środa, 16 stycznia 2013

Jestem w rozterce...


Od wczoraj mam poważny dylemat... Nie wiem co mam w takim przypadku zrobić... Przyznaję, nie znam się na tym...
Wczoraj, od kilku osób otrzymałam informację, że mój blog "Szkiełkiem, okiem i sercem" jest zagrożony wirusem. 
Firma z której mam internet też to potwierdziła...
Mam zainstalowany program antywirusowy Kaspersky Internet Security...
Pracuję na Mozilla Firefox... Dzisiaj próbowałam wejść na "Szkiełkiem" przez Chrome, zobaczyłam ostrzeżenie, że jest zagrożenie...
Znam  adres z wirusem... Z chwilą napisania, staje się aktywny...
I tutaj mam problem. Osoby korzystające z Chrome nie będą odwiedzać mojego bloga a to jest 43% odwiedzających. Boleję z tego powodu...
Rozumiem to... Sama byłabym wystraszona... Proszę Was o pomoc...
Co mam zrobić w takim przypadku? 
Czy zrezygnować z prowadzenia bloga ? 
Czy mieliście takie zdarzenie i w jaki sposób problem został rozwiązany...
Za troskę i ostrzeżenia bardzo dziękuję...
Za kłopoty i zdenerwowanie: PRZEPRASZAM

88 komentarzy:

  1. Wow! I like this posts!
    I kisses you!
    MARIA

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też blokowało Twoją stronę, ale tylko przez 1 dzień nie mogłam się do Ciebie dostać. Dziś już jest ok. Widzę, że to było chwilowe, więc myślę że nie masz się co denerwować. Może jakiś błąd się wkradł. Kto to wie... Ważne że Twoja strona już działa :)
    ps. spróbuj przeskanować antywirusem cały komputer, może gdzieś się dziadostwo ukrywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzam co chwilę Kaspersky'go, pisze, że niema żadnych zagrożeń.
      Czy dwa antywirusy nie będą się zwalczać?
      Gdy dalej będzie to dziadostwo, zawiozę komputer do firmy aby go ZLIKWIDOWALI !!!
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie możesz mieć zainstalowanych 2 antywirusów. Skoro pisze że nie ma żadnych zagrożeń to pewnie tak jest i nie ma co się tym zamartwiać. Póki co problemu już nie ma więc dałabym sobie spokój :)

      Usuń
  3. Używam Chroma, wczoraj był komunikat, ale dzisiaj otwiera się bezproblemowo:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj go zobaczyłam. Prawdę mówiąc zdenerwowałam się. Co chwilę sprawdzam antywirus. Pisze, że brak zagrożeń.
      Bustani bardzo dziękuję za informację.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Dzisiaj jak i wczoraj działało...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie myśl nawet o zaprzestaniu prowadzenia bloga. Ja mam Google Chrome i nie miałam ani wczoraj, ani teraz, żadnego ostrzeżenia. Już nie raz bywało, że po wejściu na jakiś blog było ostrzeżenie, więc nie wchodziłam i jak mogłam to powiadamiałam właścicieli bloga. Byli tak jak Ty przestraszeni, ale to po krótszym lub dłuższym czasie mijało. U mnie też była taka tablica ostrzegawcza, o czym się zresztą dowiedziałam po fakcie. Nie wiem na czym to polega, czasami mam wrażenie, że to jakiś głupi żart. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo, Ty zawsze każdego podtrzymujesz na duchu. Wielkie dzięki.
      Przyznam, że wstydzę się, że ktoś ma przeze mnie denerwuje się i ma kłopoty.
      Jestem wdzięczna za ostrzeżenia. Też bym tak zrobiła.
      Głupio, nieswojo się czuję. Wykasowałam rzecz, której wiele godzin poświęciła pewna osoba. Z firmy, z której mam Internet dostałam polecenie wykasowania całej poczty. A ponieważ jestem laikiem zrobiłam to.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    2. Łucjo, ja mam chrome, i żadnego komunikatu. Absolutnie nie rezygnuj! Może coś było w komentarzach do poprzedniego wpisu? Niestety, zupełnie się na tym nie znam...

