czwartek, 16 lipca 2015

Fiord, Muzeum, Lodowiec


  



Po  powrocie  z  Norwegii  po  raz  kolejny  sięgnęłam  po  wyjątkową  książkę: "Krystynę córkę Lavransa" Sigrid  Undset... Teraz, ta  wspaniała  powieść  stała  się  dla  mnie  bardzo  bliska  z tą swoją skandynawską  magią  i  surowością  natury... Noblistka  ukazuje  w  niej  norweskie krajobrazy,  piękno  przyrody,  trudy  średniowiecznego  życia  codziennego... I  mimo,  że  została napisana  prawie 100 lat temu to upływ czasu nie zaszkodził jej  a opisy przyrody cały czas są aktualne... Znam niemal na pamięć tę książkę... A mimo to wracam do niej i  czytam z ogromną przyjemnością...




Tego  dnia  w  Norwegii  pogoda  była  bardzo  zmienna... Kolejny  raz  dała  nam  dowód  swej  kapryśności... Niemal  przez  cały  dzień przypominała, że mamy do czynienia z klimatem skandynawskim...  O poranku obudził nas padający deszcz, który przeszedł w mżawkę... Było pochmurno i zimno a na dodatek wiał wiatr... Na chwilę pokazało się też słońce... Po drodze zatrzymujemy się by podziwiać majestatyczne wodospady. Z wielkim hukiem spadają kaskadowo po zboczach gór... Spływają z ogromną siłą i energią... Bardzo zimna woda rozpryskuje się na wszystkie strony... Kwitnące polne kwiaty, cudowna zieleń drzew, paprocie i mchy cały czas zwracają moją uwagę, przykuwają wzrok...







Najpierw jednak  przeprawa promem przez Sognefjord... Ten fiord jest  najgłębszym i najdłuższym fiordem w Norwegii... Ciągnie się 203 km w głąb lądu... My tylko płyniemy promem  na drugą stronę fiordu...  Rejs trwa około 20 minut...  Jedziemy zobaczyć lodowiec.... Mamy  nadzieję, że uda nam się przeżyć spacer na lodowym tworze... Ten żywy, poruszający się twór jest tajemniczy, dynamiczny i ciągle się zmieniający...  Niestety, w tym dniu z powodu deszczu nie  organizowano żadnych wejść... Trochę nam żal. No cóż, musimy to przeboleć... Udajemy się do Muzeum Lodowców w Fjærland... Tam w specjalnym pomieszczeniu  "przeszliśmy pod lodowcem". Usłyszymy jakie wydaje dźwięki, jak trzeszczy, skrapla się woda, odpadają kawałki lodu do fiordu... Masy lodu są przecież w nieustannym ruchu, pękają wielkie bloki lodu, robią się ogromne szczeliny... W muzeum przedstawiono bardzo ciekawe eksponaty, historię powstawania lodowców, Ötzi'ego, mamutów... Na koniec pokazano przepiękny film przedstawiający norweskie lodowce...







Jeszcze krótki spacer po okolicznych łąkach i jedziemy zobaczyć jedno z ramion lodowca Almerinden... Muszę przyznać, że dla mnie lodowiec jest  atrakcją widokową... Jego jęzor potrafi w ciągu kilku lat przyrosnąć o kilkaset metrów albo o tyleż się stopić... Wytapiająca się woda zamienia się w rwące rzeki i wodospady... Dostrzegłam jęzor ze sporej odległości... Kusił mnie coraz bardziej swym pięknem i ... niebieskim kolorem. Niebieskim kolorem? czy ktoś wylał na jęzor ultramarynę? Nic bardziej mylnego... To tylko optyczne złudzenie... Lód tylko wydaje się niebieski ponieważ nie ma tlenu... Wystarczy wziąć do ręki kawałek oderwanego lodu i popatrzeć pod światło, okazuje się, że jest przeźroczysty...





Jęzor lodowca wygląda jak inna planeta... Mieni się kolorami turkusu, seledynu, błękitu... Obłędnie wygląda ta mieszanina barw... Patrzę na jego strukturę...  Przepiękna ale i bardzo ciekawa...  Soczysta, wprost nienaturalna zieloność poszycia i jęzor lodowca tworzą zachwycający widok... Po skałach spływają strumienie, to tak jakby płakał lodowiec... Aż trudno mi uwierzyć, że jęzor liczy  wiele tysięcy lat... Mnie zadziwiły cuda natury i niezmienione krajobrazy od wieków...  Mam nadzieję, że kiedyś tutaj wrócę... Pogoda dopisze i wtedy udam się na spacer po lodowcu...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę miłego weekendu...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie...


