środa, 17 października 2012

Zamek Amboise...Francja.




Są takie chwile w życiu każdego człowieka, od których nawet pamięć ucieka. 
Lecz są też chwile, dla których trwania, warto poświęcić wieki czekania...


Wczorajsza  bardzo nieprzyjemna i na dodatek deszczowa  pogoda sprawiła, że wróciły sierpniowe wspomnienia z gorącej Francji... W drodze do Tours, postanowiliśmy zobaczyć jeden z zamków położonych nad Loarą... Już z daleka zobaczyliśmy na wysokim cyplu skalnym, majestatyczny zamek królewski Amboise...




Nad miasteczkiem i Loarą górował zamek Amboise.... Kamiennym, łukowatym Pont du Marechal Leclerc, wjechaliśmy do Amboise prześlicznej miejscowości położonej na lewym brzegu rzeki... Stare Miasto niezwykle urokliwe, mające swoisty klimat i zachwycającą  architekturę... Większość zabytkowych domów zbudowana jest metodą szachulcową, z łupkowymi, szarymi dachami... Uliczki mimo, że bardzo wąskie, to toną w ogromnych ilościach różnorodnych kwiatów i ustawionych wzdłuż nich kawiarnianych stolików... Z przerażeniem patrzymy na tłumy turystów... Ale im bardziej uliczka wznosi się w pobliże wzgórza,  ludzi ubywa...





 Pokonujemy dosyć strome podejście... Powoli, zza kwiatów zaczyna wyłaniać się wyjątkowy zamek... To właśnie przy jego budowie zostały  po raz pierwszy  wprowadzone elementy stylu włoskiego...




Moją uwagę przykuły delikatne kwiaty... Niestety, nie mam pojęcia jak się nazywają...  Wkleiłam z nimi drugie zdjęcie... Może ktoś je rozpozna i poda nazwę tych pięknotek...To Gaura lindheimeri, nazwę poznałam dzięki Gabi.
Gabi, bardzo dziękuję.



 
W IX wieku powstaje pierwsza średniowieczna twierdza, która kontroluje tutejsze tereny... W XV wieku przechodzi w posiadanie wicehrabiego, Ludwika z Amboise... Ten jednak za spiskowanie przeciw królowi zostaje skazany na śmierć...  Zostaje jednak ułaskawiony, ale musi zrezygnować ze swojego zamku... Przejmuje go król Karol VII, ojciec Karola VIII. Karol VIII zafascynowany jest włoskim renesansem... To za jego czasów zamek osiągną swą świetność... Dwa główne budynki tworzące kąt prosty, fantastycznie pokazują przejście między stylem późnego gotyku...  Jest to tzw. skrzydło Karola VIII i znajdujące się w przedłużeniu murów obronnych... Zamek przechodzi kolejną ewolucję w stylu  renesansu i jest to  skrzydło Ludwika XII i Franciszka I.

    Karol VIII

   Ludwik XII

 
                                      
                                                                                                Franciszek I
 

Rezydencja królewska jest domem dla prestiżowej gotyckiej kolekcji i świetnych, renesansowych mebli... Zamek zachował swój średniowieczny rodowód... Muszę przyznać, że wzbudził moje zainteresowanie... W wewnątrz podziwiałam apartamenty z epoki renesansu... Jest wyposażony w  meble,  w porcelanę, szkło, dzieła sztuki...  Wnętrza przyozdobione są mnóstwem kwiatów... W komnacie Henryka II podziwiamy liczne arrasy, meble, misterne łoże... W przedpokoju, franciszkański kominek renesansowy...


 Na uwagę zasługuje gabinet Ludwika -Filipa z licznymi portretami... Urządzony jest zgodnie z obowiązującą modą... W sypialni zaś, możemy zobaczyć meble w stylu empire; sekretarzyk, stoliczek, komodę, łóżko, krzesła i oczywiście liczne obrazy i portrety...  Leonardo da Vinci zostaje zaproszony do Francji przez Franciszka I w 1516 r... Miał wtedy 64 lata. Przyjechał ze swym najsławniejszym obrazem, Moną Lisą.  Swój czas poświęcał przede wszystkim na rysowaniu i nauce, szczególnie z dziedzinie kanałów, architektury. Zmarł trzy lata później. Zgodnie ze swoją wolą został pochowany w zamku w Amboise w kaplicy św. Huberta...Zamek otacza romantyczny park, przypominający toskański pejzaż...





64 komentarze:

  1. Oj, tak, Łucjo, jest co wspominać, bo wycieczka piękna. Gotyk, renesans, style wyjątkowo interesujące.
    Bardzo ładne ujęcia... ciekawa jestem jak nazywają się te białe kwiatki ma piątym zdjęciu, są śliczne, takie delikatne:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, nie znam ich nazwy. Jednak we Francji są powszechne.
    Rosną prawie na każdym klombie. Mnie również zachwyciły.
    Miałam nadzieję, że gdzieś wypatrzę dojrzałe nasionka. Jeszcze nie było.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, to podobnie jak ja zbierasz nasionka:)). Szkoda, że nie znasz nazwy tej rośliny. Może ktoś z komentujących nam ją poda.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Wkleiłam drugie zdjęcie. Mam nadzieję, że ktoś je rozpozna...
      Akwamaryno, przypuszczam, że takich zbieraczy jak my jest wielu.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  3. Jak ja kocham takie miejsca! Miejsce bajeczne. Zachwyciły mnie wnętrza! Piękna wycieczka! U Ciebie zawsze dużo "zwiedzę" :) dziękuję Ci za wspaniałą wycieczkę! Pozdrowienia zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Oskko!
    Wiesz, że jestem zamkową maniaczką, kocham takie miejsca...
    Wielokrotnie mam wrażenie, że po komnatach przemyka się cień...jakiegoś króla, markizy...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Such beautiful photographs!
    I especially love the 5th one here.
    Such a fantastic composition.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisa, these flowers are very beautiful.
      Delicate.
      I also like.
      Regards

      Usuń
  6. ŁUCJO
    Te Twoje wspaniałe wycieczki ,podszyte ciekawostkami oraz fascynującym opisem :)sprawiają że z przyjemnością zagląda się do Ciebie:)
    A teraz jak byś nawet miała blog o mrówkach też bym z przyjemnością zaglądała bo ŁUCJĘ szczerą i życzliwą znam tylko jedną :)
    Pozdrawiam Ilona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilonko, zaczerwieniłam się.
      Dziękuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. A wiesz, że nie miałam pojęcia, gdzie został pochowany Leonardo, jakoś nigdy nie przyszło mi to do głowy, aby sprawdzić. Wiesz, że za zamkami nie przepadam, ale ten wygląda bardzo ładnie; jest okrągły kształt (mój ulubiony), charakterystyczne stożkowate wieżyczki, i te ażurowe detale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, w kaplica św. Huberta, to przepiękny gotyk.Poświęcę jej osobny post. A wiesz, że ten styl jest mi szczególnie bliski, bo związany jest z katedrami gotyckimi.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  8. Łucjo, pocieszę Cię, że mój blog też nie powinien istnieć :)
    Budowla fantastyczna i jak zawsze piękne zdjęcia. Tyle świata nam przybliżasz i po to są te nasze blogi, na pewno nie dla pieniędzy, jak twierdzą niektórzy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, miło usłyszeć od Ciebie takie słowa.
      Zastanawiam się dlaczego, tak nisko oceniali blogi?
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  9. Großartiger Bericht mit wunderschönen Fotos, sehr lesenswert...

    Lieben Gruß und Carpe Diem
    CL

    OdpowiedzUsuń
  10. Łucjo, ja to mam szczęście, przypominasz mi cudowne miejsca w których byłam. Pięknie go opisałaś i "obfotografowałaś". Bardzo ciekawe i śliczne jest zdjęcie wieżyczek za kwiatami. Miałam je w ogródku, nazwy nie znam, ale mi zmarzły zimą. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo, mam nadzieję, że ktoś je rozpozna.
      Może spotykamy się gdzieś w terenie?
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Hello Lucja,
    the great Leonardo deserve to live in a castle like this... constructions are magical, romantic and evocative. They are so beautiful that just drive me crazy. :D
    A big hug.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Welcome to Carolina!
      I'm also fascinated by Leonardo da Vinci!

      Usuń
  12. Kolejny piękny zamek nad Loarą poznałem dzięki Twojemu postowi. Pięknie opisałaś jego historię. Leonardo bywał również w innych zamkach nad Loarą, ale nie wiedziałem, że zmarł w Amboise. Czekam na tę kaplicę, uwielbiam gotyk.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Leonardo da Vinci bywał w zamku Chambord. Zaprojektował słynne schody.
      Ja wcześniej też sądziłam, że zmarł we Włoszech.
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Wonderful pictures! You are so clever to shoot photos.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podoba ten cytat z początku wpisu. Zamek robi niesamowite wrażenie nawet na zdjeciach, więc wyobrażam sobie, jak byłaś oczarowana. Tylko te tłumy turystów... Nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, już na wzgórzu zamkowym turystów prawie wcale nie było.
      Bractwo ciągnie do kawiarenek restauracji, lodziarni, kafejek...
      Zwiedzanie ...jest gdzieś z boku.
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Un très joli reportage photographique accompagné de jolis mots...
    Gros bisous