      Usuń
    3. Oczywiście, że nie chcę rezygnować. Gdyby była taka konieczność.
      Sygnalizuję problem. Wiem, że o wszystkich problemach dostanę od Was informację.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja nie miałam żadnego komunikatu, ani wczoraj ani dziś. Może to rzeczywiście jakiś głupi żart?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, ale ja go dzisiaj widziałam...
      Dziękuję. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja pracuję na takim samym oprogramowaniu i antywirusie jak Ty, nie miałam problemów z wejściem. Czasami przerzuca mnie na stronę reklamową, ale rzadko. Częściej u Moniki tak się dzieje, a to trochę wkurza, jak chce się napisać komentarz, a zamiast pola komentarza jawi się anglojęzyczna strona reklamowa. Ale jak napisałam, u Ciebie mam ten problem dużo rzadziej niż u Moniki. Czasami też ptaszek, który dziś siedzi spokojnie pojawia mi się w okienku komentarza i nie mogę pisać, ale też zdecydowanie rzadziej niż kiedyś, może go uwiązałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, co do ptaszka, postrasz go kursorem. On jest troszkę uparty ale w końcu ucieka. Bardzo go lubię, ma takie śliczne oczka.
      Zauważyłam, dzisiaj jest mało aktywny.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  8. Witaj Lucia. Używam Firefox Mocilla, a ja nie zauważyłem żadnych bad. Mam zainstalowany program antywirusowy jest avast, to chyba jakiś żart.
    pocałunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laura, to ukazało się na Chrome. Obie pracujemy na Firefox M
      To byłby głupi żart. Wystraszył wielu ludzi.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Weszłam przez Chrome i wpuściło mnie na szczęście.
    Ale takie komunikaty widziałam na innych blogach , kiedyś.
    Chrome nie wpuszcza i jest dobrze, przynajmniej człowiek wie co ma robić.
    Otwórz bloga i wyczyścić Kasperskim...tzn. włącz na maksa.
    Poza tym Blogger też ma własne zabezpieczenia
    i pewnie czyści...
    Będzie dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że firma go dobrze zainstalowała.
      Ja otrzymałam kupioną płytkę i tyle.
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  10. Weszłam przez Chrome. dzisiaj mogę, wczoraj miałam ostrzeżenie o wirusie. Czasami widzę na blogach takie coś, potem to mija. Spokojnie, będzie ok. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak. Dziewczyny miały rację.
      Nie bałaś się przyjść?
      Aniu, bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Sorry to hear about the virus Lucia, I did not receive the message so I will bravely post my comment. Thanks for the beautiful roses!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Not materialize in?
      All right. Thank you very much.

      Usuń
  12. Mi antivirús, no ve peligro. Entro sin ningún problema

    Besos

    Mój program antywirusowy, nie widzi żadnego niebezpieczeństwa. Wprowadzone bez żadnych problemów

    Buziaki

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ventano, cieszę się.
      Dziękuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Nigdy Łucjo nie miałam takiego komunikatu z twojej strony a wchodzę tu codziennie nieraz i dwa razy....tylko ten ptak mnie strasznie denerwuje jak u ciebie tak i u innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, to kolejna miła informacja.
      Może go ktoś zlikwidował?
      Dzisiaj ptaszek jest bardzo grzeczny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Witaj, weszłam i nikt mnie nie "wyrzucił" :)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma problemów z wchodzeniem na Twojego bloga i nie masz się co przejmować. A na swoim komputerze do jednego programu antywirusowego dołożyłam jeszcze drugi - darmowa wersję avasta.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy można mieć dwa antywirusy?
      Przyznaję, że nie wiem.
      Jestem w tym bardzo cienka.
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Witaj Łucjo, próbowałem wejść i przez Google Chrome, Firefox-a i IE. Każda przeglądarka bez problemu otwiera Twój śliczny blog. I mogę dzięki temu podziwiać piękne róże i czytać Twoje arcyciekawe posty. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, dziękuję za mile słowa.
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Coś takiego?
    Ja nie miałam żadnych komunikatów?
    Może będzie dobrze, nie ma się co zamartwiać.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      Ty miałaś już pewne kłopoty.
      Skasowałaś swój blog.
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. i did not get the warning today from google chrome, so perhaps it has been cleared! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tex, thanks for the warning.
      You write that today is peace.
      Thank you.

      Usuń
  19. Lucia, yo también puedo escribirte, nunca vi ningun mensaje. Besitos las rosas son preciosas.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również, bez najmniejszych kłopotów wchodzę na Twoją stronę.... żaden komunikat nie pojawił się :)
    W tych sprawach jestem cienka :) Ktoś mądrzejszy musiałby coś doradzić :)
    Ściskam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Coraz więcej osób wchodziło bez żadnych zakłóceń.
      Coraz mniej rozumiem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Ja też wczoraj miałam taki komunikat... kilka razy próbowałam i za każdym razem tak samo, dziś u nas w porządku, ja też w tych sprawach jestem cienka, wczoraj w nocy nie wytrzymałam i zajrzałam do Ciebie, Lusia spokojnie kontroluj sytuację - będzie dobrze pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, a jednak też miałaś.
      Domyślałam się.
      O tej godzinie Ty jeszcze nie śpisz?
      Jakże Ci współczuję, po całym dniu, musisz być bardzo zmęczona.
      Uważaj na siebie. Bardzo Cię proszę.
      Masz przecież Gabrysia i Roberta!
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. Nie znam sie na tym, ale wiem, ze jak nie stad wirus zaatakuje, to może z innej strony. Jakoś moze sobie poradzimy. pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  23. my visit today was uneventful, no warning, no problem!! viewing the roses would be worth the gamble!!

    OdpowiedzUsuń
  24. I have had no warning dear Lucia. Your roses are so beautiful, thank you for posting them.
    xoxoxo ♡

    OdpowiedzUsuń
  25. Fabulous rose shots!

    I didn't get a warning message (on Firefox). I suggest you find someone who can clean up the virus? Good luck and please don't lose hope!

    OdpowiedzUsuń
  26. ...Kaspersky jest super...
    Lusia... bez paniki... ja korzystam z Chrome i... nie otrzymałam żadnego komunikatu i nie widzę żadnej blokady...
    mój Avast jest bardzo wrażliwy... blokuje nawet podejrzane strony, które nie są zawirusowane a jednak nic takiego nie widzę...
    myślę, że to jakiś błąd bloggera ...
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ja go widziałam!
      Potwór!
      Pozdrawiam

      Usuń
  27. Ja wchodzę bardzo często do Ciebie Łucjo, a jestem na GOOGLE CHROME i nie miałam takiego komunikatu. Pisz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  28. LUSIU - ja z innej przeglądarki korzystam i nic takiego u mnie nie widać, mój antywirus podobno jest niezły , czasem chyba blokuje strony bo po prostu dostaję komunikat, że ze względu na zagrożenie blokuje dostęp do strony. Wczoraj mnie tu nie było ale dzisiaj weszłam bez żadnego problemu i bez komunikatu. Tylko raz, na samym początku Twojego tu blogowania nie mogłam się dostać, potem było ok. Czasem na inne blogi też nie mogę się dostać nawet dłuższy czas. Nie znam się na tym zupełnie ale skoro "mój" nie wrzeszczy to wierzę że wirusa niet
    ----------------
    Lusiu - ta pierwsza róża to moja najbardziej ulubiona - waniliowa. Zabieram sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, masz ode mnie przyzwolenie. Zabieraj różę waniliową. W czerwcu dołączę zapach. Cudownie pachnie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  29. aaaa - zapomniałam - ja przegladam w Internet Explorer

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam i melduję, że weszłam tu dziś przez Chrome bez żadnego alarmu. Czyli jest dobrze :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Many have been forced to use Chrome because they have problems with Blogger.
    These viruses are very sad.
    My Firefox works ... yet, at least.
    Beautiful roses, Lucia.
    With warm greetings, Sirpa.

