wtorek, 1 maja 2012

Tęsknota za zapachem czeremchy...



w kwiatach czeremchy
odurzony zapachem
mój szalony gniew
osunął się na kolana...

...i szybciej niż płynie woda
wziąłeś moje ręce
i skrępowałeś je pocałunkami

a potem była czeremcha
i czeremcha
patrzyła...           
(Halina Poświatowska)


Maryś... pamiętam.
Bardzo tęskniłaś za zapachem czeremchy... Nie mogę Ci ofiarować ogromnego bukietu z gałązkami cudownie pachnącej czeremchy... Mam nadzieję, że chociaż troszeczkę wynagrodzą moje zdjęcia... Poczuj jej upojny zapach... Wirtualnie  spaceruj między kwitnącymi, majowymi krzewami....


Dzisiaj jest 1 maja... Zatem w tym dniu witamy Maję, najpiękniejszą nimfę... Jedną z siedmiu córek Plejone i Atlasa... Swą urodą oczarowała...Zeusa, który zdradził z nią, swoją żonę Herę...  Z nieprawego łoża zrodził się Hermes... Grecka i rzymska bogini Maja, była patronką wiosny, rodzącej się przyrody, płodności, pomyślności...  To od bogini Mai, prawdopodobnie miesiąc maj otrzymał swą nazwę...


Teraz w najpiękniejszym miesiącu maju, możemy podziwiać obficie kwitnące czeremchy... Zakwitły również w moim Małym Lasku...  Jakże one cieszą moje oczy... Krzewy lub drzewa rosnące w naszym kraju, to czeremchy zwyczajne...  Są to niezwykłe rośliny, o pięknej owalnej koronie... Ich białe, drobniutkie kwiatki są zebrane w podłużne, zwisające grona... Kwiatostany oblepiają cały krzew, czyniąc go przepięknym elementem dekoracyjnym... A kwiaty, oszałamiająco pachną... Ależ ja lubię tą duszącą woń... Niektórzy uważają, że czeremcha niezbyt przyjemnie pachnie...  Mnie zawsze zachwyca...




Czeremchy rosną na skraju lasów, często nad brzegami strumieni, potoków... Białe krzewy są ozdobą niższego piętra drzewostanów... Czeremcha znana jest od niepamiętnych czasów... Po staropolsku często nazywana jest - trzechą... A kiedy dojrzewa, jej owoce są czarne, kuliste o charakterystycznym, słodkawo-cierpkim smaku... W ubiegłym roku bardzo obrodziła i na próbę zrobiłam tylko o,5 l nalewki...czeremchówki... Była przepyszna...  A jeden kieliszeczek wypija się tak miło...W tym roku zrobię już więcej...


43 komentarze:

  1. Śliczne! :) Uwielbiam ich zapach, mmm... :) Pozdrawiam!


    www.kasia91.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo mi miło, że też lubisz zapach czeremchy...
      Dziękuję za odwiedziny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ależ - poczułam w tym całym fotograficznym oddaniu prawie ich zapach! Jesteś niesamowita z tą wiedzą! Nie miałam pojęcia o staropolskiej nazwie, ani tym bardziej o nalewkach ♥ A swoją drogą komu, jak nie wielbicielowi tych kwiatów i drzew jej smak by odpowiadał... Łucjo Kochana, dziękuję tym bardziej, że majówkę spędzam pracowicie (jak wszystkie dotąd hihi) Jesteś WSPANIAŁA Całuję :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś, przecież marzyłaś o zapachu czeremchy?
      Sądzę, że i naleweczkę polubisz...
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. bardzo... nawet nie wiesz jak za nim tęsknię - dawno go przy mnie nie było, a przywołuje tak piękne wspomnienia!!! ♥
      Tak myślę, będę musiała przygotować ;)))

      Usuń
  3. Judyta,room23a...1 maja 2012 18:20

    Takie kwiaty to balsam dla moich oczu,kiedy u nas deszcz i deszcz...Czy to Twoj kolejny blog?:)
    pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judyto, pakuj książki, wsiadaj w samolot i wracaj do kraju...
      My mamy przepiękną, słoneczną pogodę.
      Termometry pokazują 31 st C.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nigdy nie widziałam kwiatów czeremchy w naturze. Szkoda:) Udane zdjątka:)))
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, sądzę, że widziałaś, lecz nie wiedziałaś, że to jest właśnie czeremcha.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Czeremchę widziałam wielokrotnie, ale już po przekwitnieniu, latem.
      Pa:)))

