czwartek, 17 stycznia 2013

Gdzie jest prawda... Jordania


 To ja potrzebuję Chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?   (Mt 3,14)

     
 


Dwadzieścia wieków upłynęło od tamtego czasu i w dalszym ciągu miejsce Chrztu Jezusa jest nieodgadnioną zagadką... Jestem katoliczką i jestem  bardzo szczęśliwa, że dane mi było poznać trzy domniemane miejsca Chrztu Jezusa Chrystusa... Pierwsze znajduje się w Autonomii Palestyńskiej nad brzegiem Jordanu w pobliżu Jerycha... Malownicze, urokliwe miejsce... Piękna, żyzna oaza porośnięta palmami i drzewami owocowymi... Widząc to miejsce, sądziłam, że i Jezus uległby jego czarowi... Niektórzy naukowcy uważają, że Chrzest Jezusa miał miejsce w Izraelu  w południowej części Jeziora Galilejskiego w Yardenit.. . Poznając to miejsce też byłam gotowa przyznać im rację... Miejsce Chrztu znajduje się  między olbrzymimi drzewami eukaliptusowymi, pośród egzotycznych kwiatów... Jakże tutaj pięknie... Mieszkańcy pobliskiego kibucu zbudowali  ośrodek z nowoczesnym wyposażeniem... W tych wodach, katolicy i prawosławni symbolicznie odnawiają swój chrzest przez zanurzenie...


    

 Z hotelu Cordoba w Ammanie wyjeżdżamy dosyć wcześnie... Jest szarawo i bardzo chłodno... Udajemy się do Tell al-Kharrar, najbardziej prawdopodobnego miejsca Chrztu Jezusa...  Jedziemy około 50 min... Na miejscu, z każdą chwilą słońce grzeje coraz mocniej... Przed nami rozległa dolina, to Wadi... Naturalna depresja 370 m poniżej poziomu morza... Prawdziwa patelnia... Tu i ówdzie skąpo rosnąca trawa... Jest oaza tamaryszków, trzciny... W oddali, na południowej krawędzi  Wadi widać zieloną oazę... To Tell al-Kharrar, znane jako miejsce Chrztu "Al-Maghtas" czyli Betania nad Jordanem... My jesteśmy w Jordanii... Betania, którą znamy z Biblii, leży na wschodnim zboczu Góry Oliwnej... Tam Jezus wskrzesił z martwych Łazarza...




Teren ten do 1996 roku był jednym wielkim polem minowym na linii frontu Izrael - Jordania, którego granicą jest rzeka Jordan... To miejsce wymienione jest na najstarszej mozaice świata która znajduje się  w kościele św. Jerzego w Madaba... Traktat pokojowy pomiędzy dwoma państwami przygotował drogę dla archeologów... Postanowiono dołożyć wszelkich starań i jak najszybciej rozpocząć prace archeologiczne... Na Wadi  jest surowy krajobraz. Jestem chyba jakimś odmieńcem bo mnie ten widok, oczarował... Pokonaliśmy pieszo około 3 km... Na miejscu zastajemy ogromny park archeologiczny.. Wokoło otacza nas  zielona oaza, porośnięta wysokimi tamaryszkami, palmami, trawami, krzewami i bujną, szeleszczącą trzciną, która rośnie wzdłuż Jordanu...





Przez Tell al-Kharrar już w I wieku prowadził szlak pielgrzymkowy z Jerozolimy na Górę Nebo... Archeolodzy zidentyfikowali to miejsce jako Betania nad Jordanem...  Święty Jan Apostoł podaje: "Działo się to po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielił Chrztu."  (J 1,28) Oglądamy 7 odkrytych kościołów bizantyjskich i jeden z I wieku... Ogromną sieć starożytnych miejsc związanych z dwoma postaciami, Janem Chrzcicielem i Jezusem Chrystusem... Kościoły rozrzucone są na małych wzgórkach i jałowych trasach marglowych...  Są tutaj marmurowe podłogi, częściowo zachowane mozaiki, fundamenty, łuki, baseny chrzcielne i odpowiedni system nawodnienia, liczne jaskinie w których mieszkali mnisi...

