niedziela, 19 lipca 2015

Kończy się lawendowy szał








Lawenda, to zapach letniego wieczoru,
z powiewami wiatru tańczy po ogrodzie,
w sąsiedztwie goryczka, szarosrebrny piołun,
wiesiołek, co tylko o zmierzchu przychodzi.

Po upalnych nocach miłością pisanych
zanurzymy zmysły w fioletowej ciszy,
czar nieśmiałych kwiatów sprawi, że nad ranem
wyszeptane słowa na pewno usłyszysz.

Uwiłam bukiecik, na zimę zasuszę
pośród zawieruch garstkę letnich wspomnień,
odnajdziemy w sobie żar czerwcowych wzruszeń,
gdy ci przygotuję lawendową kąpiel.  







Wczorajsza sobota była taka, jaka powinna być w lipcu... Słoneczna i bardzo upalna... Taka, jaką  lubię...  W tym dniu nie mogłam sobie pozwolić na leniuchowanie...  Pierwsze co zrobiłam, to obchód po ogrodzie... Miałam w nim dość duże zaległości... Na sobotę zaplanowałam sporo przeróżnych prac więc od wczesnego rana zabrałam się ostro do pracy... Wypieliłam grządki, zasiałam kolejny już raz fasolkę szparagową i groszek cukrowy... W końcu,  zabrałam się za lawendę... Zaczyna przekwitać i nie wygląda już tak efektownie...  Na dzisiejszy dzień zapowiadany jest deszcz i burze więc musiałam się pospieszyć z jej zbiorem...






Zerwałam do ususzenia pełny koszyk lawendy ...  Jest świetna jako dodatek do kąpieli... Działa odprężająco i poprawia jakość snu... Kolejne pęczki lawendy przeznaczyłam na syrop lawendowy... Jest doskonały do deserów, napojów orzeźwiających, herbaty... Obrywanie drobniutkich kwiatuszków to syzyfowa praca... Byłam bardzo wdzięczna Erykowi, że oderwał się od swojej pracy i pomógł mi w tym żmudnym zajęciu... Zrobiłam kilka słoiczków cukru lawendowego... Kwiatuszki lawendy przesypałam cukrem... Jest wspaniały do szarlotki, herbaty... Eryk używa go również do kawy... Zrobiłam na kominek wianek lawendowy bo poprzedni już  zdezaktualizował się...






Miałam jeszcze zrobić likier lawendowy ale zabrakło mi już czasu, ponieważ w międzyczasie upiekłam  szarlotkę z cukrem lawendowym...  Chodząc po ogrodzie nazbierałam sporo spadów jabłek papierówek... Tegoroczne lato obdarzy nas mnóstwem owoców... Na drzewach jest bardzo dużo brzoskwiń, mirabelek, jabłek, gruszek...





Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła kilkudziesięciu zdjęć i nie podzieliła się z Wami... Może to już ostatnie, letnie  zdjęcia? Od czasu do czasu przedstawiam fragmentarycznie mój ogród... To moja ogromna pasja na którą mamy coraz mniej czasu... z powodu nornic, ślimaków, turkucia podjadka... Kto ma w swoim ogrodzie te stworzenia to wie o czym piszę... To prawdziwa zmora... W naszym przypadku do ich likwidacji  nie wchodzi użycie środków chemicznych ze względu na ptactwo i pieska Bellusię... Bardzo realnie myślimy, że to jest ostatni rok naszego ogrodu... Warzywnik  i ogródek ziołowy zostaną przekopane i zasiane jakimś poplonem a potem zarosną trawą... Mamy nadzieję, że w takim przypadku te wszystkie  stworzenia opuszczą nasz ogród... I wtedy za dwa, trzy lata będziemy ogród  od nowa zakładać...







Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłej niedzieli i szczęśliwego tygodnia...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie...