76 komentarzy:

  1. Hello Maria Lucia:)
    Tank you for this fabulous post from my homland!
    It is just like you said,weather changing all the time,fjords and mountain,color...great foto Maria!
    My home-town is not far from Geirranger:)
    So glad you have a lovely trip and enjoy Norway!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inger Marie
      You live near Geiranger?
      This is a phenomenal fjord. We sailed after the huge ferry.
      Memories of the cruise and the Way Eagles will be forever in my memory.
      Inger Marit,
      I am charmed by Norwegian nature.
      Greetings:)*

      Usuń
  2. Bardzo ciekawie wygląda ten lodowiec. =p~
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Jęzor lodowca zachwyca barwami.
      Faktycznie jest zjawiskowy.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  3. such beautiful territory! love the glaciers!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I also love the glaciers. I could not stand on a glacier in Norway.
      Maybe next time.
      I was at the Aletsch glacier in Switzerland and Pasterze in Austria.
      Greetings:)*

      Usuń
  4. Z zaciekawieniem czytam to, co, Lusiu, piszesz o Norwegii. Nigdy tam nie byłam, ale miałam przyjaciółkę w Sarpsborg i trochę się Norwegią interesowałam. Teraz chyba przypomnę sobie "Krystynę, córkę Lavransa", którą czytałam bardzo dawno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że lubię literaturę norweską a Sigrid Undset to jedna z moich ulubionych pisarek to ciągle odraczałam mój wyjazd do tego zjawiskowego kraju. Teraz dopiero przyznaję, że to był duży błąd z mojej strony.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  5. Piękne i ciekawe są Twoje opowieści z podróży :) Zauroczyły wszystkie fotki a specjalnie urzekła ta z najdłuższym i najgłębszym fiordem. Widać jego ogrom porównując z płynącym statkiem. Dodana przez Ciebie muzyka autorstwa Griega pozwala usłyszeć szumiące potoki i wiejący wiatr.
    Dzięki za podróż po krainie trolli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię muzykę Griega. Mam kilka płyt. A co do Sognefjord'u? mimo niepogody robi wrażenie. A gdy sobie jeszcze pomyślisz, że jego głębokość to 1 308 metrów a woda jest lodowata to ciarki przechodzą jak tutaj pływać gdyby doszło do czegoś...
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
    2. Czy bywają trolle dobre? Mam nadzieję, że tak;) Szukałabym u nich pomocy 😃.
      Bardzo nie lubię zimna a lodowatej wody szczególnie. Hmm nie myślę katastroficznie, mam szczególnych opiekunów, dbają o mnie😃. Czekam na dalsze relacje. Serdecznośc💕

      Usuń
    3. Zuziu,
      jak pewnie wiesz skandynawska mitologia jest dosyć mroczna. Trolle przedstawiane są jako szkaradne istoty. To nie są miłe krasnale. Podobno są bardzo złośliwe, niebezpieczne. Na swojej drodze nie spotkałam żywego, dziwnego stworzenia. Mam nadzieję, że nie są pozbawione dobroci. Prawdopodobnie gdy się je karmi i dobrze traktuje to i one są przyjazne człowiekowi...
      Ja też nie lubię zimna i lodowatej wody. Dla mnie miłe temperatury to te, powyżej 30 st.C.
      Mam szczególnego opiekuna. On mnie strzeże a jest nim Anioł Stróż.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  6. Lusi zabrałaś nas do cudnej krainy,niesamowite widoki.
    Urlop miałaś udany,to jest pewne,a my możemy zazdrościć :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urlop był bardzo udany. Z pogodą różnie bywało.
      Jadąc do Norwegii byłam na to przygotowana.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  7. Niesamowie Łucjo są te Twoje wyprawy. Pewnie dużo czytasz na temat kraju do którego podróżujesz. Zauważłam że zawsze wynajdujesz bardzo ciekawe miejsca. Pozdrawiam gorąco i miłego wieczoru życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w październiku zaczynamy planować nasze wyjazdy.
      Kupujemy przewodniki, planujemy trasy, miejsca zwiedzania, zbieramy wszystkie informacje.
      Później zamawiamy noclegi. Na samym końcu kupujemy prowiant.
      Przygotowani, wyruszamy.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  8. NIE SA MO WI TE piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stasiu,
      piękno tego kraju całkowicie mnie zaskoczyło.
      Czy wiesz, że w Norwegii przeżyłam drugą wiosnę?
      Miłego weekendu.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  9. Beautiful photos. I am looking forward to my cruise to the Fjords in September. Hope I can get some good photos as well