W pewnym momencie słyszymy delikatny szum wody, to znaczy, że rzeka jest blisko. Rzeka, wzniośle powiedziane. To prawie strumień, niewielka rzeczka. Kiedyś  była szeroka a wiosną jej wartki nurt był właściwie nie do pokonania. Rzeka zmieniła kurs na przestrzeni wieków. Patrzę na wodę. Jest zielonkawa i bardzo mętna... Jest przygotowane zejście na odbycie symbolicznego chrztu. Muszę się przyznać ale nie miałam odwagi zanurzyć się w takiej wodzie. Zastanawiam się dlaczego Jezus wchodzi do takiej wody skoro jest czysty? "Wchodzi do mętnej wody aby wypełnić całą sprawiedliwość." (Mt 3,15) Teraz już rozumiem...


   

To miejsce jest też szczególnie ważne z innego powodu... To Joshua prowadził tędy Izraelitów przez rzekę Jordan do Ziemi Obiecanej... Lubię oglądać takie miejsca... Ktoś powie cóż tu jest takiego ciekawego, trochę kamieni, nory w ziemi... Tutaj historia przeplata się  z Biblią... Z wypiekami na twarzy ( nie od gorąca) oglądam każde z 20 stanowisk... Każde jest inne, ciekawsze i liczy prawie dwadzieścia wieków... To miejsce odwiedził Jan Paweł II w dniu 21 marca 2000 roku... Betania nad Jordanem została opuszczona w połowie VII wieku, kiedy została podbita przez muzułmanów...




I chociaż jesteśmy tutaj kilka godzin, to czas biegnie nieubłaganie szybko... Pozostał nam jeszcze jeden obiekt, to kościół greckokatolicki p.w. Jana Chrzciciela w Betanii za Jordanem... Został zbudowany na ruinach bizantyńskiej ruiny... Wchodząc do środka, uwagę naszą przykuwa bardzo delikatny ikonostas, carskie wrota... Na ścianach freski i Jezus Chrystus Pantokrator patrzący nam prosto w oczy... Ta świątynia to prawdziwa, maleńka perełka położona wśród piasków, palm i tamaryszków...




   

Zobaczyłam, chodziłam  przez wiele godzin po Tell al-Kharrar , "Al - Maghtas", miejscu Chrztu Jezusa... Czy jestem przekonana, że jest ono właściwe? Naukowcy nie są zgodni... Przypuszczam, że dokładne wskazanie miejsca gdzie Jan ochrzcił Jezusa prawdopodobnie nigdy nie zostanie  zidentyfikowane... Mimo tych wszystkich niejasności jest szczęśliwa, że mogłam poznać kolejne miejsce Chrztu Jezusa... Dla mnie bowiem najważniejszym jest, zrozumienie istoty Chrztu!!!




105 komentarzy:

  1. i love the colors of the earth and the beautiful greens, too.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I also like the colors of earth, rocks ...
      I love green!

      Usuń
  2. Kościółek jak marzenie. Tamte tereny przypominają mi nieco tureckie wybrzeże morza Śródziemnego. Jest , jak widać, znacznie cieplej. Pewnie archeolodzy wykopią tam wiele ciekawych zabytkowych budynków, może znajdzie się jakiś zagubiony przedmiot sprzed wieków? Lubię takie wycieczki i ich opisy, są osobiste, jedyne. Przewodnik drukowany, to zupełnie coś innego. Powinnam się chyba urodzić w innym miejscu na Ziemi. Nie lubię zimna.
    Świetne zdjęcia:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, o wiele cieplej + 44st.C. Powietrze jest suche.
      Odpowiada mi taki klimat! Tutaj czuję się jak ryba w wodzie.
      Ja też lubię wykopaliska, a gdy jest jeszcze muzeum z oryginalnymi eksponatami wtedy jestem cała happy!
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. To są dla mnie zupełnie nie znane miejsca. Pięknie je opisałaś i wspaniale pokazałaś na zdjęciach. Bardzo podoba mi się kościółek. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym pustkowiu, kościółek wyglądał zjawiskowo.
      Już z daleka widać było połyskujące "pozłacane" kopuły.
      I pierzasty tamaryszek, szkoda, że nie miał jeszcze kwiatów.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Mnie też się marzy taka wyprawa: Syria, Jordania, Izrael, mam nadzieję, że tocząca się w tamtych rejonach wojna jak najszybciej się skończy...
    i masz rację, człowiek czuje się bliżej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, dołóż do tego jeszcze Liban.
      Wojny zniszczyły wiele bezcennych zabytków.
      Sprawa nieodwracalna.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe miejsca. Ponad ćwierć wieku temu pracowałam przez rok w Iraku,gdzie sporządzaliśmy mapę Bagdadu i też miałam okazję zwiedzić kilka miejsc, m.in. Babilon, Niniwę, Nimrod. Wieki historii...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tych miejsc już nigdy nie zobaczę.
      Lubię arabską kulturę i tamtejsze zabytki..
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Hello Lucia! So many great photos you've taken! You must have visited many places. Have a nice evening!

    OdpowiedzUsuń
  7. a remarkable place, so much to see!! you take beautiful images lucy and share so much heart in your entries!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Debbie,
      thank you very much for your kind words.

      Usuń
  8. Ależ cudowna wycieczka. Mam nowe okularki mogę patrzeć na te zdjęcia non stop.Oglądam i jestem zachwycona.Bardzo ciekawy post Lusiu. Serdeczności przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz już nowe okularki? Długo męczyłaś się w niedobrych.
      Potem ich całkowity brak...A co Tell al-Kharrar, czuje się duchowość tego miejsca.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Ważne jest chyba, aby wierzyć, że coś tak dla nas ważnego działo się właśnie w tym miejscu, nawet, jeśli jest to tylko symboliczne miejsce. Bardzo mi pasuje w twoim wpisie obraz Zwiastowanie, do którego rękę przyłożył twój ulubieniec (choć i tu zdania są podzielone, co jest jego udziałem, a co udziałem jego mistrza).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebywanie w tych wszystkich miejscach znanych z Biblii na każdym robi wrażenie. Pobyt w każdym domniemanym miejscu Chrztu Jezusa był dużym przeżyciem.
      Mój ulubieniec; ha, ha, ha,
      Właściwie Mój Ci On !!!!
      Może we wrześniu znowu zobaczę Zwiastowanie...
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. What a lot of beutiful pictures !!!!..... Love from me xxx.....

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, a ja myślałam, że miejsce chrztu Jezusa jest jednoznaczne.
    A tu proszę, takie zamieszanie.
    Piękne zdjęcia i bardzo ciekawy opis.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, znany jest Yardenit bo najbezpieczniejszy.
      Tam przyjeżdża dużo pielgrzymów i turystów.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Lusia nie napisze kolejny raz że lubię, że chcę że marzę - przecież to juz wiesz ;) dziś czytając z wypiekami na twarzy pomyślałam ze to czas zajrzeć do Twoich wcześniejszych postów - kto wie moze uda mi sie to zrobić na turnusie... dziś niesamowity temat
    pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, to miejsce jest niesamowite. Byłam nim zachwycona. Mogłam dotknąć, pogłaskać mozaiki leżące w piasku, marglu piętnaście wieków.
      Delikatnie stąpałam po ziemi. Bałam się zatrzeć śladów Jezusa. Miałam uczucie, że Jezus towarzyszy mi cały czas...
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mogę sobie tylko wyobrazić jak to jest tam być i mieć świadomość że ON tamtędy chadzał, że tam wszystko sie zaczęło tam my sie zaczynamy - to taka podróż marzeń :)

      Usuń
  13. To miejsce mi bardziej pasuje do wyobrażenia miejsca chrztu Jezusa niż topokazane u Aveliny. Ładnie udokumentowany post.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. What a beautiful photo's of your wonderful trip. I hope one day peace will be there and the rest of the world.
    Have a wonderful evening Lucja-Maria

    OdpowiedzUsuń
  15. Que suerte de visitar tantos paises. Besitos.

