niedziela, 29 marca 2015

Migawki z niedzielnego poranka




  



Po tygodniu padającego deszczu, ucieszyły mnie dzisiaj poranne promienie słońca... Z Małego Lasku dobiegały radosne trele ptaków... Korzystając ze słonecznej pogody, wyszłam z domu  zabierając aparat z nadzieją na zrobienie kilku zdjęć...  Jeszcze przez dłuższy czas na wszystkich roślinach  zatrzymały się  krople wody... A potem? słońce je ogrzało i... wyparowały. Na drzewach już przekwitają bazie, to znak, że wiosna się zadomowiła i lada dzień przy sprzyjającej pogodzie zieleń liści okryje wszystkie gałęzie... Głosy ptaków nakładają się na siebie i tworzą głośny, radosny świergot... Cieszę się, że w cyprysach założyły gniazda gromady wróbelków... W miastach, populacja  kiedyś tak bardzo popularnych ptaków od lat maleje... Nie mogło zabraknąć jednej z sarenek... Troszkę nas wystraszyła. Leżąc, jadła pożywienie. Sądziliśmy, że wpadła w sidła i jest ranna... Po chwili okazało się, że zrobiła sobie tutaj poranną sjestę...  W Małym Lasku wypatrzyłam kosy, sierpówki, szpaki i parę pięknych gołębi... Po krótkim spacerze wróciłam do domu... Na stoliku czekała na mnie kawa...









Wielkanoc już wkrótce... Wielki Post, jest dla nas czasem duchowego przygotowania się do świąt wielkanocnych... Dom posprzątany, częściowo udekorowany... Dzisiaj rano, poświęciliśmy palemki... jak zawsze, sama je zrobiłam... A od jutra zaczniemy kulinarne przygotowania...






Nie wiem czy Wy też tak macie, że wiosenne kwiaty cieszą Was najbardziej? Uważam, że bukiet tulipanów, żonkili zawsze poprawi mi humor w czasie pochmurnych, deszczowych dni... I wtedy mi nigdy dosyć i kupuję ich coraz więcej...  Cieszy mnie,  że i Eryk jest zadowolony gdy w domu w wielu miejscach goszczą kwiaty...  I też nagminnie je kupuje.








Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego, słonecznego tygodnia...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie...


piątek, 27 marca 2015

Wiosenne kwiaty w Rezerwacie "Smoleń"




Od kilku dni panuje wiosna... Skoki temperatur fundują nam jednak zmienną pogodę... Drzewa i krzewy nie są jeszcze zielone ale w lasach możemy podziwiać wiosenne kwiaty... Kolejny już raz  postanowiłam pojechać w ulubione miejsce, w Jurę Krakowsko-Częstochowską... Tym razem do Smolenia aby po renowacji zobaczyć jurajską perełkę... Byłam tutaj jakieś cztery lata temu... Wtedy była w opłakanym stanie...  Na stożkowatym, zalesionym wzgórzu wznoszą się ruiny "Orlego Gniazda". Wzgórze zamkowe o wysokości 486 m n.p.m. zbudowane jest z wapieni jurajskich... Porasta je las z przewagą buka, graba i  modrzewia... Na całym wzgórzu w 1959 roku  został utworzony Rezerwat krajobrazowy "Smoleń". Ma on na celu ścisłą ochronę całej tutejszej przyrody... W bogato wykształconej florze występuje ponad 160 gatunków roślin... Idąc leśną ścieżką w kierunku zamku Pilcza, widzę, że przyroda śmiało budzi się do życia... Lubię  ten moment kiedy przyroda budzi się z zimowego uśpienia... Podziwiam całe mnóstwo kwitnących kwiatów... Wystarczyło trochę ciepła i zakwitły wiosenne, kwiaty lasu - przylaszczki, przebiśniegi, złocie, miodunki, kokorycze, wawrzynki, fiołki... Wyglądały cudownie wśród zeschłych, rudych liści...







Śnieżyczki - przebiśniegi,




Wawrzynek wilczełyko,




Złoć żółta,




Miodunka,



 Zdrojówka rutewkowata,




Kokorycz