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwen,
      I hope that Norway will accompany the sun.
      Fjords are phenomenal.
      Greetings:)*

      Usuń
  10. Przepiękne widoki! Norwegia to cudowny kraj! Zazdroszczę im wspaniałej natury, którą bardzo tam szanują i dbają o jej dobro! Pozdrowienia Lusiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju
      masz rację. Norwegia to bardzo piękny kraj.
      Norwegowie autentycznie szanują naturę. Tam nie uświadczysz żadnych śmieci porzuconych na łąkach, lasach. Mam nadzieję, że i u nas tak będzie za sto lat...
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  11. Widok z pierwszego zdjęcia, to jest to, co najbardziej pokochałam w Norwegii. Oczywiście wodospady i ich ilość też mnie urzekały. Kolor niebieski lodowca jest niesamowity. Dziękuję Ci bardzo za norweskie posty, bo przywołałaś u mnie cudowne wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodospady i rwące rzeki budzą nie tylko zachwyt ale i ogromny respekt.
      Już wcześniej widziałam lodowce ale nigdy nie miały takiego koloru.
      Byłam tą niebieskością zaskoczona i jednocześnie zachwycona.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  12. Piękna podróż;)pieknie nam to pokazałaś-zdjecia są super.Norwegia jest naprawde bogata-wodospady lodowce;) fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, lodowce to prawdziwy cud natury.
      One od zawsze fascynowały, fascynują i chyba zawsze będą fascynować.
      Ponad 2 600 kilometrów kwadratowych powierzchni Norwegii pokrywają lodowce. Zaś sama Norwegia ma łączną powierzchnię 385 252 km²
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  13. Lodowce zawsze przypominają mi nieszlifowany akwamaryn. Tak samo nieprzewidywalne, zmienne i tajemnicze. Jednak niezmiennie piękne jak Twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elżbieto,
      pierwszy raz spotkałam takie barwy lodowca. Byłam na jęzorze lodowca Pasterze, szłam przez dwie godziny po szwajcarskim Aletsch'u. Mogę powiedzieć jedno. Były niezwykłe i będę zawsze o tym pamiętać.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  14. Impresionante, aunque se refleje un tiempo triste en algunas tomas, Noruega me gustaría ir, pero no creo que vaya nunca, mientras tanto disfruto de lo tuyo.
    Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lusiu wracam już kolejny raz, znów oglądam, znów podziwiam, znów się zachwycam, z zazdrości przygryzam usta ;)
    Wierzę że wspaniale spędziliście ten lipcowy urlop :)
    czekam na więcej!!!!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko
      zawsze wspaniale spędzamy nasze urlopy.
      Zachwycamy się zabytkami a w Norwegii szczególnie zjawiskową przyrodą.
      I chociaż pogoda nie zawsze dopisuje, to my ubieramy peleryny przeciw deszczowe i nic sobie z tego nie robimy. Oczywiście marzę o pięknych zdjęciach z błękitnym niebem, lazurowym morzem. Mimo wszystko cieszę się, że dane mi jest poznać coś nowego, wyjątkowego.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  16. Ta surowość krajobrazu zachwyca. I zadziwia, że jeszcze są na świecie miejsca, w które człowiek nie zdążył zaingerować. I całe szczęście. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Surowość norweskiego krajobrazu zachwyca ale uderza powagą, dostojeństwem i wyjątkową szlachetnością. Ten kraj jest autentycznie szanowany przez Norwegów. W weekendy wyjeżdżają na łono natury. Są z dala od ludzi, często bez internetu, telewizora. Tylko oni i przyroda.
      Serdeczności:)*

      Usuń
  17. Ja też jestem wielbicielką "Krystyny, córki Lawransa", w ogóle książek Sigrid Undset. Jeżeli nie czytałaś, to polecam Ci jeszcze Trygve Gulbranssena i jego "A lasy wiecznie śpiewają" i kontynuację - "Dziedzictwo na Björndal".
    Dziękuję za kolejny "reportaż", z przyjemnością obejrzałam i czekam na jeszcze:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam tę wspaniałą sagę rodzinną. Cóż to za powieść.
      Aż trudno uwierzyć, że ci XIX - wieczni ludzie są zespoleni z przyrodą i oddający jej należny hołd.
      I tak jest w Norwegii aż po dzisiejszy dzień.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  18. Hello Dear Lucia!