105 komentarzy:

  1. Łucjo. podejrzewam, że to nie jest zwykły ogród, a prawdziwa posiadłość, tyle masz tu skarbów. Kolejna Twoja umiejętność, którą bardzo podziwiam to praca włożona w utrzymanie w tak pięknym stanie całości.
    Wytrwałości życzę w walce z niechcianymi gośćmi.
    Pozdrawiam gorąco.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lawendowa szarlotka aż ślinka mi leci,wielka szkoda że nie można poczęstować się kawałeczkiem.Bardzo dokuczliwe są ślimaki u mnie na szczęście ich nie ma wszystko wskazuje na to że moje kaczki biegusy je załatwiają.Czytałam w książce "ogród w zgodzie z naturą" że ten rodzaj kaczek skutecznie je pożera Nornice w okresie zimowym zniszczyły mi trzy ule z pszczółkami,wprowadziły się tam niszcząc ramki i pszczółki padły.Śliczny wianuszek.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żal ogrodu, tym bardziej że chyba masz taki o jakim marzę - ogromny! Niestety, są uciążliwe stworzenia które zawłaszczają naszą przestrzeń:( U mnie odpukać z nornicami nie ma problemu, za to mam mrówki, krety, no i o zgrozo, sąsiad znalazł dwa turkucie podjadki, więc i ta plaga mnie czeka:(
    Marzę o takich łanach lawendy jak u Ciebie, na razie mam malutki krzaczek, ale może kiedys i ja doczekam. Uwielbiam lawendowe ozdoby! Cukier od razu wpadł mi w oko na pierwszym zdjęciu, mam od koleżanki różany, a o lawendowym jeszcze nie słyszałam.
    Miłej niedzieli Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      oczywiście mam i mrówki. Jednak one to jest małe piwo. Na szczęście nie mam kretów.
      O jejku są już u sąsiada turkucie? Poczytaj ile one znoszą jaj? To jest przerażające.
      Marzę o polu lawendowym i mamy działkę ponad 2500 mkw. Na lawendę doskonała. Niestety, została odcięta a właściwie pozbawiona dojazdu z winy zarządu autostrad. Jest bowiem położona przy samej autostradzie A-4
      Aniu, zaciekawiłaś mnie różanym cukrem. Muszę pogrzebać jak się go robi.
      Oprócz cukru lawendowego robię również waniliowy. Z lasek wanilii.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  4. Masz bardzo piękny ogród Łucjo. Nie tylko u ciebie turkucie podjadki są ogrodową zmorą. Ja też je mam i nie mam już sił z nimi walczyć. To prawdziwa plaga. Pozdrawiam niedzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci współczuję z powodu panoszących się turkucia podjadka.
      Masz rację to jest prawdziwa zmora.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  5. El jardín esta precioso, me encanta. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  6. What a beautiful post !!!!!!!!
    You made my day !!!!
    Have a lovely week ! Full of colors and pictures !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  7. Delightfully - majestic is your garden dear Lucja-Maria. I love lavender and had him all over the house and garden - on my pillow, it's wonderful this fragrance.
    Blessed Sunday
    ♥Hug and much greetings to you
    Crissi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Crissi,
      I also have a bunch of lavender under your pillow.
      She spreads a wonderful fragrance.
      Greetings.

      Usuń
  8. Stupende immagini di un bel giardino. Dal mio monitor mi sembra che esca profumo di lavanda :-)
    Non sapevo si potessero fare anche liquori e sciroppi con questo fiore.
    Felice domenica un abbraccio alla lavanda
    enrico

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enrico
      La lavanda è universale. Vi è anche una pianta medicinale.
      Ciao:)*

