niedziela, 15 lutego 2015

Zamek w Mirowie












Najpiękniejsze są miłości, niewiadome
Nie wiadomo kiedy, gdzie, dlaczego, jak
Niewiadome może wyjść zza rogu domu
Więc się nie zdziw, kiedy ciebie porwie wiatr.
Jonasz Kofta 








Jeszcze dzisiaj, żyję wczorajszym dniem... Od rana świeciło słońce... Jego pierwsze promienie zapowiadały piękny, ciepły,  słoneczny dzień... Zaplanowaliśmy sobie, że spędzimy go nie tylko atrakcyjne ale i aktywnie... W trakcie,  z przerwą na świąteczny, pyszny obiad... Wybór padł na Orla Gniazda... Malownicze zamki na wapiennych wzgórzach między Krakowem a Częstochową... I chociaż je trochę znamy, to z ogromną przyjemnością, powracamy... Dlaczego? bo niczym za Kazimierza Wielkiego wiele ruin zamkowych i zamków jest odbudowywanych lub zabezpieczanych jako trwałe ruiny... Niszczone przez najeźdźców, przez wieki popadały w ruinę... A teraz, niczym legendarny Feniks odradzają się z popiołów...  Na ten sobotni dzień wybieramy: Mirów, Bobolice i Ogrodzieniec...






Zamek Mirów ma być udostępniony turystom... Przeprowadzono prace badawcze i archeologiczne... Teraz jest wiadome jak wyglądał zamek w latach swej świetności... Od ostatniego naszego pobytu poczyniono wiele prac... Wybudowano mur obronny z bramą... Spora część murów jest odtworzona i zabezpieczona... Wewnątrz stoją rusztowania... Przypuszczam, że zostaną zbudowane schody i prawdopodobnie taras widokowy na szczycie zamku...  Kiedy nastąpi  jego otwarcie, zależy tylko od Śląskiego Konserwatora zabytków... Zamek Mirów oglądaliśmy dwukrotnie i to zawsze latem... Marzyłam by urodę tego miejsca zobaczyć zimową porą... Zamek wygląda zjawiskowo... Na szczęście, nie jest obrośnięty drzewami, więc widać go już z daleka pośród malowniczych, wapiennych skał...




Zamek Mirów lipiec 2010



 Zamek Mirów lipiec 2012

 Zamek Mirów na litografii 1881 r


Zamek Mirów to jedno z najstarszych Orlich Gniazd... Wyrosły z kamiennego podłoża wspaniale prezentuje się na tle skalistej pustyni... I gdy tak patrzę na niego to trudno mi rozróżnić, co jest dziełem rąk ludzkich a co stworzyła natura... Wg legendy za czasów Bolesława Krzywoustego na zamku mieszkał rycerz Mir... Nie pozostały żadne ślady z tej dawnej budowli... Później zbudowano bezwieżową, kamienną strażnicę obronną... Obecna bryła zamku powstała za czasów Władysława Jagiełły... W następnym stuleciu, kolejni właściciele dokonali dalszej rozbudowy... Niestety, to średniowieczne zamczysko jak i wiele innych Orlich Gniazd zostało zburzone przez potop szwedzki... Warownia z każdym rokiem popadała w ruinę... Jeszcze niedawno można było chodzić po dawnych komnatach zamku dolnego... Ze względu na grożące niebezpieczeństwo i dewastację murów przez "pseudoturystów" zamek został zabezpieczony... Teraz , kiedy trwa rekonstrukcja warowni nie jest to wcale możliwe...




A kiedy wyjdzie się na szczyt wzgórza, otaczają nas Skały Mirowskie... Przybierają różne formy skalne obok których nie można przejść obojętnie... Spojrzałam w dal... Niepowtarzalny krajobraz jurajski zmusza mnie do zachwycenia się nim... Wszystko otaczała delikatna mgiełka ultrafioletu z lekką barwą różu... A bliżej? oczom ukazują się gęste lasy sosnowe, wysokie pagórki, kolejne, wapienne ostańce... A hen, na horyzoncie majaczą się miasta... I chociaż śniegu pozostało niewiele to w słońcu, momentami przybrał barwę błękitu nieba... Takie widoki zapadają na długo w mojej pamięci i sercu... W tym poście przedstawiałam zamek letnią porą.  Tutaj go można zobaczyć !

Bardzo dziękuję za życzenia, odwiedziny i komentarze...
Życzę miłego tygodnia...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...



105 komentarzy:

  1. Mam ten zamek w planach do zwiedzenia już jakiś czas. Dzięki Twoim zdjęciem, wiem, że muszę go koniecznie zobaczyć, bo jest wspaniały i pięknie położony. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiesz, bardzo lubię Szlak Orlich Gniazd. Tutaj są namacalne ślady naszej historii.
      I chociaż ten system obronny zamków jest obecnie w ruinie, to mimo wszystko przyciąga rzesze turystów. Grażynko skoro nie byłaś w Mirowie to i nie znasz zamku w Bobolicach.
      Ten drugi jest odbudowany. Poniżej zamku jest karczma w której podają bardzo dobre jedzenie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. Nie byłam w Bobolicach też i też jest w planach. Jeśli faktycznie byś chciała się wybrać tam gdzie byłam ostatnio, to szczególnie polecam Świerklaniec, gdzie jest pałac i olbrzymi park, który z pewnością będzie piękny wiosną, nie teraz. :)))

      Usuń
    3. Grażynko, dla mnie najważniejsza jest słoneczna pogoda. Owszem, wiosną jest cudownie bo wszystko budzi się do życia ale wtedy i czasu jest jakby mniej. Czeka pozimowy ogród.
      Wiesz, bo masz przecież działkę, jak dużo jest wtedy pracy. Po naszym ogrodzie czasem biega i zostawia "ślady" Bellusia. Normalnie wyprowadzana jest do Małego Lasku.
      Szczerze Ci powiem, że wszystkie cztery miejscowości bardzo nas urzekły. Jak je poznam to oczywiście zaraz przedsatawię na blogu.
      Bardzo dziękuję za miłą informację.
      Uściski i pozdrowienia:)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia i bardzo ciekawy post. Dziękuję Lusiu za wspaniałą relację. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, rozumiem. Zamki to nie Twój temat.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Mieszkacie w dobrym miejscu do wypadów wiekszych i mniejszych. Wspaniała wycieczka szlakiem Orlich Gniazd. W tej okolicy była ostatnio chyba przeszło 20 lat temu... Miłego i słonecznego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy region Polski ma wiele ciekawych zabytków, swoje specjały, tradycje, kuchnię, stroje...
      A Szlak Orlich Gniazd umożliwia jeszcze poznanie bajecznych, skalnych ostańców i ustronnych obszarów leśnych. Jednym słowem jest tutaj bardzo pięknie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Jako dziecko zwiedzałam częśc zamków ze szlaku,tak sobie pomyślałam,że warto do nich wrócić....to nasze dziedzictwo.Jeździmy w różne miejsca a ostatnio pomyślałam,że nasz syn nie był w Krakowie....czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szlak Orlich Gniazd to wyjątkowy pas wzniesień ciągnący się na przestrzeni prawie 160 kilometrów.
      Często nazywany jest krainą skał i zamków. Te zamki to obecnie ruiny. Bardzo malownicze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Piękne, wymowne zdjęcia i piękny cytat od Kofty :) bardzo bardzo piekny...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna relacja:)))uwielbiam takie miejsca:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię takie miejsca.
      A zamki szczególnie. Mogę je zwiedzać non stop:)

      Usuń
  7. Śliczne,cudowne miejsce a zwłaszcza zdjęcia.Pozdrawiam serdecznie i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy wyświetliło mi się pierwsze zdjęcie to zwróciłam uwagę na oszałamiająco błękitne niebo. I sobie pomyślałam, że to pewnie będzie wspominkowy post z poprzedniego lata. Kiedy jednak zobaczyłam śnieg to zmieniłam zdanie :). Uwielbiam Szlak Orlich Gniazd i uważam, że to jeden z polskich fenomenów. Połączenie naszej historii z przepięknym krajobrazem i niesamowitym ukształtowaniem terenu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tych wszystkich szarych, zimowych dniach całkowicie zaskoczył mnie sobotni kolor nieba.
      Był tak bardzo intensywnie niebieski, niczym ultramaryna albo prawie indygo.
      Nawet nie wyobrażasz sobie jak pragnęłam słońca i błękitu nieba.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Lovely castle! I love the old ruins :)

    Have a nice Sunday, Lucia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marit, I also really like visiting old castles.
      This is our story.
      Greetings.

      Usuń
  10. wow, those ruins are so cool! thanks for sharing them with us!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne miejsce. I pogoda dopisała ;) Pozdrowienia zostawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Na Walentynki pogoda spisała się na medal!!!
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  12. WOW! What a very impressive castle and I loved seeing what it looked like in 1881. All of the shots are wpndrful especially against a clear blue sky.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I was also captivated view of ruins in lithography:)

      Usuń
  13. Wspaniałe miejsce! Wspaniała wycieczka!
    Wiele lat temu, jadąc z rodziną z Zakopanego, spontanicznie skręciliśmy, w moim mniemaniu (mając tylko atlas samochodowy) na szlak Orlich Gniazd. Skręciliśmy z drogi Kraków - Olkusz - Dąbrowa Górnicza na miejscowość Klucze, później Chechło, zobaczyliśmy Pustynię Błędowską i klnąc pod nosem na kiepskie oznaczenia dojechaliśmy do Dąbrowy G. Dopiero po powrocie do domu doszłam do tego gdzie popełniliśmy błąd, a mogliśmy(chyba) malowniczą drogą przejechać do Częstochowy. No cóż, może jeszcze kiedyś będę w tamtych rejonach, wówczas przygotuję się lepiej i nie odpuszczę;)
    Dziękuję Lusiu że zabierasz nas w takie cudowne miejsca:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Nasze drogi są źle oznakowane. Bardzo łatwo o pomyłkę.
      A skoro to było kilka lat temu, to była całkowita klapa.
      Teraz, gdy jeździ się dużo, warto zainwestować i kupić dobry GPS.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  14. Skusiłas się jednak zobaczyć go zimą.Pieniądze na renowację zostały zdobyte podczas kręcenia teledysku do "Meridy Walecznej" dlatego tak pięknie sie odbudowywuje. Pozdarwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, że kręcono tutaj najnowszy film wytwórni Disney:"Merida Walcząca"
      Jurajski krajobraz i oraz sylwetka prastarego zamku okazały się świetnym tłem dla teledysku.
      Hmm, jakież to mogą być pieniądze? trudno mi uwierzyć aby wystarczyły na rekonstrukcję.
      Zamek w Bobolicach kosztował miliony.
      Nikt nie pracuje za darmo. Od kilku lat prowadzone są ekspertyzy, badania, wykopaliska archeologiczne... Idą pieniądze, pieniądze.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Moje ukochane miejsca:) Kocham całą Jurę Krakowsko- Częstochowską. Często robimy sobie wycieczki rowerowe , chyba najczęściej do Ojcowa, tak , jak przed wojną moi dziadkowie)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczki rowerowe do Ojcowa? Zazdroszczę...
      Chociaż tamtejsza droga jest taka wąska, kręta... I te pędzące samochody.
      W sobotę i niedzielę cały tamtejszy teren jest przeładowany. Nie ma gdzie zaparkować.
      Prawdę mówiąc w weekendy na cały Szlaku jest w ostatnim czasie bardzo tłoczno.
      Właściwie gdzie można znaleźć miejsca bez turystów? Są jeszcze takie zakątki?
      Być może jedynie u siebie w ogrodzie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. Łucjo, pozwól, że podpiszę się pod Twoim komentarzem tutaj. To jest naprawdę przygnębiające - takie piękne miejsce jak Ojcowski Park Narodowy rozjeżdżone dosłownie przez zmotoryzowanych turystów i "turystów". Nie występuję przeciwko samochodowej turystyce, ale to powinno być dużo lepiej zorganizowane, a już na pewno droga między Ojcowem a Pieskową Skałą powinna być wyłączona z ruchu samochodowego - kilkakrotnie byłam zmuszona przejść parę kilometrów wzdłuż tej drogi, poboczem i to jest po prostu zagrożenie dla życia. Czy nie dało by się zrobić parkingów gdzieś dalej, na nich wypożyczalnie rowerów, etc? Czy zdrowy człowiek nie jest w stanie przejść pieszo kilku kilometrów? Czy musi być parking pod Zamkiem i samochody nielegalnie blokujące całą drogę? Niedługo zostanie nam rzeczywiście wypoczynek w ogrodzie...

      Przepraszam za przydługą dygresję. Chciałam w zasadzie napisać, że:
      1. Zdjęcia są zjawiskowe!
      2. Miałam Mirów w nieokreślonych planach na przyszłość, ale teraz przenoszę je na przyszłość bardzo bliską - dzięki Twojej relacji.
      3. Bardzo się cieszę, że pogoda dopisała!

      Serdeczności przesyłam!

      Usuń
    3. Bardzo lubię Ojcowski Park Narodowy. Niestety, z powodu braku parkingów rzadko go odwiedzam.
      Niewielkie, znajdują się przy smażalniach ryb i kiełbaskach z grilla. A ponieważ nigdy nie korzystam z takich "dań" to i o parkowanie jest niezmiernie trudno. Ostatnio aby podejść do Grodziska ( nie pojechaliśmy od strony Skały) szliśmy około 3 km. Powiem szczerze, miałam pewne obawy czy wrócimy cali i zdrowi.
      Nie jestem i nigdy nie byłam zwolenniczką dotarcia pod same drzwi obiektu zabytkowego. Spacer i dotarcie do danego obiektu jest wielokrotnie bardzo atrakcyjne. Ciekawy krajobraz, piękna flora i fauna, zakola rzeki...
      Mirów i Bobolice to dwa bratnie zamki. Dodatkową atrakcją jest spacer wałem liczącym około 2 kilometrów. A potem z Bobolic do Mirowa można wrócić szosą prowadzoną wśród lasu.
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
    4. To widzę, że mamy bardzo podobne ojcowskie doświadczenia...
      Za dodatkowe wskazówki bardzo dziękuję, na pewno się przydadzą!

      Usuń
  16. I love this castle Lucja. It seems to me the history passed by it, it's something magical in it.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're right, Nadezda, this castle is the charm, mystery, history.
      Greetings.

      Usuń
  17. Kiedy nasi synowie byli mniejsi, zwiedziliśmy większość zamków, najbardziej niesamowite wrażenie zrobił na nas Olsztyn (k. Częstochowy) i Ujazd. Twoja relacja jak zwykle ujmująca, piękne zdjęcia, zawsze znajdujesz do nich adekwatne słowa, podziwiam.
    Pozdrawiam gorąco.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie jak Twoi synowie przeżywali wizyty w zamkach.
      W sobotę obserwowałam małych chłopców z jaką uwagę słuchali rodziców gdy im opowiadali historie o zamku Ogrodzieniec. Stali, zapatrzeni w warownię. Szkoda, że na okres zimy jest zamknięta.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  18. Dziś u mnie wichura i zimno dlatego z przyjemnością czytam o Jurze. Bardzo lubię te zamki, jakież one musiały być dostojne, ciekawe, szkoda, że ta polska historia taka poorana...Fantastyczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W warszawie wichura i zimno? u mnie w dalszym ciągu piękna pogoda.
      Oby jak najdłużej. To dopiero drugi dzień w tym roku, taki słoneczny i piękny.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  19. Zamek w Mirowie... Super zdjęcia :-)
    Byliśmy tam niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      Zaraz odwiedzę Twój blog.
      Pozdrawiam:)*

      Usuń
  20. El Castillo Mirow, muy particular, me gustan todas las imágenes, que pases un buen domingo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne zdjęcia! I kolejne nieznane nam a piękne miejsca:) Na pewno tam kiedyś zawitamy:) Serdeczne pozdrowienia i dobrego tygodnia Łucjo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      doskonale rozumiem, że nie wszystko możemy znać, nie wszędzie możemy pojechać.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  22. Wow. What an extraordinary series of this piece of history !

    OdpowiedzUsuń
  23. Es un lugar maravilloso. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za kolejną wycieczkę serdeczności pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci bardzo dziękuję, że mnie odwiedziłaś.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Zapraszam na śledzika serdecznie pozdrawiam
      ŚLEDZIK

      Usuń
  25. Ja również dziękuję za wycieczkę, byłam tam kiedyś i z przyjemnością raz jeszcze wybrałam się z Tobą bo kocham całą Jurę :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za każdym razem zauważamy prace jakie są czynione przy tych ruinach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Uwielbiam zamki! Ten jest bardzo ciekawy. Piękne migawki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są ruiny. Właściciele pragną je zabezpieczyć i udostępnić turystom.
      Oby jak najszybciej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Wiem, wiem że ruiny! Być może się źle się wyraziłam:) Cieszę się, że będą udostępnione do zwiedzania!