      Usuń
  5. http://iwmali.bloog.pl1 maja 2012 19:08

    Wow za dziesiątym razem udało mi się wejść na Twoją notkę, ciekawe czy wejdzie mój komentarz. Ja również uwielbiam jej zapach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko,tak się cieszę, że mimo tych koszmarnych wejść...
      Próbujesz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. :) Zapach czeremchy, to zapach wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, zgadzam się z Tobą !!!!!
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Dzień dobry Łucjo-Mario:)
    Jak u Ciebie cudnie, czeremchowo, kwiatowo, majowo... Zdjęcia tak doskonale oddają naturę i czar kwiatów, że zaniemówiłam z zachwytu... gratuluję przepięknych ujęć i ciekawego komentarza.
    Uwwwielbiam zapach czeremchy i mam piękne, osobiste wspomnienia z jej kwitnieniem.
    Zaciekawiłaś mnie tą czeremchówką. Ja mam w swoim ogrodzie spore drzewko czeremchy amerykańskiej, której ciemnogranatowe owocki uwielbiają ptaki. Co zostało z tej ptasiej biesiady, w zeszłym spożytkowałam na nalewkę. Była pyszna... :)
    Nigdy zaś nie robiłam nalewki z owoców dzikiej czeremchy; zainspirowałaś mnie. A może zechcesz podać przepis, jak to robiłaś? Będę wdzięczna...
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za piękno.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na czeremchókę zamieszczę u Ciebie.
      Ja też nie obrywam wszystkich owoców. Ptaki też muszą coś dostać.
      Mają jeszcze czarny bez, jarzębinę, słoneczniki....
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Prześliczne zdjęcia. Czeremcha to wiosna! Po prostu:))) Podasz przepis na tę nalewkę? Miłego wieczorku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,już podaję.
      Zrywam 1 kg dojrzałych owoców czeremchowych.Przez trzy dni umieszczam je na ścierkach w miejscu przewiewnym.
      Przebrane owoce wkładam do słoja, przesypując 0,5 kg cukru. Zalewam 1 l wódki ( nie spirytusu). Słój zakręcam. Zostawiam go w ciemnym miejscu na dwa miesiące.
      Potem przez poczwórną gazę, filtruję. Przelewam do butelek. Zakręcam...
      Niestety, gotowa jest dopiero po 5 miesiącach...
      Warto jednak tak długo czekać...

      Usuń
  9. Ilekroć widzę czeremchę i czuję jej zapach, przypomina mi się wiersz rosyjski: "Czeromucha duszistaja wiesnoju razcwieła i wietwi zołotistyje kak kudry razwieła". Gdy jedziemy na naszą działkę, przejeżdżamy nie tylko obok krzewów czarnego bzu, ale też czeremchy.
    Pokazałam mężowi fragment o czeremchówce, ale on stwierdził, że zrobi aroniówkę jak w ubiegłym roku.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, czy mąż robił wino z kwiatów czarnego bzu ?
      Jest wspaniałe, delikatne, a schłodzone...to prawdziwa pychota.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Ale mi zapachniało czeremchą. Uwielbiam te malutkie i śliczne kwiatuszki. *** Prośbę spełniłam,"instrukcję" :-) napisałam i mam nadzieję, że Leontien dostanie kolejne kwiaty.Zrobiłam to dopiero teraz, bo byłam w ogródku. *** Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo, bardzo dziękuję...
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  11. Aż zapachniało, ja lubię zapach czeremchy. Może w tym roku nastawię nalewkę z jej owoców, przepis zapisuję :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talibro, Ty znawczyni nalewek, ja próbuję z wszystkiego, nawet ze świeżych ogórków...
      Pozdrawiam wioseno-słonecznie

      Usuń
  12. Lubię zapach kwiatów czeremchy. Owoców też spróbowałem. Prosto z drzewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem mile zaskoczona, wszyscy lubią zapach czeremchy, więc skąd opinia, że wydziela nieprzyjemną woń ?

      Usuń
  13. Witam serdecznie:))) Jak ja lubię czeremchę:))) i jej zapach także, bo kojarzy mi się z majem i wspomnieniami:) W czasach studenckich z koleżanką posadziłyśmy czeremchę a kilka lat później otrzymałam od niej tomik poezji z dedykacją: "W imię kwitnącej czeremchy..."
    Bardzo Ci dziękuję za ten piękny wpis i zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki tomik poezji, to coś wspaniałego...Jeszcze z dedykacją od Przyjaciółki?
      To ja dziękuję za odwiedziny i za pamięć...

      Usuń
  14. Mam czeremchę koło domu i nawet teraz czuje jej zapach. Pięknie to wszystko opisałaś.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę doczekać się kiedy zakwitnie.
      Cudownie pachnie i pięknie wygląda...
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Łucjo-Mario, co ty robisz, że kusisz takimi zapachami. Są wprost obłędne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, to nie ja...to wiosna, wiosna nasza kochana!!!!

      Usuń
  16. Piękne zdjęcia, fantastyczne kwiaty, dużo optymizmu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona Milo, bardzo dziękuję...
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. KAMILA MOTYL2 maja 2012 10:22

    witam i pozdrawiam cmok piękny czas na maj super słońce i pozdrawiam kama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowny Motylu, witam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za odwiedziny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Kiedy kwitną czeremchy to wiosna jest już w pełni.
    No, nie jestem przekonana do tego co napisałaś o maju.
    Skłaniam się raczej do polskiego pochodzenia tej nazwy.
    Maić to znaczy ozdabiać kwiatami i zielenią i to mi bardziej pasuje.
    Ale... wszystko jest możliwe.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolanto, ja też przychylam do tej polskiej nazwy -maj, od majenia.
      Łacińska nazwa maja to MAIUS - od bogini Mai..
      Najważniejsze, że to najpiękniejszy miesiąc....
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Beautiful to see trees in full bloom. Great shots. Thank you for your kind comments on my blog.

    OdpowiedzUsuń
  20. Thank you..
    It made for beautiful photos.

    OdpowiedzUsuń
  21. Odnalazłem Twój blog. I od razu poczułem zapach czeremchy. Kilka dni byłem poza domem. I Blog był martwy.Wróciłem i trochę nowych zdjęć zamieściłem z niedalekich podróży. Pozdrawiam serdecznie Edward

    OdpowiedzUsuń
  22. Odnalazłem Twój blog. I od razu poczułem zapach czeremchy. Kilka dni byłem poza domem. I Blog był martwy.Wróciłem i trochę nowych zdjęć zamieściłem z niedalekich podróży. Pozdrawiam serdecznie Edward

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edwardzie, miło, że mnie odnalazłeś.
      Twój blog działa i to jest ważne.

      Usuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad.