usuń
    2. Trochę to dziwne ale niemal wszyscy dyktatorzy byli niskiego wzrostu:
      Mussolini - 160
      Hitler - 165
      Napoleon - 169
      Putin - 170

      Usuń
    3. Lech Wałęsa - 169 (lub 170)
      Aleksander Kwaśniewski 172
      Lenin - i Stalin w okolicach 165 cm

      A ober zbrodniarz czerwony khmer PolPot był podobno jednym z najwyższych ludzi w swoim narodzie (generalnie Kambodżańczycy z wzrostu nie słyną)
      ...
      Darujmy sobie głupie gadanie. Napoleon czy Hitler jak pisałem wyżej byli w średniej (lub lekko ponad) wzrostu w swoich czasach.

      Usuń
  11. Historia Niemiec jakoś tak dziwnie się układa ,że jest wiele niechlubnych na niej kart...
    Oby nie było więcej...
    Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden mały człowiek a porwał rzesze ludzi. No cóż, przez cały czas jego rządów, aż do samobójczej śmierci Führera, Niemcy nawet na chwilę nie zwątpili w jego opatrznościowy geniusz.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Przeczytałam z wielkim zaciekawieniem. Zawsze interesowała mnie historia, ta również.
    Jak większość z nas mam ciarki, kiedy myślę o ludobójstwie i chorej ideologii nazizmu. Wypytywałam babcię o tamte mroczne czasy. Mam w pamięci - wyobraźni obrazy przedstawiające marsz więźniów oświęcimskich przez moją rodzinną miejscowość.
    Każdy wyjazd z młodzieżą do Muzeum do Oświęcimia odchoruję... Nie dziwie Ci się, ze nie chciałaś zwiedzać muzeum w Norymberdze. Dziękuję za tę lekcję historii.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Oświęcimiu byłam dwa razy. Gdy pomyślę o ludobójstwie to i teraz przechodzą mnie ciarki.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Myślę, że powinniśmy wracać do tamtych czasów. I na każdym kroku opowiadać młodszym o tym co się stało, aby nigdy więcej do czegoś podobnego nie doszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ od pokoleń uczy się historii właśnie tak. Opowiada się o tym co się stało... Całkowicie pomijając to dlaczego tak się stało! I dlatego historia niczego nie uczy.

      Usuń
    2. Z podziwem patrzę na młodzież żydowską. Każdego roku przyjeżdżają do Oświęcimia by zobaczyć gdzie ponieśli śmierć ich przodkowie. Chociaż podobno ostatnio zaczęli się buntować i nie chcą żyć tylko historią.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Przy okazji mają też spory "fun" bo o ich zabawach bywa dość głośno zwłaszcza w Krakowie. Do Tarnowa wpadają, ale historii uczą się kiepsko. Bo przewodnik opowiadając o pierwszym transporcie do Auschwitz mówi tak by z jego słów wynikało iż byli to sami Żydzi. Co jest zwyczajnym kłamstwem, gdyż pierwszy transport obejmował głównie Polaków (a jeśli byli Żydzi, to trafiali do Auschwitz nie jako Żydzi ale jako polska inteligencja) potem się dziwić że pojawiają się takie draństwa jak słynny komiks Arta Spiegelmana.

      Usuń
    4. Mnie też nie podoba się komiks Arta Spiegelmana ale jeśli się nie mylę dostał nagrodę Pulitzera. Nie jest to parodia? Och ten Twój piękny Tarnów to też przeszedł gehennę. Obyśmy nigdy nie doczekali takiego piekła.
      Nie znam krakowskich historii, wiem, że "świetnie bawią" się Szkoci i Anglicy. Niemcy też?

      Usuń
  14. I have read a lot about Hitler and the Nazism. Terrible times for the Polish people. Sad memories, it is still today so hard to believe that all that happened and was possible.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. This was a terrible time for Poles, Jews and many other nationalities.
      May no more war.
      Greetings..

      Usuń
  15. Hello dear Lucia!
    Interesting topic with Nuremberg, I liked color photos, thank you sharing!
    Wonderful weekend I wish you, my dear!
    Hugs and kisses!

    OdpowiedzUsuń
  16. No hay mayor error que el de pretender olvidar la historia, cuando lo hacemos nos condenamos a repetirla. Me quedo con esas magníficas motos.
    Un abrazo,