    OdpowiedzUsuń
  16. A very beautiful article. WEe visited many places in Israel and also the Jordan river.

    http://filipdemuinck-kristelpardon.blogspot.nl/2011/10/baptismal-site-in-jordan-river-where.html

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I admire your post. The photos are fantastic.
      Regards

      Usuń
  17. Czytałem cały tekst i mi się podobało. A także zdjęcia.
    W szkole dał lekcje religii i nas czytać Biblię. Jestem ochrzczony katolik.
    Chodziłem z tobą do tych miejsc, gdzie żył Jezus:))
    Dziękujemy za dzielenie Lucia
    pocałunek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy to to miejsce, czy nie, to wycieczkę miałaś wartą pamiętania całe życie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, podziwiałam, przeżywałam każde miejsce.
      Znajdując się w danym miejscu, byłam przekonana, że to jest właściwe.
      Wszędzie czułam obecność Jezusa.
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. A ja to przezyłem tak, jakbym tam był. O taka relację mi chodziło.Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  20. Któż to wie gdzie jest prawda tak naprawdę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jest takie miejsce!
      I w to wierzę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Thanks for this fascinating tour. Looks like a wonderful place to explore.

    OdpowiedzUsuń
  22. What a wonderful place to visit. Those churches are just lovely!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie to opisałaś jestem zachwycona.Zdjęcia Cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hello my friend Lucja !
    This has been a very special presentation.
    You took paintings of the site where Jesus was baptized by John the Baptist.
    Then you went to the very site and showed us your photos taken now.
    You have done a magnificent thing today and i thank you for it !
    Warm greetings from your Canadian friend:-)
    ....peter/piotr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Peter!
      Your comment is very nice.
      Regards

      Usuń
  25. niesamowita foto-relacja !!! dzięki Tobie i ja w końcu obejrzę te wspaniałe miejsca...
    nie wiem dlaczego ale z obrazów religijnych jestem zauroczona malowidłami cerkiewnymi... przemawiają do mnie... o tak... zwłaszcza anioły
    serdeczności Lusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, ja też jestem zauroczona ikonami.
      Godzinami mogę je oglądać.
      Są wspaniałe. I ta cała otoczka w ich powstawaniu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Dziękuję za tak wspaniałą wycieczkę śladami Chrztu Chrystusa.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj Lucjo:)Bardzo lubie Cie odwiedzac, pokazujesz wspaniale miejsca... Dzieki Tobie poznaje wspaniale zakatki.

    Goraco Cie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, to ja Tobie dziękuję.
      Dzięki Tobie zobaczyłam prawdziwą Szkocję
      Mam nadzieję, że poznam ją osobiście w sierpniu...
      Pozdrawiam

      Usuń

  28. Wycieczka wspaniała i widoki jak z raju zawsze mnie urokiem ogarnia widok tak pięknych okolic a to z osobistego zauroczenia Ziemia Swietą ,,niedaleko''w Jemenie mam siostrzenicę serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różo, masz siostrzenicę w Jemenie?
      Podziwiam. Odważyła się tam zamieszkać?
      Pozdrawiam

      Usuń
  29. Your photos are fantastic! Are they your?
    Kisses!
    Happy weekend!
    MARIA

    OdpowiedzUsuń
  30. intéressant ce site avec ces vestiges

    OdpowiedzUsuń
  31. Niesamowita wyprawa, z przyjemnością obejrzałam i poczytałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za miłe słowa. Moje podróże marzeń w większości nie na cyfrówce. Z tym większą przyjemnością podróżuję z Tobą :)

      Usuń
    2. Mażenko,
      to ja jestem u Ciebie dłużnikiem. Dzięki Tobie i jeszcze jednej Przyjaciółce poznaję Warszawę.
      Zachwycają mnie Wasze zdjęcia.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  32. Hello dear, Lucia!
    Impressive article, video and pictures!
    I liked very much, thank you for sharing!
    I want a nice weekend more!
    Generous kisses and hugs!
    Kisses!
    *ELENA*

    OdpowiedzUsuń
  33. Muito intere3ssante teu post e adorei as imagens!!beijos praianos, obrigado pelo carinho,chica