      Usuń
  9. Tudo aqui está muito lindo, tudo! Flores, arranjos boneca! Um encanto, parabéns pela harmonia e capricho! Meu forte abraço!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny i piekny ogrod;)tak kolorowo w nim- wszystkie kolory lata.cudnir oraz lawendowy szał;) pełno jej wszedzie.lawenda jest fantastyczna,komponuje z każdym kwiatkiem;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko
      w moim ogrodzie oprócz dużego okrągłego klombu lawenda wszędzie rośnie.
      Masz rację. Komponuje się fantastycznie z innymi roślinami.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  11. "z powiewami wiatru tańczy po ogrodzie"...Bardzo fajnie.
    Wianek cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludmiło,
      bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  12. Jaki piekny wianek:))
    Scielam lawende, ale barzdo brzydka byla w tym roku, wiec zostawilam tylko troche, reszte wyrzucialm, trudno.
    Pieknie Ci rosna rudbekie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      moja lawenda w tym roku bardzo szybko przekwitła. W Prowansji żniwa zaczynają się pod koniec lipca.
      Wtedy jest jeszcze w pięknej krasie. U nas przypuszczalnie zniszczyło ją tropikalne ciepło a potem ulewne deszcze. Ona nie lubi takich skoków pogodowych.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  13. Nie znajduję słów, by wyrazić zachwyt nad zdjęciami, Twoim ogrodem.
    Marzę, by kiedyś usiąść w nim i podziwiac te cuda w realu.
    Piękny wiersz, zdjęcia i poezja - prawdziwa uczta dla oka i duszy.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu,
      bardzo dziękuję za twój bardzo miły komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  14. Przepiękny jest Twój ogród. Widać, że masz dobrą rękę do roślin. Też zasadzę lawendę i będę z niej robić taki właśnie cukier. Co do pogody, to nie lubię, niestety upałów. bardzo czekam na deszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      zastanawiam się czy trochę nie przesadzam z tą lawendą.
      Kolejne kilkanaście krzaczków czeka na posadzenie. Oprócz okrągłej, rabaty lawenda rośnie jeszcze w innych miejscach i ciągle mi mało.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  15. Wspaniały letni wpis.Nie wiedziałem,że do tylu różnych rzeczy można wykorzystać lawendę.Wakacyjnie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eljiocie
      lawenda ma różne zastosowanie. Jest wkładana do futer, między pościel...
      Ja też Cię wakacyjnie pozdrawiam:)*

      Usuń
  16. Piękny lawendowy post :). Wiele wspaniałych rzeczy robisz z tych uroczych lawendowych kwiatów. Podziwiam Cię, bo ja tylko suszę na bukieciki i do kąpieli. Przykro, ze masz tyle szkodników, które zmuszają Cię do likwidacji, na pewien czas, części ogrodu. Masz wokół ogrodu pewno łąki, las i Twoja walka z tymi paskudami jest bardzo, bardzo trudna. Ja ma tylko 300 m kw. ogródka i wokół też ogródki. Jak na razie czosnek działa na nornice i jeżeli będzie taka potrzeba to wokół ogródka go powsadzam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważamy, że tępienie nornic, turkuci, mrówek, ślimaków to walka z wiatrakami...
      Powiem Ci szczerze, że przeraża mnie likwidacja ogrodu. Nie wiem jak to zniosę.
      Nie mogę sobie tego wyobrazić, że w sobotę albo inny wolny dzień jeszcze w piżamie nie pójdę do warzywnika po świeżą rzodkiewkę, sałatę, szczypiorek...
      Mój Eryk nie może tego znieść, że przed piątą ubieram kalosze i idę zbierać ślimaki. Dla mnie wczesne wstawanie nie jest żadną trudnością ale on jest "nocnym markiem" i nie może tego zrozumieć.
      Wypróbuję czosnek kolejny raz. Kupię na targu, nasz polski. Jest ostrzejszy.
      Muszę Ci o czymś powiedzieć. Eryk na wiosnę przygotowywał w ogrodzie grządki pod zasiewy. W pewnym miejscu zobaczył wzgórek. Rozgrzebał go. Tam nornice miały cały magazyn chrzanu. Faktycznie był posadzony za ogrodem.. Czy uwierzysz, że wszystkie korzenie do ogrodu? W starym miejscu nie wyrosła ani jedna roślina?
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
    2. Spróbuj jeszcze z nimi powalczyć, może uratujesz warzywnik. Może posadź wokół niego wiosną czosnek, próbuj :)))

      Usuń
    3. Chciałam Ci powiedzieć, ze czosnek działa. Jak dotąd, nie miałam nowych "odwiedzin" nornic :)

      Usuń
  17. Witaj,
    jako "nie ogrodowa" z ogromną radością i ciekawością przyglądam się Twoim pracom na rzecz ziemi, którą uwielbiasz i z ogromnym pietyzmem uprawiasz. Wyobrażam sobie ogrom prac i siły lecz trzeba przyznać natura odpłaca pięknymi plonami. Jak zawsze podziękowania za uroczą fotorelację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Zuziu,
      rozszyfrowałaś mnie. Uwielbiam grzebanie w ziemi. Cieszy mnie każda roślinka.
      Uwierzysz mi? ja z nimi rozmawiam. Wiem to jest monolog. Jednak czuję, że one mnie słuchają.
      Przed oczami mam obraz mojego Dziadzia. Chodził po ogrodzie z siekierą. Jeżeli któreś drzewo przez dwa, trzy lata nie owocowało, podchodził do niego uderzał delikatnie obuszkiem siekiery i mówił mu, że w przyszłą jesień zostanie wycięte gdy nie zaowocuje. To działało, drzewo wydało owoce.
      Przez pięć dni prawie nic nie robię w ogrodzie. jestem zbyt padnięta. Jednak w sobotę, w czasie pracy przy kwiatach i warzywach regeneruję cały organizm.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
    2. :)))
      Ty pracujesz, a ja z przyjemnością zanurzam się w Twój świat " szkiełka, oka i serca ", dziękuję dobranoc :)

      Usuń
  18. Hello Lucia!

    Beautiful photos of lavendel! I like them very much because of the fragrance.

    I wish you a nice Sunday and the week ahead!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marit
      I also love lavender. Another seedlings waiting to plant under the film.
      Maybe I make at home Little Provence?
      Kisses and greetings.

      Usuń
  19. Oczy się radują na widok wszystkich pięknych kwiatów i owoców w Twoim ogrodzie. Ale moje serce skradł ten cudowny wianek z lawendy. Jest przepiękny.
    Podziwiam Twoją pracowitość.
    Czosnek również testowałam na nornice.I chyba zdał egzamin.
    Serdecznie i cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Juteczko
      w tym roku wianek lawendowy nie jest piękny. W moim Małym Lasku w tym roku brakuje mchu.
      Zawsze było go pod dostatkiem. Wnioskuję, że lato jest suche, brakuje deszczu.
      Kiedy oglądam Wasze blogi i to co wytwarzacie popadam w kompleksy.
      Chyba się starzeję. Nie jestem pracowita.
      Kolejny raz przetestuję czosnek. Może tamten był chiński? słabszy?
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  20. Lusiu! Macie z Panem Erykiem wspaniały ogród! Tyle owoców... lawenda... Po prostu cudownie! Życzę Wam udanego i spokojnego niedzielnego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że będzie spokojnie...
      Chociaż słyszę w oddali nadciągającą burzę.
      Oby nie była gwałtowna.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  21. Oj zapomniałam dodać,że uwielbiam lawendę, no może nie bardziej od niezapominajek ale..........bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutko,
      któż z nas nie kocha przepięknych niezapominajek.

      Na zaczarowanej polanie, w jaśminowym cieniu,
      Kwitną niezapominajki w pobliżu strumienia…
      Zasiał je kiedyś wiatr szalony, pijany wiosną,
      Zakręcił młynka, cisnął, nie patrząc, czy urosną…
      (Jolanta Maria Dzienis)

      Usuń
  22. Lubię do Ciebie zaglądać, bo Twoje posty są prawdziwym ukojeniem dla oczu, umysłu i duszy.
    Zawsze kolorowo i optymistycznie. Szczególnie lubię zdjęcia Twoich kwiatów.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanno,
      bardzo dziękuję za miłe słowa. Kilkakrotnie zarzucono mi, że w każdym poście kwiaty znajdują tutaj swoje miejsce. Nic na to nie poradzę. Uwielbiam rośliny. No cóż, taki typ jak ja ubóstwia wszelakie kwiecie.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  23. Żyjesz, jak w BAJCE. Ten Twój świat kwiatów, owoców, jest niesamowity :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. W ogrodzie zawsze chciałam mieć dużo kolorowych kwiatów. Wykorzystuję każde wolne miejsce.
    I chociaż ogrodowi poświęcam bardzo mało czasu, to cieszą mnie nie tylko kwiaty ale i rosnące drzewa.
    W ogrodzie nie ma rabatek jak to było kiedyś u mojej Babci. Grządki są jedynie w warzywniku ale i tam pośród warzyw rosną aksamitki, rumianki, słoneczniki ozdobne.
    Pozdrawiam serdecznie:)*.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hello dear, Lucia!
    Lyrics beautiful and delicious pie filled my soul pictures of beautiful, I love lavender!
    Sunday beautiful, dear friend!
    Thank you very much for visiting!
    Kisses and a big hug!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ELENA,
      I thank you very much, that you remember me.
      Kisses and greetings:)*

      Usuń
  26. Lusiu... Twój ogród w porównaniu z moim : niebo a ziemia... niestety susza mi wszystko totalnie wyniszczyła... nic tylko winogron sadzić bo ten cudownie rośnie... ech
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu,
      u mnie bardzo często przechodzą deszcze. Roślinom nie brakuje wody ponieważ mamy swoją studnię przeznaczoną do tego celu.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  27. Przepiękny jest Twój ogród Łucjo. Wiem, co to jest dbać o taki ogród, to znaczy tylko domyślam się, bo moja działka jest znacznie mniejsza, ale i tak mam na niej mnóstwo pracy. Teraz, gdy susza na Mazowszu na okrągło to muszę go codziennie podlewać ale to i tak niewiele pomaga.
    Nie poddawaj się, szkoda tych cudów.
    Serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko
      mimo przechodzących deszczów gleba jest mocno przesuszona. My ogród podlewamy codziennie.
      W studni mamy sporo wody. Używamy ją do napełniania sadzawki i do polewania naszych roślin.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  28. Piękny masz ogród, tyle cudnych kwiatów.
    Przyznam, że zazdroszczę łanów lawendy w ogrodzie, jak wyrwałam stare krzaczki i z uwagi na wyjazdy nie zdążyłam kupić nowych i w tym roku muszę się obyć bez tych cudnych kwiatów.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim ogrodzie nie ma zbyt wielu kwiatów. Wszystkie jednoroczne podczas naszego kwietniowego urlopu zostały zjedzone przez ślimaki. Posadzone w skrzyniach surfinie też zostały spałaszowane. W miejsce surfinii wsadziłam petunie. Zabezpieczyłam je granulatem przeciw ślimakom. Na szczęście ostały się.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  29. Lusi zawsze z ogromną przyjemnością zaglądam do Twojego ogrodu,w którym widać rozsianą Twoją miłość.
    Szkoda takiego pięknego zakątka,przecież nie jest powiedziane że wszystkie te małe szkodniki sobie odejdą ,może tak jak i Wy przeczekają by z zapałem zabrać się do nowego :)))
    Lawendę uwielbiam więc jej widok w ozdobach w Twoim domu raduje moje oczęta,syrop też zrobię,a o cukrze pomyślę,chociaż korci mnie ta nalewka,może jakieś proporcje dostanę od Ciebie :D
    Serdeczności ślę dla Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu
      i nam przychodzą do głowy takie sugestie, że szkodniki przeczekają. My pozbawimy się ogrodu na dłuższy czas a one będą się z nas śmiać, Mam na myśli; turkucie, nornice, ślimaki...
      A co nalewki? trochę z nimi przesadzam. Bardzo lubię oglądać je na półkach. Są też świetnym prezentem dla przyjaciół na zimowe dni... Przepis na nalewkę lawendową wzięłam z Internetu.
      NALEWKA LAWENDOWA
      3 szklanki wódki 40%,
      3 szklanki świeżego kwiatu lawendy lub 6 łyżek suszonego,
      2 łyżki świeżego utartego imbiru,
      5 wymytych cytryn,
      o. 4cm skórki pomarańczowej, najlepiej wysuszonej,
      2 goździki,
      1 szklanka delikatnego miodu.

      Wszystkie składniki oprócz miodu wkładamy do słoja i odstawiamy w ciemne miejsce na ok. 2 tygodnie, a następnie dodajemy miód i ostawiamy jeszcze na tydzień lub dwa; po tym czasie filtrujemy nalewkę, wlewamy do ładnej butelki i voila: nalewka lawendowa gotowa.
      Musimy pamiętać, że do sporządzenia nalewki wykorzystujemy jedynie cienko obraną skórkę i miąższ z cytryn, a wszystkie gorzkie części czyli białą część skórki, błony i pestki usuwamy.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  30. Słów podziwu mi, Lusiu, brakuje. Słów podziwu brakuje dla Twojej pomysłowości i pracowitości.

    Piękna jest ta lawendowa waza.
    Miałam kiedyś koleżankę, która sama robiła mydło, do którego dodawała lawendę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś
      w moim przypadku cóż to za pracowitość. Dziewczyny na blogach tworzą prawdziwe cuda.
      Ogrody mają z mnóstwem warzyw. Dla nas (dwójki) już nie sadzimy tak wiele. Od dawna są nowe warzywa a my w piwniczce mamy jeszcze z ubiegłego roku; selery, marchewkę, pietruszkę... Musimy wynieść je na kompostownik. Co do mydła to też się przymierzałam ale odstąpiłam od tej myśli.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  31. Todo lo hermoso da trabajo y me imagino que tu debes de tener mucho con todas las plantas y arboles frutales, pero tan solo ver tu jardín y el interior de tu casa es el orgullo del esfuerzo trabajado.
    Siento el olor de lavanda en mi hogar gracias a ti, besos.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham lawendę za kolory i delikatność, za zapach i świeżość.. pozostanie zamknięta w mydełkach, świecach, bukietach i jako motyw na naczyniach, serwetkach...jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak pewnie zauważyłaś uwielbiam lawendę.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  33. Lucia, u teba je krásne!! Nádherná záhrada, ale viem si predstaviť, koľko práce je tam. Máš krásnu levanduľu, ktorá mne nechce kvitnúť a páčia sa mi aj tvoje plnokveté topoľovky (slezy).
    Pozdravujem ťa z horúcej Bratislavy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielo
      ja też bardzo lubię malwy. Na szczęście kilka krzaków nie zostało zjedzonych przez ślimaki.
      Utraciłam te najpiękniejsze; ciemno bordowe, różowe w trzech odmianach, kremowe i żółte.
      Tej pracy w ogrodzie nie ma aż tak dużo. W wielu miejscach jest wysypane korą. Od czasu do czasu należy zobaczyć czy nie wyrosły jakieś chwasty. Jagodownik też jest wysypany korą. Więcej pracy jest w warzywniku gdy rośliną są małe.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
    2. Ja nemám ani jednu malvu s plnými kvetmi, všetky sú len obyčajné. Mám veľa odtieňov ružovej, ale nemám zatiaľ bielu, ani žltú. Môžeš si ich pozrieť tu - https://fotografiedb.wordpress.com/2013/07/02/aj-vam-sa-pacia-moje-topolovky/

      Usuń
  34. I like the lavender, I expect that my own blossoming and I could make such a beautiful wreath.
    Lucia, you have so beautiful summer pictures!

    Greetings and have a nice week!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sirpa if the garland you use more moss it will not need a lot of lawendu.
      In Norway, moss grows everywhere. There is plenty of it. I do not know whether in this country is under the protection of moss? because it does not plucked.
      Greetings.

      Usuń
  35. Łucjo, kocham Twój ogród.. To smutne bardzo co piszesz o tych niechcianych lokatorach... Jednak rzeczywiście mogą być zmorą i odbierać przyjemność posiadania taki cudnego zakątka.. Lawendę zasadzę sobie wreszcie w przyszłym roku jak skończą się remonty ogródkowo - tarasowe.. A Norwegia u Ciebie cudna! Zdjęcie Drogi Troli - super! Kolejne miłe wspomnienia wywołałaś:) No i z tego co piszesz pogodę mieliście bardziej norweską niż my:))
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      ja mam lekkie skrzywienie dot. lawendy. Mam jej dosyć dużo a jeszcze w tym roku dokupiłam kilkanaście doniczek. Na razie są jeszcze pod folią. Przygotowujemy jej nowe miejsce.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  36. Piękne zdjęcia:) Różowe róże i lawenda, to idealny duet:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  37. Kocham lawendę, jak większość osób i fotki z nią nigdy mi się nie znudzą.
    Cudownie było przejść ścieżkami Twojego ogrodu.
    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Explosión de color en la naturaleza y estupendos bodegones de flor cortada.
    Un saludo,

    OdpowiedzUsuń
  39. Además de los arreglos florales y el aroma de la lavanda, esta hermosa muñeca, añade un toque de distinción a la mesa.

