sobota, 24 maja 2014

Wymarzona sobota...

     
      


                        





Wymarzona, wyczekiwana sobota... Można w tym dniu trochę dłużej pospać... Nic z tego... Nic bardziej mylnego... Śpiewające kosy dają wczesnoporanny, codzienny koncert... Budzą mnie o godzinie 5 -tej rano... Idziemy z Bellusią na ranny spacer... Ja to mam szczęście, że nie mieszkam w mieście i mogę wyjść do ogrodu w samej piżamie... Jest ciepło i spacer po miękkiej trawie to prawdziwa przyjemność... Rześkie powietrze o poranku sprawia, że kwiaty pachną intensywniej... Dzisiaj mam czas aby poobserwować co przekwitło co jeszcze kwitnie w ogrodzie...





Wracam do ogrodu kiedy znika poranna rosa... Na łące zrywam baldachy kwiatów czarnego bzu... To idealny czas aby nastawić z nich  wino... Jutro gdy nie będzie deszczu zerwie kolejne, na syrop... Zakwitły maki... Zerwałam kilka do domu... W swoim ogrodzie nie stosuję żadnej chemii... Tym razem muszę kupić trutkę na gryzonie... Z okolicznych łąk do mojego ogrodu ciągną tabuny nornic... Zjadły całą rabatę  tojeści pospolitej ( Lysimachia vulgaris)... Teraz pałaszują irysy i łubiny...

Dzisiaj jest upalnie... Zrobiłam dwa dzbanki wody z miodem, cytryną i melisą... Jedziemy na wieś... Będziemy chodzić po słońcu a taki  napój idealnie gasi pragnienie... Odkryłam cudowne miejsce... Gdzieś w Polsce jest wieś sielska, malownicza, wieś która mnie oczarowała... Rzadko spotyka się takie miejsca gdzie chociaż w małej części  zatrzymał się czas... Za wsią zachwycające krajobrazy... Można się w nich zakochać... Bliskość przyrody która przynosi mi ukojenie... Nad rozlewiskami szybują setki krzykliwych ptaków wodnych... Woda, soczysta zieleń, polne kwiaty i piękno na każdym kroku...







Zachwycające majowe łąki... Tak bujne wiosną, ukwiecone i nasycone zapachami i światłem... Wśród traw mnóstwo wszelakich ziół... Mam wrażenie, że tej wiosny kwiatów i ziół jest wyjątkowo dużo... Na kolorowych łąkach słychać brzęczenie owadów...
Na wysokim drzewie w pobliżu wsi, bociany założyły gniazdo... Tutaj mają doskonałe miejsce żerowania... Jeden z bocianów prawie cały czas siedzi na jajach... Po pewnym czasie przylatuje drugi... Prawdopodobnie zmiana na gnieździe następuje co dwie godziny... Samiec również wysiaduje jaja... Są one co dwie, trzy godziny obracane aby były równomiernie ogrzane... Z podziwem obserwuję te piękne ptaki...






 Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
 Życzę aby ostatnie dni maja były słoneczne i ciepłe...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...


52 komentarze:

  1. Feeria barw.
    taka jest wiosna.

    Załączam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. an awesome place to get away! no sleeping in with spring birds singing. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Lusiu ! Ale miałaś piękną sobotę, od porannego spaceru w ogrodzie po wędrówkę po sielskiej uroczej wiosce z krówkami, bocianami i przepięknymi krajobrazami :)
    Zdjęcia cudne ! Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O właśnie , ja także muszę wyskoczyć jutro pozbierać kwiaty czarnego bzu.
    Jestem ciekawa jak robisz z nich winko. Tu w Rumunii kwiaty zalewa sie wodą z cukrem, dodaje sok z cytryny oraz drożdze i odstawia na 3 , 4 dni w ciepłe , słoneczne miejsce. Czy Ty robisz podobnie?
    Pozdrawiam i sympatycznej niedzieli życze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Łucjo:) Jaki piękny masz ogród! I cudną wieś odkryłaś - a zdjęcia z niej - marzenie! Taki spokój sielski na nich, że można zapomnieć o wszystkich troskach i kłopotach.. Dziękuję za cudny spacer.. Pozdrawiam i życzę bardzo dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lusiu,ależ masz piękny ogród!!!Jestem pod wielkim wrażeniem ile musiałaś włożyć w niego pracy,Widzę,że miałaś cudną sobotę!!!Zazdroszczę.Ja spędziłam pracowicie ale ruszyłam trocję mój projekt :taras,więc,pewnie niedługo go pokażę i będę ciekawa Twojego zdania:)Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam Cię serdecznie.Mieszkam na wsi ale takich obrazów nie ma . LŁąki takie jednorodne, płoty betonowe, tylko u mnie drewniany, lub siatka, drobiu nie ma, krowy w dwóch gospodarstwach. Smutno mi z tego powodu, bo żyłam w innej wsi. Taka cudna wieś to już zaczyna być marzeniem.Bywaj tam jak najczęściej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Such lovely pictures! Your dog is so cute. Happy Sunday, Lucia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Preciosa primavera. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki poranny spacer po ogrodzie zawsze wprawia mnie w dobry nastrój. Widzę Lusiu, że Twoja sobota była bardzo udana i w zgodzie z naturą. Większość wiosek już tak niestety nie wygląda. Pamiętam z dzieciństwa wieś moich dziadków. Kolorowe łąki, konie, krowy, róże pod oknem i szpaki objadające wiśnie w sadzie. A rankiem dziadek przynosił mi jeżyny w kapeluszu. Twój post przywołał mnóstwo wspomnień. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. najbardziej podobają mi się maki, super ci wychodzą krajobrazy i te bociany świetnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety mieszkam w mieście i takie widoki to dla mnie rzadkość. Natomiast z dużą radością odwiedziłam ostatnio Łazienki, gdzie podziwiałam wiewiórki, kaczki, ptaki różnobarwne, których nazw nawet nie znam i myślałam o twoim wpisie o bażantach. Pięknie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja lubie takie widoki.
    Te wies sielska nosze pod powiekami...
    Lusiu , z serca calego dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez mieszkam na wsi, ale nie mogę wyjść do ogrodu w koszulce, ani w szlafroczku bez zgorszenia sąsiadów, a może sąsiadek hehe. Marzę o takiej wsi jaką pokazujesz. Oczyma wyobraźni widzę wietrzące się swoje... nie, nie pierzyny, bo bym się udusiła, ale kołdry, chociaż... pamiętam z dzieciństwa urok sypiania na sienniku ze słomy czy siana, pod wykrochmalonymi pierzynami. Zazdroszczę Ci też możliwości obserwowania bocianów... Ptaki mają swój instynkt. Dziś obserwowałam zachowanie moich modraszek, ale napiszę o tym jutro.
    Miłych snów Lusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mojej ukochanej tej z dawnych lat odwiedzanej wsi właściwie nie ma, podwórko zarosło, droga przestała istnieć. Ale lubię wieś, wcale nie cieszę się, że mieszkam w mieście, jak tylko możemy szukamy tego innego świata, dziś tez byliśmy i wróciliśmy tak 500 km w dzień ale warto było.
    Pięknie pokazujesz i piszesz..

    OdpowiedzUsuń
  16. Such a wonderful Post Lucy of colour, serenity, beauty, nature and the papa bird and the mom bird just amazing..loved it..regards

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zawsze pięknie... I tak swojsko... Uwielbiam Twoje zdjęcia! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny miałaś dzień, u mnie niestety od 2 dni burzowo i deszczowo - rośliny uginają się pod ciężarem wody, a takie wioski jak pokazujesz nie często można już spotkać - szkoda. Widać, że i "zwierzakom" spodobało się w Twoim ogrodzie, to może dla odstraszenia posadź rośliny których nie lubią np. bylicę-piołun albo tojad, a czarnym bzem oprócz winka podziel się z niechcianymi gośćmi - taki przepis znalazłam w necie:
    Z czego przygotować: bez czarny,
    Rodzaj preparatu: gnojówka,
    Jak przygotować: 1 kg świeżych lub 200 g suszonych liści, kwiatów i pędów zalać 10 litrami wody i odstawić na 4 do 5 dni,
    Kiedy stosować: gdy występują szkodniki,
    Miejsce zastosowania: wlewać do nor,
    Działanie: odstrasza krety i norniki,
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na fé, na esperança e no empenho por se ser melhor a cada dia.
    Continue trilhando pelos caminhos vida,
    pois um dia encontrarás o mais belo jardim,
    o jardim que representará a realização de seus maiores sonhos .
    E encotrarás a verdadeira felicidade
    por toda vida.
    Siga sempre um caminho sem atalhos
    certamente esse é onde encontrarás
    a sabedoria e a alegria de viver.
    Tenha fé em Deus acredite a vitoria é
    garantida.
    Carinhosamente desejo um feliz final de semana
    beijos e meu eterno carinho.
    Evanir..

    OdpowiedzUsuń
  20. Lovely post again! Such beautiful pictures, Lucia!!
    Have a nice Sunday!!
    Greetings<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Och te bociany,fajne ujęcie,a i krajobrazy pokazują piękno wsi .Jednak z sentymentem podchodzę do boćków ,widać że było im wczoraj za ciepło tak zresztą jak i kazdemu.Znakomite zdjęcia.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudną miałaś sobotę.Zdjęcia zachwycają.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lusiu chyba odpoczęłaś , bo w takiej scenerii tylko marzyć:) zapomnieć o troskach. Nie mam pojęcia jak robisz wino z kwiatów bzu? Nigdy nie robiłam. Już było takie pytanie powyżej , nawet podany przepis ale ciekawa jestem Twojego.
    Piękny masz ogród i taki zadbany:) Wieś sielską znalazłaś , mało już takich. u mnie wczoraj rano padało, wybierałam się na kolejne zwiedzanie Wrocławia , zrobiło się słonecznie ale później znowu trochę padało i pełne zachmurzenie oraz słychać było grzmoty- w dalszej okolicy były burze.Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham takie przyrodnicze zdjęcia.Bociany są cudowne i kochane.Buziaki i miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  25. You're right Lucia: in such places like this village , time stops, does not hurry and we can sit viewing nature, birds, cows, flowers, rhododendrons...life is nice!

    OdpowiedzUsuń
  26. Po prostu wspaniały dzień! Obyś miała takich więcej. Moje marzenie- wyjść z domu na trawę o poranku jakoś się opóznia z realizacją....

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny drewniany dom i ta pościel na dworze. Tak sielsko jest wokół Ciebie. W ogrodzie masz piękne rośliny, ja uwielbiam maki i chabry. Dziki bez i tutaj kwitnie. Pojadę go zerwać, ale za miasto. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Móc wyjść w piżamie do ogrodu to wielka przyjemność.
    Dużo kwiatów masz w swoim domu - ładnie i kolorowo.

    OdpowiedzUsuń
  29. Och ! To My mamy podobne natury! Tez o poranku uwielbiam chodzić po ogrodzie,boso i patrzyć co kwitnie, a co już nie:)
    Przepiekne zdjęcia! Bocianki cudowne! Jaki piękny czarny bez i krowy:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. To takie nasze polskie widoki:))))najbardziej podoba mi się zdjęcie z pościelą:)))sama do niedawna tak wietrzyłam ale drewniana konstrukcja trochę się nadpsuła i przeniosłam na balkon,mąż obiecał że zrobi nową......ale kiedy to będzie?:))))Pozdrawiam serdecznie i za urocze widoki dziękuję:))

