niedziela, 16 października 2016

Tihany, wioska nad Balatonem







Tihany, niewielka wioska położona na skalistym półwyspie, na północnym brzegu Balatonu... To prawdziwa perełka w środku węgierskiego morza... Wioska  wyjątkowa, pełna klimatu, jest  jak z dawnych lat... Półwysep Tihany bo taka  jest  jego  nazwa,  ma  tylko  5 km długości i 3 km szerokości... Jest pochodzenia wulkanicznego... Pokrywają stożkowate kopce, dawne wulkany porośnięte winoroślą i bagienne łąki na których jeżeli szczęście dopisze, można zobaczyć gejzery wapienne utworzone 3 miliony lat temu... Są tutaj dwa bezodpływowe jeziorka powstałe w niegdysiejszych kraterach...  Cały   obszar   jest  objęty  ścisłą  ochroną  i  stanowi  Park  Narodowy Wyżyny Balatonu...
To miejsce zachwyca pięknem i bogactwem krajobrazu...






Półwysep zamieszkiwany był już w czasach prehistorycznych... Wioska Tihany powstała w średniowieczu za czasów króla Andrzeja I, który zlecił zbudowanie opactwa i miejsca pochówku dla rodziny królewskiej... I tutaj został pochowany... Obecnie grób  jest pusty... Co ze szczątkami? nie wiadomo... Na stoku wzgórza stoi  pomnik Andrzeja I Katolika i jego żony  Anastazji Jarosławówny...  Malowniczym i jednocześnie ciekawym, osnutym legendami miejscem jest Wzgórze Echa...  Jeszcze w XIX wieku słowo wypowiedziane w kierunku opactwa, odbijało się od jego ścian nawet 15 razy i wracało do autora...  Niestety, zabudowa terenu sprawiła, że zjawisko w obecnym czasie jest trudne do sprawdzenia...





 


Warto przytoczyć jedną z legend...  Dawno, dawno temu na tym terenie  żyła milcząca księżniczka... Była dumna i serce miała jak z lodu... Na tutejszych wzgórzach pasła swoje złotowłose kozy... Pewnego razu zobaczył ją stary król, żyjący w wodach Balatonu... Poprosił ją o kubek mleka dla  chorego syna... Zobowiązał się, że zniesie przekleństwo milczenia... Księżniczka chodziła po wzgórzach i nawoływała swoje kozy... Zakochał się  w niej młody książę a kiedy ta odmówiła mu ręki, umarł z żalu... Stary król wymyślił straszną karę... Kozy zatraciły się w Balatonie...  Fale jeziora wyrzucają prehistoryczne małże... Marzyciele, romantycy uważają, że są to  skamieniałe kopyta... Natomiast  księżniczka musi odpowiadać każdemu, kto tego zapragnie...








Wioska położona  na szczycie niewielkiego wzgórza, z którego rozpościerają się wspaniałe widoki na Balaton i jezioro wewnętrzne półwyspu... Urzekła mnie niską zabudową, dachami  krytymi suchą trzciną i oczywiście zabytkami... Szkoda, że był to sierpień i nie mogłam podziwiać pól lawendowych ale uliczki wioski wypełnione były jej zapachami...  Był to czas zbioru papryki, symbolu Węgier... Ściany większości domów uginały się od ciężaru czerwonych warkoczy...








Spacer wąskimi, klimatycznymi uliczkami, wznoszącymi się w dół i w górę w wprowadzał nas w niepowtarzalny nastrój... Miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu... Zachwycała mnie zabudowa chłopska pochodząca z XVIII i XIX wieku... Warto odwiedzić półwysep Tihany bo  jest  jednym z najbardziej niezwykłych miejsc tego regionu... Jest ono  symbolem wyjątkowej harmonii człowieka, przyrody i historii...   A gdy się pozna Muzeum Lalek, to jest się pewnym, że znajdujemy się w miejscu niczym z bajki...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, słonecznego tygodnia...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


78 komentarzy:

  1. O jak milutko! Byłem tam w czerwcu 2011. Piękne miejsce! Pisałem o nim tutaj: http://zimozielonyogrod.blogspot.com/2014/01/balaton-wegierskie-morze.html
    Zazdroszczę Ci Lusiu, że byłaś tam w czasie zbirów papryki. Cudnie i smacznie :-) Miłej niedzieli, serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że byłeś w okresie kwitnienia lawendy. Spacerując po okolicy zauważyłam, że jest tutaj wszechobecna.
      Spotkałam całe pola, niestety już poprzycinane. Właśnie dzisiaj przy obiedzie zastanawialiśmy się czy nie wyskoczyć na Tihany na któryś weekend pod koniec maja? U mnie lawenda jest w pełnym rozkwicie na Jana a tam przecież jest cieplej. To są tylko plany...
      A co do węgierskiej kuchni jest wyjątkowo smaczna.
      Miłej niedzieli, Andrzejku:)

      Usuń
  2. Wspaniałe malownicze miejsce z bogatą historią !! Zapachniały mi papryczki, lawenda i oczywiście soczyste winogrona !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W całej wiosce unosił się intensywny zapach lawendy i papryki.
      Właściwie to cały półwysep Tihany nimi pachnie.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. A beautiful place. A huge bunch of chillies. Greetings

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anne,
      Hungary is famous for its peppers. It is a symbol of this country.
      Happy week:)

      Usuń
  4. Ach zakochałam się w tym miejscu, jestem zaskoczona że leży na Balatonem, inaczej wyobrażałam sobie te rejony :) Muszę zapisać sobie tę nazwę na liście pięknych miejsc do odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, półwysep Tihany, sam w sobie jest perłą przyrodniczą, geologiczną i historyczną. Jest Tapolca - prześliczne miasteczko z unikalną jaskinią wodną, gdzie można przepłynąć łódką po podziemnej rzece, muzeum Afryki eksponujące trofea słynnego węgierskiego badacza Afryki dr. Endre Nagya. W pobliżu są zamki Sümeg i Szigliget. Jest też słynne kąpielisko termalne Hévíz o którym pisałam na swoim blogu.
      Ty też masz notesik z ciekawymi miejscami do odwiedzenia?
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Hi. Thank you so much awesome blog. Stunning photographs.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze Łucjo, że Balaton wydawał mi się zawsze mało atrakcyjnym i niezbyt urodziwym miejscem.
    A tutaj proszę - zaskoczyłaś mnie bardzo pozytywnie i z całą pewnością zachęciłaś do odwiedzenia tych, jak się okazuje pięknych okolic.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    PS. Ależ miło teraz się wspomina cudowne letnie i pełne słońca chwile:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad Balatonem jest ogromna ilość plaż. Jezioro jest świetne dla ludzi z dziećmi. Tutaj mogą bezpiecznie zażywać kąpieli. Węgry oferują wiele ciekawych miejsc. W pobliżu jest miasto Keszthely z niezliczoną ilością zabytków. Przypuszczam, że słyszałaś o słynnym gospodarstwie Salföld z autochtonicznymi zwierzętami węgierskimi, gdzie można pojeździć konno. Jest też góra Badacsony, której widok zwłaszcza z mola w miejscowości o tej samej nazwie jest naprawdę niezapomniany. Przy takiej pogodzie jak mamy obecnie, z przyjemnością wracamy do letnich wspomnień, do chwil ze słońcem i piękna pogodą.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Tak przyjemnie popatrzeć na piękne zdjęcia lata, wioski oczywiście również. Każdy naród ma swoje perełki, z których jest dumny.
    Cieplutko pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cecylio
      wioska Tihany jest bardzo malownicza i urocza. Mnie przywoływało opactwo znajdujące się na wzgórzu.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Such a beautiful historical place! Wonderful summer with a lot of sunshine!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're right. A charming place with a large dose of sun.
      Happy week.

      Usuń
  9. a beautiful area with wonderful marketplace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The quaint village with beautiful shops.
      Greetings.

      Usuń
  10. oooh lucy, we started off on the most colorful of streets, with such cute and whimsical items to decorate one's garden!! the cone flowers are beautiful, even as they fade!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. True, the beautiful decorations, souvenirs.
      Tihany is a charming village.
      Greetings.

      Usuń
  11. Me encantan todos los viajes que haces. Muchos besos.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Basiu,
      to miejsce było bardzo malownicze. Miałam wrażenie, że czas plynie tutaj wolniej.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Kolejne miejsce nieoczywiste, ciekawe i momentami baśniowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,
      wioska Tihany faktycznie jest pełna uroku. Miałam wrażenie, że czas się tutaj zatrzymał.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Oh those chilies!! A lovely village, beautiful photos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Riita,
      a charming village, with a huge amount of peppers and dried lavender.
      Thank you and cordially greet :)

      Usuń
  15. Podczas tak ponurego dnia, jak dzisiaj, z przyjemnością wędrowałam z Tobą po tej cudownej słonecznej wiosce. Piękne zdjęcia.
    Niedługo chyba łatwiej Ci będzie powiedzieć, gdzie Cię nie było, niż gdzie byłaś :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótki dzień, pochmurne deszczowe dni nie napawają optymizmem, brak światła obniża nastrój. Tym bardziej korzystamy ze zdjęć ze swoich archiwów, szczególnie gdy dni były słoneczne i ciepłe.
      Och Bogno ileż to razy byłam krytykowana, że pokazuję takie nic nie znaczące miejsca.
      Mnie się podobają i pragnę się z wami nimi dzielić.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Trzeba przyznać, że wyjątkowo piękne miejsce. Bardzo spodobały mi się regionalne pamiątki, które tam można kupić. Z zasady nie kupuję żadnych pamiątek z pobytu w ciekawych miejscach, ale tam bym kupiła.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      mnie też spodobały się niektóre pamiątki. W ostatnim czasie nigdzie nie kupuję pamiątek. Mam sporą ilość węgierskich wyrobów z poprzednich wojaży i dlatego umiem powiedzieć sobie stop.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Bardzo urokliwe miejsce:))takie lubię najbardziej:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      jak pewnie wiesz, ja uwielbiam takie miejsca.
      Przypominają dawną wieś a za ta bardzo tęsknię.
      Europa bardzo się zmienia. Są jednak kraje gdzie czas się zatrzymał.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Your photos are fantastic...magnificent! What a beautiful place! Lots of character and beautiful colours! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie piękne mijsce! Urocze chatki, te sklepiki, lawenda przed domem... Jak w bajce:) I sama bajka (legenda) też śliczna.
    Dziękuję za pokazanie tak miłego miejsca! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wioska Tihany ale cały półwysep zdobył moje serce.
      Mam nadzieję, że wiosna odwiedzę ten zakątek Węgier.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. "Ontem foi embora.Amanhã ainda não veio. Temos somente hoje, comecemos!!!Qualquer ato
    de amor, por menor que seja, é um trabalho pela paz" (Madre Teresa de Calcutá)
    Elogios a todas as imagens!!!
    Um grande abraço querida,
    Marie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Perfect information, which gives, to know, that beautiful place.

    His beautiful images, are the best complement to show the wonders of this place.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh Antonia,
      very thank you for the nice comment.
      Happy week.

      Kisses:)

      Usuń
  22. Ależ cudowne miejsce! Wspaniała fotorelacja! Pozdrawiam serdecznie!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem zauroczona tym miejscem, mogłoby to być moje miejsce na Ziemi. Kamień, strzecha, suszone zioła, lawenda, rękodzieło itp., do tego w takim pięknym otoczeniu... ech, po prostu raj.
    Dziękuję Ci Lusiu za pokazanie tego miejsca:)
    Pozdrawiam cieplutenko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      Tihany jest wyjątkowym miejscem. Przyroda, zabytki i niezapomniane krajobrazy zachęcają do powrotu na półwysep.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  24. È sempre molto piacevole leggere quello che scrivi e guardare le belle foto. Felice settimana, un abbraccio
    enrico

    OdpowiedzUsuń
  25. Legenda smutna ...ale miejsce radosne! Piękne miejsce i pogoda do zdjęć była bardzo dobra. A teraz jak pada deszcz z wielką przyjemnością oglądam zdjęcia z węgierskim klimatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legenda smutna. Ludzkie a właściwie kobiece serce stało się obojętne i nieczułe jak kamień. Zatwardziałe, zamknięte na miłość.
      Pogoda tego dnia faktycznie była wyjątkowo piękna.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Hi. Great photos. In reality a lot of chili and a delicious-looking grapes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matti,
      peppers and grapes in Hungary are very tasty.
      Greetings:)