    Besos

    OdpowiedzUsuń
  40. No to mam pytanie w tym roku jakaś zmora zjadła mi wszystkie lub prawie pąki lilii, wiesz cos o tym? bo widzę, ze u ciebie pięknie kwitną u mnie niestety nie, może pięć kwiatków zakwitło pojedynczo, nie wiem co się stało?
    pryskałam na owady latające ale nic
    Twój ogród jest prześliczny, wianek z lawendy też
    j
    j

    OdpowiedzUsuń
  41. Twój ogród jest jak marzenie. Jak ja lubię go oglądać. Wszystko jest tak piękne i zdrowe. Potrafisz tak pięknie to przedstawić, że można oglądać i podziwiać. Przez chorobę zerwałam tylko troszkę lawendy. Moja oczywiście nie jest taka dorodna, ale muszę zrobić sobie cukier lawendowy. Wiem co czujesz przez nornice. To jest plaga w naszym ogrodzie. Odpuściliśmy przez rok i nic to nie dało-przetrwały. A teraz toczymy nierówną walkę. Teraz łupem padła marchewka, morela, lilie, winobluszcz, ale nie chcemy odpuścić. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  42. A wonderful explosion of beauty and colour!

    OdpowiedzUsuń
  43. A wonderful explosion of beauty and colour!

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam zapach lawendy i jeśli mam taką możliwość to wybieram kosmetyki o tym zapachu:kremy ,płyny do kąpieli :) ale ,że można lawendę dodać do ciasta to pierwszy raz słyszę!! Jak mówi przysłowie "człowiek uczy się całe życie",prawda?

    OdpowiedzUsuń
  45. Jesteś jak"mróeczka- lawendowa laleczka". Ta sobota rozciągnęła się się u Was chyba na 2 doby- tyle czynności w jeden dzień- podziwiam. Ogró macie imponujący.Pozdrawiam z chłodnego Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
  46. Witaj Lusiu!
    Serdecznie Cię witam po wakacyjnym wypoczynku powtarzam za wszystkimi komentującymi ogrod masz cudowny jak z bajki lawenda w Twoim poście jest królowa cudowne zdjęcia serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Lovely post. I can nearly smell the Lavender and I love the doll. all the flowrers are so beautiful.

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękny ogród i piękny zapach lawendy,
    aż tutaj go czuję :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  49. W Twoim domu musiało pachnieć lawendą. Jeszcze pewnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Lusiu, zawsze z ogromną przyjemnością oglądam zdjęcia z Twojego pięknego ogrodu ! Czytam Twoje posty i widzę że kochasz każdą posadzoną roślinkę ! Współczuję z powodu tych nieproszonych gości. Ja też mam ślimaki i nornice. Walczę z nimi od kilku lat...na razie bezskutecznie....i z tej bezsilności czasami chce mi się płakać...!
    Uwielbiam Twoje łany lawendy :)))) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam lawendę! Kiedyś jadłam babeczkę z lawendowym kremem i była przepyszna - pomimo moich wcześniejszych obaw. Cieszę się, że moja chęć do próbowania nowych smaków jest silniejsza niż obawa przed nimi. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie na początku tego radosnego - mam nadzieję - tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  52. ...piękne zdjęcia - jak zwykle - Lusiu.
    U mnie lawenda kwitnie jak oszalała, bo to lawenda w donicy, pachnie nie tak intensywnie jak dzika, ale cieszy oko :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Lawendowa szarlotka? brzmi cudownie:) Lusiu nie chcesz mnie zaadoptować, pomieszkam sobie w Twoim bajkowym ogrodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Pięknie jest w Twoim ogrodzie, ale utrzymanie go wymaga ogromnej pracy. Podziwiam ludzi, niektórzy poświęcają cały wolny czas, by ogród doprowadzić do doskonałości. Tylko, czy wtedy mają czas się nim cieszyć ?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ach jak pięknie u Ciebie:)))u nas lawenda tylko w dwóch donicach:))))bardzo pracowitą miałaś sobotę:))jak patrzę na te zdjęcia to mam wrażenie że aż u nas pachnie:)))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  56. LuciuTwój ogród jak zawsze mnie zachwyca a teraz ta wiadomość na temat szkodników.... ale niestety jest to zmora chyba wszystkich ogrodników od czasu do czasu...lawenda piekna na tle rózówych róż...ja tez chce więcej dosadzić nowej...tylko zastanawiam sie, czy juz na jesień czy na wiosnę?? Oj zjadłabym tej szarlotki z cukrem lawendowym a na mirabelki to przyjde na "golonkę" bo uwielbiam te śliweczki w każdej postaci a u nas juz sie nie spotyka...pozdrawiam♥♥