    Very beautiful photos from Norway! The glacier is so special, and the color is pretty.

    I wish you a sunny day, and a nice weekend!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marit,
      thank you very much for the nice comment.
      I WISH YOU A NICE WEEKEND:) *

      Usuń
  19. "Krystyna córka Lavransa" to ulubiona książka mojej mamy:) Faktycznie ten lodowiec jest błękitny! Przepiękne zdjęcia. Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię nie tylko "Krystynę..." ale i inne książki napisane przez Sigrid Undset.
      Prawda, że jest błękitny?
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  20. Gigantic interesting images - simply fantastic!
    Nice weekend
    Hug Crissi

    OdpowiedzUsuń
  21. Hello dear, Lucia!
    Lovely photos, thanks for the ride offered!
    I wish you a good weekend, sweetie!
    Kisses and hugs!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ELENA,
      You also have a nice weekend.
      Greetings:)*

      Usuń
  22. WOW1 and WOW again. Magnificent scenery without this post. Norway is such a beautiul country. Have a lovely weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're right, Margaret.
      Norway is a very beautiful country.
      Have a nice weekend:)*

      Usuń
  23. Teraz chcialabym byc pod tym lodowcem:)
    Choc , jak pamietam, treoche ponizej, i juz bylo bardzo cieplo. Trafilismy na wyjatkowe , norweskie lato.
    Dzieki Tobie znowu wrocilam wq te piekne miejsca:)
    Serdecznosci Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo że krajobraz Norwegii jest dziki, można się nim zachwycać, bo zupełnie inny niż ten, który widujemy na co dzień.
    Też zachwycałam się przed laty "Krystyną córką Lavransa". Radzę Ci przeczytać "Sagę o Ludziach Lodu" norweskiej pisarki Margit Sandemo.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Es una maravilla, me encanta. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  26. Thanks for the trip and your beautiful pictures !!!!!
    Have a lovely weekend !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  27. Łucjo kochana, Twoje zdjęcia zapierają dech. Lodowiec i jego kolor robi niesamowite wrażenie, po prostu chciałabym tam być natychmiast. Tyle jeszcze mi zostało do oglądania, ale nie wiem, czy mi się uda.
    Od razu zerknęłam do Twoich opowieści ze Szwajcarii w poszukiwaniu lodowca Jungfrau( na którym byłam rok temu), żeby porównać wrażenia, niesamowite, jakie podobne zdjęcia zrobiłam z wodospadów, chociaż Twój blog poznałam dopiero po powrocie ze Szwajcarii.
    Łucjo, dziękuję za kolejną piękną wycieczkę. Serdecznie pozdrawiam i czekam na więcej.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fantastic! Beautiful and fascinating! Thank you for this lovely tour! Warm greetings from Montreal, Canada! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwsza fotka - jakże maleńką istotką jesteśmy w tym świecie. Zdjęcia to nie to samo co znaleźć się w tym miejscu i na żywo podziwiać ten kraj. Jednak jest i tak pięknie. Oj ... kolejny kraj wpisuję do listy "pojechać, zobaczyć i mieć cudowne wspomnienia".
    Pozdrowienia ...

    OdpowiedzUsuń
  30. Rozumiem teraz Twój zachwyt! Książkę oczywiście znam... Cudownie tam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiitos ihanasta matkasta niin kauniita kuvia ja musikki kaunista nautin kovasti Hyvää viikonloppua !

    OdpowiedzUsuń
  32. WRÓCISZ TAM NA PEWNO LUSIU .. , takie piękno urzeka na zawsze ... ech przupomniały mi się moje niegdyś ulubione książki - KRYSTYNA CÓRKA LAWRANSA i Olaf syn Auduna ... ech tak dawno je czytałam ale pamiętam, że mnie zaczarowały ... tyle razy chciałam się przenieść w ten srogi i dumny świat ... spaceruję z Tobą tamtymi ścieżkami ...wrócę do tych książek
    -----------------
    Lusiu jak Ciebie nie było wiele się wydarzyło ... napiszę wkrótce
    POZDRAWIAM SERDECZNIE

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak to swój nałóg , masz zrobić niezwykłą historię. Pierwszy obraz jest spektakularny .