      Usuń
  27. Wspaniałe widoki węgierskiego morza. Do tego winogrona, lawenda, papryka...po prostu cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węgry darzę szczególnym sentymentem.
      Lubie ten kraj. Jak przysłowie mówi: Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki. "Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát"
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Beautiful place! thank you for sharing

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne miejsce i świetny reportaż z podróży :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Hello dear Lucia!
    Amazing places, green is still present, fall to be seen!
    A beautiful week full of joy and I wish you, my dear!
    Kisses, hugs and thanks for visiting!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ELENA!
      thank you very much for your comment.
      I wish you a sunny, happy week.
      Greetings.

      Usuń
  31. Dear Lucja, thanks for recollecting me about my trip over Balaton lake, it was a bit stormy time. Looking at the map you posted there I found Siofok. Love this place! with many lavender, souvenirs, grapes and wine. Tasty Hungarian wine. Great photos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadezda,
      This year I was not in Siófok.
      I had no time for sunbathing.
      The peninsula is charming. It has monuments and wonderful nature.
      Greetings:)

      Usuń
  32. Fotografias fantásticas e de uma grande beleza.
    Um abraço e boa semana.
    Andarilhar

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejne piękne miejsce przedstawiłaś Łucjo.
    Prawdziwy " raj " , patrząc na twoje zdjęcia, aż chciałoby się tam być.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      na półwyspie jest mnóstwo zieleni i cudownej przyrody.
      Tutejsze łąki są ukwiecone, a pole wiosną zachwycają kwitnącą lawendą.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  34. What a gorgeous place! Such amazing shots.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak zwykle u Ciebie reportaż kapitalny! Wioska jest uroczo położona, morze, zieleń, i lawenda...:)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg,
      bardzo dziękuję. Usłyszeć to od Ciebie odbieram jako komplement.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  36. Prawdziwa perełka, czas rzeczywiście jakby zatrzymał się tam w miejscu. Miejsce, gdzie można oderwać się od zgiełku i miło spędzić kilka godzin. Bardzo ładne zdjęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Tihany określiłabym mianem perełki. Spędziłam w tym miejscu kilka bardzo uroczych godzin. Spacer po tutejszych łąkach i wypicie kawy w jednej z kawiarenek było prawdziwą przyjemnością.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  37. Un hermoso lugar que he podido admirar gracias a tu paseo, me ha gustado todo, hasta las tiendas.
    Un abrazo y que disfrutes de tus salidas.

    OdpowiedzUsuń
  38. What a beautiful place! Loved seeing the lavender (my favorite herb), and the echinacea (one of my favorite flowers). The building with the two clock-towers is neat and I like the view of the water.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tihany peninsula is very scenic and beautiful place.
      Greetings.

      Usuń
  39. Czarujesz ŁUCJO SWOIMI ZDJĘCIAM.
    CO ZA FEERIA KOLORÓW, SMAKÓW I ZAPACHÓW.
    I LEGENDA INTRYGUJACA.
    Nad Balatonem było mi dane być, ale w 1969 roku, zaraz po maturze. Ale nie zwiedzaliśmy wiele tylko głównie się opalaliśmy...lato było wówczas bardzo upalne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Prześliczne miasteczko.Zapach suszonej papryki, a przede wszystkim lawendy jest cudownie relaksujący. Na pewno tam wypoczęłaś. Szkoda,że pola lawendowe były już puste. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Raz bylam na Wegrezch, raz sie zauroczylam:) Miejsce zapisze, zeby jak nadarzy sie okazja sie tam wybrac.

    OdpowiedzUsuń
  42. Conhecer este local, através das suas fotos Lucja, é um regalo espetacular. Adorei saber da história e detalhes e poder contemplar tanta beleza. É apaixonante, sem dúvida.

    OdpowiedzUsuń
  43. Juz tylko po krotkiej wizycie na Węgrzech wiedziałam, że powinnam tam wrócić, po tym poscie już nie powinnam, ale muszę :) piekne zdjęcia, wspaniałe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.