wtorek, 17 grudnia 2013

Grudniowy Kraków...


    
                     







Miasto jeszcze spało otulone mglistą pierzynką... Skierowałam swe kroki ku Wiśle... Po rzece pływały setki kaczek i łabędzi. W dali majaczył się kościół Na Skałce, narodowe sanktuarium i panteon... Mijam Wawelskie Wzgórze na którym znajduje się zamek, wspaniała renesansowa siedziba królów Polski... Dzień powoli wstaje...Niebo jest różowe, to dobry znak. Dzień będzie suchy i słoneczny. Nad nami coraz bardziej błękitnieje niebo...


Docieram do jednej z najbardziej malowniczych uliczek, na Kanoniczą... Bardzo ją lubię. Uliczka jest brukowana... Domyślam się, że jest bardzo stara i pamięta odległe czasy... Idąc, zawsze podziwiam budynki z różnych epok. Są gotyckie, renesansowe, barokowe i klasycystyczne kamienice. Tutaj mieszczą się ciekawe muzea; Diecezjalne, Narodowe w Pałacu biskupa Erazma Ciołka... Przy tej ulicy od XIV wieku osiedlali się kanonicy katedralni... Na końcu ulicy stoi Dom Długosza, kronikarza...






I oto dochodzę do  części Drogi królewskiej, do ulicy Grodzkiej... Zachwycam się misternym wykonaniem barokowej fasady kościoła śś. Piotra i Pawła... Po prawej stronie stoją strzeliste wieże romańskiego kościoła św. Andrzeja... Jedna z najstarszych świątyń w Polsce... Długosz w swoich kronikach pisze, że w jej murach  chroniono się przed Mongołami... Jest kilka minut po godzinie siódmej... Wszędzie spokój i cisza... Podziwiam wschodzące słońce, które oświetla dachy kamienic... Grudniowy poranek staje się piękny i pełen efektów...







O uroku ulicy Grodzkiej  decydują również piękne gotyckie i renesansowe kamienice... Obecnie ulica ma 650 metrów, biegnie od Rynku do Wawelu...







Krakowski Rynek Główny to miejsce niezwykłe, magiczne...To nie tylko największy z placów Krakowa, ale także największy rynek w średniowiecznej Europie... Niemal wszystkie kamienice i pałace wokół to kilkusetletnie obiekty zabytkowe. Z dawnej zabudowy podziwiam; kościół Mariacki i św. Wojciecha, Sukiennice, Wieżę Ratuszową ...



Od Rynku odchodzi ulica Floriańska zakończona pamiątką po dawnych fortyfikacjach, Bramą Floriańską. Tędy wjeżdżały zawsze do miasta królewskie orszaki...Tutaj kończę pierwszą część mojego spaceru... Kraków to miasto znane i nieznane jednocześnie...Pokazałam miejsca, które zna niemal każdy; Kościół Na Skałce, Wawel, Rynek, Sukiennice, kościół Mariacki i Bramę Floriańską...To bezcenne zabytki i żywa historia państwa polskiego...Warto je przypominać.






    Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
    Pozdrawiam serdecznie...


62 komentarze:

  1. Kraków to moje ukochane miejsce:) i ulica Kanonicza jest moją ulubioną, taka w centrum, a jednak bez mega tłumów...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że Kraków i Kanoniczna to też moje ukochane miejsca.
      Było ciemno kiedy zaparkowałam na Gancarskiej. Było ciemno i zero ludzi na ulicach. Około ósmej byłam na Floriańskiej. Jedynie na Plantach spacerowano z psami...Cisza, spokój...Zero turystów.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Parę dni temu pokonałam prawie identyczną trasę ( nad Wisłę nie trafiłam) i troszkę o innych godzinach.
    Zdjęcia cudne, uwielbiam takie spacerki okiem innych zawsze coś innego można zobaczyć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale nie znam Twojego bloga. Zaraz pędzę do Ciebie.
      Dziękuję za odwiedziny.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. Miło mi gościć Ciebie w moich skromnych progach :)
      Niestety mój spacerek odbył się tym razem bez aparatu :( a nawet jakby.... to moim zdjęciom dalekoooooo do pojęcia "dobre zdjęcie"