    OdpowiedzUsuń
  32. Łucjo, kiedyś wysyłałam do koleżanki e-maila ze slajdami. Jej antywirus Kasperski wykazywał, że jest wirus w załączniku ze slajdem. Wysyłałam go też do innych i każdy oglądał i wszystko było ok. Wysłałam slajd do mojego informatyka, sprawdzał i nie było żadnego wirusa. Pytałam go jak się to dzieje? odpowiedział, że Kasperski często kłamie. Mam Avasta, który wychwytuje niebezpieczne strony, Twojej nie zanegował, czyli wszystko jest ok. Nie bój się, pisz dalej. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotuś, Ty wiesz, jestem cieniutka w tych sprawach.
      A gdy dojdzie do tego panika...To można zrobić wiele głupstw.
      Tak było w moim przypadku.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  33. Łucjo, Ci któzy Cie na prawdę kochają nie zostaną tym problemem powstrzymani, ot są inne przeglądarki :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za cienka w tym temacie.
      Warto się zastanowić.
      Pozdrawiam

      Usuń
  34. Łucjo droga :)
    Nie bój się :)
    Załoga Łemkowyny powiedziała o Twoim poście, po zajęciach jestem, i wchodzę :)
    A korzystam z Google Chrome właśnie:)
    Nawet najmniejszy komunikat nie towarzyszył mojemu wejściu tutaj :)
    Nie bój się, problem zniknie, albo też jest dla nas za słaby" :)
    Zgadzam się z Beskidnikami hehe (wybacznie też tak o sobie mówie wiec ;) ) - kto uwielbia Twój blog, będzie na nim :)
    Przyjacielska wierność:)
    P.S. - uwielbiam róże :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Evanie.
      Ja też uwielbiam róże.
      Pozdrawiam

      Usuń
  35. http://lenka26.blogspot.com/
    Zobacz po prawej u góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie sprawdzaj. Sprawdziłam i jest ok. Przepraszam za e-maila, weszłam nie na ten post i pomyliłam się. Całuski.

      Usuń
    2. Lotuś, patrzyłam, ale nie wiem o co chodzi?
      Jest zegar, bardzo ładny i ciekawy...
      Pozdrawiam

      Usuń
  36. Lucia, I have Firefox and antivirus 'Avast!'
    Don't panic, all is OK in your blog.
    Sometimes the antivirus don't like advertising, or any moving pictures, birds, snowflakes, etc. You can delete all these things and the blog will be cleaner.

    Other advise:
    download on your computer Linux instead of Windows. NO VIRUSES IN LINUX! I like it, is easier than Windows.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadezda, bardfzo thank you for the advice. They are great.
      I'll think about ...
      Regards

      Usuń
  37. Mnie się nic nie pokazywało i nie pokazuje :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mnie to nie bierze. Pisz, zdjątkuj i po prosu bądź. Nic mi nigdzie nie piszczy, dom stoi, ja żyję :)))
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Kochani!
    Bardzo dziękuję za okazaną mi pomoc, dobre rady i porady...
    Dobrze mieć prawdziwych PRZYJACIÓŁ.
    Problem z wirusem był dla mnie nowością. Przyznaję, wpadłam w panikę. Już widziałam, jak to "dziadostwo" przedostaje się do Waszych komputerów.
    Teraz wiem, że Wy również czuwacie, pilnujecie, ostrzegacie...
    Dzięki Wam, teraz jestem bogatsza o nowe wiadomości.
    Gorąco dziękuję i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Very cool blog. Interesting posts. ;)
    Nice atmosphere guests with you here on the blog. ;]
    Yours. Have a nice day. !

    Follow me on facebook fanpage
    I'm very concerned about this, please. :)
    https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856

    OdpowiedzUsuń
  41. Droga Lusiu!Ja mam program antywirusowy Avast i dobrze dziala.Ja mysle ,ze to jakies lobuzy te same ktore ci pisaly glupie komentarze zaczely innym sposobem cie nekac.Jacys hakerzy z Bozej laski.U mnie wszystko dobrze chodzi tylko bardzo wolno mi chodzi komputer ale to dlatego ,ze ma za malo juz pamieci operacyjnej.Ale zadnych ostrzezen nigdy nie mialam.Widzisz Lusiu !Ludzie ciagle sa dla siebie wrogami nawet w internecie czlowiek spotyka sie z chamstwem i musi na wszystko bardzo uwazac.Pamietasz jak mialam na tym skype tez takie dziwne numery i z administracji skype nie potrafili tego wogole wytlumaczyc sensownie .Pozdrawiam Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko o czym piszesz jest bardzo prawdopodobne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  42. ... mój Norton skutecznie blokował wejście na Twoją stronę...na szczęście już OK. Cieszę się!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.