wtorek, 15 stycznia 2013

Paląca i słodka...








 
                      

Kiedy chcesz coś osiągnąć rozejrzyj się dookoła, zastanów się i przemyśl, czego dokładnie chcesz.
Nikt nie dojrzy celu z zamkniętymi oczami. 
Paulo Coelho        







Od kilku tygodni było szaro i pochmurno... Wczoraj na niebie pojawiło się słońce... Od razu zrobiło się przyjemnie, wiosennie, mimo, że to jeszcze styczeń...  Za oknem było słychać radosny świergot wróbli... Opatulona, by bardziej się nie rozchorować, pootwierałam wszystkie okna i drzwi balkonowe aby domu weszło orzeźwiające powietrze...






Skoro to już połowa stycznia, postanowiłam wysiać pierwsze nasiona... Oczywiście, że nie na grządkach...  Nasiona wysiewam do małych doniczek a parapet okienny służy jako inspekt... O tej porze wysiewam lobelię do małych zespolonych doniczek plastikowych... Zaś seler, dwa rodzaje pomidorów oraz paprykę; słodką i ostrą do większych...  Gdy sadzonki podrosną, pikuję do innych pojemniczków.
Lubię paprykę. Chili  szczególnie, za jej ostry, palący i słodki smak. Ha, ha...wzmaga odporność organizmu. "Doświadczyłam" tego, choruję już drugi tydzień i nie widać końca. W każdym razie lubię ją i będę sadzić w moim ogrodzie... Jednak bez przesady. W tamtym roku, królowała wszędzie. Rosła na balkonie razem z pelargoniami, w donicach z uczepami, na rabatach kwiatowych i na dużej grządce... Żal mi było wyrzucić dorodnych sadzonek... Nie mogłam znaleźć chętnego ani na sadzonki a potem na dojrzałe papryki... Rozumiem, nie każdy je lubi...

 




Chili marynuję, suszę i robię również konfiturę... Jesienią wysadziłam 6 krzaczków do doniczek i trzymałam w piwnicy... Kilka dni temu zerwałam  ostatnią partię papryczek i zrobiłam z niej konfiturę... A oto  przepis.
Konfitura z chili i pomidorów
1,5 kg pomidorów,
12 papryczek chili,
   5goździków, 
   6 gwiazdek anyżkowych, 
     kawałek imbiru,
100 ml czerwonego wina,
100 ml czerwonego winnego octu,
0,8 kg cukru,
Połowę pomidorów kroję na ćwiartki i miksuję z drobno pokrojonym imbirem, chili i octem. Ponieważ lubię ostrą konfiturę, daję całe chili... Lubiący smaki łagodniejsze powinni wybrać ziarenka z papryczek... Pozostałe pomidory kroję w kostkę... Wszystkie składniki wkładam do garnka i gotuję by się odparowało... Jest to rodzaj sosu. Z tej porcji wychodzi 6 słoiczków z musztardy Kamis... Nie pasteryzuję... Słoiczki odwracam. Zimne wynoszę do piwniczki... Wg mnie jest pyszna pikantna, słodka i paląca... Jak ogień!

  

 

  


   

64 komentarze:

  1. Rzecz niezwykła. Jestem pierwszy na liście komentarzy. Pozdrawiam gorąco jak papryczka chili.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od samego patrzenia na te papryczki gorąco się robi :) Apetycznie wyglądają, ale nie skuszę się na nie, moja kuchnia nie jest taka ostra :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie każdy lubi kuchnię hiszpańską, meksykańską.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie wiem jak to smakuje, nie jadłam. Jedno mam na swoje usprawiedliwienie, a może nawet i dwa. Nie przepadam za papryką , wolę inne smaki. Nie wiem jak zareagowałby mój organizm na papryczki a zwłaszcza sos z ostrych papryczek. Sprawdzać nie będę;))) Czasem stosuję paprykę w proszku jako przyprawę do niektórych potraw.
    Ale zdjęcia Ci wyszły bajecznie i kolorowo.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jakimś odmieńcem? uwielbiam paprykę.
      Mam zawsze zamrożony pełny zapas. A w proszku? też stosuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie jesteś odmieńcem:))) Mamy po prostu inne nawyki kulinarne. Niczyja wina:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  4. Jakie paprykowo pomidorowe szaleństwo :-) Super od razu pomyślałem o lecie a do tego wakacyjna piosenka ekstra od razu mi cieplej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiło się gorąco i czerwono jak na pochodzie 1-so majowym na Placu Czerwonym w Moskwie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. i am getting a malware warning on your site - just wanted to let you know...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tex, thank you.
      I have virus protection Kaspersky Internet Security.
      Regards

      Usuń
  6. What wonderful photos, my dear friend!!!! The gifts of nature!
    I love the spicy too! One time I ate a dish of chili pepper fries!hahaa
    I will make in the summer this sauce, thanks for the recipe!
    A hug and kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, you're the first person who likes spicy food.
      Regards

      Usuń
  7. Hermosas verduras, tienen un aspecto saludables, para hacer estupendas recetas.