    OdpowiedzUsuń
  57. Uwielbiam lawende <3

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  58. Cóż za piękny fiolet :) Lawenda jest cudowna. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Wszystkie zdjęcia bardzo piękne, takie kolorowe i wakacyjne. Świetnie wyglada ten Twój lawendowy wianuszek. Ogródka szkoda i to bardzo ale co zrobić, szasami mam wrażenie jakby ktoś specjalnie rozplenia te wszystkie szkodniki i choroby roślin, po to tylko abyśmy wydawali jak najwięcej pieniędzy na te całą chemię. Producenci nawozów i srodków ochrony roślin w dzisiejszych czasach trzepią ogromna kasę. Kiedyś wszystko rosło naturalnie , nikt nic nie sypał a teraz to jakś masakra jest.

    OdpowiedzUsuń
  60. Łucjo, zazdroszczę Ci tej lawendy. U nas nie chce rosnąć, bo mamy zbyt kwaśną i mokrą ziemię.
    Lubię zapach lawendy, ale nie przepadam za potrawami z tak pachnącym dodatkiem.
    Nie jestem pewna, czy zlikwidowanie ogrodu i zamienienie go w łąkę coś pomoże, raczej nie.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  61. Jaki piekny, kolorowy swiat i jeszcze tyle slonca i lawendy! Szkoda by bylo zaorac taki piekny ogrod, bo podejrzewam, ze nornice i ich cale towarzystwo nic sobie z tego nie zrobi, wrecz odetchnie, ze juz nikt sie nie czepia.

    OdpowiedzUsuń
  62. Yes, Lucja. there are a lot of pests in our gardens. I often spray roses, bushes, hydrangeas etc. But it's a treat to stroll in your garden , Isn't it? I liked your arch with climbing roses, very nice! Lavender has strong fragrance, and I can imagine how tasty is your syrup!

    OdpowiedzUsuń
  63. Bonjour chère amie,

    Merci pour votre gentil message.

    Que du bonheur à venir admirer vos merveilleuses photos qui accompagnent des petits billets tellement intéressants.
    La connexion internet est très mauvaise et j'espère que vous recevrez mon petit commentaire.

    Bel été à vous

    Gros bisous ♡

    OdpowiedzUsuń
  64. Bonjour chère amie,

    Merci pour votre gentil message.

    Que du bonheur à venir admirer vos merveilleuses photos qui accompagnent des petits billets tellement intéressants.
    La connexion internet est très mauvaise et j'espère que vous recevrez mon petit commentaire.

    Bel été à vous

    Gros bisous ♡

    OdpowiedzUsuń
  65. Uwielbiam zapach lawendy. No i też piękne ma kwiaty. Kupiłam sobie ostatnio kadzidełko o zapachu lawendy. Ładnie pachnie, choć to nie to samo, co świeży kwiat. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Lawendę uwielbiam! Zdjęcia cudowne! Pięknie jest u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Bajecznie lawendowo u Ciebie. Zachwycają mnie Twoje zbiory Lusiu. Wspaniale mieć duży ogród, ale pracy w nim zapewne mnóstwo. Nie widzę zniszczeń turkuciowych ;)
    Ogród piękny i zadbany. Gratuluję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  68. ZŁOTO LAWENDOWA LETNIA MAGIA ....
    obrywanie kwiatuszków lawendy przypomina mi obcinanie płatków dzikiej róży na konfiturę ... jak płatki się rozsypią to praca godna Syzyfa

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.