piątek, 16 listopada 2012

Alkmaar, stolica żółtego sera...Holandia






 
Ludzie wybierają różne drogi, szukając szczęścia i spełnienia;
to, że nie spotykasz ich na swojej drodze, nie znaczy, że błądzą.
Jackson Browne






Wielokrotnie mówiłam, że jestem zauroczona Holandią... Ten kraj najczęściej kojarzy się z wiatrakami, tulipanami, serami i chodakami... Zapominałam wspomnieć, że to idealny kraj dla rowerzystów, kraj wspaniałych śledzi matias, piwa i czekolady... Ponieważ  zaliczam się do smakoszów sera  postanowiliśmy odwiedzić jeden z takich rynków... W tym kraju istnieją  cztery bardzo ważne, stare  z tradycjami rynki w: Hoorn, Gouda, Edam i Alkmaar... Dopiero podczas  trzeciego wyjazdu do Holandii udało się nam  pojechać do Alkmaar...  Stolica żółtego sera, to bardzo piękne, zabytkowe miasto o 1000 letniej historii...  Alkmaar znajduje się w typowym krajobrazie holenderskiego polderu... Stare Miasto otoczone jest fosą zwaną "singel".







Otóż w sercu tego miasta, od 600 lat od maja do września w każdy piątek od godz. 10 - 12,30 odbywa się unikatowy spektakl, który przyciąga tłumy turystów z całego świata... To co oglądamy na Waagplein, to prawdziwa sztuka, to artystyczny balet z ogromnymi kręgami sera, które ułożone są na specjalnych nosidłach...  Przewoźnicy sera noszą tradycyjne stroje w białym kolorze, na głowach mają słomkowe kapelusze z kolorowymi wstążkami... W spektaklu biorą udział cztery grupy, cechy...  W skład każdego wchodzi 7 mężczyzn, z liderem na czele... Cechy mają swoje kolory; żółty, czerwony, zielony, niebieski.









Sery przystrojone zielonymi gałązkami, ułożone są na ogromnym placu... Handlowcy i inspektorzy określają jakość sera, negocjuje się ceny... Kiedy dochodzi do zawarcia transakcji sprzedający i kupujący przybijają ręce na zgodę... Sery zanoszone są do Waag... Tam są ważone przez zaprzysiężonych mistrzów...Wokół Waagplein ustawione są proste stragany... Tutaj sprzedaje się tradycyjne holenderskie wyroby... Panie sprzedające sery ubrane są w tradycyjne stroje ludowe. Mają kolorowe sukienki z fartuszkami a na głowach obowiązkowo czepki... Wyglądają prześlicznie... W wielu miejscach spotykamy Holendrów, ubranych w regionalny strój... Będąc w Holandii po prostu nie można nie kupić wspaniałego gatunkowo sera niderlandzkiego... A jest w czym wybierać i  muszę przyznać, że bardzo trudno zdecydować się...







A gdy trochę zgłodniejemy należy spróbować przepysznych naleśników Pannenkoeken z syropem, wyglądają inaczej niż nasze... Są cudowne, rozpływające w ustach... W małych sklepikach sprzedawane są przepysznie przyrządzone śledzie, makrele, łososie, węgorze... wkładane w bułkę. Jak smakują? niebo w buzi, pychotka...






Można godzinami spacerować po wąskich uliczkach... Co krok zatrzymywać się  na kawę i fenomenalną czekoladę... Tutaj chyba każdy jest zrelaksowany ponieważ  wszędzie otaczają nas pogodni, uśmiechnięci przemili i bardzo uprzejmi Holendrzy... I wiele razy słyszę: take it easy - nie przejmuj się... Ja nie przejmuję się, ja jestem szczęśliwa, że mogę tutaj być...



Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie...


79 komentarzy:

  1. Ciekawe ,
    że ich sanepid nie ma pretensji do sprzedaży na świeżym powietrzu.
    Pięknie to wszystko wygląda i apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że niema pretensji. To wszystko jest dla ludzi.
      To jest normalny kraj.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ślicznie pokazałaś atmosferę miasto i opisałaś "serową" imprezę. Bardzo lubię sery i z pewnością miałabym problemy z wyborem najlepszego, bo wszystkie są pyszne. Ja byłam sporo temu w Edamie i też mi się tam podobało. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mieliśmy pojechać do Edamu, ale tam jest targ chyba we wtorek a my mieliśmy inne plany. Ja też uwielbiam sery.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. how very quaint! and i love cheese!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wonderful pictures from your fine country, it's so fun to see the mood and images from other cultures.
    Good weekend from Marit of Norway.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I am very glad that you visited my blog.
      Have a nice weekend.