    Veo que te gusta cocinar.

    Besos

    Piękne warzywawyglądają one zdrowe by wielkie receptur.

    Widzę, że lubisz gotować.

    Buziak

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ventana, lubię kuchnię hiszpańską, meksykańską ale i włoską.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Uwielbiam ostrą paprykę, szczególnie chili czy jalapeno. Musze koniecznie zrobić taką konfiturę. Ciekaw jestem do czego jej używasz? Czy np. nadaje się do mięsiwa? Pozdrawiam serdecznie. Świetny przepis! Coś dla mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju,
      konfitura nadaje się do wszystkiego.
      Masz bez konserwantów, chemii...
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Oj, Łucjo temacik dla mojego, nie dla mnie...dla mnie nic co ostre nawet ciutkę jest nie do spożycia :)
    Piękne zdjęcia za to podziwiam:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś bardzo delikatna, świadczy o tym Twoja piękna uroda.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Interesting post. I really like it.
    Super blog. Yours. ^ ^

    Have a nice day. ;)
    + Welcome to my blog.
    If you want to put it in your followers.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo, miło, że mnie odwiedziłaś.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Rodem Amerykańskie ostępy :) Z jednej strony Europa tak skrzywdziła amerykański kontynent, z drugiej strony - połączyła się z nim nieopisaną więzią :)
    Pozdrowienia (smaka na sałatkę narobiłaś Nam Łucjo :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatkę codziennie jem na kolację.
      Z Ameryki przejęliśmy wiele pyszności.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Great photos of your hot chilis!
    I think our eldest son would love everything you do with your chili, because he love it really hot too!
    Greetings Pia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PIA, many people like chili.
      I am glad that your son likes. We are more and more.
      Regards

      Usuń
  13. Bardzo lubię paprykę:))jak oglądam Twoje zdjęcia z warzywami i czytam o wysiewaniu pierwszych nasion jakoś lepiej mi się zrobiło:)))zima to zdecydowanie nie mój czas:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, zima to też nie mój czas.
      Czekam z utęsknieniem na wiosnę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Bardzo lubię papryczki chili, ale moja rodzina nie przepada za ostrym jedzeniem, więc rzadko je kupuje. Na parapecie uprawiałam pomidorki koktajlowe. Bardzo ładnie wyglądają papryczki, więc może się skuszę na jedną doniczkę na balkon.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uprawiałam pomidorki, papryczki bo widziałam w którymś z programów ogrodniczych. Powiem Ci bardzo szczerze, nie jest dobry pomysł.
      Papryki, pomidory są bardzo żarłoczne i zabierają pokarm pelargoniom, lobeliom. Dwie trzy sadzonki w donicy, owszem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Apetyczny i kolorowy post :). Papryczkę chili też wysiewam, ale tylko do jednej skrzynki na balkonie i mam z niej zapas na cały rok. Dla mnie ona jest bardzo ostra i jest tylko dodatkiem do niektórych dań. Pozdrawiam cieplutko i wyzdrowiej w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz widzę, że przebrany czerwienią. Trudno zmieniać gdy jest opublikowany. Oczywiście, gdy mało używasz w jednej skrzynce wystarczy.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mnie się bardzo podoba :)

      Usuń
    3. Gigo, bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Jak tu dziś pikantnie... aż ślinka cieknie na sam widok, tych apetycznych papryczek :)
    Bardzo lubię paprykę, co prawda najczęściej przygotowuję potrawy z tej słodkiej, ale na Twoją pikantną konfiturę, jak najbardziej skusiłabym się :)
    Ściskam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, można zrobić łagodniejszą przez wybranie pesteczek z papryczki.

      Usuń
  17. Warzywa mają ładne kolory na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  18. Co ja tu czytam ... wysiałaś już nasiona ?
    Ja dopiero pod koniec lutego będę wysiewać, bo mam stanowczo za mało światła.
    Warzywka bardzo apetycznie wyglądają.. pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że w lutym wysiewam kolejną partię.
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Nie próbowałam robić pikantnej konfitury, ale widać nadszedł czas, żeby wypróbować. Zdjęcia bardzo apetyczne, od samego patrzenia wzrasta ochota na coś z papryczką.
    Tą ostrą bardzo lubimy.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet teraz można ją zrobić. Przecież są wszystkie składniki.
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Konfitura z papryczki, u mnie pasztecik...może jest jeszcze gdzieś domowy chlebek?
    --
    Paprykę baaardzo lubię, tą pikantną też,ale "trudno" się ją je hihihhi
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Samą zjeść dosyć trudno, ale z czymś...
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Cuanto me gusta Lucia. Un abrazo fuerte.

    OdpowiedzUsuń
  22. Spectacular and spicy!
    Reflections of the soul!
    So I can appreciate! hug

    OdpowiedzUsuń
  23. The chiles and tomatoes look delicious. Your chili marinara looks delicious.

    OdpowiedzUsuń
  24. Papryka, pomidory, kukurydza, indyk, tytoń itd itd - to wszystko z Ameeryki. Ale kosztem cierpienia indian i czarnych niewolników... Mimo to, dziś jedząc sałatkę warzywną cieszę się ze takie smakołyki mozna spotkć na naszym stole :)
    Pozdrawiam i smacznego :D

    OdpowiedzUsuń
  25. o... widzisz Lusia... a ja idę na łatwiznę i kupuję zawsze sadzonki...
    ale sama wiesz, że mam koty w domu więc... wszystko to co stoi na parapecie jest ... zagrożone...
    też bardzo lubię czuszkę ale konfitury nie robiłam z niej jeszcze... dlatego też dziękuję za przepis...
    zdjęcia śliczne i bardzo apetyczne...
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj smaku mi narobiłaś tymi zdjęciami. Choć nie wiem czy przełknęłabym papryczkę chili.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ślinka mi leci do tych świeżutkich warzyw. Za ostrym nie przepadam, bo nie mogę, ale sok pomidorowy piję każdego dnia. Pozdrawiam cieplutko.Odbierz pocztę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo bogaty! zasadził, jest lepsze niż to, co można kupić w sklepie.
    Mamy mały ogród w maju i sierpniu do zbierania
    pocałunek.
    To jest mój ogród idzie:
    http://asimegustaelmundo.blogspot.com.es/2012/08/la-alegria-de-la-huerta.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że ze swojego ogrodu owoce i warzywa są lepsze.
      Pozdrawiam

      Usuń
  29. Hello dear friend, Lucia!
    Wow what beautiful pictures!
    I liked the song, and Coelho's quote
    all your description!
    Have a nice day!
    Gladly embrace you!
    Kisses.
    *ELENA*

    OdpowiedzUsuń
  30. Hello, Lucia!
    Your photos is fantastic!
    I kisses you!
    MARIA

    OdpowiedzUsuń
  31. LUSIU - ZACHWYCAJĄCY MASZ TEN BLOG, pozazdrościłam takich pomysłów i może my też zaczniemy sadzić u siebie ... jak się patrzy na te prawdziwe przyprawy to oczy się śmieją ... och - ten prawdziwt czosne, różowiutki .. nie żadna chińszczyzna.
    Oj - zaradna z Ciebie niewiasra - pan Mąż szczęśliwy taki skarb mając w domu.
    SKOPIOWAŁAM PRZEPIS I WYPRÓBUJĘ
    POZDRAWIAM WYSŁAŁAM MEILA

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam zapach i smak papryki :)))))

    OdpowiedzUsuń
  33. So nice colorful pictures! I could eat it all up :-) Hope you get better soon.
    Have a nice evening!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marit, sympathize with the disease.
      Regards

      Usuń
  34. Droga Lusiu troszczysz się o mnie,a sama jesteś chora,nie wiedziałam,że dopadło cię jakieś paskudztwo.Mam nadzieję,że dziś już czujesz się lepiej i wszystko wraca do normy.
    Jesteś nie tylko wspaniałym człowiekiem,ale i bardzo gospodarną osobą.
    Fotki jak zwykle cudne.
    A co do wirusa,nic mi się u Ciebie nie pokazuje.
    U mnie niby wszystko na blogu wróciło,ale nie na swoje miejsce,nie potrafę tego zrozumieć.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow !!! That's a great post Lucja !!!
    Thank you so much for the recipe. I looove tomatoes and this is a wonderful ideea for canning :) Greetings, my friend !!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.