    OdpowiedzUsuń
  17. Bo holokaust i nazizm to niezwykle ciężkie i trudne tematy. Ale jak to napisała Nałkowska: "To ludzie ludziom zgotowali ten los". Nie byłam nigdy w Norymberdze, jednak miałam jej namiastkę w podniemieckich Słubicach - na tamtejszym stadionie lekkoatletycznym w latach 30 przemawiał Adolf Hitler. Jakoś tak mnie ciarki przeszły na tą wiadomość... A nie dalej jak dwa tygodnie temu byłam w Poznaniu, gdzie zwiedzaliśmy tamtejsze bunkry, w których przetrzymywali więźniów. Coś strasznego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasiadając do „Medalionów” Zofii Nałkowskiej czyta się te pierwsze słowa.
      W naszym kraju jest wiele miejsc związanych z Hitlerem. Muszę się przyznać, że ten temat jakoś mi nie leży.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Esperemos que nunca vuelva a suceder.Feliz fin de semana.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pewnie nigdy nie będzie mi dane dotrzeć do Norymbergi, ale zwiedziliśmy już wiele miejsc w Polsce na których II wojna światowa zostawiła straszne piętno, Robert uwielbia te tematy, książki filmy a przede wszystkim zwiedzanie, a że lubimy się włóczyć po Polsce zwiedzamy je razem
    mnie chyba nic nie podnosi tak ciśnienia jak miejsca, budynki które do dziś maja na sobie znaki po kulach -troche takich odnalazłam już w Wawie - zawsze wtedy mówię sobie "obym nigdy nie musiała żyć w takich czasach"
    uściski Lusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko,
      nigdy nie mów nigdy. Nie wiadomo co los może nam zgotować. Wiem, ze w Warszawie są budynki na których można zobaczyć znaki po kulach. I to jest też moje ogromne marzenie aby nie żyć w czasach wojny.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Tematyka wojenna mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomimo tego że to smutna prawda, ale dzięki temu można wyciągnąć wnioski, by krzewić pokojowe nastawienie :) Wojny, nienawiść przynoszą zgrozę i rozpacz wszystkim :(
    Natomiast bardzo ładne i optymistyczne fotki z przyrodą nastrajają pozytywnie 😀😀😀
    Dzięki i pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, można wyciągnąć wnioski z tych strasznych czasów. Jednak może znaleźć się szaleniec który pociągnie za sobą masy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. I understand your ambivalence in visiting such an infamous city. Such a tragic time in history. I had no idea about its fascinating architecture, though.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes. It was a tragic time in history.
      Greetings.

      Usuń
  23. Norymberga to również nasze planowane miejsce do zobaczenia. Bardziej by mnie interesowało historyczne centrum starego miasta, ale i te miejsca, które dzisiaj pokazałaś są warte zobaczenia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście będą posty z historycznego Starego Miasta. Wierzę, że dotrzesz do Norymbergi. To miasto Cię zauroczy. Wiem, że lubisz niemieckie miasta.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Socjaliści zawsze mieli inklinacje do gigantyzmu i to koniecznie w stylistyce neoklasycystycznej. Przecież podobnie było w ZSRS i wczesnym PRL (potem już po prostu brakło środków i stąd siermięga).
    Znaki nazistowskie nawiązywały do stylistyki Imperium Romanum na polecenie Hitlera, któremu przez lata imponował Mussolini (mało kto wie że w Rzymie wciąż jest forum Mussoliniego, który chciał dorównać starożytnym cesarzom).

    Ustawy Norymberskie były np w Szwecji uznawane za... Super postępowe i zwłaszcza ich znaczenie eugeniczne za konieczne do przeniesienia na grunt szwedzki (o tym też się głośno nie mówi)

    Słowo Fuhrer... Dla nas brzmi paskudnie, ale trzeba pamiętać iż to słowo w powszechnym użyciu i mamy np. "fuhrerów" którzy są de facto konduktorami czy woźnicami.
    Tymczasem słowo fuhrer powinno być tłumaczone jako przewodniczący, kierownik, szef.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monumenty budowali m.in Hitler, Mussolini, Nicola Caucescu. ten ostatni zniszczył Bukareszt by wybudować Pałac Ludu. Rumuński parlament to drugi co do wielkości budynek na świecie. Führer to słowo budzi w nas Polakach ogromną odrazę. Właściwie słowo Führer - wódź, przypisane do Hitlera. Ja nie spotkałam się aby w Niemczech było uzywane w potocznym języku.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. A ja spotykam choćby na drzwiach niemieckich autobusów... ,przyglądnij się kiedyš. Bardzo ciekawe.
      Zresztą to już tak jest że niemieckie brzmienie budzi w nas sprzeciw. Weźmy takiego Hansa Franka... Samo nazwisko brzmi złowieszczo, ale jeśli napiszemy je po polsku... Jan Frank, nie brzmi groźniej niż Jan Kowalski... I o tym pisałem. Mamy zakonotowaną niechęć do niemieckiej mowy i prawdę powiedziawszy silnie pracowali byśmymją mieli.
      Serdeczności.

      Usuń
  25. Łucjo, wcale Ci się nie dziwię, że nie miałaś ochoty zwiedzać Norymbergi.
    Pozostałości po maniakalnej żądzy wielkości niejakiego Adolfa robią wrażenie, ale również przerażają.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że nie miałam ochoty aby poznać Norymbergę. Później okazało się, że warto było tam pojechać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. I have known how sad the history is. Those historical buildings have been preserved well and will be.
    Such a great post. Hope you have a wonderful new week.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much Tomoko.
      I wish you a nice, happy week.
      Greetings.

      Usuń
  27. Norymberga, także źle mi się kojarzy. Jednak lekcja historii w Twoim wykonaniu była niezwykle ciekawa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też Norymberga bardzo źle się kojarzyła. Na miejscu okazało się jak piękne jest to miasto.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Cały nazizm to była tragiczna historia, ale mimo wszystko i takie miejsca chyba warto zobaczyć. Uważam, że nie powinniśmy zapominać o ofiarach i zbrodniach tamtego okresu...

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj Lusiu! Ach historia... Już jej nie zmienimy ale powinniśmy pamiętać, o tym co było i wyciągać wnioski z tego, co się stało. Patrząc na dzisiejszy populizm i sianie nienawiści wśród ludzi, te fale hejtu w internecie... Historia zatacza koło... Oby tylko w porę weszła na właściwą drogę. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nieważne jaka historia by nie była, warto ją znać i pielęgnować o niej pamięć i przede wszystkim wyciągać wnioski. Czy burzyć, czy odnawiać? Jestem za tym, żeby restaurować. To jest część historii. Niechlubnej, ale jednak historii.

    OdpowiedzUsuń
  31. nie byłam tam, ale masz racje, warto odwiedzic to miejsce !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.