      Usuń
  3. Witaj Lusiu ! Uwielbiam Kraków i uwielbiam błądzić uliczkami Krakowa. Dawno tam nie byłam i bardzo żałuję że mam tam tak daleko. Dziękuję że pokazałaś mi Kraków w świątecznej odsłonie.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam Kraków. Spacery na luzie bez ograniczenia czasu.
      Miałam określony czas na poprzedni i obecny pobyt w Krakowie. To było tylko pięć godzin...Jak na takie miasto, to niewiele. Kiedy wracałam miasto dopiero zaczęło tętnić życiem...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Cóż za bezludny Kraków. Będę musiała się kiedyś tam wybrać tak poza sezonem, żeby pochodzić spokojnie magicznymi uliczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niko, ja też miałam uczucie, ze to miasto jest bezludne...Cisza, spokój , taki widok bardzo mnie ucieszył...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Nie znam osoby, której Kraków nie oczarował, kocham jego atmosferę poranna i gwar południowy, kocham to miasta, dlatego kiedyś zaprosiłam w 2004 r członków Europejskiej Unii Badmintona na zebranie trzydniowe do Krakowa, byli zachwyceni, a na Kazimierzu, muzyka Klezmerska restauracja i obiad był znakomitym akcentem końcowym, pozdrawiam Łucjo i dziękuję za piękne zdjęcia
    jadwiga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Kazimierzu panuje wyjątkowa atmosfera. Jedzenie jest pyszne.
      Zawsze mam wrażenie, że czas się zatrzymał...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  6. Krakowa looks so christmassy. It's a beautiful, old city. Thank you for sharing, Lucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, Krakow is a beautiful old city.
      Beautifully looks at any time of the year.
      Greetings.

      Usuń
  7. Lusiu, uświadomiłam sobie, że powinnam zaplanować podróż do Krakowa. Nie byłam tam 4 lata. Zdjęcia przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, cztery lata? Faktycznie, powinnaś na wiosnę zaplanować podróż...
      Pozdrawiam:)))

      Usuń
  8. Piękne fotografie! Czuję sentyment do Krakowa - miałam okazję powspominać....
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miasto ma bardzo wielu sympatyków...Gdy mam tylko okazję, zawsze z tego korzystam...Spacer uliczkami miasta dodaje mi energii.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawie przedstawiłaś Kraków. Czuć klimat! Piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie :) Z przyjemnością powłóczyłabym się po tamtejszych kamieniczkach i w ogóle po mieście. Nie znam go, byłam tylko raz, dawno temu. Bardzo mi się podoba, piękne zabytki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powoli spacerowałam. Nie planowałam żadnego zwiedzania w muzeum.
      Nie miałam na tyle czasu. W każdej chwili mogłam otrzymać telefon i musiałabym wracać...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  11. Wiesz- dawno nie widziałam tak wspaniałych zdjęć Krakowa. Czasem warto być skoro świt- światło. Cały urok to światło i brak ludzi (powiedzmy). Mam nadzieję, że wyjazd w całości był tak udany jak ten post. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Made Injo, z Twoich ust takie słowa, to prawdziwy komplement.
      Ja też mam nadzieję, że wyjazd był udany.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  12. Lusiuu, slonce na szczycie Sukiennic, do tego Grupa pod Buda..Mam dzis lzawy, nostalgiczny dzien, dziekuje Ci za ten spacer.
    Pozdrawiam najcieplej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wrażenie, że Sukiennice, kościół Mariacki płoną kiedy oświetliło je słońce...Cóż to był za widok. Prawdziwa gra światła. Magia.
      Jestem pozytywnie nastawiona już drugi dzień jest piękna słoneczna pogoda.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Esas calles en las que se apercibe el fresco del invierno en cambio están llenas de amor navideño, precioso paseo así que tus fotos.
    Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kraków bez tłumów- tylko pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kraków pięknie wygląda na Twoich zdjęciach. Uliczki cudne i co najważniejsze - zero ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. some very pretty streets and old buildings. i like the christmas decorations.

    OdpowiedzUsuń
  17. W jednej z kamienic na Kanoniczej mieszkał Stanisław Wyspiański. Jego przyjaciel, Adam Chmiel w swoim pamiętniku opisuje (czytałem rękopis znaleziony wśród pamiątek rodzinnych, który oddaliśmy do Biblioteki Uniwersytetu im M.Kopernika w Toruniu), jak Wyspiański rysował jego portret na ścianie między oknami, obrysowując cień rzucany od światła lampy naftowej. Zdjęcia pokazują malowniczość starego Krakowa, której raczej nie dostrzega się, gdy po tym mieście spacerujemy. A może a może tylko tak mi się wydaje, że nie dostrzega się tego piękna? Pozdrawiam, Łucjo. W poprzednim komentarzu napisałem coś o tym kościołku w Ramsau

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia mojego ukochanego miasta, gdybym mógł wybierać, gdzie miałbym zamieszkać, wybrałbym właśnie Kraków. Zawsze kiedy mam chwilę wolnego lubię tam wpaść i pochodzić sobie jego malowniczymi uliczkami, tak bez celu i pośpiechu, czasem nawet jeżdżę tramwajami, od tak - kocham to miasto i mam w nim kilka swoich miejsc, które nie są najczęściej odwiedzanymi przez turystów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję,
    a ja jeszcze nie byłem
    w tym... wieku.
    Pozdrawiam.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  20. Wonderful architecture and I also loved seeing the flock of birds walking around in one of the early shots in this post.

    OdpowiedzUsuń
  21. Thank you for the lovely tour of Krakow. It is one place I intend to visit when I come to Poland.

    OdpowiedzUsuń
  22. Glorious images of Krakow, such a beautiful city, the architecture looks wonderful in that amazing light. Thank you for sharing dear Lucia.
    I send love and best wishes
    xoxoxo ♡

    OdpowiedzUsuń
  23. Lusiu witaj!!! Kraków jest uroczy a dziś spacerek niesamowicie piękny o poranku i Świąteczny:)
    Aż zatęskniłam i mam ochotę tam pojechać. Jak zwykle Lusiu pięknie opisałaś i piękne zdjęcia , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Bonjour,chère Lucie,

    Je viens de savourer une bien jolie promenade hivernale. Vos merveilleuses photos nous plongent et nous entraînent dans les jolies rues de cette ville où l'architecture m'a charmée...
    Un très joli partage...

    A l'aube de ces fêtes de fin d'année, je vous souhaite tout plein de bonnes choses afin que tout se réalise, y compris le bonheur...

    Gros bisous à vous ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Beautiful trip as always.
    Have a very Merry Christmas, and we wish you all the best in the New Year, too!

    OdpowiedzUsuń
  26. Thanks for these lovely, lovely photos from Krakow!
    Have a pleasant Christmastime, Lucia.
    Hugs.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zwykle piękny i pięknie ' podany ', a jak się on ma do Lwowa ? Podobne są te miasta, ale moim zdaniem Lwów miał jeszcze więcej zabytków i to jednak zagranica............
    Pozdrawiam Łucjo