      Usuń
  5. ŁUCJO :)
    Ale smakowity post , jak również ciekawy tyle wspaniałych gatunków sera :)
    Jeszcze chodaki niesamowite :)
    Ślę wieczorne pozdrowienia Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilono, od tamtejszych serów można dostać oczopląsu, a jakie pyszne...
      Przywieźliśmy duży zapas, niestety skończyły się dawno.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. So Nice Holland!!......love your post!! .....have a Nice weekend.....love Ria...xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ria, the Netherlands is beautiful.
      Thank you.

      Usuń
  7. Great photos, again and again! You take so many great pictures from all over Europe. Have a nice evening!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marit, I love my country and I post pictures, but I also love Europe.
      Regards

      Usuń
  8. Wonderful! Colorful and interesting photos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brigitta!
      The Netherlands is a beautiful and colorful.
      Regards

      Usuń
  9. Thank you for the tour of this charming place. I love cheese so I'd have to sample a lot of the wares. I love the windmill in the first shot and also the sailboat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carver, cheeses are the finest ... Hundreds of types!
      They are delicious.

      Usuń
  10. Po co takie posty piszesz i apetyt ludziom robisz? Polskie, żałosne naśladownictwo, nie ma z żółtymi serami nic wspólnego. Prawie;) Czy w Holandii solone śledzie też się rozłażą po wymoczeniu? Uciekam stąd, bo już zaczynam gderać. Jedyne czego holendrom nie zazdroszczę, to język. Ale jak się człowiek przyzwyczai. Stara architektura wciąż ciągnie wzrok, nawet w Rydze można ją spotkać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie. Też tego nie rozumiem. Kupuje ser gouda a on teraz wiem, nie jest ani w 1/10 podobny do tego sera. Nie wiem czy śledzie słone się rozłażą. Oni mają cudowne matiasy, które rozpływają w ustach. Ewuś, a kawa czekoladki? tego się nie zapomina.
    Ja też zaczynam robić się zrzędą, bo u nas w jedzeniu jakby coraz więcej było chemii.
    O architekturze na razie nie wspominam. Wiesz, że na jej punkcie nam...słabość.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O święcie sera piszesz, to i ja kulinarnie nieco. Uwielbiam śledzie, lecz ostatnio, dostępne w Polsce, są zupełnie niejadalne. Przestaję cokolwiek rozumieć. Komu przeszkadzały śledzie solone z beczki? Komu przeszkadzały śledzie marynowane BEZ CUKRU??? Te ostatnio dostępne, są wyłącznie środkiem wymiotnym.
      Pa:)

      Usuń
    2. My też uwielbiamy śledzie. Spacerując cały dzień po Alkmaar zajadaliśmy się śledziami. Powiem Ci, że na drugie śniadanie kupowaliśmy sobie bułkę ze śledziem. Jest z dodatkami; cebulką, ogórkiem przypuszczam, że w curry...jego smaku nie potrafię opisać.
      Miód. Ostatnio czytałam, że śledzie ala matiasy są wybarwiane chemiczne. Oni już całkowicie przeginają pałę z tą chemią.
      Oczywiście, że przywieźliśmy kilka paczek śledzi, niestety nie można ich zbyt długo trzymać bo są bez konserwantów. Autentycznie.
      Co to znaczy jedzenie bez konserwantów, to jest prawdziwy smak, aromat. dzisiaj jedliśmy swoją szynkę.
      Pycha.
      Pa:)

      Usuń
    3. W sprzedaży detalicznej, "prawdziwe" śledzie nie istnieją;(
      :)

      Usuń
    4. Zgadzam się z Tobą. To jakieś wymoczki prawie niejadalne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Hehe nam wszystkim sery nie podchodzą :D Ale my, mężczyźni patrzymi dużymi oczami na wiatraki, a dziewczyny - na kwiatki :D Pozdrawiamy gorąco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego Wam nie podchodzą sery żółte? Wy nie lubicie, Evan też nie przepada?
      Czy to regionalne? Na wiatraki patrzycie, to to jeden maleńki na obrazku?
      Wyślijcie dziewczyny do Holandii ale ...w maju!
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Do miłośników sera nie należę i żadnego sobie nie przywiozłam. Mi również Holandia kojarzy się z wiatrakami i chodakami. Oczywiście chodaki przywiozłam i mam schowane w szafce z pamiątkami z podróży. Piękne zdjęcia i świetna relacja, miło było powspominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też za pierwszym razem przywiozłam chodaki.
      Zrobiłam z nich dekorację.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Precioso, feliz fin de semana. Besos.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow!!!!! Wunderschöne Fotos!!!