    OdpowiedzUsuń
  34. wow! Ale ciekawe! Czytałam i oglądałam z wypiekami na twarzy. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  35. ...niezwykły post o mistycznym miejscu, kolebce chrześcijaństwa...
    Dziękuję!!!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Zgadzam się z poprzedniczką to niezwykły post.Masz wielkie szczęście że mogłaś tam być:)))z wielką przyjemnością oglądałam i przeczytałam:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem szczęśliwa, że mogłam zobaczyć te trzy wyjątkowe miejsca.
      Pozdrawiam

      Usuń
  37. no i poczułam się,jakbym ogladała jeszcze jeden program na Nationale Geographic,który jest moim ulubionym kanałem.Nie wszystkie tematy ,tam poruszane mnie interesują,ale te związane z archeologią-bardzo.Kiedyś w młodości marzyłam,żeby byc archeologiem i odkrywać przeszłośc,kopać malutką łyżeczką i przesiewać piasek,.I odnajdywać,to ,co ukryły lata .Ale wtedy u nas nikt nie słyszał,że jest coś takiego ,jak archeologia.A ja już sobie kupowałam ksiązki na ten temat...Ale na tym się skończyło.Niedawno ogladałam program o poszukiwaniu miejsca chrztu Pana Jezusa i tak sobie pomyślałam,że gdyby nie te toczące się ciągle wojny-bezsensowne ,wybryki jakichś jednostek z kompleksem władzy czy innymi kompleksami-ileż mozna by dokonac odkryć dotyczących przeszłości.A ile zmarnowało i zniszczyło średniowiecze..Tyle spalono dzieł ,które byc może wskazały by nam drogę do ,,nieodkrytego,,.Wiele terenów związanych z chrześcijaństwem jest obecnie niedostępnych dla naukowców,właśnie przez te nieszczęsne wojny.Zajętych przez prymitywne jednostki,dla których nie ma innych wartości oprócz tych ,które są tylko dla nich i ich otoczenia priorytetem. A,w ogóle to szkoda gadać,bo to i tak nic nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko, podpisuję się pod Twoim postem.
      Wojny, ileż zniszczono bezcennych zabytków.
      Serce się kraje. Gdyby te pieniące, które idą na wojny przeznaczyć na odkrycia? Poznalibyśmy wiele niezwykłych miejsc.
      Pozdrawiam

      Usuń
  38. Very nice and interesting post!
    You seemed to been everywhere!
    Have a nice weekend! Hugs Pia

    OdpowiedzUsuń
  39. Droga Lusiu!Wspaniale ujelas temat.Twoja praca mogla by byc rozprawka na poziomie doktoratu.Takie spojrzenie osobiste,daje wiecej niz tysiace przewodnikow.Podobaja mi sie Twoje zdjecia.Sa bardzo profesjonalne,wysublimowane wspaniale opracowane.Piekny tekst.No! coz wojny ktore sie tam na wschodzie ciagle tocza niszcza wszystko.To dobrze ,ze takie cenne zabytki sa chociaz uwiecznione na zdjeciach ,bo przeciez nie wiadomo co sie tam jeszcze moze zdarzyc.Co do mojego bloga to smieszna sprawa.Pisalam kilka razy do administracji mojego bloga i na pomoc z roznymi pretensjami.Az tu ktoregos dnia mila osoba napisala mi maila iz,zostal moj blog zgloszony do konkursu na blog roku 2012 i ma numewr 0168.Odpisalam ,ze jest mi bardzo milo ,ale wiem ,ze moje szanse sa znikome.Jest tyle blogow madrych,ladnych i graficznie i poprawnie napisanych i kudy mnie do nich.Ale fakt jest faktem.Bylam taka namolna ,ze zeby sie odemnie odczepic tak mi napisali.Sprawdzilam potem co i jak i przyszedl jeszcze jeden meil zeby uzupelnic dane.I tak to wygladalo naprawde.Nawet nie potrafilam na blogu umiescic tego linku,iz uczestnicze w konkursie.Sami wiec to umiescili.I teraz nie wiem,bo ta formula SMS-owa jest dla mnie glupia .To jest wyciaganie pieniedzy od ludzi.Nie,zdecydowanie mi to nie odpowiada.Pozdrawiam Cie serdecznie.Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko,
      o czym Ty piszesz. Świat oparty jest na sms-ach.
      Dla mnie to będzie wielka przyjemność na Ciebie głosować.
      Pamiętasz jak pisałam abyś stawała w konkursie o Szwajcarii?
      Zostałaś wyróżniona.
      Pozdrawiam

      Usuń
  40. Me dejas, impresionada, por la cantidad de viajes que haces. Ayer me acordé de ti. El la televisión, salió un reportaje, sobre Cracovia. Me gustó mucho esta ciudad.