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne widoki w słońcu i radości. Uwielbiam takie klimaty.
    Pozdrawiam w pochmurna , przynajmniej u mnie niedzielę :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lusiu, w piękny sposób opisujesz przyrodę. Masz dla niej tyle poetyckich i czułych określeń, dlatego Twoje zdjęcia niosą w sobie tyle autentyzmu - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniale i uroczo spędzony dzień :)
    wspaniałe fotografie
    pozdrawiam Lusiu

    OdpowiedzUsuń
  34. Urocza ta wioseczka ukryta z dala od zgiełku miasta.
    Klimaty sielskie uwielbiam!!!
    Położyłabym się na trawie pod płotkiem i pogapiła w niebo. Taki cudowny relaks :-)
    Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  35. இڿڰۣ-- இڿڰۣ--இڿڰۣ-- இڿڰۣ--
    ♥... Dzień piękny, pogodny .
    ♥... Słońce świeci na niebie .
    ♥... A ja wraz z tym słoneczkiem
    ♥... Ślę uśmiechy dla Ciebie.
    ♥... Serdecznie Cię pozdrawiam
    ♥... i dobry humorek zostawiam.
    இڿڰۣ-- இڿڰۣ--இڿڰۣ-- இڿڰۣ--
    ________ (¯`:´¯)⋰⋰⋰⋰⋰⋰

    OdpowiedzUsuń
  36. Hello dear Lucia!
    Beautiful pictures you have given us today, I loved the storks!
    Beautiful Sunday dear!
    Kisses and hugs!
    *ELENA*

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale piękne zdjęcia. Widoki, sielski klimat. Bardzo urokliwe.

    OdpowiedzUsuń
  38. Thank you for sharing your beautiful, dreamy Saturday with us. Your photos are excellent, as usual. You have wonderfully captured the beauty of Spring.

    OdpowiedzUsuń
  39. pięknie sielsko i pachnąco
    j

    OdpowiedzUsuń
  40. Great pictures !!!!!!!!! One day, I want a dog just like this one...
    Have a nice week !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiejskie klimaty urocze, ja z kwiatów czarnego bzu robię nalewkę i też już się przymierzam do zrywania, a nornice i krety to potrafią zrobić spustoszenie...

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne zdjęcia, w taką sobotę to można odpoczywać w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow!!! Beautiful photos! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pięknie tam u Ciebie w ogrodzie. Możliwość porannego spaceru w piżamie jest prawdziwym darem od losu. Podobnie jak możliwość przebywania na wsi, z dala od zgiełku i zamieszania "wielkiego świata", gdzie widoki cieszą oko a czyste powietrze aż zachęca do tego, żeby oddychać pełną piersią. Z własnego doświadczenia wiem, że późniejszy powrót do rzeczywistości jest nie lada wyzwaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękną masz okolicę. Brak mi słów zachwytu. Wieś trochę stara, ale to dobrze. Współczesna zabudowa wiejska, nie bardzo mi odpowiada.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wspaniała wieś, taka prawdziwa.
    Łąki również...nie koszone jeszcze ...
    Patrząc na Twoje zdjęcia człowiek odpoczywa :-)))
    Pozdrawiam sedeczne

    OdpowiedzUsuń
  47. ...uwielbiam tą porę roku, boćki przepiękne...

    OdpowiedzUsuń
  48. Co prawda moja sobota i niedziela upłynęła w dość sporym gwarze i zamieszaniu.
    Ale jakże ja uwielbiam takie właśnie widoki którymi mogę TU nacieszyć oczy:)))) Błogi spokój i natura.Myślę ,że mnie nie jest w stanie nic tego zastąpić:)
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Oj jak ja lubię takie klimaty wiejskie i sielskie :) Zrobiłaś mi Lusiu wielką frajdę zabierając na spacer po wsi. Przepiękne zdjęcia, Bellunia jest taka słodka :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wspaniałe widoki, w takim miejscu cudownie się wypoczywa :) Pozdrawiam serdecznie Lusiu :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Pięknie tam u Ciebie. Dużo pracy włożyłaś w ogród! Piękne te maki...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.