    Liebe Grüße und ein schönes Wochenende,
    Eva

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam te relacje z podróży , to nie tylko uczta dla wzroku ale również daje się wyczuwać smak i zapach miejsc , które odwiedzasz.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Dziękuję za ciekawe komentarze. Często korzystam z Twoich uwag.
    P.S. Część Berberów ma błękitne oczy dokładnie jak z tego powodu co niebieskoocy Polacy. To wszystko przez tych okropnych Wandalów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez Wandalów? Dotarli aż do Afryki?
      Może?
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Holandia jest cudowna, sery mają wspaniałe, szkoda, że w Polsce nie mamy takich tradycji, a przecież krowy jakby podobne i mleko też podobne dają. Byłem w Alkmaar, targ można znaleźć dosłownie po węchu. Wspaniałe doznania smakowe i zapachowe. Jestem serożercą. Szczególnie lubię sery pleśniowe, ale twarde też kocham (zarówno te długo jak i krótko dojrzewające). A nasze polskie sery... no cóż, te regionalne są całkiem OK, ale te robione metodą przemysłową to masakra. Jak zwykle Polakom najlepiej wychodzi oszukiwanie... to chyba jeszcze pozostałość po komunie. Ale serowy post cudowny :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, wolę nie myśleć co jemy:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Ja też jestem zauroczona Holandią i bardzo żałuję, że nasi znajomi już tam nie mieszkają. Byłam też na takim święcie sera. Cudowna spawa. Post przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ten kraj jest wyjątkowy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. ¸.•°✿⊱╮
    Fascinante!!!! Uma preciosidade.
    Bom fim de semana, amiga!
    Beijinhos.
    Brasil.
    ¸.•°✿⊱╮
    ✿ °•.¸

    OdpowiedzUsuń
  20. What a beautiful, quaint looking place! I would love to go there and wander about, and of course sample all that delicious looking cheese!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładne zdjęcia, które miały nas z Holandii.

    OdpowiedzUsuń
  22. podoba mi się Holandia ... i ich obyczaje...
    zastanawiam się jakbym wyglądała w takim ludowym ich ubranku ? hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, przypuszczam, że pięknie!
      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Narobiłaś mi smaku na ser Łucjo tym postem, oj narobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam takiego zamiaru. Chciałam pokazać ciekawostkę, tradycję.
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Wiatraki.. Nadają takiej magii :) No i jest to też kraj - depresja, poniżej poziomu morza hehe :) No tutaj podziwiam Holendrów za tą nieustanną walkę z żywiołem :) Naprawdę to kraj tęgich umysłów :) A sera żółtego nie uwielbiam, wole twarożek :D Wspaniale prowadzisz ten blog Łucjo, naprawdę świetna robota, i pewnie czasochłonna :) Dziękujemy wszyscy tu zebrani! :)
    Pozdrawiam gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evan, codziennie jem twarożek. Uwielbiam Holandię i cudownych Holendrów.
      Widzisz, prowadzę blog w wolnej chwili.
      Wygląda tak, jak wygląda.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  25. Piękne miejsce! Ja tam widzę małą Wenecję! :) Widzę, że lubimy to samo Łucjo! Chętnie pospacerowałabym takimi uliczkami a i z sera było by co wybierać. Pychotka! :) Dziękuję za super (jak zawsze!) wycieczkę! :) ciepłe pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oskko, czułabyś się jak ryba w wodzie.
      Ty uwielbiasz wodę i jej piękno!
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Alkmaar is a lovely place and is not far away from where I was born. I haven't bin theire a lot of years. Time to go back some day.
    Have a wonderful weekend Lucja-Maria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. And this interesting?
      Born near Alkmaar?
      This is fantastic!

      Usuń
  27. Un post fantastico, fotografie stupende, piene di colori fantastici, complimenti!! Mi ha colpito il trasporto del formaggio in barca, favoloso!!Un felice week end a te...ciao

    OdpowiedzUsuń
  28. Cheese and biking are two of my favorite things. You are lucky to have such a lovely place to enjoy them.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wybór serów niesamowity, też miałabym problem z jaki wybrać :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talibro, to tylko namiastka. Tam można dostać oczopląsu,
      A jakie pyszne...
      Pozdrawiam

      Usuń
  30. LUSIU - wszystkie zdjęcia są piękne ale to pierwsze jest tak malownicze że powiesiłabym sobie nad komputerem i co raz to spogladała w celu wyciszenia emocji ... to zdjęcie emanuje takim spokojem, pewnością ż świat mimo gonitwy zawieruchy dziwnych zdarzeń, trwa w posadach i trać będzie a nasze losy jak ziarna albo jak ryby dobre są, gdy innym dobro dają ... ech - coś dzisiaj mam taki refleksyjny nastrój ... pozdrawiam niedzielnie Lusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Haniu, a ciągle mam przed oczyma ten przepiękny kraj i wspaniałych zawsze uśmiechniętych, służących pomocą ludzi.
      Inna to społeczność.
      Pozdrawiam

      Usuń
  31. jantoni341.bloog.pl17 listopada 2012 13:53

    Dość dawno odwiedziłem Holandię jako trener lekkiej atletyki,
    ale od pierwszego dnia jeździłem wypożyczanymi rowerami
    i zaszokowała mnie uprzejmość kierowców samochodów,
    którzy w każdej sytuacji ustępowali rowerowi pierwszeństwa
    przejazdu.
    Pozdrawiam
    LW
















    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilość rowerów w tym kraju jest oszałamiająca.
      Chociaż widziałam przypietą samą ramę do mostu...
      To mały kraj... gdy tutaj jesteśmy nie korzystamy z rowerów.
      Można je wypożyczyć w wielu miejscach.
      Pozdrawiam

      Usuń
  32. Fundujesz nam fajne wycieczki. Często oglądam zdjęcia z różnych miejsc w internecie i te nie są mi całkiem obce. Internet, to świetna rzecz, można podróżować wirtualnie i oglądać fotografie. Serdecznosci na DOBRY WEEKEND.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też potwierdzam, internet to wspaniała rzecz.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  33. Piękna ta Holandia,ale mnie się żle kojarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam perypetie, jakie miała Twoja córeczka.
      Pozdrawiam

      Usuń
  34. O, mój Boże!!! Ale bym chciała tam się znaleźć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimorodku, jeżeli bardzo mocno wierzysz, to wiedź, że marzenia spełniają się!
      Pozdrawiam

      Usuń
  35. Kiedyś znajomy 60- letni Holender, Peter, którego uczyłam języka polskiego, przywiózł mi w prezencie poza kilkoma gałązkami storczyków również kawał żółtego sera. Jednak mi nie smakował, bo był niesamowicie twardy i miał dziwny smak. Możliwe, że kupił taki, który jemu smakował, a niekoniecznie innym.
    Zazdroszczę Ci, że masz tyle czasu, ochoty i pieniędzy do tak częstych krótkotrwałych wyjazdów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten wyjazd nie był aż tak krótkotrwały. W sumie 12 dni.
    Ochotę na wyjazdy to my mamy zawsze i wciąż.
    I ciągle nam mało.
    A ser twardy, to może Parmezan, albo Grana Padano, chociaż to nie holenderski.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. They do like their cheese! Your photos are as lovely as paintings.

    OdpowiedzUsuń
  38. wow... thanks for a great trip...
    funny wooden shoes))

    xoxo, Juliana | PJ’ Happies :) | PJ’ Ecoproject

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The shoes are very interesting, called clogs.

      Usuń
  39. Obrazy jak nie z tego świata, raczej z bajki. Jakże to wszystko jest zbliżone do natury. Prawdziwe żółte sery, długodojrzewające i tradycyjną formą sprzedaży.Miasteczko urocze w słodkich kolorach. Czyta się Twój wpis lepiej aniżeli przewodnik. Dzięki za przyjemne doznania przy lekturze Twojego posta.

    Pozdrawiam

    Ahoj!

    OdpowiedzUsuń
  40. Holandia kojarzy się mnie,jako bajeczna kraina,w której mieszkają bardzo życzliwi ludzie.
    Ech te sery,skosztowałabym ich wszystkich:))
    Piękne fotki.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.