    Pocałunki

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj :) Przepiękne zdjęcia z Twojej wyjątkowej wyprawy do Norwegii. Przeglądałam także poprzedni post i powiem Ci, że taki wyjazd to również moje marzenie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Niezwykłe malownicze choć surowe krajobrazy! Te kolorowe domy przycupnięte u stóp gór nad brzegami fiordów są fantastyczne! Chciałabym tam mieszkać;)
    Pozdrawiam Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, pytałaś jak tnę maliny.
      Te zwykłe czerwone, które owocują raz w sezonie na pędach drugorocznych - wczesną wiosną usuwam wszystkie pedy na których owocowały, a pozostałe przycinam o około 1/3 lub 1/4.
      Maline żółtą "Poranna rosa" inaczej - pędy owocujące wycinam od razu po owocowaniu, pozostałych nie ruszam:)

      Usuń
  36. Cóż za wspaniałą wycieczkę dzisiaj od rana miałam - dziękuję :)
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  37. Twoje zdjęcia oddają siłę żywiołu. Książkę znam, dostałam 3 tomy na swoje 18 urodziny. Czytała ją cała moja rodzina, ponieważ jest tam wątek z naszym rodowym nazwiskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Skandynawia, a w szczególności Norwegia kusi mnie od dawna. Najpierw inter sensus rzuciła pomysł (na moją uwagę, iż w lipcu na południu Europy dla mnie za gorąco, to co się teraz w Rzymie, czy Paryżu dzieje osłabia mnie- chodzi o temperaturę), a teraz Ty zdajesz relację z tego pięknego miejsca, tak więc robię plan na przyszły lipiec - choć tydzień w Norwegii :) Orzeźwiający wpis. A co do książki muszę sięgnąć ponownie, bo jakoś poległam na lekturze, pewnie to nie był właściwy moment, a wiem, że wiele osób sobie ją chwali. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o wilku mowa:) Dawno temu zaczytywalam sie w Krystynie corce Lawransa i moze mniej ambitnej, ale pobudzajacej wyobraznie Sadze o Ludziach Lodu, marzylam o Norwegii, najlepiej zeby zamieszkac, gdzies w gorach niedaleko Bergen...:) Pozniej bylam w Szwecji, ktora odebralam jako taka troche skandynawska namiastke Norwegii i to moje narweskie marzenie sie uspilo, ale teraz patrzac na te piekne zdjecia, kto wie czy znowu nie odzyje?

      Usuń
  39. Piękne miejsce, takie dzikie, naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale cudowna wyprawa!!!
    Norwegia wciąż jeszcze przede mną.
    Dziękuję za kolejną opowieść z podróży.
    Pięknej niedzieli Ci życzę

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla takich widoków warto żyć.
    Przepiękne zdjęcia!!!! Przepiękna opowieść. Jeszcze wrócę, by powtórnie zobaczyć zdjęcia.
    Moje dorosłe dzieci od lat rozczytują się w mitologii skandynawskiej.
    Norwegia też jeszcze ciągle przed nami.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Sem palavras! espetaculares imagens! Lindas, muito lindas! beijos!

    OdpowiedzUsuń
  43. Wzruszyłam się oglądając te przepiękne widoki.Tym bardziej ,że w ubiegłych latach bywał tam właśnie brat.
    Obecnie też ma bardzo kapryśną pogodę, ale przemieszcza się coraz dalej.
    Wstawia na bieżąco zdjęcia robione z obecnej wyprawy. (Na moim blogu klikając na jego zdjęcie wyświetli się strona z tymi bieżącymi fotkami)
    Piękne zdjęcia.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. How beautiful Norway is, Lucia!
    Thank you for sharing your wonderful images here, sweet friend. xo.

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj ! Norwegia kojarzy mi się z mroźną zimą a Ty pokazujesz cuda natury jak można być w takim bledzie cudowne opowieści fiordy serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem pod wrażeniem. Piękne widoki. Naturalne. Surowe. Niebezpieczne.
    Jak wygląda sytuacja z temperaturą powietrza w Norwegii? Zimno?

    OdpowiedzUsuń
  47. Norwegia jest piękna, a w Twoim obiektywie jest naprawdę absolutnie fantastyczna. :) wielką przyjemność zrobiło mi oglądanie Twoich zdjęć, szczególnie gdy za oknem panuje ogromny upał. ;) a ja nie mogłam osobiście przebrnąć przez "Krystynę...", dość szybko ją porzuciłam, ale może jeszcze do niej wrócę. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Norweskie fiordy wspaniałe, majestatyczne, dostojne, nieowtarzalne...to cos co chciałabym kiedys zobaczyć.... cudownie,że mogłas sie nimi zachwycać:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Co tu dużo pisać... Piękna ta Norwegia :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.