      Usuń
  27. cudne zdjecia - pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę być grzeczna i zachować się właściwie. Nie napiszę zatem, czego życzę tym współczesnym wandalom.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek w Ogrodzieńcu jest zamknięty.
      Wszędzie ustawiono znaki ostrzegające aby nie wchodzić na mury zamkowe.
      To nic nie pomaga, nie ma żadnej reakcji.
      Młodzi ludzie wchodzili na mury a na zwróconą uwagę bardzo niegrzecznie odpowiadali.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  29. Ruins can be beautiful too !
    Have a nice week !
    Hug
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubie takie ruiny...to fajnie, że są odbudowywane chociaż w części.

    Ja mam takie ruiny w Melsztynie, skąd Spytko pochodził....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele zostało z zamku w Melsztynie.
      Dobrze, że ten fragment jest zabezpieczony jako trwała ruina...
      Pozdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
  31. Czas mija, a on wciąż tam jest. Lucy wygląda pięknie !!
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak, ja też napiszę, że zdjęcia naprawdę są ładne i robią wrażenie. To musi być piękne miejsce.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo piękne miejsce do którego chętnie wracam.
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  33. Kofta ma rację...
    Mirów jest piękny, ale nigdy nie byłam tam zimą, a to dopiero bajka. Zdjęcia masz niezwykłe, patrzę i podziwiam i żal opuszczać Twojego bloga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie ruiny na Szlaku Orlich Gniazd są bardzo malownicze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  34. Приємно бачити, що про таку пам'ятку архітектури дбають і намагаються відновити (бачу сліди ведення реставраційних робіт)

    xoxo, Juliana | PJ’ Happies :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lusiu, dziękuję że pokazałaś mi to piękne miejsce ! Cieszę się że wreszcie zapadły decyzje o remoncie i przywróceniu dla zwiedzających ! Miło oglądać Twoje wspaniałe zdjęcia !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się z tego powodu bardzo cieszę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  36. Ten niestety nie był mi po drodze i musiałam ominąć.
    Lubię zwiedzać te ruiniaste też.
    Pozdrawiam. Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię Szlak Orlich Gniazd dlatego dosyć często wracam.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  37. Od trzech lat sobie obiecuję, że latem wybiorę się Szlakiem Orlich Gniazd, ale zawsze coś ciekawszego jest i tak mi czas leci, a ja dalej nie widziałam części zamków jak tego w Mirowie. Pozdrawiam
    ps.
    Planuję wyjazd do Kalifornii, jutro jadę do biura podróży w sprawie wypisania wniosku o wizę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż trudno mi uwierzyć, że Ty nie wędrowałaś Szlakiem Orlich Gniazd.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  38. you take us to the most beautiful and interesting places!!! the ruins are simply gorgeous!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj
    Cieszę się, że o mnie pamiętasz i obdarzasz mnie ciepłym, dobrym słowem. Twoje słowa zawsze mnie dowartościowują i pozwalają z większym optymizmem patrzyć na otaczający mnie świat. Miłe słowo, uśmiech to bezcenna rzecz, którą można ofiarować drugiemu człowiekowi. Dlatego dziękuję, że jesteś. Miłe słowa są bowiem jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się lata. Tak właśnie działają na mnie Twoje ciepłe słowa.
    A dzisiaj właśnie znalazłam czas, aby powędrować po wirtualnym świecie i znowu wpaść do Ciebie z krótką wizytą. Mam nadzieję, że jak zwykle przywitasz mnie ciepłym słowem. Ciepło… to chyba teraz najbardziej deficytowy towar.
    Nareszcie zaświeciło u nas słońce. Za oknem prawie wiosenny dzień...
    Jednak w lutym wiosna zazwyczaj pozostaje tylko słowem. Noce, ranki przypominają, że królewna Zima nie powiedziała ostatniego słowa. Ale może do dobrze dla świata natury?|
    Jednak kiedy świeci słońce, to czuję uśmiech natury, świata skierowany właśnie do mnie. Budzi się we mnie nadzieja, że wszystko musi się ułożyć i że dam sobie radę z tymi kłodami, które czasem znajduję pod nogami.
    Czy u Ciebie słońce także rozjaśnia Twój dzień?
    Mam więc tylko „cichą” nadzieję, że niedługo Twój gołąbek pocztowy znowu przysiądzie na parapecie mojego okna i trochę rozjaśni i ociepli mój pokój.
    Kończę...
    Na codzienny spacer spakuj plecak swój. Weź przyjaciół ciepłe słowa….
    Pozdrawiam końcówką karnawału

