niedziela, 30 września 2012

Jutro już październik...



Łąka jest jadowita lecz piękna jesienią
Krowy się na niej pasą
I trują zielenią
Zimowit tam rozkwita jego barwa sina
I liliowe twe oczy są jak ta roślina
Fioletowe jak jesień i sine ich cienie
Zabija mnie trujące twych oczu spojrzenie... 
(Apollinaire Guillaume)



Jutro już październik a w moim ogrodzie rośliny zachowują się jakby była pełnia lata... Kwiaty kwitną z całą obfitością, a wszystko to dzięki słonecznej, ciepłej pogodzie... To, że od kilkunastu dni kwitną zimowity to nic specjalnego, to przecież ich pora... Kwiaty jednak utrzymują się  bardzo długo w pełnej krasie i jest ich... mnogość. Bardzo lubię zimowity chociaż są zapowiedzią nadchodzącej zimy... Są roślinami bardzo ozdobnymi i wieloletnimi... A kolejne  kwiaty jesiennej pory, to astry bardzo często nazywane Marcinkami... Na drzewach jeszcze mnóstwo jabłek a pod folią dojrzewają pomidory... Są jeszcze ogórki, zielona sałata... Dojrzewa groszek cukrowy... Na dowód, że zdjęcia są autentyczne zmieściłam gazetę "To & Owo".







Powoli z drzew opadają liście, inne się już żółcą, ogród bardzo powoli staje się szary, nijaki...Jednak  to dzięki słonecznikom nabiera on  jeszcze jaskrawości i ożywienia. Na dojrzałych zaś roślinach  ptactwo znajduje pożywienie...Swoje zadowolenie oznajmiają radosnym świergotem.




Zamieszczone zdjęcia pochodzą z wczorajszego i dzisiejszego spaceru po moim ogrodzie... Widzę, że kwitną jeszcze cynie, lwie paszcze, dalie... Prezentują się wspaniale... A to wszystko dzięki temu, że niema  i nie było przymrozków... I niech tak będzie jak najdłużej...






piątek, 28 września 2012

Winko jabłkowe...





W szczerym polu na ustroni
Złote jabłka na jabłoni,
Złote liście pod jabłkami,
Złota kora pod liściami.
Aniołowie przylecieli
W porankową cichą porę:
Złote jabłka otrząsnęli,
Złote liście, złotą korę.         
Teofil Lenartowicz



Pierwsze jesienne dni obdarzają nas wspaniałą słoneczną pogodą... Wszyscy,  kto ma ogrody  wie, że  jest to okres bardzo pracowity... Musimy spieszyć się ze zbiorem darów, a w tym roku jest ich wyjątkowo dużo... W sadach drzewa uginają się od obfitości śliw, jabłek, gruszek...





I w moim ogrodzie owoców są  znaczne ilości... Trudne do przerobienia... Kiedy w sierpniu byliśmy w Normandii, zasmakowaliśmy w cydrze, bardzo delikatnym, napoju niskoalkoholowym... Cydr jest bardzo popularny w tym francuskim regionie... Zawartość alkoholu wynosi od  2 - 7 %, Wczoraj zerwałam dwa kosze jabłek i zabrałam się do robienia winka jabłkowego... Myślę, że będzie dobre... Jak będzie smakować, poinformuję...


środa, 26 września 2012

Opactwo benedyktyńskie na Górze Oliveto...


Kiedy się czegoś mocno pragnie, to cały wszechświat działa potajemnie na naszą korzyść...
Paulo Coelho





Dzisiaj kolejna wizyta w Opactwie Monte Oliveto Maggiore w Toskanii... Długa aleja cyprysowa prowadzi nas do jednego z trzech klasztorów... Tutaj znajdują się wyjątkowe arcydzieła renesansowe, freski namalowane przez dwóch malarzy... Część z tych fresków namalował Luca Signorelli,  jednak większość tych tych dzieł stworzył Giovanni Antonio Bazzi, nazywany Sodomą... W okalającym wirydarz korytarzu znajdują się na czterech ścianach klasztornych wyjątkowo duże,  bardzo cenne i piękne arcydzieła... Z dziedzińca okalającego krużganki, pada  światło na wspaniałe obrazy ukazując  ich piękno... Freski Signorelli'ego są spokojne i przedstawiają epizody z dojrzałego okresu życia świętego Benedykta... Sodoma, malował świętego Benedykta od najmłodszych  lat jego życia... malował świętego... Patrząc na jego freski moim zachwytom nie było końca... Świetnie operował lirycznym nastrojem, grą świateł i subtelnym modelunkiem...







Freski powstawały w latach 1497 - 1508, a jest ich 36 . Na jednym z fresków Sodoma przedstawił samego siebie... Jest to mężczyzna około 30 -letni, elegancko ubrany, wsparty na mieczu... Freski Sodomy są trochę ekscentryczne, złośliwe... Często ukazuje zwierzęta którymi się lubił otaczać... Są tutaj psy, koty, borsuki, kury a może kruki, które nie są czarne... Często pustelników ukazuje z długimi, dużymi nosami... Na jednym z fresków namalował konia bez przedniej nogi... W swym malowaniu był bardzo dokładny, szczegółowy...Pokazuje wiernie naturę, detale stroju kobiecego, detale wiejskiego zajazdu, toskańskie krajobrazy...








Opactwo Monte Oliveto Maggiore, położone jest na odosobnionym wzgórzu wśród sosen, cyprysów, gajów oliwnych, w krajobrazie, który zachwyci każdego... Sam klasztor jest duży, okazały, z czerwonej o ciekawym odcieniu cegły... A wnętrze klasztoru skrywa najwspanialsze dzieło renesansowe Włoch... To niezwykłe miejsce polecam odwiedzającym Toskanię... Będą oczarowani tym co tutaj zobaczą...