    Un beso.

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ventana, Cracovia is a beautiful city.
      I like to visit him.
      Regards

      Usuń
  41. Ciekawa miejsce, już samo to jaką ma historię warte jest zainteresowania i zwiedzenia go. Dziekuję bardzo!
    Pozdrawiam serdecznie*

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ładnie to przedstawiłas...pozdrawiam Łucjo:-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zginął mój komentarz? Łucjo, pisałam, że piękne miejsce i warte zwiedzenia. Dziękuję za zdjęcia i tyle informacji o tym magicznym miejscu.
    Pozdrawiam serdecznie*

    OdpowiedzUsuń
  44. *Akwaamaryno*
    Twój komentarz jest powyżej Doroty.
    Dziękuję za odwiedziny i komentarze!
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Another great photoserie from you!

    OdpowiedzUsuń
  46. Z dużą ciekawością przeczytałam Twoją relację i bardzo żałuję, że nie miałam okazji odwiedzić tego miejsca. Yardenit w porównaniu do Tell al-Kharrar wydaje się taki cukierkowy i mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane tam pojechać, bo bardzo lubię odwiedzać takie miejsca. W tym roku jesienią znów znajoma organizuje wyjazd do Ziemi Świętej, ale ponieważ jest to ta sama trasa co byliśmy ostatnio, to sobie darowałam wyjazd.
    Piękne zdjęcie i bardzo ciekawa relacja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w Izraelu z wycieczką. Domyślam się, że Ty również...
      Marzy mi się wyjazd z pielgrzymką do Ziemi Świętej.
      W takim miejscu brakowało mi całej otoczki duchowej.
      Brakowało mi nastroju. Myślę, że taki wyjazd byłby spełnieniem marzeń.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja byłam z pielgrzymką z naszej parafii i dwóch księży nam towarzyszyło. U mnie w poście ten pan co mi głowę polewa przy odnowieniach chrztu, to nasz ksiądz proboszcz.

      Usuń
  47. Your pictures and comments show how much you love this place Lucia. I'm glad you had the chance to visit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosemay,
      I love this place as a Catholic.
      I admire this place as a tourist.

      Usuń
  48. Piękną i ciekawą przygodę przeżyłaś idąc śladami Chrystusa!!!Wspaniałe zdjęcia !!! Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudowne miejsca było Ci dane odwiedzić i bardzo Ci dziękuję, że dzielisz się swoimi wrażeniami, tym co widziałaś. Kiedyś dowiemy się, gdzie to było naprawdę, tylko że wówczas to już pewnie nie będzie miało dla nas żadnego znaczenia:) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Thank you for the fascinating information and beautiful photos of your visit to sites that may have been where Jesus was baptized. Even if the exact spot is not known for sure, visiting here must have been a wonderful experience.

    OdpowiedzUsuń
  51. Znowu zaskoczyłaś nas, piękne miejsce i ważne dla nas chrześcijan pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  52. .•°♡♡⊱彡
    Super imagens.
    BOM FIM DE SEMANA!
    Beijinhos do Brasil.!
    º°✿✿
    °º✿
    º° ✿ ✿彡

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego weekendu.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń
  54. gorgeous murals. that is amazing architecture. too amazing!! ( :

    OdpowiedzUsuń
  55. Shalom and thank you for all the wonderful pictures and explanations. It is so nice for me to see the other side, since I only know the baptism site Kasr al Yahud near Jericho.

    OdpowiedzUsuń
  56. And happy Feast of the Baptism of the Lord today.

    OdpowiedzUsuń
  57. That is something I never knew existed.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.