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że odwiedzę Twój blog. Wiesz, że zawsze tak czynię.
      Bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  40. Just stunning! Gorgeous shots of the castle in the snow.

    OdpowiedzUsuń
  41. moje piękne okolice. <3 a nas w niedzielę wywiało do Podzamcza, żeby zamek w Ogrodzieńcu zobaczyć, bo mój chłopak nigdy wcześniej tam nie był. ;) i tak jak nie lubię jeździć i chodzić nigdzie zima, tak wycieczka była udana, mnóstwo pięknych widoków i chociaż przemoczone buty zrobiły swoje, to i tak uważam niedzielne popołudnie za udane. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w sobotę pod zamkiem Ogrodzieniec.
      Mimo, że był zamknięty na cztery spusty to było bardzo pięknie.
      Spacer wokoło zamku i ostańców zaliczam do naprawdę bardzo miłych i udanych.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  42. Fabulous images dear Lucia, such a beautiful place, both in Winter and Summer.
    Hugs and kisses
    xoxoxo ♡

    OdpowiedzUsuń
  43. Cieszę sie niezmiernie że tak cudwonie spędziliście ten dzień . Wielka buźka dla Ciebie droga Łucjo! U nas za dnia słonko rówież pięknie przygrzewa my w sobote także z dziewczynami byłyśmy na pięknym i długim spacerku i nawet pozbierałyśmy pierwsze stokrotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kwitną u Was stokrotki? Wyobrażam sobie jakie szczęśliwe były Twoje dziewczynki.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  44. Bardzo malownicze ruiny, czyli coś co lubię. Piękne zdjęcia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię wszystko co dotyczy naszej, dawnej historii.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  45. Oj, wybiorę się tam kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Są bardzo malownicze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  46. Uwielbiam te kamienne ruiny. Kiedyś miałem pod zamkiem bardzo nastrojowy nocleg w namiocie. A jak do tego pojawił się nad zamkiem sierp księżyca, to zrobiło się jak w cudownym śnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastrojowy nocleg w namiocie? Wszystko rozumiem skąd ten romantyzm w komentarzu.
      Ja też bardzo lubię ruiny Orlich Gniazd.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  47. Byłam tylko w Ogrodzieńcu, te ruiny sa fascynujące i piekne zdjecia teraz zimowa porą zrobiłaś, ja podziwiam ruiny zamku w Krzyżtoporze, bylismy tam kilka razy i wciąż mam ochotę tam wrócić:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Te zdjęcia są gigantyczne!
    Przytulić i całować
    miłego dnia
    Crissi

    OdpowiedzUsuń
  49. Old ruins such as these are so fascinating. The amount of history it must have seen! Such a mysterious loveliness about it.

    OdpowiedzUsuń

  50. Um lugar encantador para se visitar.
    São ecos do passado.
    Boa semana! Beijinhos do Brasil.
    。ه✿ྋ°•..

    OdpowiedzUsuń
  51. Už som si tu raz bola pozrieť fotky zrúcanín hradov, ale nemala som vtedy čas prečítať si aj text. Aj u nás je veľa ruín hradov, mnohé z nich sa teraz reštaurujú, no asi je viac takých, ktoré stále viac chátrajú. V zime nezvyknem chodievať na takéto miesta, viac sa mi to páči v lete. Vidím, že ty nezaháľaš ani v zime.

    OdpowiedzUsuń
  52. Śnieg dodaje tylko uroku temu miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Uwielbiam twoje zdjęcia! Świetne!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.