    OdpowiedzUsuń
  28. Kraków moje ulubione miasto,ze wspomnieniami z dzieciństwa i rodziną.
    Dziękuję Lusi za pokazanie go o poranku,pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie byłam w Krakowie. Mieliśmy zamiar tam pojechać, ale nie wyszło. Może w przyszłym roku? Najbardziej interesuje mnie kościół Mariacki i kościół św. Andrzeja. Brama Floriańska też godna uwagi.
    Ciekawią mnie też krakowskie kamienice, nawet te 100-150 letnie. Zwiedzam Świat a w Krakowa nie widziałam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Beautiful captures of the wonderful buildings!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kraków jest piękny. Ten kto był, chce wracać tak często jak to tylko możliwe. Ten kto nie był, marzy o tym, żeby o uroku miasta przekonać się na własne oczy. Magia i klimat Krakowa sprawiają, że miasto kocha się od pierwszego wejrzenia. Osobiście ubolewam, że mam do Krakowa tak daleko. Śliczne zdjęcia zrobiłaś a od tego "zamglonego" nie mogę oderwać wzroku...Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo lubię Kraków , ale nigdy nie byłam tam zimą.Zawsze późna jesień, lato. Widać na zdjęciach,że Kraków zimą jest równie piękny jak i ten latem, podejrzewam zresztą,że najpiękniejszy jest w święta z tymi wszystkimi pięknymi dekoracjami. Fajnie było pochodzić po Krakowie z Tobą Lusiu, dziękuję za bardzo miły spacer :) Buziaki Ina

    OdpowiedzUsuń
  33. I'd love to visit Krakow one day, always wanted... I love the architecture. St, Paul and Peter Cathedral and cute dark-pink window!
    Have a nice week, Lucia!

    OdpowiedzUsuń
  34. Cracovia se ve preciosa. Un abrazo fuerte.

    OdpowiedzUsuń
  35. Przecudne zdjęcia z mojego ukochanego Krakowa,kiedyś bywałam w nim bardzo często,tam urodziłam moje pierwsze dziecko.Potem los rzucił mnie w inne strony a dzięki Tobie Łucjo mogłam znów spacerować ulubionymi uliczkami.Dziękuję Ci serdecznie.Pozdrawiam-Perełka.

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie już od wielu dni wstaje tak piękny dzionek, dziś niebo było różowe jak kwiaty na moim blogu. Miałaś naprawdę piękny spacer po zabytkowym Krakowie- warto było się przejść.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie jest w Krakowie o każdej porze roku, każdej porze dnia i nocy. Jednak brak tłumów na ulicach przyczynił się do przepięknych zdjęć. Kocham to miasto i mogłabym tam stale spacerować.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale Ci zazdroszczę tej wspaniałej wizyty w Krakowie.!!!!!
    Kocham Kraków, chociaż jestem warszawianką.
    Serdeczności przedświąteczne pozostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Krakova on niin kaunis kaupunki Ihania rakennuksia kiitos näistä Hyvää joulun odotusta :)

    OdpowiedzUsuń
  40. I love these beautiful photographs of your historic city. The architecture and morning light are lovely.
    Hope you are enjoying Christmas preparations.
    Happy days,
    Betty

    OdpowiedzUsuń
  41. Fantastyczne zdjęcia! ten zamglony na różowo Kraków od razu skojarzył mi się z Wyspiańskim :).

    OdpowiedzUsuń
  42. Dzięki swoim długim spacerze, odkryliśmy, piękne budynki, z niezwykłą architekturą.

    Buziaki

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzięki Tobie Lusiu zobaczyłam Kraków jakiego dotąd nie widziałam, niezwykle klimatyczny i tajemniczy. Twoje zdjęcia są cudowne. Przesyłam pozdrowienia :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. LUSIU - KRAKÓW W TWOIM SZKIEŁKU JEST BAJECZNY a ten otulony mgłą to sam czar i magia i poezja ...

    OdpowiedzUsuń
  45. The images you have captured are beautiful and divine. i always stop and linger here at your gorgeous bloggy....
    thank you, for all you are and what you give to us....
    merry christmas to you and yours, dear Lucja.

    OdpowiedzUsuń
  46. ...byłem raz i zakochałem się w Krakowie...

    OdpowiedzUsuń
  47. W Krakowie Święta nabierają szczególnego kolorytu.To krakowskie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  48. Już zapomniałam jak u ciebie cudnie...:) Pozdrawiam i życzę Ci zdrowia i radości na te święta. Kraków zimą ,to piękny widok...Kraków o każdej porze, mam sentyment do tego miasta z osobistych powodów, niestety dawno tam nie byłam...ale przed nami nowe chwile w nowym roku...Jak ty te lecące płatki śniegu? super klimacik...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.