    OdpowiedzUsuń
  16. Mieliśmy świetną wycieczkę zdjęcia i teksty Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Brak mi słów, piękne zamczysko...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia, odkrywanie takich miejsc to wspaniała przygoda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejne piękne miejsce. I dodatkowo okraszone historią.Po obejrzeniu mam ogromna ochotę tam pojechać.Pozdrawiam i miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko!
      Francja, a właściwie każdy kraj ma wiele do zaoferowania. A zamki nad Loarą wszystkie są bardzo piękne.

      Usuń
  20. Ogromne to zamczysko, ale bardzo piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, to akurat nie jest takie wielki. Jest bardzo ładne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Z Toba mozna zwiedzic pol swiata!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękne zdjęcia cudownego zamku nad bajeczną Loarą.
    Nazwy kwiateczków nie znam, ale są śliczne!
    Też nie wiedziałam, że da Vinci jest tam pochowany - dzięki za tę ciekawostkę.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, ja wcześniej też nie wiedziałam, że Leonardo jest pochowany we Francji. Sądziłam, że we Włoszech.
      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Zamek przecudnej urody i historię ma bogatą. Mnie w jednakowym stopniu fascynuje roślinność, a Ty nie szczędzisz i takich fotografii. Miła wyprawa do Francji zostawiła wspaniałe wspomnienia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak większość zamków ma pogmatwaną, ciekawą historię.
      Poprzednia i ta wyprawa była bardzo miła.
      Dlatego chętnie wróciłam.
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Witaj
    Wszędzie można by znaleźć cudowne zabytki. Francuzi dbają o swoje, ale przy tym zbyt mocno kochają siebie samych.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, masz rację. Są przeświadczeni o swojej świetności. Ale nie tylko oni...
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Byłam :) Jeszcze w czasach aparatu analogowego. Dlatego z miłą chęcią powspominałam :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, to trochę dawno.
      Bardzo dziękuję za odwiedziny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Minimalistami to ówcześni królowie nie byli. Mogli poszaleć z zabudową. Zdjęcia przepiękne.
    Kwiatki delikatne, biało różowe, mają w sobie coś z fuksji ale nimi nie są.
    Sama jestem ciekawa co to może być.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, ten zamek jest jednym z mniejszych, ale równie pięknie wyposażony.
      Pozdrawiam

      Usuń
  27. WoW, what a beautiful place!! that reflection in the last image is gorgeous!!

    very pretty, delicate flowers as well!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękny jest ten zamek, a jego historia jak zawsze przeplata szczęście i nieszczęście...nic dziwnego, że Wielki Mistrz zakochał się w ty urokliwym miejscu. Piękne zdjęcia:)pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia Francji jest pogmatwana i bardzo ciekawa.
      A zamki nad Loarą prześliczne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  29. Jesteś zawsze piękna,Łucjo.Kuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubo, bardzo cieszę się, że już wróciłeś.
      Pozdrawiam

      Usuń
  30. piękna i pouczjąca wycieczka Łucjo ... dobrze, że mam chociaż mozliwość ujrzenia miejsc u Ciebie na blogu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, bardzo dziękuję.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  31. Noe så fantastisk!!!
    Og historien du forteller er virkelig interresant og lærerikt:)
    For noen flotte bilder du har tatt...kjenner nesten både blomsterduften og varmen:))
    Takk for at du kikker innom meg:))

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudo... a na 5 zdjęciu, za kwiatkami wygląda jak domek rusałki, a nie jak wielkie zamczysko :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Łucjo, jeśli dobrze widzę i wzrok mnie nie myli, :))) to jest to Gaura - Gaura lindheimeri... są też i w różowym kolorze.
    To roślina wieloletnia, ale krótkowieczna.... wytwarza jednak sporo samosiewu i w ten sposób można mieć co roku nową roślinę... zdecydowanie nie lubi przesadzania.
    Jej kwiaty są delikatne i wydaje mi się że lepiej prezentują się właśnie takie młode rośliny.
    Zdjęcia jak zwykle rewelacyjne !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałabym kiedyś doświadczyć, jak toczyło się życie w takim zamku, jak ludzie odnosili się do siebie, czy byli szczęśliwi. NIby wiemy dużo o życiu w tamtych czasach, ale co kryły ich serca? Wspaniałe miejsce, rozmarzające :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.